PDA

View Full Version : Nie pali zimna RD07


zielorz
02.11.2010, 11:31
Witam ;) To mój pierwszy post i już problem.

Africa nie odpala zimna, ssanie działa (jak odpali obroty na nim wzrastają i maleją zależnie od otwarcia), po rozgrzaniu chodzi równo, nie strzela, pali na dotyk. Zimna przy pierwszym dotknięciu startera złapie, zgaśnie zaraz i koniec. Filtr powietrza nowy. Z ciekawostek jakie zauważyłem to, że jak zatkam filtr powietrza na zimno to pali zdecydowanie łatwiej, tak jakby filtr powietrza miał za duża przepustowość lub był jakiś lipny, jednak jeśli go zaraz nie założę z powrotem również zgaśnie. Nie ma zrobionej jeszcze modyfikacji z RD07A. Podejrzewałem pompę paliwa, jednak po jej wymontowaniu i podaniu prądu "na sucho" śmiga bez problemu. Nie znam zasady jej włączania podczas pracy silnika, ale jeśli w trakcie pracy zakręcę paliwo poczekam trochę, zgaszę silnik, odkręcę paliwo znowu i przestawię przycisk na "run" czy "on" (ten czerwony po prawej stronie ;)) to pompa nie pompuje. Dodam, że styki w pompie są w raczej kiepskiej kondycji. Ma ktoś jakieś pomysły ? Chce wymienić jeszcze świece bo często jak już odpali to chwilę chodzi na jeden cylinder i dopiero za chwilę łapie drugi. Aha, po psiknięciu plakiem z prawej strony, nawet z odległości łapie od razu. Nie sprawdzałem jeszcze czy po psiknięciu, przy osłoniętym wlocie do filtra obroty wzrastają.

Pozdrawiam
zielorz

rambo
02.11.2010, 12:06
Sprawdź świece, zmierz jaką mają przerwę, będziesz wiedział czy są do wymiany. Będzie jeden X w równaniu mniej. Zimna pali tylko na ssaniu

szparag
02.11.2010, 12:17
Wykręć świece i zobacz jaki ma kolor. Moim zdaniem łapie lewe powietrze. Zacznij od świec. Jak są białe to sprawdzasz. śrubki do synchronizacji ( te w głowicach), króćce, składy, jak to nie pomoże, to gaźniki na stół czyszczenie i pełna regulacja. Często pomaga wywalenie tulejek z obejm gaźników lubi tamtędy podsysać lewe powietrze.
Gorzej jeśli świece są czarne, ale wątpię.
Napisz co i jak.

krzeszu
02.11.2010, 12:19
U mnie powód był prozaiczny - akumulator. Kręcił prawie normalnie, ale nie paliła... Po wymianie odpala od strzała.

zielorz
02.11.2010, 13:00
Świece wyglądają na nowe, jednak są czarne i jak wykręcam po próbie odpalenia są również mokre. Zauważyłem przed chwilą, że jak kręcę rozrusznikiem i przesuwam dźwignie ssania z pozycji otwartej do zamkniętej to przed zamknięciem lekko załapuje i za chwile przestaje. Jednak zaznaczam tylko załapuje. Czyżby za bogata mieszanka na ssaniu i się zalewa? Czy przy kręceniu rozrusznikiem na przewodach pompy powinno być napięcie ?

Pozdrawiam

PawelZDR
02.11.2010, 13:11
Napięcie musi się pojawiać w momencie kręcenia.

zielorz
02.11.2010, 13:14
To wieczorem sprawdzę czy przy kręceniu rozrusznikiem na pompę idą jakieś volty :P

szparag
02.11.2010, 13:16
Pompę sobie podaruj, bo skoro go zalewa to paliwo dostaje.
Dziwne jest to, że po zatkaniu filtra pali, wygląda na to, że nałożyło się kilka rzeczy.
Sprawdź jeszcze stan kabli zapłonowych, akumulatora itp. Świece jak możesz to podmień na jakieś inne ale na 100% dobre, nowych raczej nie wkładaj, bo jak go zalewa to może je szlag trafić.
Czy świece wyglądają identycznie na dwóch cylindrach ?
Czy były jakieś objawy przed powstaniem tego problemu ??
W jaki sposób motocykl schodzi z obrotów Tzn czy po zamknięciu gazu schodzi od razu na wolne, czy przez chwilę trzyma podwyższone ?
czy było coś ostatnio robione w motocyklu, jakieś regulacje, wymiany filtrów itp. ?

