Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 08.10.2019, 08:54   #1
sambor1965
 
sambor1965's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Warszawa
Posty: 3,463
Motocykl: RD04
Galeria: Zdjęcia
sambor1965 jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 2 tygodni 3 dni 1 godz 43 min 20 s
Domyślnie Zrzutka na rehabilitację Steva

Zbieram kasę na rehabilitację Steva. To Australijczyk, najlepszy motocyklista i w ogóle najlepszy facet jakiego znam. Gość od którego nauczyłem się wiele w podrózowaniu na lekko i w życiu adventure. Facet, który pomagał zawsze, każdemu i wszędzie. No i jemu coś takiego się przydarzyło...
Jechał z grupą przez Pamir i jakis obcy Niemiec nie ogarniał swojego GSA i pachniało tragedią, Niemiec wskoczył za kółko toyoty, kierowca toyoty na 690 Steva, a Steve na kloca 1200. Dojechali do asfaltu, pozamieniali się sprzetami i po 200 metrach Steve wypakował w skały. Twierdzi, że gdy wyprzedzał samochód podbiło mu moto na jakiejś hopce i ABS zablokował mu wtedy tylne koło i silnik przerwał. Tarcza faktycznie fioletowa była. Jest teoria, że w czasie gdy jechał beemką gość jechał na wciśnietym hamulcu i zagotował mu płyn. Tak czy owak poleciał w kamienie na poboczu drogi.
Dalej było pod górkę. Złamana miednica (ale tak grubo), transport 500 km przez góry do Duszanbe, pierwsza operacja tam. Samolot do Polski (60 tys. USD!), zakażenie i 3 tygodnie czekania. Operacja i rehabilitacja.
Dupa poskladana, ale kolano się nie zgina. Potrzebna kolejna operacja. Gość był ubezpieczony tylko na czas podrózy. Wszystkie wydatki w szpitalach na miejscu oraz transport do Polski został pokryty przez ubezpieczalnie. No ale zaczynają się schody przy rehabilitacji w Polsce.
Fajny gość, bywał na naszych zlotach. Pomózcie jak możecie.

https://zrzutka.pl/29y5g7
__________________
Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz – również masz rację.
sambor1965 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem