Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Relacje z podróży > Trochę dalej

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 09.10.2018, 17:25   #11
hindus
Banned


Zarejestrowany: May 2013
Posty: 50
Motocykl: RD03
hindus jest na dystyngowanej drodze
Online: 6 dni 23 godz 38 min 15 s
Domyślnie

Dokładnie, ani minuty wczesniej.
Do tej pory byliśmy jak dzieci we mgle,
Teraz będzie nam dane...
No to k....a czekamy.
hindus jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.10.2018, 01:59   #12
yeuop
nOOb
 
yeuop's Avatar


Zarejestrowany: Jun 2013
Posty: 518
Motocykl: RD03
yeuop jest na dystyngowanej drodze
Online: 6 dni 6 godz 47 min 12 s
Domyślnie

Jade.

Autostrady sa nudne, no ale jakos tam dotrzec musze. Mam troche napinke czasowa, bo danego dnia wieczorem musze byc w Oslo, a dzien pozniej w Stavanger, by sie spotkac z moimi ludzmi. Przy okazji probuje sie przyzwyczaic do Afryki pod katem autostrad. W sumie jest spoko, tylko szkoda go krecic powyzej 3500 obrotow, bo czuc, ze strasznie sie meczy i mu nie pasuja takie obroty. Za to jest przynajmniej wiecej czasu na przemyslenia, wiec sie ciesze. Od poczatku tej wycieczki (gdyz wlasnie miala to byc wycieczka, a nie podroz) sporo myslalem o tym, jak moje zycie sie zmienia, jak zmienia sie moj punkt widzenia. Skroce te opowiesc i napisze tyle - zajelo mi duzo czasu, by zrozumiec, ze spelnienie marzenia jest tylko czescia skladowa pewnego procesu, jest to cos rownie istotnego co przykladowo przygotowania. Wieki temu dane mi bylo sie o tym mocno przekonac - pojechalem w pierwsza w zyciu podroz (akurat tez bylo to na Nordkapp), warunki byly po prostu koszmarne (pogoda), ale niesamowicie sie wszystkim jaralem. Przyjechalem wowczas na Nordkapp, oczekiwalem, ze niebiosa sie rozstapia, uslysze fanfary..... a tu nic. Mocno sie zdolowalem, ale najgorsze bylo to, ze wowczas nie rozumialem, dlaczego tak bylo. Pare tygodni po powrocie radosc do mnie wrocila - stalo sie tak wowczas, jak zaczalem planowac kolejna podroz.

W miescie, ktorego nazwa strasznie kojarzy mi sie z hamburgerami, sa koszmarne korki. Przebijanie sie przez nie uwazam za cos strasznie niemeskiego, wiec grzecznie stoje. Mocno zauwazam to, ze jedynka na wolnych obrotach to 12km/h. Duzo. Duzo za duzo. Po jakiejs godzinie rewiduje swoje poglady na temat stania w korkach i sam zaczynam sie przeciskac. Nie lubie robic takich rzeczy, gdyz nie mam ubezpieczenia na motor, wiec jak sobie zrobie kuku, to chyba koniec z jezdzeniem. Ale lubie taki niepokoj. To jest motywator. Nie jest dobrze, kiedy jest dobrze. Jest dobrze, kiedy jest prawie dobrze. Wowczas mozna sie wszystkim bardziej nacieszyc. Do Oslo dojezdzam ledwo zywy, ale na czas. Do Stavanger praktycznie docieraja juz tylko moje zwloki, pojechałem na skroty i wyszlo o 200km więcej. Po zrobieniu okolo 3000km w 3,5 dnia nie mialem juz nawet sil na przemyslenia egzystencjalne. A to niedobrze. Bo ja lubie myslec i mysle duzo. Co z tego, ze zle mysle lub o glupotach. Jam INFP, taka natura ma.





yeuop jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.10.2018, 03:49   #13
tomekt


Zarejestrowany: May 2012
Posty: 95
Motocykl: RD03
tomekt jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 5 dni 19 godz 58 min 30 s
Domyślnie

Trafileś na uszkodzony fabrycznie motocykl skoro się męczy powyżej 3,5 tys obrotow
tomekt jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.10.2018, 07:23   #14
calgon
 
calgon's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: Wroclaw
Posty: 1,997
Motocykl: RD04
Przebieg: 40.000
calgon jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 2 tygodni 6 dni 20 godz 4 min 25 s
Domyślnie

mimo wszystko, przyznaje ,że tutaj to zajrzę, ukradkiem bądź nie...
Pisz Pan.
__________________
Agent 0,7
calgon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10.10.2018, 07:59   #15
Jack_*Daniels

