Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Umawianie i propozycje wyjazdów

Umawianie i propozycje wyjazdów Masz już plan? Nie masz? A może szukasz kompana w podróży? Brak Ci koncepcji na długi weekend, wakacje? Szukasz plecaczka? Nikt nie chce jechać na Elefanta? Tu szukaj bratniej duszy...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 23.04.2019, 21:53   #21
muszel72
 
muszel72's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2018
Miasto: Borkowo/Gdańsk
Posty: 336
Motocykl: ATAS
muszel72 jest na dystyngowanej drodze
Online: 6 dni 16 godz 19 min 36 s
Domyślnie

Dzięki Chemiku. Nie byłem. W planach na przyszły rok👍
muszel72 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 23.04.2019, 23:32   #22
Fizolof


Zarejestrowany: Jun 2012
Miasto: Wrocław
Posty: 509
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Fizolof jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 1 tydzień 3 dni 15 godz 8 min 35 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał chemik Zobacz post
Mają rozmach skurczybyki!
Lepsza droga=> więcej sportowych motocykli => większa prędkość => więcej mandatów => więcej kasy na nowe drogi
Fizolof jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 24.04.2019, 06:12   #23
Emek
 
Emek's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: Aug 2015
Miasto: Scyzortown
Posty: 4,363
Motocykl: CRF1000L+CRF450X+DR650+SR500
Przebieg: 35000
Emek jest na dystyngowanej drodze
Online: 6 miesiące 1 tydzień 1 dzień 21 godz 20 min 35 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał paplanski Zobacz post
Co byś chciał po drodze zobaczyć? Po mojemu to tam nic nie ma. Będziesz tylko jechał i to nie wiadomo w jakich warunkach. Dostaniesz 3 dni ulewy i nawet ta męcząca droga stanie się masakrycznie przeyebana a nie tylko męcząca.
Odpuść. Chcesz na wschód jedź na UA lub spenetruj Białoruś. Jak na upartego ten rejon to po kiego grzyba do KAZ? Leć na Machaczkale i Derbent. Trasą 217 zrobisz dziennie w ciul kolosów nie przekraczając 120 km/h.
__________________
CRF 450X/ Yamaha SR 500/DR 650 - Dziadek
Emek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 25.04.2019, 06:00   #24
paplanski
 
paplanski's Avatar


Zarejestrowany: Dec 2018
Miasto: Ostrów lubelski
Posty: 54
Motocykl: RD07
Przebieg: 55445
paplanski jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 dni 22 godz 37 min 30 s
Domyślnie

Chciałem pojechaac do Kaz i taka trasa wydaje mi się w miarę sensowna.
Z 10 dni zrobiło mi się już 12.
Jeżdzę sam głownie dlatego że nie lubię się zatrzymywać, jak wsiadam na motocykl to zatrzymuje się tylko na tankowanie i czasami na jedzenie, choć też nie zawsze...
Nawet jak zatrzymam się coś zjeść, to robię to jak najszybciej i dalej w drogę.
Większość moich znajomych często się zatrzymuje, na papierosa, pogadać, na kawę a ja lubie jechać i jechać bez przystanków. Tak mam niestety...

Generalnie chciałbym zobaczyć Kaz i stepy oraz być w jakimś dużym rosyjskim mieście na paradzie zwycięstwa. W ubiegłym roku byłem w Moskwie i mega mi się podobało.
Przebiegi około 600 km nie wydają mi się czymś mega trudnym.

Wcześniej jeździłem trochę po Rosji i Ukrainie takim zestawem:
IMG_20180507_130741.jpg

Fotka zrobiona na trasie ze Smolenska do Moskwy.
Dużym minusem było tankowanie co max 2 godziny

Główne drogi są w miarę porządne i można się nimi sprawnie poruszać.
Jak macie jakieś propozycje w modyfikacji trasy to jestem otwarty na sugestie
paplanski jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 25.04.2019, 09:30   #25
Emek
 
Emek's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: Aug 2015
Miasto: Scyzortown
Posty: 4,363
Motocykl: CRF1000L+CRF450X+DR650+SR500
Przebieg: 35000
Emek jest na dystyngowanej drodze
Online: 6 miesiące 1 tydzień 1 dzień 21 godz 20 min 35 s
Domyślnie

