Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Relacje z podróży > Trochę dalej

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 10.11.2018, 08:21   #1
consigliero
 
consigliero's Avatar


Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Rataje Słupskie
Posty: 1,675
Motocykl: T4R V6
consigliero jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 1 tydzień 6 dni 23 godz 25 min 11 s
Domyślnie Wycieczka do Wadi Rum

Nasza przygoda w Jordanii zaczęła się ciekawie. Po pobudce o 4 rano odprawie o 6 posiedzieliśmy chwilę w autobusie który miał nas zwieźć do samolotu, wróciliśmy do hali odlotów gdzie spędziliśmy 5 godzin czekając aż mgła zejdzie. Dopiero o 17 ruszyliśmy w kierunku Wadi Rum, zaczęło padać , przed nami w oddali widać błyskawice. Światła mojej daci logan, przepraszam renaulta logan praktycznie nie dają światła . Przy którymś grzmocie gasną latarnie przy drodze, atmosfera robi się grobowa. Po ujechaniu może 25 km widać zator na drodze gdy podjeżdżamy widać że samochody z przodu stoją w wodzie , część samochodów zawraca i próbuje objechać boczną drogą, No to my za nimi . Taka sytuacja jadę za tymi autami, na głównej drodze w tym momencie już jest rzeka, zaczyna się przelewać na naszą stronę . Kilka samochodów się przedarło ale dwa co bezpośrednio przed nami, widzę że walczą z naporem wody. Jedno zresztą szybko stanęło może tam było bezpieczne miejsce. Gwoli zobrazowania sytuacji, jest ciemno nie wiem jakie jest ukształtowanie terenu w pobliżu, teren wydaje się płaski a woda wali jakby tamę zerwało, widząc walkę poprzedzającego samochodu zatrzymuję się ale widząc wzbierającą wodę postanawiam się cofnąć po własnych śladach. Z przeciwnej strony jedzie jakiś kozak dając mi klaksonem i światłami znak żeby mu ustąpić, ani myślę widząc tylko do tylu pewniejszą stronę drogi. Cofam do momentu w którym znajduję jakimś cudem miejsce które woda omija , jest z przodu i z tylu a w tym miejscu sucho, natomiast na głównej drodze którą widzę po lewej woda dalej wzbiera i niesie śmieci z całej Jordanii. Jesteśmy głodni , dzwonię do Wadi Rum że raczej nie przyjedziemy na nocleg, potwierdza że lepiej przeczekać bo takich incydentów jest więcej . Widzę w światłach samochodu jak ludzie z tego auta na tym miejscu przed nami, ewakuują się brnąc w wodzie. Po dłuższej chwili decyduję że zawracam i próbuję pojechać w kierunku Ammanu. Z duszą na ramieniu obracam samochód i przebijam się przez potoki aż docieram na czystszy asfalt , pojawiają się służby, policja, karetki straż , nie widać żadnej koordynacji. Jadąc powoli widzę auto na drodze z którego wychodzi facet i po zatrzymaniu coś tam mówi dopiero po dłuższej chwili domyśla się że nic nie rozumiemy. Chwytam że chodzi o podwózkę do Ammanu dla 3 osób , wsiada on trzy kobiety i dziecko takie małe ale rozdarte. Uwierzyłem na słowo że da się jechać dalej i przedzieram się do przodu przez potoki i zwały naniesionego materiału. Zatrzymuje nas policjant , otwieram okno, dziecko wrzeszczy, on nic nie rozumie , ale Good evening, nasi Jordańczycy z tylnego siedzenia coś mu tłumaczą . W rezultacie facet biegnie obok samochodu sterując kierownicą przez otwarte okno , ja mam dodawać gazu lub hamować. Po drodze jeszcze jakaś awantura z kierowcą jadącym z naprzeciwka, muszę powiedzieć że zbyt dużego szacunku to policja chyba nie ma. W pewnym momencie nasz przewodnik ustawia nas na bezpiecznym miejscu i każe czekać. Facet z naszego auta, dzwoni, dyskutuje z policją w pewnym momencie podjeżdża autobus i wszyscy pasażerowie z naszego auta przesiadają się do niego, duży może więcej. Po 10 minutach udaje nam się odjechać w kierunku Ammanu . Jadąc widzimy na przeciwnym pasie jadące wojsko , chyba do pomocy. Kończymy dzień w jakiejś wiosce gdzie trafiliśmy do knajpy głównie z mięsem z rusztu. Trochę byłem skonsternowany bo knajpa w kolorach zielonych, tych religijnych, na dole sami faceci, ale głód zwyciężył i wchodzimy. Podskakuje taki kelner i pyta co chcemy zjeść, zgadzamy się na to co da. Zaprasza nas na pięterko sala familijna mówi, rzeczywiście widać nawet kilka kobiet , trafiła się nawet taka bardzo tradycyjna. Pyta nas co chcemy podpowiadając, kurczak, kebab , widzę jak jeden z jego kolegów niesie zupę to jeszcze zupa, yogurt , niech będzie jogurt. Przynosi za chwilę zupę , nie dość że to pierwszy gorący posiłek od 4 rano to jeszcze można ręce ogrzać, bo trochę nas przewiało, przelało i wyziębiło. Za chwilę przynosi mięso i kebab, do tego cebula i papryka z grila i takie naleśniki wysmarowane przecierem pomidorowym, stawia yogurt i butelkę wody. Pytam go o hotel a on że tu niedaleko 2 ulice stąd jest hotel, zaznaczył na to w goglach. Jedzenia było tyle że 2 kawałki kurczaka zostały zapłaciliśmy 6,5 jod, podjeżdżamy pod wskazane miejsce, o tym że to może być miejsce do spania świadczy tylko świecący się ganek i napis welcome. Dzwonię i po chwili pojawia się młody człowiek który gada po swojemu , pokazujemy że chcemy spać, pokazuje na stojące sofy i można się domyślić że mamy czekać. Przychodzi za chwilę z drugim, ten zostaje tłumaczem, pierwsze pytanie które pada brzmi , czy to jest moja żona. Później już jest z górki 30 Jod, niespecjalnie dyskutuję, dostajemy apartament , nie można powiedzieć że to wersal , trochę zapyziałe ale czysto, choć pod prysznic pójdę w klapkach. Pytam o śniadanie, a chcemy, no byłoby fajnie, dzwonią chyba do matki , uzgadniamy że o której będzie dla nich ok to i dla nas będzie ok, stanęło na 9 , jeszcze tylko administracja, podłącza skaner do gniazdka bo mają nawet coś ala recepcja . Samochód zaparkowany za bramą na dziedzińcu i idąc do pokoju młody wręcza mi jeszcze 2 butelki wody. Welcome to Jordan i raczej nie jeździjcie po zmroku.
Pozdrawiamy
__________________
BMW Club Praha 001
1.Nigdy nie polemizuj z idiotą. Sprowadzi cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
2.Czasami lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
consigliero jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.11.2018, 08:31   #2
matjas
Moderator
 
matjas's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: May 2008
Miasto: Brzezia Łąka
Posty: 4,870
Motocykl: R1100GS, K1100LT, XS850, KTM200EXC, WSK125 '70, Vespa PK70, Vespa PK125
matjas will become famous soon enough
Online: 1 miesiąc 3 tygodni 4 dni 7 godz 39 min 38 s
Domyślnie

Albo grubo albo wcale
__________________
K1100LT, R1100GS, XS850, CB650, KTM200EXC, Vespa K70, Vespa PK125, WSK125 '70

Experience is what you get when you don't get what you want.

Wszystkie swoje troski powierz Bogu - on i tak nie śpi całą noc.
matjas jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.11.2018, 09:47   #3
dzinks
 
dzinks's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Apr 2016
Posty: 445
Motocykl: CRF1000L
dzinks jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 1 dzień 16 godz 5 min 36 s
Domyślnie

Można powiedzieć ahoj przygodo
Będzie dalej?
dzinks jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.11.2018, 11:48   #4
wojtekk
Moderator
 
wojtekk's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Dec 2009
Miasto: Warszawa - Saska Kępa
Posty: 1,364
Motocykl: Były: TA, Yamaha Super Terene Xtz 750, DR 650 SE. Motocykla już będzie tylko w duszy.
Przebieg: 20 000
wojtekk jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 dzień 3 godz 11 min 44 s
Domyślnie

No Paaaaaaanie. Czyta sie
wojtekk jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.11.2018, 13:32   #5
tyran
Kiedyś R.T70
 
tyran's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: May 2014
Miasto: Częstochowa
Posty: 936
Motocykl: Była RD04
Przebieg: 120000+
tyran jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 3 tygodni 2 dni 17 godz 6 min 17 s
Domyślnie

Zaczynasz jak Hitchcock!
__________________
Crosstourer, XChallenge, Fantic301, pół gara bigosu.
tyran jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.11.2018, 21:45   #6
consigliero
 
consigliero's Avatar


Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Rataje Słupskie
Posty: 1,675
Motocykl: T4R V6
consigliero jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 1 tydzień 6 dni 23 godz 25 min 11 s
Domyślnie Wycieczka do Wadi Rum

No podobno w tym rejonie liczba ofiar sięga 11, w Petrze też był flash flood , wczoraj podobno ewakuowano 3700 osób i dzisiaj jest zamknięta.
Piszę podobno bo to media podają, co do zamkniętej Petry to dziś wszystkie atrakcje turystyczne oficjalnie nie pracują
Nasz logan dzisiaj przedarł się przez wczorajsze miejsce które okazało się niecką , bo za dnia widać, a ta boczna droga szła w górę, gdybyśmy wczoraj przejechali to miejsce to nocowalibyśmy w Wadi Rum. Cała droga do Wadi Rum w burzowych chmurach a po przyjeździe na miejsce okazało się że nie sprzedają wstępów bo oficjalnie jest zamknięta ze względu na opady, tylko gdy ma się rezerwację noclegów. Widać że trochę wody też tutaj się pojawiło ale przypominam że opad mógł być w sąsiedztwie a skutki gdzie indziej.
Jutro ma być podobno lepiej inshallach.


__________________
BMW Club Praha 001
1.Nigdy nie polemizuj z idiotą. Sprowadzi cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
2.Czasami lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Ostatnio edytowane przez consigliero : 10.11.2018 o 22:01
consigliero jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.11.2018, 23:16   #7
wojtekk
Moderator
 
wojtekk's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Dec 2009
Miasto: Warszawa - Saska Kępa
Posty: 1,364
Motocykl: Były: TA, Yamaha Super Terene Xtz 750, DR 650 SE. Motocykla już będzie tylko w duszy.
Przebieg: 20 000
wojtekk jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 dzień 3 godz 11 min 44 s
Domyślnie

... ostatnie zdjęcie xa 1000 słów...
wojtekk jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 11.11.2018, 20:20   #8
consigliero
 
consigliero's Avatar


Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Rataje Słupskie
Posty: 1,675
Motocykl: T4R V6
consigliero jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 1 tydzień 6 dni 23 godz 25 min 11 s
Domyślnie Wycieczka do Wadi Rum

































__________________
BMW Club Praha 001
1.Nigdy nie polemizuj z idiotą. Sprowadzi cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
2.Czasami lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
consigliero jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12.11.2018, 17:24   #9
zz44
 
zz44's Avatar


Zarejestrowany: Oct 2015
Posty: 123
Motocykl: nie mam AT jeszcze
zz44 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 22 godz 53 min 20 s
Domyślnie

Łał. Przygody jak u Indiany Johnesa
Zdjęcia niesamowite!
zz44 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.11.2018, 18:48   #10
consigliero
 
consigliero's Avatar


Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Rataje Słupskie
Posty: 1,675
Motocykl: T4R V6
consigliero jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 1 tydzień 6 dni 23 godz 25 min 11 s
Domyślnie

Indiana Jones, chyba był lepiej zorganizowany . Rezerwat Dana chyba dla nas porażka, podobnie jak Madaba, mount Nebo może być zwłaszcza jak jest widoczność.


















10767903760_IMG_2029.jpg
__________________
BMW Club Praha 001
1.Nigdy nie polemizuj z idiotą. Sprowadzi cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
2.Czasami lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
consigliero jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Wycieczka Pamir. olecki79 Umawianie i propozycje wyjazdów 3 09.06.2015 21:38


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:55.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.