PDA

View Full Version : Holandia+Luksemburg+Francja=kilka pytań przed 1szym wyjazdem


nicek27
10.07.2010, 22:14
Witam Szanowne Grono!
Tak się składa, że jestem sobie do połowy sierpnia w Dojczlandzie w okolicach Frankfurtu nad Menem. Tak się składa, że to od tego miejsca jest o rzut beretem do Luksemburga, Holandii, Francji. I co najlepiej się składa, mam tu ze sobą swoją Makaroniare. Zaplanowałem wykorzystać obecność moto, te odległości i polecieć sobie trochę pooglądać, pozwiedzać. Tak się też składa, że co do grubszych wyjazdów nie mam żadnego pojęcia. Dlatego potrzebuję Waszej pomocy. Możliwe, że był ktoś w tych miejscach, które mam w planie. Chciałem wyskoczyć zobaczyć Amsterdam(z JAKIMŚ noclegiem tam, w grę wchodzi wszystko, co najtańsze, czyli raczej namiot, żarcie biorę swoje i żeby było nastrojowo to coś z najepki), a po drodze do niego zahaczyć o Rotterdam. Później jeśli bym się zmieścił w czasie to za jednym zamachem chciałbym przetransportować dupsko przez Brukselę do Luksemburga, zrobić tam szybką obczaikę, a następnie wybrać się do Francji zobaczyć pozostałości po Linii Maginota.
Moje pytania nie dotyczą jak się spakować, czy co wziąć, gdyż te wątki już dobrze poznałem. Chodzi mi o to, czy jadąc przez w/w kraje trzeba uiszczać jakieś opłaty za przejazd? Kupować jakieś winiety? Na co trzeba by uważać i czy trzeba się czymś martwić w Holandii śpiąc pod namiotem z moto obok niego?
Próbowałem coś znaleźć w przewodnikach na necie ale tam coś jest i nie jest.
Zdaje sobie sprawę, że moje pytania u niektórych wywołają facepalm czy coś z tych rzeczy, ale tymbardziej, że jadę sam, chce z pełną wiedzą bez żadnych zaskoczeń poczynić swój pierwszy, dziewiczy wyjazd.
:bow:

Jeśli będzie jakiekolwiek zainteresowanie tym szitem, jeśli wypali, napiszę kilka słów co i jak było, gdyż nie znalazłem żadnych wątków o Holandii czy Lukksemburgu? Tak mi się pomyślało, że może nie ma tam co oglądać?:p

LukaSS
10.07.2010, 22:42
Byłem tam w zeszłym roku swoją XTZ. Luxemburg przejeździsz w cały dzień - zero opłat. Maleńki, ale uroczy kraj. Tania benzyna. Piękne kobiety, wypasione samochody. Nie wiem dlaczego, ale "góry' w Luxemburgu skojarzyły mi się z Bieszczadami ;)
Moze też będziesz przejeżdzał koło ambasady PL (lub konsulatu). Tylko nie przeraź się - jest naprawdę piękna. W samym Luxemburgu jest masa korków.

We Francji korzystałem tylko z bezpłatnych autostrad. Uważaj na oznaczenia na wszelkaich trasach!!! Choć drogi są opisane dobrze, to jednak od natłoku informacji można się pogubić. Śmigałem bocznymi drogami. Pamietaj na tych drogach o kulturze jazdy i nie przekraczaniu prędkości. Żandarmerii jak na lekarstwo. Fotoradarów - jakoś nie widziałem. Zreszta zobaczysz jak jeźdzą Francuzi, całkiem spokojnie, są też czasami przesadnie pomocni, ale nie znają angielskiego. Zbliżaja się żniwa, wieć zwróć uwagę na kolumny maszyn rolniczych.

W Luxemburgu nocowałem na kempingu - śmieszna kasa (jakieś 10 km przed stolicą - na pięknej górze). We Francji kryłem się po lasach, ale też nocowałem w kwaterach (np. za wypasioną kolację, łoże małzeńskie, pokój z klimą, zabawę z uroczym pudelkiem, oglądanie francuskiej tv i pogadaniu o historii Dakaru i francuskich filmach, saunę z zajebistym prysznicem i klasyczne francuskie śniadanie) zapłaciłem 75 euro, noc wcześniej w troche mniejszym luksusie - ok. 60 euro.

A Holandia? Byłem tylko chwilę. Autostrady byle jakie, Holendrzy to niedbajły, płasko. Ale warto też wpaść.

Ogólnie dobrą trasę robisz. Nie powinieneś się zawieść. Wpadnij do Verdun (werdę).

A dlaczego nie jeżdzą? to mnie też dziwi. Francja jest piękna, maja dobre drogi, przy których co raz jest informacja turystyczna, Francuzi są mili. Wsie - urocze. Czułem się tam super bezpiecznie... itd. Ogólnie spominam mega pozytywnie.
A moze nie jeżdzi się, bo drogo? ;)
W tym roku raz jeszcze jadę do Francji, a na jesień samolotem.