Stary, to Twój wyjazd i jak droga jest celem i sprawia ci przyjemność to leć. Ważne żebyś był zadowolony. Zwróć jednak uwagę że przelot od Smoleńska do Moskwy trasą M1 jadąc GXRem ze zagiętą blachą to nie to samo co nawalanie tylu kilosów dzień po dniu ale da się. W tydzień dojechałem do Kanionu Szaryńskiego mając jeden dzień bez jazdy więc spokojnie dasz radę. Weź pod uwagę stratę czasu na przekraczanie granic. PL-UA/UA-RUS/RUS-KAZ i z powrotem. Dzień jak nic ci wyleci. Jak już gonisz do Atyrau to stamtąd zaledwie tysiaczek do Устюрт. Jak przegonisz szybko Rosję i UA to poważnie bym to rozważył tym bardziej że to jedno z niewielu ciekawych miejsc na tym obszarze.
No i piękne zwieńczenie podróży. Ale jak Pan uważasz. W każdym razie szerokości i powodzenia.
__________________
CRF 450X/ Yamaha SR 500/DR 650 - Dziadek
Emek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 25.04.2019, 19:08   #26
Luti


Zarejestrowany: Oct 2010
Miasto: Reszel
Posty: 112
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Luti jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 3 tygodni 1 dzień 23 godz 14 min 19 s
Domyślnie

Kolega "pieregończyk". Kumam bazę.
Trzymając się zajawki na "rosyjski świat" Osobiście wybrał bym nadbaltikę w tej konwencji. Opcje stepową zostawił bym sobie na wypadek pogody (opady)
Dlaczego?
Masz wizę wielokrotną. Przepycisz przez OK. Przy okazji polatasz po Królewcu. Zerkniesz na katedrę z perspektywy moskiewskiego prospektu, po czym wyjedziesz sobie mierzeją kurońską na Litwę (opłaty za przejazd. W sumie coś do 100pln).
Kraje Bałtyckie. Wedle uznania. Bogata siatka dróg. Podnudzisz się na krajówkach to odbijesz sobie na drogi drugorzędne. Znudzi się na asfaltach znajdziesz i szutry. Jak czasowo dobrze Tobie wyjdzie, możesz przepycić przez wyspy monsundzkie w Estonii (3promy), a potem wio na Piter.
Petersburg. Wiadomo temat rzeka. W zależności w jakiej konwencji i w jakim czasie. Oprócz objazdówki miasta, opcjonalnie możesz sobie oblecieć sprawnie jezioro Ładoga. Poza tym forumowy Herni gdzieś tam wrzucał namiar na bazę bajkerów. Zagadaj z nim, może więcej doradzi.
Powrót. Jak nie znudzą Ciebie zabytki, warto pewnie wpaść do Nowogrodu Wielkiego . Dalej przez Psków i wjazd na Łotwę ostatnim przejściem na FR/LV granicy.
Za przejściem od razu w lewo szutrami w znacznej mierze (ala Finlandia), choć niekoniecznie, na Krasław. Dalej Dyneburg (łotewskie Detroit ) i ogień na Wilno. Po drodze z siodła "podupadający" kurort w Jeziorosach.
Z Wilna jak w lekkim niedoczasie to powrót przez Ogrodniki, jak bez napinki to warto odfajkować Druskienniki i lasami przez Kopciowo do Polski przez szengeńską granicę.
Stepy.
Kazachstan odpuść. Opycisz sobie go w drodze na "stany".
Fajna jest natomiast opcja po południowej Rosji.
W Kałmucji znajdziesz klimat co to by załapać. Z dwa przeloty pod 200 km niczego. Na wschodzie bardziej dzikie, na zachodzie nieco zagospodarowane-uprawy.
Możesz powalczyć, co to by dojechać do dagestańskiego Derbentu. Poczujesz trochę muzułmańskiego świata. Zerkniesz sobie na miasto z murów twierdzy, wypluskasz się w Morzu Kaspijskim i heja do domu. Ok by było do Czeczeni górami wrócić, ale mimo, ze już tam w 80% pewnie asfalt to dobrze przyjąć, że 1-1,5 dnia stracisz vs. dzidy federałkami. Na powrocie możesz wjechać w Markowce na Ukrainę. Spod Słowiańska (fajne opcje noclegowe w pobliskim Świętogorsku) via Charków zasadniczo w kilkanaście godzin będziesz w domu.
Absolutny warunek. Królowa nie może klęknąc.
Parady zwycięstwa w zależności gdzie będziesz i w jakiej konfiguracji.
Opcja 1:
Wiadomo Petersburg, ale nieżle powinno być i w Królewcu, Pskowie
Opcja 2:
Biełgorod, Stalingrad (poza 9.V zwany Wołgogradem ), Astrachań, Elista Machaczkała, Grozny, Władykawkaz, Nalczyk, Piatogorsk, Rostów nad Donem, można by i spróbować Donieck bez ostentacji-jak przedrzesz się przez graniczne procedury na pewno ktoś doceni. Opcjonalnie Woroneż, Kursk.
Załączone Grafiki
Typ pliku: jpg Kałmucja.jpg (275.5 KB, 24 wyświetleń)

Ostatnio edytowane przez Luti : 25.04.2019 o 20:38
Luti jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 25.04.2019, 22:55   #27
paplanski
 
paplanski's Avatar


Zarejestrowany: Dec 2018
Miasto: Ostrów lubelski
Posty: 54
Motocykl: RD07
Przebieg: 55445
paplanski jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 dni 22 godz 37 min 30 s
Domyślnie

[QUOTE=Emek;634221]Stary, to Twój wyjazd i jak droga jest celem i sprawia ci przyjemność to leć. Ważne żebyś był zadowolony. Zwróć jednak uwagę że przelot od Smoleńska do Moskwy trasą M1 jadąc GXRem ze zagiętą blachą to nie to samo co nawalanie tylu kilosów dzień po dniu ale da się. W tydzień dojechałem do Kanionu Szaryńskiego mając jeden dzień bez jazdy więc spokojnie dasz radę. Weź pod uwagę stratę czasu na przekraczanie granic. PL-UA/UA-RUS/RUS-KAZ i z powrotem. Dzień jak nic ci wyleci. Jak już gonisz do Atyrau to stamtąd zaledwie tysiaczek do Устюрт. Jak przegonisz szybko Rosję i UA to poważnie bym to rozważył tym bardziej że to jedno z niewielu ciekawych miejsc na tym obszarze.
No i piękne zwieńczenie podróży. Ale jak Pan uważasz. W każdym razie szerokości i powodzenia.

Gsxr jeszcze stoi w garażu 195 koni, pacyfikuje wszystko co napotka po drodze, raz tylko mnie auto objechało i miałem przez to zrypane ze 2 dni,
ale nie było najmniejszych szans

Dobra rada z granicami. Jak się będzie dobrze jechało to Устюрт jest ciekawą opcją

Czy podróżując po Kazachstanie muszę mieć dodatkowe karnistry, jeżeli tak to 5 czy 10 litrowy?
Moja królowa na dynojetach lubi sobie wypić.
paplanski jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 25.04.2019, 23:21   #28
paplanski
 
paplanski's Avatar


Zarejestrowany: Dec 2018
Miasto: Ostrów lubelski
Posty: 54
Motocykl: RD07
Przebieg: 55445
paplanski jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 dni 22 godz 37 min 30 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał Luti Zobacz post
Kolega "pieregończyk". Kumam bazę.
Trzymając się zajawki na "rosyjski świat" Osobiście wybrał bym nadbaltikę w tej konwencji. Opcje stepową zostawił bym sobie na wypadek pogody (opady)
Dlaczego?
Masz wizę wielokrotną. Przepycisz przez OK. Przy okazji polatasz po Królewcu. Zerkniesz na katedrę z perspektywy moskiewskiego prospektu, po czym wyjedziesz sobie mierzeją kurońską na Litwę (opłaty za przejazd. W sumie coś do 100pln).
Kraje Bałtyckie. Wedle uznania. Bogata siatka dróg. Podnudzisz się na krajówkach to odbijesz sobie na drogi drugorzędne. Znudzi się na asfaltach znajdziesz i szutry. Jak czasowo dobrze Tobie wyjdzie, możesz przepycić przez wyspy monsundzkie w Estonii (3promy), a potem wio na Piter.
Petersburg. Wiadomo temat rzeka. W zależności w jakiej konwencji i w jakim czasie. Oprócz objazdówki miasta, opcjonalnie możesz sobie oblecieć sprawnie jezioro Ładoga. Poza tym forumowy Herni gdzieś tam wrzucał namiar na bazę bajkerów. Zagadaj z nim, może więcej doradzi.
Powrót. Jak nie znudzą Ciebie zabytki, warto pewnie wpaść do Nowogrodu Wielkiego . Dalej przez Psków i wjazd na Łotwę ostatnim przejściem na FR/LV granicy.
Za przejściem od razu w lewo szutrami w znacznej mierze (ala Finlandia), choć niekoniecznie, na Krasław. Dalej Dyneburg (łotewskie Detroit ) i ogień na Wilno. Po drodze z siodła "podupadający" kurort w Jeziorosach.
Z Wilna jak w lekkim niedoczasie to powrót przez Ogrodniki, jak bez napinki to warto odfajkować Druskienniki i lasami przez Kopciowo do Polski przez szengeńską granicę.
Stepy.
Kazachstan odpuść. Opycisz sobie go w drodze na "stany".
Fajna jest natomiast opcja po południowej Rosji.
W Kałmucji znajdziesz klimat co to by załapać. Z dwa przeloty pod 200 km niczego. Na wschodzie bardziej dzikie, na zachodzie nieco zagospodarowane-uprawy.
Możesz powalczyć, co to by dojechać do dagestańskiego Derbentu. Poczujesz trochę muzułmańskiego świata. Zerkniesz sobie na miasto z murów twierdzy, wypluskasz się w Morzu Kaspijskim i heja do domu. Ok by było do Czeczeni górami wrócić, ale mimo, ze już tam w 80% pewnie asfalt to dobrze przyjąć, że 1-1,5 dnia stracisz vs. dzidy federałkami. Na powrocie możesz wjechać w Markowce na Ukrainę. Spod Słowiańska (fajne opcje noclegowe w pobliskim Świętogorsku) via Charków zasadniczo w kilkanaście godzin będziesz w domu.
Absolutny warunek. Królowa nie może klęknąc.
Parady zwycięstwa w zależności gdzie będziesz i w jakiej konfiguracji.
Opcja 1:
Wiadomo Petersburg, ale nieżle powinno być i w Królewcu, Pskowie
Opcja 2:
Biełgorod, Stalingrad (poza 9.V zwany Wołgogradem ), Astrachań, Elista Machaczkała, Grozny, Władykawkaz, Nalczyk, Piatogorsk, Rostów nad Donem, można by i spróbować Donieck bez ostentacji-jak przedrzesz się przez graniczne procedury na pewno ktoś doceni. Opcjonalnie Woroneż, Kursk.
W pierwszej konfiguracji miał być Sankt Petersburg i Murmańsk, potem Finlandia ale w tej chwili na północy jest jeszcze trochę za zimno.
Planuje zawitać w tamte tereny na początku czerwca, bo mam znowu tydzień wolnego.
Dyneburg, Wilno i Druskienniki już widziałem, faktycznie fajne miejsca.
Na południową Rosję czekam do lipca, bo planuje 2 tygodniowy wypad w tamte tereny i powrót przez Turcję, Rumunię.
Na 9 maja chce być w jakimś rosyjskim mieście, Staliningrad teoretycznie powinien być niedaleko.
Ukraine zostawiam sobie na krótsze 3-4 dniowe wyjazdy, czasami mam tak wolne razem z weekendem.
Super paczka przydatnych informacji, fajnie że napisałeś.
To zdjęcie to z Kaz?
paplanski jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 26.04.2019, 07:07   #29
chemik
 
chemik's Avatar


Zarejestrowany: Nov 2010
Miasto: Wrocław
Posty: 1,392
Motocykl: Triumph Tiger 800XC, Husqvarna 701 Enduro
chemik jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 3 tygodni 2 dni 18 godz 9 min 17 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał paplanski Zobacz post
To zdjęcie to z Kaz?
Jak chcesz więcej zdjęć z rejonu KAZ, w który chcesz jechać to wyłuskasz je z mojej relacji: http://africatwin.com.pl/showthread....ghlight=kosmos
Gdzieś na początku i na końcu:
Do strony 6 masz dojazd z Polski do Aktobe.
Od strony 15 masz powrót do Polski od kazachskiego Bejneu poprzez rosyjski Astrachań i Wołgograd.
Powodzenia.
chemik jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 30.04.2019, 23:22   #30
Luti


Zarejestrowany: Oct 2010
Miasto: Reszel
Posty: 112
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Luti jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 3 tygodni 1 dzień 23 godz 14 min 19 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał paplanski;634372[...
To zdjęcie to z Kaz?[..]
Południowy wylot z Elisty (Kałmucja).
Co do proponowanej przez ciebie ścieżki. Ok.
W Wołgogradzie oprócz statuły, co to by się wczuć warto zajechać po Dom Pawłowa. Masz tam nowoczesne muzeum Panorama. Same miasto też dość fajnie wspominam, na wylotówce w stronę Astrachania. Nie wiem jak zaproponowana przez Ciebie ścieżka po lewej stronie Wołgi. Ja bym rozważył prawą stronę. Fajna opcja noclegowa na zjeżdzie do Nikolskoje (moneta). Poza tym chwilami rzeka przed Astrachaniem w zasięgu wzroku z siodła. W Astrachaniu Kreml można objechać, popyrkać przez starówkę. Poza tym przelecisz wszerz deltę Wołgi. Chyba tam po drodze gdzieś był chyboczący się most pontonowy. Przejście z Kazachstanem powinno być bez większych problemów (brak kontroli celnej), chyba, że ze strony rosyjskiej jakiś foch będzie na objazd kolejki.
Kazachstan
Fajnie jak na "krótką akcję" rozpisałeś tzn tak bardziej północ-południe co bardziej pozwala się wczuć, Na południu masz wielbłądy i przechodzące lokalnie w półpustynie stepy, na północy zaś monouprawy. To wszystko na niesamowitych przestrzeniach, jak fajnie światło-cień przygra, czy doświadczysz przykładowo burzy można trochę odjechać zwłaszcza przy samotnym rumakowaniu.
Co do nawierzchi na odcinku Atyrau - Aktiobe nie pomogę. Pozostałe odcinki spoko .
Co prawda kilka-kilkanaście kilometrów koło przejścia w Ozinkach po sypkim, ale w sumie to atrakcja. Była inwestycja, być może będzie on skończony.
Trochę średnia za to spadnie po rosyjskiej stronie tego przejścia. Do Saratowa w większości zmęczony asfalt ala Ukraina + chwilowo waleczne łady mające to w nosie.
Wracając do Kazachstanu. Jest parcie na "speeding". Drogówka w tej kwestii nad wyraz skuteczna na tych przestrzeniach. Taryfikator porównywalny do naszego, aczkolwiek można się targować bez krępacji. Tu Rosja przyjażniejsza nie wspominając już o Ukrainie.
Aha. Popraw tranzyt przez ŁNR (wschodnia Ukraina).
Nie przelecisz. Można górą objechać, przez przejście Prosyane-Starobielsk (tam musisz dopytać miejscowych kierowców na skrzyżowaniu bo bezpośrednia droga-wg drogowskazów, rozjechana)-Słowiańsk i dalej przez Izium do Charkowa. Jak już wspominałem fajną miejscówkę (ławra) + ew. opcje noclegową będziesz miał w Świętogorsku ok Słowiańska.
Ogółem warto chwilę się tam pokręcić... jak masz zainteresowania na tematy z 2014 r
Alternatywnie można polecieć po rosyjskiej stronie miedzy zjeżdżając z M4 Don na węźle w Boguczarze i lokalnymi asfaltami wzdłuż miedzy do Biełgorodu.

Wiadomo co to by nie dublować drogi od Woroneża. Nie wiem czy czasowo będziesz do przodu (lepsze drogi vs odprawa na bardziej zatłoczonym przejściu Biełgorod-Charków). W niedoczasie jak będziesz to najsensowniej wrócić do Woroneża i z E38 do Biełgorodu przez Stary Oskoł.
Luti jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Dom do wynajęcia na weekend majowy arty1 Hyde Park 3 23.04.2013 22:14
majowy weekend 28.04-06.05 diesel Umawianie i propozycje wyjazdów 1 25.04.2012 08:44
Rosja na weekend majowy..? rambo Kwestie różne, ale podróżne. 13 10.05.2011 15:39


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:33.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.