Africa Twin Forum - POLAND

Africa Twin Forum - POLAND (http://africatwin.com.pl/index.php)
-   Polska (http://africatwin.com.pl/forumdisplay.php?f=75)
-   -   O tym, jak zachód pojechał na wschód i co z tego wynikło… (http://africatwin.com.pl/showthread.php?t=18853)

jagna 13.08.2013 22:14

O tym, jak zachód pojechał na wschód i co z tego wynikło…
 
1. Prolog, czyli po co na wschód?

Pomysł był Rafa. Nienowy, bo ubiegłoroczny, ale wciąż niezrealizowany.
Żebym znów się nie wywinęła, zostałam postawiona pod ścianą już w kwietniu.
Ściana była gładka, aluminiowa i przybrała postać płyty bagażnikowej do DR 350.
I w dodatku sama do mnie przyjechała i się zamontowała!

https://lh6.googleusercontent.com/-z...0/DSC00799.JPG

Tak więc nie mogłam nie pojechać ;)
Nie da się także ukryć, że znaczący wpływ na chęć bliższego poznania wschodnich krańców Polski miało pewne podlaskie weselicho forumowe ;)

Pomysł był następujący: 5 dni wolnego + 2 weekendy i jedziemy offowo wzdłuż Bugu. Raf na AT, ja na DR 350. Raf znał moje offowe „umiejętności” na F650GS z Rumunii oraz kilku weekendowych wypadów, i jestem pewna, że gorąco się modlił, żeby na DR szło mi lepiej ;)

Oczywiście problemy przedwyjazdowe musiały wystąpić, a jakże:
1. Jagna ma zajęty weekend spotkaniem z beemiarzami.
2. Raf nie ma urlopu.
3. Jagna zafundowała sobie w czerwcu „awulsyjne złamanie paliczka dystalnego” (czy jakoś podobnie), wsadzając paluchy nie tam gdzie trzeba (a konkretnie między obudowę wiertnicy a świder).
4. Polska jednak nie jest małym kraikiem i z rubieży zachodnich (Zielona Góra) na wschodnie (Hrebenne) jest 750 km!

Ale ponieważ nie ma problemów nierozwiązywalnych, to:
1. Wyjazd zaczniemy od spotkania z beemiarzami, Raf jakoś to przeżyje;
2. Lepiej nie wnikać jak, ale Raf dostał jednak urlop 3 dni przed wyjazdem;
3. Załóżmy, że ortopeda mówiąc „rehabilitacja palca” miał na myśli wciskanie sprzęgła, a 130 kg wagi jagnięcej DR mieści się w zaleceniu „tylko niech pani nie dźwiga nic ciężkiego!”
4. Wypożyczy się lawetę.

Wypożyczy się lawetę…

- Dzień dobry, czy jest wolna laweta motocyklowa na 2 sztuki w terminie…?
- Jest.
- To mogę podjechać zarezerwować?
- Proszę.

- To jak mąż przyjedzie po lawetę, to ja wtedy fakturę dam…
- A skąd ja panu męża wytrzasnę do piątku?
- No to kto przyjedzie?
- Ja.
- Pani? I pani będzie ją ciągnąć?
- A ma pan coś przeciw kobietom? (tu sobie wyobraźcie wyraz moich oczu…)
- eeee.. no nieee… A co pani będzie przewozić na tej lawecie?
- A czy to nie jest przypadkiem motocyklowa laweta??
- eeee.. no tak…
- no więc będę ciągnąć motocykl na tej motocyklowej lawecie…
- tylko niech pani nie mówi, że to pani motocykl… i sama pani tak?
- sama.
- boże, co za czasów dożyłem…

Kolejny „malutki” problem, to brak haka w moim vw. Rozwiązanie niby proste: kupić, zamontować.
Kupuję używkę, bo cena nowego zbija z nóg. Podobnie jak cena montażu w ASO, ale nie bardzo mam wyjście – hak jest elektryczny, ma miliony sterowników i trzeba przeprogramować komputer. Pan Zenek w warsztacie raczej sobie nie poradzi…

Montaż zajmuje 2 dni, na koniec panowie w ASO przyznają się, że w tym modelu robili to po raz pierwszy w życiu… :mur:

- Proszę, tu kluczki, proszę podpisać odbiór auta, tylko taki jeden malutki, tyci, tyci problem jest…
- taaak?
- taka malutka kontrolka się pali, że żarówka przepalona w przyczepie, ale ona tylko się pali, wszystko działa…
- i tak mi to zostawiacie?
- to tak na razie, bo nie wiemy dlaczego tak, pani wróci z tej Białorusi, my pomyślimy i naprawimy…

Hak zatem mam, piątek rano ruszam po lawetę, robię sobie przy okazji żarty z właściciela wypożyczalni pt. „niech pan mi to podłączy, bo ja taka głupia i nie wiem gdzie” oraz „to jak ja mam teraz jechać w zakrętach”, pan się prawie żegna z lawetą i ręce mu się nieco trzęsą…

Na podwórku ładowanie DR za pomocą kobiecych rączek, pierwszy raz w życiu zapinam motocykl pasami, nie bardzo wiedząc jak… :confused:
Mimo wszystko DR stoi prosto, ani dygnie, jest szansa, że ją dowiozę… Na razie tylko 200 km, do Walimia, gdzie czeka 30 beemiarzy i Raf.

Chyba trochę nietypowo wygląda taki zaprzęg prowadzony przez niewielką Jagnę… :dizzy:

https://lh4.googleusercontent.com/-e...0/DSC01556.JPG

cdn...

JarekO 13.08.2013 23:01

AT na zdjęciu wygląda jak suzuki....

Dawaj dalej ;).

raf 14.08.2013 06:46

Oj tam oj tam 30 beemiarzy;), to też ludzie przecież. Zakolegowałem się więc:).

Miałem za to fajną dojazdówkę do Walimia

https://lh6.googleusercontent.com/-I...o/DSC01500.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-a...o/DSC01499.JPG

a na koniec dnia piękny zachód słońca

https://lh4.googleusercontent.com/-8...o/DSC01504.JPG

Zet Johny 14.08.2013 08:53

:lukacz:Nieźle się zaczyna.

jacoo 14.08.2013 10:24

Nooo fajny początek dnia...Jagna olej inne mniej ważne zajęcia i pisz pisz.....

Tomek-KLI 14.08.2013 11:33

kapitalny początek :)

ramoneza 14.08.2013 13:28

Jeszcze nie ma relacji z trasy a już zrobiło się ciekawie :drif:,strach się bać co będzie potem,masz laska talent w opisywaniu przygód.

Orzep 14.08.2013 18:43

Jak będzie 30beemiarzy to i Ja poczytam ten nudny wątek... ;)
Pozdro Orzeppe

raf 14.08.2013 20:43

Orzep, specjalnie dla Ciebie

https://lh5.googleusercontent.com/-i...o/DSC01519.JPG

I jest nawet owczarek niemiecki;)

Więcej zdjęć ze spotkania nie będzie, ale czytać ten "nudny" wątek możesz jak najbardziej:)

Orzep 14.08.2013 21:02

Raf za taką dedykacje, czuje się zobowiązany "dotrwać" do końca... ;)


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:13.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.