PUFF
02.11.2010, 13:19
Sprobuj na kablach rozruchowych odpalac z innego aku (np. samochodu). Jak zapali, to do wymiany masz akumulator. Jak nie - to szukamy dalej.

zielorz
02.11.2010, 18:54
Z motocyklem jest w ogóle śmieszna sprawa bo jego silnik złożony jest z dwóch... poprzedni został utopiony w błocie i tak odstawiony. Pomagam z tym znajomemu bo sam generalnie bawię się w crossówki i ewentualnie wszelkie naprawy w swoich motocyklach, niestety tu brakło mi już pomysłów. Po odpaleniu i rozgrzaniu chodzi równo, nie strzela, schodzi z obrotów praktycznie bez oporów (w najniższym zakresie pojawia się drobne opóźnienie, ale nie podpiąłem jeszcze wakuometrów). Po odpaleniu i nagrzaniu, chodzi równo, nie strzela, nie prycha odpala od dotknięcia (dosłownie). Planuję 'sprawdzić" prace tego kto to wszystko składał, czyli zajrzę jeszcze do zaworów, posprawdzam od nowa króćce, gaźniki na stół po raz kolejny no i ten akumulator. Bak mam i tak na chwile obecną ściągniety to szybko pójdzie ;) Świece wyglądają raczej tak samo na obu cylindrach. Kompresja zaznaczam jest okej.

szparag
02.11.2010, 19:35
Zrób porządny przegląd gaźników wraz z króćcami, oraz sprawdź instalację wysokiego napięcia. Myślę, że jak to zrobisz to będzie ok.

zielorz
02.11.2010, 21:36
Mam chyba winnego, króćce ssące i tulejki na nich. Króćce mają jakieś braki i ogólnie są w słabej kondycji. Ogarnę co i jak i będę się odzywał ;)

Pozdrawiam

podos
03.11.2010, 16:16
to by było lewe powietrze - a Ty masz czarne swiecie...za bogatą mieszankę.

szparag
03.11.2010, 16:17
Czasami zdarzają się takie abstrakcje :)
Tu się zapewne nałożyło kilka rzeczy.

sneer
04.11.2010, 02:13
ja 2 miesiace nie moglem zwalczyyc zapalania w starej osobowce po wyjeci i wlozeniu silnika. 3 warsztaty, wymiana kopulki, czujnik temperatury, zawor powietrza, filtr paliwa, kompresja, sprawdzenie przewodow, sonda...
jak juz chcialem padline popalic, obejrzalem przewody zaplonowe od strony swiec...nalot. wd40 i zaczal odpalac z polobrotu. jak sie wtykalo miernik, to elegancko pokazywal opor, ale na calej powierzchni nie bylo przewodzenia. acha - jak juz odpalil, to chodzil jak zegarek.

zielorz
07.11.2010, 11:21
Czy zalewanie podczas odpalania może być spowodowane przez w pełni otwarte ssanie ? Na chwile obecną udało mi się ją z trudem odpalić na pół ssaniu. Jak otwieram na maksa to przy pierwszej próbie załapuje od strzała i po sekundzie gaśnie. Potem na pół ssaniu dusi się i nie odpala. Tak jakby jeden cylinder co chwile tylko łapał. Cewki sprawdziłem miernikiem na wtórnym książkowo, na pierwotnym 1 ohm za dużo jedna i druga, ale to wynika chyba z oporu kabli czujnika bo one właśnie mają taka oporność, po odjęciu od jednej i drugiej tej wartości też jest książkowo. Podmieniłem cewki od Bandita i zobaczymy co się stanie jak wystygnie.

Pozdrawiam

szparag
07.11.2010, 18:18
Nie kombinuj, zrób porządek, z gaźnikami. Wyczyść sprawdź / wyreguluj poziomy paliwa. Ale o tym już pisałem.
Jak zrobisz porządny serwis gaźników to zapnij je do motocykla i odpal na kroplówce, jak będzie ok, to dopiero wtedy zapnij pompę i zobacz co się dzieje. Jak to opanujesz to napisz jakie są objawy.

zielorz
19.11.2010, 07:17
Dobra wróciłem. Sprawa wygląda tak:

Przekręcamy kluczyk, włączamy ssanie, naciskamy starter, motocykl dosłownie od obrotu wału zaskakuje, wchodzi na 2k obrotów i gaśnie. Potem przy kręceniu z tym samym innym lub w ogóle bez ssanie, załapuje gaśnie, coś się odzywa i po dłuższym chechłaniu rusza jeden cylinder, trzeba trochę poczekać, przygazować i chodzą obydwa. Potem na ciepło pali od dotknięcia, chodzi równo. Świece nowe. Mam wątpliwości co do gaźników. Niby są czyste, po myciu np. Nitrem nie wylatuje z nich gram brudu (myłem je wcześniej w takiej małej wanience ultradźwiękowej), ale przepustnice metalowe są pokryte jakimś czarnym nalotem, gardziej miejscami też, wszystko jest niby czyste, ale jakby coś na tym było. Co do regulacji poziomu paliwa to nie za bardzo wiem jak, ponieważ na pływakach nie ma tradycyjnych blaszek żeby je odgiąćw jedna lub drugą stronę. Wszystkie obecne próby robiłem bez baku, ale z filtrem i pompą. Przy czyszczeniu wyciągałem zawory air-cut valve, czy one też mają jakiś istotny wpływ na odpalanie ? :)

Pozdrawiam

szparag
19.11.2010, 09:14
Zawory Air-cut nie mają większego wpływu na odpalanie. Spróbuj bez filtra i pompy, bo bez baku to wykluczasz najwyżej wpływ koloru baku na ciśnienie atmosferyczne panujące w oponie. Co do poziomu paliwa to serwisówka do łapy i posprawdzaj poziomy paliwa, jak nie trzymają normy to wymiana zaworków na nowe. Jeśli nie wiesz jak to zrobić, to po prostu oddaj motocykl do kogoś kto wie. Dalszym grzebaniem możesz tylko pogorszyć sprawę. Myślę, że dla mechanika usunięcie tej usterki nie będzie stanowiło żadnego problemu.

zielorz
05.12.2010, 14:30
Jako, że działam głownie w wekendy to trochę to trwało. Africa odpala ;) Niestety cienka wanienka ultradźwiękowa nie poradziła sobie z wąskimi kanałami utopionych w błocie gaźników. Po żmudnej pracy udało się wszystko powoli, delikatnie udrożnić i układ ssania stał się drożny. Africa odpala można powiedzieć od strzała, wymieniłem jeszcze świece i zaworki iglicowe oraz sprawdziłem zawory + synchronizacja. Dodatkowo zamówiłem sobie Colortune`a i zobaczę co on tam ciekawego w niej pokaże, a potem kolega może ją już odbierać! :P

Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za pomoc ! : )

Rychu72
26.04.2011, 18:33
Odgrzewam
Po odpaleniu zimnego silnika na ssaniu przez parę sekund pracuje tylko jeden garnek, a za chwilę zaskakuje drugi. Na gorąco nie ma tych objawów. Ogólnie silnik pracuje równo i przy litrażowaniu przy spokojnej jeździe pali 4,8 l/100 km.
Nuda i czepialstwo spowodowały, że chcę wyeliminować lenistwo jednego z cylindrów. :)
Dwie pierwsze fotki to świece z przedniego cylindra, a dwie następne to tylni.
Wygląda to mi na lewe powietrze, ale dość dobrze sprawdziłem i na 99% jestem pewny, że takowego nie ma.
Macie jakiegoś pomysła?

szparag
26.04.2011, 20:09
Który gar łapie pierwszy ??

Rychu72
27.04.2011, 06:58
Tylny. Zmieniłem wczoraj świece na nowe i bez zmian.

Dzieju
27.04.2011, 13:18
Do niedawna też lubił mi odpalać jeden cylinder powodem był luz na przepustnicy tego nie odpalającego cylindra , bardzo uboga miaszanka nie ulegala zapaleniu.
Na cieplo było prawie dobrze.
Lewe powietrze to nie tylko to co wpada z zewnątrz ale również te co przelatuje bez kontroli przez przepustnice.
Sprawdź też czy masz dobre gumki na tłoczkach ssania.
Zmiana gaźnikow na prawie bezluzowe odmłodziła silnik o lekko 10 lat.
Niby grobiazg a spora różnica.

Rychu72
27.04.2011, 13:27
Mówisz o tych gumkach zagiętych, które nachodzą na plastykową czarna nakrętkę z linki ssania? Jak tak to są w idealnym stanie.
Gaźniki mają zrobione 40 kkm i chyba zawcześnie na luzy na przepustnicach.

Dzieju
27.04.2011, 13:32
nie o osłonkach tych zagiętych tylko o tych w środku na tłoczkach

Rychu72
27.04.2011, 13:34
Dostanę się do nich jak odkręce te czarne nakrętki, czy muszę ściągać i rozkręcać cały gaźnik?

Szycha
27.04.2011, 18:42
Nie, nie musisz ściągać i rozkręcać gaźników. Wykręcasz te czarne nakrętki od razu, tylko uważaj z tymi plastikami, bo się łamią cholery jedne jak zapałki.

Rychu72
28.04.2011, 06:50
Powalczyłem i wszystko wygląda dobrze na moje niedoświadczone oko.
Co do sugerowanej synchronizacji to w celach rekreacyjno - eudkacyjnych w tym roku dokonałem tego dwukrotnie. Za każdym razem nic nie trzeba było ruszać.

Rychu72
29.04.2011, 09:30
Jednak to świece.
Pierwsze odpalenie na nowych świecach na zimno nie pokazało zmian. Kolejne trzy odpalenia z zimnego silnika i żaden garnek się nie leni. :)
Mój etatowy mechanik będzie musiał postawić mi browca, bo wg niego to napewno nie świece, a gaźnik.