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: Sep 2015
Miasto: Nowy Sącz
Posty: 183
Motocykl: KTM 990 Adv
Jack_*Daniels jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 tygodni 5 dni 1 godz 58 min 20 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał tomekt Zobacz post
Trafileś na uszkodzony fabrycznie motocykl skoro się męczy powyżej 3,5 tys obrotow
Stawiam że to nie problem z motocyklem...
Jack_*Daniels jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 14.10.2018, 01:04   #16
yeuop
nOOb
 
yeuop's Avatar


Zarejestrowany: Jun 2013
Posty: 518
Motocykl: RD03
yeuop jest na dystyngowanej drodze
Online: 6 dni 6 godz 47 min 12 s
Domyślnie

Rzadko zdarza mi sie jechac w to samo miejsce wiecej niz raz, gdyz uwazam, ze swiat jest ogromny i trzeba wiele miejsc zobaczyc. Tym bardziej ciekawe sa dla mnie wlasne mysli i spostrzezenia, kiedy widze dane obiekty ponownie po kilku latach. Inne jest juz moje zycie, inaczej postrzegam dane miejsce. Ostatnim razem widzialem te slynne wodospady w nocy, teraz jest dzien i bezchmurne niebo.

Kilka lat temu bylem tutaj na XTku. Predkosc przelotowa rzedu 80-90km/h, stosunkowo niewielki zbiornik paliwa (w porownaniu do Afryki) itd. Czy mi to przeszkadzalo? Niebardzo. Pufalem sobie spokojnie tym samowarkiem i bylo fajnie. Ostatnich kilkanascie lat przejezdzilem w skorzanej ramonesce, skorzanych gaciach i koszmarnie uwierajacym kasku. Nieraz mnie tak wytrzeslo z zimna, ze zapomnialem, jak sie nazywam. Nieprzemakalnosc spodni? Tak, przez pierwsze dwie minuty deszczu.

Tylko dlaczego jest tak, ze kiedy jade nowym motorem w nowych ciuchach, to we wcale nie znowu takiej glebi czuje sie jakos winny? Na szczescie trzymam sie tego, co kiedys oglosilem wszystkim - nawet gdyby mnie bylo stac, to i tak nie bede spal w hotelach itp. Nie chce tego, nie potrzebuje, nie lubie. Nie stac mnie.

Sprawdzam lancuch. Jakis luz jest, wiec chyba ok. Ile to podawali, ze ma byc tego luzu? Nie pamietam. I jak to sie ma niby mierzyc? Nic z tego nie rozumiem, za duzo sprzecznosci. Moze lepiej nie bede tego dotykal.

Niesamowite jest to, ze przy spokojnej jezdzie mozna na jeden zbiornik zrobic nawet ze 450km.







yeuop jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 14.10.2018, 10:49   #17
szynszyll
 
szynszyll's Avatar


Zarejestrowany: Jul 2008
Miasto: Popapracie!
Posty: 4,624
Motocykl: RD04
szynszyll jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 2 tygodni 1 dzień 6 godz 22 min 42 s
Domyślnie

Maksymalny moment obrotowy 98 Nm przy 6000 obr/min
Załączone Grafiki
Typ pliku: jpg 20162618192.jpg (170.9 KB, 511 wyświetleń)
__________________
buziaki
szynszyll jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 14.10.2018, 20:51   #18
magicl
 
magicl's Avatar


Zarejestrowany: Feb 2011
Miasto: Cork, Ireland
Posty: 474
Motocykl: RD07a
Przebieg: 59.000
magicl jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 1 tydzień 6 godz 39 min 18 s
Domyślnie

Czyta sie i oglada
magicl jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 14.10.2018, 21:10   #19
zbyszek
 
zbyszek's Avatar


Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Błażowa
Posty: 1,358
Motocykl: nie mam AT jeszcze
zbyszek jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 3 tygodni 5 dni 13 godz 26 min 58 s
Domyślnie

Zdjęć mało, tekstu też mało, emocji zero, ogólnie jakoś tak bezideowo
Ze starego Yełopa pozostała nam obietnica spania w namiocie już zawsze, cóż...
Pożyjemy, zobaczymy
zbyszek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 14.10.2018, 21:35   #20
zz44
 
zz44's Avatar


Zarejestrowany: Oct 2015
Posty: 237
Motocykl: nie mam AT jeszcze
zz44 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 4 dni 19 godz 46 min 30 s
Domyślnie

Chyba pofarciło Ci się z pogodą.
Dawaj dalej.
zz44 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
..naciaganie lancucha - dla debila ;-) yeuop Rama, zawieszenia, napęd 63 28.04.2019 07:05
Aluminiowa oslona lancucha Forrest Inne tematy 10 23.07.2015 12:12


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 08:31.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.