W każdym z tych krajów mozesz napotkac bez problemów drogę polną/szutrową którą mozesz śmiało po offroadwać. Od czasu do czasu zdarzyć się moze jakiś szlaban. Po lesie - po wyznaczonych drogach też mozesz poszaleć na moto.

P.S. A moze posiadaczy XTZ i Elefantów po prostu stać na tak bogate kraje? ;)

MaRP
10.07.2010, 22:44
Francja:
-płatne autostrady
-drogie mandaty za przekroczenie prędkości
-praktycznie brak całodobowych stacji benzynowych poza autostradami
-sezon turystyczny w pełni, więc nie licz, że będzie tanio

LukaSS
10.07.2010, 22:51
Poszukaj na necie przy okazji mapkę z autostradami. Zaznaczone będą płatne i bezpłatne - w zeszłym roku takie cos widziałem.
MaRP ma racje z tymi stacjami, choć osobiście tankowałem zawsze w dzień.

nicek27
10.07.2010, 23:43
Francję chcę tylko zahaczyć, Maginotę luknąć i spadam. za dnia muszę się wyrobić. W razie W jeszcze zapasową piątkę przypnę do bagażnika i da się radę.

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Jutro siadam z aparaturą i robię rozpiskę co, gdzie, kiedy i po co. Nie wiem jeszcze jak z navi, niby mam jakiegoś garmina w telefonie, ale muszę mapki poszukać, bo mam tylko PL DE i CZ. Chociaż posiadam super atlas samochodowy 2010, z mapy jestem dobry więc to już jest luks. Tak w ogóle, to trzeba mi jeszcze wylecieć gdzie na zakupy jaki namiot, psiwór i gniazdo 12V nabyć. Jak mnie praca nie zajebie w ciągu tygodnia to w piątek po niej może uda mi się wszystko skompletować i wyjechać.

Zoltan
11.07.2010, 20:33
Zaplanuj sobie tankowanie w luxemburgu - jest naprawdę najtaniej w Unii :) We Francji, jeżeli jesteś na bezpłatnej autostradzie, przed ostatnim zjazdem przed bramkami są znaki z magicznym słowem " peage" co oznacza, że za zjazdem zaczyna się płatna autostrada.

Francja piękna, poza głównymi drogami, tzn autostradami i nacjonalkami wzdłuż autostrad, zupełnie pusta, ma swój klimat..

W Holandii koniecznie odwiedź "kofishop" - tam zielsko zupełnie legal :D tylko weź wersję Light, bo holendry mają holernie mocne te zioła :D I max 2 machy i czekaj 10 min na efekt, żęby Cię nie zabiło :D

Edit: Jako że Zaby nie lubią Angoli i Szwabów, warto nauczyć się kilku podstawowych zwrotów po francusku. Jak zaczniesz od "bązur mesie/madam" i "mersi mesie/madam" to później możesz gadać obojętnie po jakiemu, już masz punkty nazbierane ;) jak Lokales nie będzie gadał po ichniemu: agusz znaczy w lewo, adrut - w prawo :D

nicek27
11.07.2010, 21:40
Raz byłem we Francji na jakiejś tam wycieczce szkolnej. Super krajobrazy są, fajnie to wszystko rozwinięte. Co do języka to wiem, nawet policjanci nic nie kojarzą poza francuskim. Najbardziej chodzi mi o warunki przejazdu na moto. Dużo się już wyjaśniło. Wielkie dzięki za niezwykle pomocne wskazówki. Kiedy może przyjdzie taki dzień, co bym to mógł się odwdzięczyć :zdrufko:

MaRP
12.07.2010, 08:31
Na stacjach po zamknięciu też możesz tankować, bo mają dystrybutory na kartę, najlepiej mieć dwie: płaską i wypukłą, wtedy jesteś bezpieczny.

M.

nicek27
12.07.2010, 16:53
OK OK. Dobrze wiedzieć, ale też zapomniałem dodać, że cała podróż nie może mi zająć więcej niż od piątku godzina 14 tak do niedzielki pod wieczór. Narazie już conieco splanowałem pierwszy nocleg i zwiedzanie Amsterdamu, chociaż nie wiem jak mi to pójdzie, chyba bd jakąś mapę miasta kupić musiał:vis:. Później jeszcze nie wiem, wydaje mi się, że najlepiej już gdzieś w Luksemburgu :spac:, o ile znajdę placyk co by to bezpiecznie namiot rosłożyć. Później Francja już za dnia, Fort Fermont i do domu, czyli powinienem się zmieścić w czasie i przed wieczorem dolecieć do domu.