Wątek: Kolor spodni
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 06.12.2016, 22:41   #12
Neo
 
Neo's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: May 2012
Miasto: Łódź
Posty: 727
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Neo jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 5 dni 21 godz 8 min 42 s
Domyślnie

Obiecanych kilka zdań o komplecie z naciskiem na spodnie:

Na pewno to wiecie ale jednak dla niezorientowanych napiszę: zarówno spodnie jak i kurtkę z zestawu RST Adventure II (a i każdą inną) trzeba mierzyć z membraną i dopiętym ociepleniem żeby w trasie nie zdziwić się że nie idzie się dopiąć. W moim przypadku konieczny był pewien kompromis. Nie mogłem wpasować czterech liter w rozmiar spodni wraz z podpinką ocieplającą. Było albo za luźno (XL), albo za ciasno (L). Może niezbyt mądrze ale uznałem że częściej będę w cieplejszym klimacie niż w chłodzie i wybrałem mniejsze spodnie ale lepiej dopasowane. Dzięki temu nie mam zdania o ociepleniu RST ponieważ przerzuciłem się na bieliznę termoaktywną która jest dla mnie wygodniejsza.

Spodnie mają to co według mnie powinny mieć: częściowo rozpinane nogawki u dołu, obszerne kieszenie (chociaż nie noszę w nich nic twardego co mogłoby skomplikować sytuację w razie kolizji), wygodną regulację w pasie (schudłem więc korzystam), wszyty gumowany pasek w pewnym stopniu utrudniający odkrywanie pleców, wygodne spięcie z kurtką oraz wentylację.

A właśnie, wentylacja w kurtce od kompletu jest świetna. Nie mam porównania z dużo droższymi zestawami więc nie jestem obiektywny, jednak spędziłem kilka całkiem upalnych dni (~35 stopni C) w trasie i bardziej doskwierała mi niewystarczająca wentylacja kasku (biały Nolan N43 Air). Kurtka wentylowała się rewelacyjnie, spodnie trochę gorzej. Nie "źle" ale na pewno gorzej niż kurtka. Mam buty TCX AirTech z GoreTexem więc to nie było uczucie gorąca idące od stóp.

Spore wloty powietrza znajdują się na udach, a ja mam je w czasie jazdy skierowane w górę pod takim kątem, że powietrze przelatuje bardziej nad siatkowymi wlotami, nie jest w nie wtłaczane. Brakuje według mnie sposobu na utworzenie np. z kawałka materiału zasłaniającego wlot czegoś na kształt "tunelu" kierującego powietrze do środka. Ewentualnie skłonny byłbym poświęcić kieszenie na udach i w ich miejsce wstawić większe wloty. A może kieszenie powinny być wypinane, a pod nimi wentylacja? Muszę poprosić RST o zmiany

Od strony zabezpieczeń nie mam zarzutów. Kupiłem komplet w promocji z dodatkowymi protektorami bioder, czarną apaszką na szyję oraz workiem na wodę do umieszczenia w dedykowanym miejscu na plecach kurtki - korzystałem, sprawdza się. Ochraniacze na kolanach siedzą dobrze ale czytałem że niektórzy narzekają na luzy. U siebie nic takiego nie zauważyłem. Na szczęście jeszcze nie miałem okazji sprawdzić jak spodnie zachowają się przy większej wywrotce. Wypaliłem jedynie małą dziurę w nogawce przy pomocy rury wydechowej i własnego gapiostwa. Zgodnie z oczekiwaniami uszkodzenie nie powiększa się.

Dołączona apaszka to uroczy sposób na często zgłaszane drapanie szyi i twarzy przez rzep od kurtki. Jej dodatkową zaletą jest przyjemna funkcja chłodząca gdy założy się mokrą. Drobiazg, a cieszy.

Co mi się zdecydowanie nie podoba? W całym komplecie jest ten sam problem z rzepami ochoczo czepiającymi się pomarańczowej siatki wewnętrznej. Szczególnie doskwiera to w kurtce, chyba każdy jej posiadacz częściowo "zaślepia" zbędne odcinki wszelkich rzepów aby zminimalizować irytujące zjawisko. W spodniach jest mniejsza na to szansa ale rzepy od butów też potrafią jakoś sprytnie pochwycić siatkę z nogawek.

Nie lubię także sposobu zapinania podpinki przeciwdeszczowej zarówno w rękawach, jak i w nogawkach. W rękawach są pętelki na zatrzaski które ciężko znaleźć, a w nogawkach są ekspresy. Wszystko dobrze trzyma jak się pozapinamy ale sam proces podpinania jest jak dla mnie irytujący.

Celowo piszę o podpince, a nie membranie na deszcz, ponieważ nie zauważyłem specjalnie funkcji membrany w tym czarnym czymś co wpina się do środka. Mam ubrania goretexowe, turystyczne i wiem, że tutaj jest ubogo w tym względzie. Na deszcz jak najbardziej tak ale krótko po deszczu zatrzymuję się i odpinam. To znaczy gdy pamiętam żeby wziąć zestaw w komplecie. Minionej jesieni wracałem spod Krakowa w ulewnym deszczu bocznymi drogami (taki miałem koncept na "rajd": wrócić między polami) i w samych spodniach i kurtce zmokłem niemiłosiernie. Za to gdy przestało padać większość przeschła całkiem szybko od pędu powietrza.

W kurtce brakuje mi wodoodpornej kieszeni na dokumenty, telefon itp rzeczy. Trzymam je w zamykanym worku w kieszeni na plecach która tak fajnie zamienia się w podręczną saszetkę czy torbę na ramię.

Podsumowując wyobrażam sobie że można znaleźć lepsze spodnie od opisywanych, pytanie tylko czy w porównywalnej cenie? Dla mnie ten komplet jest rozsądnym kompromisem pomiędzy dużym wydatkiem, a dobrą jakością. W ciepłe dni spodnie (i kurtka) sprawdzają się rewelacyjnie, w upał kurtka radzi sobie lepiej ale spodnie nie odstają za bardzo. W deszczu - o ile przejdziemy proces wpinania podpinki - jest bardzo dobrze. Trzeba jedynie mieć na górze coś z długim rękawem, bieliznę termo gdy chłodniej lub coś oddychającego gdy upał. Dzięki temu nie będziemy się kleili do podpinki. Ale to też jedna z tych prawd objawionych które wszyscy znają
Gdy robi się chłodniej zakładam bieliznę termo, zapinam wszelką wentylację, podpinam czarną membranę i przy kilku stopniach i niedługim wypadzie jest w porządku. Chyba nie jest to dobry komplet na przenikliwe zimno ale może firmowa podpinka ocieplająca w takich warunkach się sprawdzi? Nie miałem okazji tego zweryfikować.

Na koniec zdjęcie fragmentu lekko ubrudzonej nogawki i pytanie: gdzie bardziej widać brud? Na ciemnym czy szarym?

Neo jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem