PDA

View Full Version : Maroko '17


sizyrk
28.03.2017, 19:39
Siedzac na promie do Hiszpani , zastanawialem sie jak to sie zaczelo........
Jakies 3 lata temu wspinalem sie w wawozie Todra , a ilosc motocykli przejezdzajacych , rozpalila moje marzenia.
W tym roku - stalo sie , ale nie bylo tak rozowo jak to sie wydaje.......

Na 3 dni przed wyjazdem , pada facet :mur: a zapasowa pompa nie dotarla w czasie. Piatek , ja w pracy - bedzie ciezko.
Forum - tematy zalozone , niestety nikt za bardzo nie moze pomoc..... zdarza sie. Za to ojciec, odbiera pompe , wskakuje na Trampka i leci 1200km do Dunkierki.
Wiec, zaczyna sie , najpierw trzeba szybko do Francji , po pompe , a nastepnie do UK i na prom.....
Na moje szczescie , cala operacja przebiega pomyslnie i AT jedzie do Maroka z nowa pompa :D

sizyrk
28.03.2017, 19:50
Przeprawy promowe- dosc magiczne miejsce, zawsze kogos sie poznaje.
W jedna strone poznaje Belga , ktory na swojej Hondzie jezdzi do dziewczyny w UK. Sympatyczny gosc , cala droge rozmawiamy o motorach i gdzie sie jezdzi....

W druga strone - podchodzi do mnie starszy pan i pyta o moja AT. Okazuje sie , ze mial kiedys TA.... Teraz ma 15 motocykli - troche w UK , troche we Francji. Uwielbia rajdy starych motocykli - opowiada o nich bez konca. Ostatnio na starszym moto (1928 r.) byl na rajdzie we Wloszech.
Na odchodnego dostaje adres i numer telefonu oraz zaproszenie , poznaje takze zone - sympatyczna pani , ktora uwielbia motocykle.......zegnamy sie, obiecuje wyslac zdjecia z maroka......

Wspaniala pogoda do jazdy - slonecznie , ale nie za cieplo.Dobrze , ze dzis tylko 250km , jutro 1050km do zrobienia....... AT z nowa pompa , chodzi idealnie:at:

cheniek
28.03.2017, 20:06
:lukacz: pisz, pisz ...

adoado0
28.03.2017, 23:34
Ładny zawias...

Onufry22
29.03.2017, 08:32
dawaj, dawaj:)

puszek
29.03.2017, 09:48
Pancernik dobrze przygotowany. Takim motongiem to mozna solo jecyhac do Maroka. Nie to co...

sizyrk
29.03.2017, 11:13
Pancernik dobrze przygotowany. Takim motongiem to mozna solo jecyhac do Maroka. Nie to co...

Wszystkio dzieki Szynszylowi - dzieki wiekie :
za doprowadzenie AT do ladu i za pomoc przy pompie.
Oby wiecej takich mechanikow.
:bow::bow::bow:

sizyrk
29.03.2017, 11:54
Jedna z najbardziej ekscytujacych etapow przed podroza jest planowanie. Mysle , ze wszyscy , mamy ten dreszczyk emocji, kiedy "rozkladamy mape" i zaczynamy planowac. Dla mnie zaczelo sie to 2 miesiace temu , kiedy zatwierdzono moj urlop i kupilem bilety na prom. Kupilem kilka przewodnikow , dwie mapy i przegladalem fora. Nasze i ADV. Liczba planow jaka powstawala i szla do kosza , jest niewiarygodna. W pewnym momencie , podczas planowania ,siostra chciala wpasc na tydzien - znow zmiana planu. Koniec koncow okazalo sie , ze nie jedzie - wiec do Marakeszu nie jade - moge go ominac szerokim lukiem. Pierwsze zalozenie bylo - jechac do okola - zjechac na dol brzegiem , a wracac gorami.
Po przeczytaniu forumowych wyjadow , mialem kilka postanowien, jade spakowany tylko w kufry , nic dodatkowego - po to co bym mogl moto zostawic i nie obladowywac sie. Po spakowaniu , okazalo sie ,ze mam jeszcze pol jednego kufra wolnego - wiec bylem zadowolony. Nastepna rzecza bylo - omijanie off-u. Wiem , ze wiekszosc lata do Maroka dla off-u , ale stwierdzilem , ze samotna jazda i off to niezbyt dobry pomysl.
I tak szczerze mowiac , po tylu godzinach planowania jade bez planu - dobrze to czy zle........ czas pokarze. Wiem tylko jedno , zarezerwowalem sobie pokoj w Tanger , zeby wypoczac po przelocie przez Hiszpanie. A dalej? Otworze mape i zdecyduje :D:D

sniperjones
29.03.2017, 13:52
I tak szczerze mowiac , po tylu godzinach planowania jade bez planu - dobrze to czy zle........ czas pokarze. Wiem tylko jedno , zarezerwowalem sobie pokoj w Tanger , zeby wypoczac po przelocie przez Hiszpanie. A dalej? Otworze mape i zdecyduje :D:D

Bywa, że najlepszy plan to brak planu :D :Thumbs_Up: Dobrej przygody!

pete17
29.03.2017, 21:11
I to jest super,takie samotne wyprawy mają swój ciężar...gatunkowy.Wtedy człowiek musi liczyć tylko sam na siebie.:bow:Zazdraszczam i pisz bo ciekawskich nie brakuje...ze mną na czele.

sizyrk
31.03.2017, 03:53
Francuski poranek wita nas ladna , aczkolwiek chlodna pogoda. Dzis powrot do UK i czeka mnie nastepny prom , tym razem do Hiszpani. do przejechania zaledwie 250 km , to jak spacerek. W UK jest ladnie i chlodno wiec , jedzie sie przyjemnie. Przeprawa promowa , tym razem , zajmuje ok 24 godzin.Dlaczego prom - bo w sumie wychodzi taniej. Moze nie w mojej konfiguracji , bo i tak musialem przeprawiac sie do Francji, ale prom sie kalkuluje - ÂŁ200 w jedna strone , co przy dodatkowych 1400 km i min jednym noclegu , wychodzi niewiele drozej , ale oszczedzam czas i AT.Czas na promie sie dluzy , wiekszos czasu spie - 14 godzin. Na promie, poznaje nastepnych motocylkistow , tym razem z UK. John ma nowa AT i tak zaczyna sie pogadanka. Okazuje sie , ze mial gs1200 i zamienil na AT- ogolnie reasumijac stwierdzil , ze super moto z gs-a , ale za wielki i malo poreczny. Jak stwierdzil AT lezy mu zdecydowanie lepiej. Tez jada do Maroka , ale dojazd tam zabierze im 4 dni. A ja , no coz , mam ambitny plan - prom przybija do Santander ok 18 , tankowanie i nastepnego ranka juz czekam na prom ( kolejny :D ) do Maroka.Chyba powinienem ,zatytuowac moj wypad promy 2017 , a nie Maroko.
Prom do Maroka , to klasa sama dla siebie , Ci co byli i uzywali innych promow , wiedza o czym mowie. Brak zasad , jakich kolwiek, prom dosc mocno zmeczony , ale nie ma co narzekac - Doplywam!!! Na promie poznaje Holendrow. Pytaja sie czy nie mam zapasowej przedniej opony- niestety , rozmiary "Afrykanskie" nie pasuja do GS-ow, a musze przyznac , ze przedniej opony to faktycznie juz nie mial. Probowali cos zalatwiac w Hiszpani , ale musieli by czekac kilka dni na opone i zdecydowali sie jechac dalej.
Prom z lekkim opoznieniem , co jak sie okazuje jest normalne, odplywa i po ok godzinie jestem w Afryce. Zmeczenie daje sie we znaki , bez spania 1100km.
Slonecznie , ale juz czuc gorac , odnosze wrazenie , ze AT cos dziwnie chodzi , ale nie wiem czy to faktycznie , czy poprostu ,zmeczenie daje znac o sobie w polaczeniu z ogolna troska o stan mota ,ktore sprawialo problemy ostatnio. Kupno ubezpieczenia i ruszam do Tangier-u. Dosc szybko , znajduje miejsce noclegu. Decyduje sie tu zostac 2 dni. O 14 padam.........

sizyrk
31.03.2017, 22:44
To tak kilka ciekawostek: moja AT zaparkowana przed blokiem , a za nia budka straznika!!!!! Dobre:D
Zeby nie bylo , to nie jest strzezony platny parking!!!! To jest parking pod blokiem i kazdy parking ma tu swojego straznika.

sizyrk
31.03.2017, 22:49
Tu jest nastepny cukierek, jest ich wiecej , ale juz nie chce mi sie juz zdjec cykac......

Z cyklu lakiernia na rogu::haha2:

sizyrk
31.03.2017, 23:08
Dzis zwiedzanie Tanger. Wybralem sie na spacerek , po miasteczku. Chodzilem tylko 3 godziny , a juz mnie opalilo. Pogoda wrecz marzenie:DMiasto robi sie bardzo europejskie. Taka ciekawostka , autostrady sa platne odcinkami , mozna je spokojnie ominac. Za autostrade z Tanger Med do Tanger zaplacilem €3 to jest ok 50 km. Po rozmowie z Esperantem , dowiaduje sie ze miasto bardzo szybko zmienia swoja postac. Jeszcze 2 lata temu przy plazach staly budynki , glownie nocne kluby. Teraz ich nie ma , za to maja piekny deptak - patrz zdjecie. I tu nastepna ciekawostka, pod deptakiem ( jego czescia) jest parking , a kazdy wjazd strzezony. Krajobraz sie zmienia , ale odnioslem wrazenie , ze mentalnosc ludzi jest dalej ta sama , szczegolnie tych starszych. Jutro trzeba ruszyc dalej. Mam nadzieje , ze im dalej tym bedzie ciekawiej. Musze juz isc , bo wlasnie graja:bow:

sizyrk
01.04.2017, 23:08
Nastepny dzien, nastepne rewelacje. Przejechane ok 300 km, nie byloby w tym nic dziwnego , gdyby nie to , ze AT dostala zadyszki, spowodowanej , jak mniemam ( pomoc w postaci Szynszyla takze - dzieki wielkie )trefnym paliwem.Jutro trzeba zweryfikowac o co chodzi. Musze przyznac , ze jazda w miescie w godzinach szczytu to niezla sztuka , no i klakson to podstawa. Oni uzywaja klaksonu z ta sama czestotliwoscia co kierunkowskazy. Dzis obserwowalem ich jazde na skrzyzowaniu , to bylo przezycie....... Klasa sama dla siebie sa taksowkarze , potrafia wciskac sie na zletki i zatrzymuja sie gdzie chca.
Dzis mialem rowniez przyjemnosc zobaczyc autobus komunikacji miejskiej. Na poczatku myslaem , ze ktos wysarabanil kupe zlomu , bo nie ma czym jezdzic , ale tu jest taki sam i tu, o matko , a gdzie okna i poszycie autobusu.........nie wspomne o swiatlach.
Jak juz ktos wspominal , w ktorejs relacji - paliwo w Maroku tankujemy na shell-u i Afrika-cos tam . Reszta stacji bee
I co by nie bylo zdjecie z Rabatu.

sizyrk
03.04.2017, 21:15
Po dwoch dniach w Rabacie , przyszedl czas ruszyc dalej.
Niestety AT dalej nie chce isc, decydyje sie na zjazd na camping i sprawdzenie co i jak. Okazuje sie , ze kranik zawalony syfem. Czyszcze, wylewam resztke benzyny i zalewam swierza. Krotka przejazdzka potwierdza, ze Afryka chce juz jechac. A trzeba bylo sluchac Szynszyla i zrobic to od razu , choc nie za bardzo mialem gdzie.Zobaczymy jutro w trasie. Ale nie ma tego zlego , co by na dobre nie wyszlo. Poznaje dwoch Szwajcarow na vespach , postanowili , ze przyjada i pozwiedzaja Maroko - niezle. Jeden z nich tez mial problemy z paliwem. Pozniej wjezdzaja dwa motory z gardlowych dzwiekiem jednocylindrowki. Dwaj Hiszpanie jada do Gambi. Jeden z nich - uwielbia Afryke. W przyszlym roku chce sie tu przeprowadzic. Sympatychni , dostaje strone do facebook-a , zebym mogl obserwowac jak im idzie.
Pomimo przejechanych tylko ok 50km , dzien rewwlacyjny, fajni ludzie i miejscowka.

myku
03.04.2017, 21:22
Mysle ze takie Maroko na skuterze musi byc w pyte :Thumbs_Up:

sizyrk
03.04.2017, 21:25
Mysle ze takie Maroko na skuterze musi byc w pyte :Thumbs_Up:

A mowili , ze nigdzie sie nie spiesza.Maja miesiac:D

myku
03.04.2017, 21:41
Moze kiedys,a tymczasem pisz bo jeszcze nie ochlonalem po mojej marcowej wizycie tam.

sizyrk
06.04.2017, 19:20
Kilka ostatnich dni bylo odrobine stresujace. Afryka nie chodzila na tylny cylinder. Przeoralem cala AT z Szynszylem na telefonie ( jeszcze raz wielkie dzieki, za pomoc) , niestety moja niedostateczna wiedzia, w diagnostyce i ocenie , doprowadzila nas w slepa uliczke. Proba telefonu do ekipy Kajmana , tez nic nie dala - oni juz w drodze do Tangeru.Szynszyl podaje mi numer do znajomego , on laczy mnie ze swoim znajomym w Maroku , a on znow z mechanikiem. Marokanski mechanik nic po angielsku , a ja nic po francusku. Prowadze ich do AT , odpala , patrzy tu i tam , wsadza gdzies lape. Po czym migowo pokazuje- mam odpalic i trzymac na obrotach. Wszystko trwalo ok 15 - 20 min. Polazuje mi na swiece w tylnym cylindrze i pokazuje kosz na smieci. Wymieniam szybko swiece , na zapasowe i AT jest jak nowa. Mechanik , za przyjazd na camping i usluge kasuje mnie 200 DH.Wymienilem wszystkie 4 na nowki sztuki , tuz przed wyjazdem i nawet do glowy mi nie przyezlo , ze "nowe" swiece narobia tyle balaganu. Czlowiek , uczy sie cale zycie:D.
Oceanu mam juz dosc. Tego wieczoru , trzeba przemyslec trase, bo kilka dni ucieklo. Na pewno chce juz w gory.Jutro ostatni odcinek brzegiem morza do Essaouira , a pozniej juz w gory. Na kampingu dowiaduje sie , ze w Agadirze nie mozna juz camperowac na plazy , nastepna informacje dostaje , ze wjazd od trony Marakeszu na Tizi-n-Tichka jest super , a zjazd to juz typowy off road.Podobno zdzoeraja asfalt i klada nowy. Starsza pani przestrzega , ze mieli problem z przejazdem i na taki motor to juz sie nie nadaje. Zobaczymy. Jak przejechali kamperem , to ja nie powinienem miec klopotow.
Camping mily , ale jako miejsce postojowe na jeden dzien. Dluzszy pobyt raczej nie wskazany, nic dookola. W sumie to jeden wielki plac budowy. Dookola campingu domy sie buduja.Camping miedzy Rabatem a Casablanca , blizej tej drugiej. Camping ma swoja strone na fb.Wiekszosc to campery z Francji, pozniej Niemiec i jeden zblakany z UK.

redneck
06.04.2017, 20:54
To się nazywa wyjazd z przygodami (technicznymi).
Jak ci Szynszyl podliczy wsparcie i pomoc online to trzeba będzie AT sprzedać:)

sizyrk
06.04.2017, 21:08
To się nazywa wyjazd z przygodami (technicznymi).
Jak ci Szynszyl podliczy wsparcie i pomoc online to trzeba będzie AT sprzedać:)

Nie ma sie co smiac, kredyt trza bedzie brac......

puszek
07.04.2017, 09:37
Odetchnałem z ulgą.. Dzida...

sizyrk
08.04.2017, 21:21
Odetchnałem z ulgą.. Dzida...

Puszek ja tam wierze w AT. Ostatnia podroz nad Morze Czarne zakonczylem z podpartymi zaworami i 5 atmosferami na garach.I jechala.

sizyrk
08.04.2017, 21:46
Wczoraj w sumie przelotowka, bo zgubilem kilka dni na kampingu. Jakies 250 km Cadablanka - Essaouira. Droga calkiem porzadna, jedynie miejscami jest remontowana. Wstalem z samego rana , bo dosc mialem juz tego siedzenia , tankowanie i delaktujemy sie trasa, az do wyprzedzania i tu ..... Afryka nie chce isc..... jechac jedzie , ale przy dodaniu gazu szarpie i nie chce cos isc. Jedzie to jedzie , bede myslal jak stanie. Kolejne przejazdy przez wioski dosc mocno spowolniaja, na kazdej glownej ulicy jest targ. Auta , taxowki ,autobusy , furmanki i wszystko co tylko moze byc ,kotluje sie wlasnie tam. Jazda , czasami to lepiej bylo by pchac, bo predkosci typowo chodziarskie, a i na taksowki trzeba uwazac bo one moga stanac w kazdej chwili i miejscu. Niejednokrotnie , ulica o prawie 4 pasach , zweza sie do polowy pasa , ktory i tak jest blokowany przez mieszanine - pieszych i samochodow. Tak mijaja kolejne kilometry , AT jedzie, czasami sobie poszarpie i dalej jedzie.
Dojezdzam do Essaouira , dosc szybko zanajduje maly hotelik , gdzie juz czekaja na mnie.Szybka wymiana zdan , mily starszy pan inforuje mnie o cenach jakie panuja w miescie , co by nie dac sie obskubac, zamawiam sniadanie. Wprowadzam moto na posesje i szybko na miasto. Jak ktos sie wybiera na wczasy i chce sobie odpoczac to dobre miejsce, fajna plaza , ciekawa medina. Jest co zwiedzac.Zdjecia beda pozniej , bo nie mam ich jak zaladowac.

sizyrk
08.04.2017, 22:09
Dzis tylko 180 km do Agadiru. I tak budze sie ok 7 , zbieram sie i na sniadanie. Starszy pan chcial zamienic rower na moja AT. Troche smiechu i pyta sie gdzie jade. Mowie , ze Agadir. I dostaje porcje ciekawych wskazowek. Uwazac na autobusy i taksowki , lubia jezdzic srodkiem jezdni i przy kretej drodze , moze byc roznie. Pytam o pogode , bo zaszlo jak na deszcz, na co starszy pan , ze tutaj tak , co ranek do 10 , a pozniej to slonce. Zegnam sie i w droge. Znow stacja i ruszam. Droga do Agadiru -przyjemna , tylko gdzieniegdzie remontuja i kawalkami to szutrowki sa. Troche prostych i pierwszy przejazd przez gory. Fantasťycznie, nie wiem gdzie sie patrzec, na droge i zakrety , czy widoki.Przy koncowce doganiam autobus i musze przuznac, ze faktycznie, autobus zabiera obydwa pasy!!!! Zmusza kilka razy ciezarowki do zjazdu na podocze. Przed zakretami zjezdza na lewy pas i ciecie..... rajdowiec? Decyduje sie nie wyprzedzac tego autobusu.Droga przy samym Agadirze jest w remoncie i jedzie sie wolno, ale na miejscu jestem juz o 12, wiec mam dzien dla siebie i zwiedzanie. Jak sie dowiaduje w 1961 roku Agadir nawiedza trzesienie ziemi i zrownuje prawie wszystko z ziemia, wiec wiekszosc Agadiru to nowe budynki. Nie ma tez mediny. Ma za to plac targowy z zadaszeniem , gdzie mozna kupic wszystko, od jedzenia do porcelany i ciuchow.

Neo
08.04.2017, 22:33
(...)Jak sie dowiaduje w 1961 roku Agadir nawiedza trzesienie ziemi i zrownuje prawie wszystko z ziemia, wiec wiekszosc Agadiru to nowe budynki. Nie ma tez mediny. (...)

Nad miastem górują ruiny kazby, zniszczonej trzęsieniem. Na zboczu, z plaży i portu i z nowego miasta widać napis "Bóg, król, ojczyzna". Wjedzie się na górę bez problemu, ładny widok. Idąc plażą tak, żeby oddalać się od miasta można zostać zatrzymanym przez straż pilnującą aby rodzina króla miała niezmącony widok ze swej posiadłości na plażę i morze :)

Aaa, nie wiem jak dalej planujesz trasę, jeśli drogą z Warzazatu w stronę Marrakeszu, to przed wjazdem na trasę zapytaj na dworcu autobusowym w informacji czy przejazd na przełęczy jest otwarty. Czasem zamykają (śnieg, wypadki...), utknąłem tak na nadprogramowy dzień kiedyś czekając aż uprzątną drogę i puszczą ruch.

Cholera, zazdroszczę wyjazdu, dawno już nie byłem w Maroku. Trzymam kciuki za bezproblemowy dalszy ciąg.

sizyrk
09.04.2017, 23:14
Dzisiejszy Sloneczny poranek dal mi nadzieje na dobry dzien. Afryka jednak , dosc mocno szarpiac , wyciagnela mnie z letargu w jakim bylem , po dobrej nocy. Wiec zamiast przedzierac sie przez gory I zdobywac Tizi-n-Test dzis, musialem wskoczyc na autostrade i w tepie ok 100 km/h dojechalem do Marakeszu , gdzie czeka mnie przeglad motocykla. O dziwo Afryka idzie dobrze , nie za duzo szarpie i zbiera sie dosc ladnie. I tak sobie mysle , z rana szarpala , jak mustang, dopiero co schwytany. Po wjezdzie na autostrade , idzie jak kon wyscigowy , reaguje na kazde dodanie gazu i tylko sobie strzeli z tlumika od czasu do czasu.

madafakinges
10.04.2017, 00:31
Coś niewdzięczna ta Twoja królowa, Ty ją tak dopieściłeś a ona Ci takie cyrki robi...
Wiesz co może Ci pomoć? przewiąż czerwoną wstążeczkę na kierownicy... tak się odczyni uroki:haha2:

Gilu
10.04.2017, 07:07
Afryka jednak , dosc mocno szarpiac , wyciagnela mnie z letargu w jakim bylem , po dobrej nocy. Wiec zamiast przedzierac sie przez gory I zdobywac Tizi-n-Test dzis, musialem wskoczyc na autostrade i w tepie ok 100 km/h dojechalem do Marakeszu



Może problemem być wysokość,spróbuj przytkać dyszę

Franz
10.04.2017, 10:04
Albo przytarte linki ssania na wejsciu w gaznik. Mnie sie to stalo w Maroku, tyle ze szybko wyczailem przyczynę. Brak mocy, prychanie .Im wyzej w góry tym gorzej. Swiece czarne. Przed wyjazdem było ok. W jezdzie po piachu trzeba kontrolować filtr powietrza czesciej jak zazwyczaj. Jak masz przytarte na tloczkach to wczesniej czy pozniej
Swiece znów zarzuci . Pomoze wypalenie w wysokiej temperaturze - na gazie ( do nastepnego zarzucenia)
Mozesz mieć uszkodzoną jedną ze swiec, a druga ledwo dyszy na tym garze.Wymieniales wszystkie 4 czy tylko te 2 dostepne bez sciagania zbiornika - na szybko
Gaznika bym nie ruszał. Od tego mamy filtr - ktory moze być tez zapchany jesli zatankowales syf
Wtedy podaje zbyt malo paliwa jak odwiniesz manete
Jesli miałeś zawalony kranik to czy plukales zbiornik. Jesli nie to masz powtorke z rozrywki.
Zdarzylo mi sie tez mieć wode w paliwie. Motocykl zostal przeorany mechanicznie i elektrycznie.
Nic nie zostalo wykryte . Na koniec ( szkoda bylo paliwa bo zbiornik pelny)
Zostalo wylane paliwo do wiadra. Bylo pare litrow wody - po odstaniu. Motocykl w miare szedl doputy
Gaznik dostawal samo paliwo. Gdy poziom sie obniżal dostawal rowniez wode i zaczynaly sie cyrki

Coś mi sie zdaje , ze za pierwszym podejściem usuwania usterki usunales skutki, ale nie do konca przyczynę

sizyrk
10.04.2017, 19:22
Po wczorajszym dobrym wystepie , dzis Afryka zalala sie lzami. Wczoraj nawiazalem kontakt z Simonem z Marakeszu , ktory takze ma AT. Pomaga mi , ze zdobywaniem czesci.Po konsultacji z mechanikiem musze zdobyc nowe zaworki bo zalewa sie cala. Dzisiejszy ranek , zaowocowal jedynie , wiadomosciami ,ze czesci do hondy dostepne w Casablance z terminem 22 dni na dostawe.Simon powiadomil mnie , ze trzeba liczyc co najmniej miesiac. I gosciu nie mogl przebolec , ze nie ma numeru ramy tylko numer czesci, koniecznie chcial numer ramy. To mu podalem i jakie bylo jego zdziwienie , kiedy okazalo sie , ze honda nie wyprodukowala takiego motocykla!!!!! W dodatu jakby kto nie wiedzial , to moja honda rocznikowo jest 2016:D
Wiec nowka sztuka:haha2::haha2::haha2:
Generalnie paliwo cieknie spod gaznikow, to tyle. Porownalem zaworki moje z zaworkami Simona i faktycznie, wygladaja kiepsko. Wiec teraz mam przymusowe zwiedzanie Marakeszu, przez najblizsze kilka dni......
Jak zlalem palowo to i wyszczyscilem zbiornik. Cale paliwo oddalem. Nie chcialem ryzykowac.
Swiece zostaly zmienione na 4 nowki przed wyjazdem razem z filtrem powietrza , takie dostalem zalecenie od mechanika.
No wiec wszystko stanelo , ze zakupuje zaworki w pl i wysylka kurierem do Maroka. Mam tylko nadzieje , ze dostane je w ciagu tygodnia. Dam znac , dla potomnych , jak to wyszlo.Moja Afra i Simon z jego.

sizyrk
10.04.2017, 19:42
Albo przytarte linki ssania na wejsciu w gaznik. Mnie sie to stalo w Maroku, tyle ze szybko wyczailem przyczynę. Brak mocy, prychanie .Im wyzej w góry tym gorzej. Swiece czarne. Przed wyjazdem było ok. W jezdzie po piachu trzeba kontrolować filtr powietrza czesciej jak zazwyczaj. Jak masz przytarte na tloczkach to wczesniej czy pozniej
Swiece znów zarzuci . Pomoze wypalenie w wysokiej temperaturze - na gazie ( do nastepnego zarzucenia)
Mozesz mieć uszkodzoną jedną ze swiec, a druga ledwo dyszy na tym garze.Wymieniales wszystkie 4 czy tylko te 2 dostepne bez sciagania zbiornika - na szybko
Gaznika bym nie ruszał. Od tego mamy filtr - ktory moze być tez zapchany jesli zatankowales syf
Wtedy podaje zbyt malo paliwa jak odwiniesz manete
Jesli miałeś zawalony kranik to czy plukales zbiornik. Jesli nie to masz powtorke z rozrywki.
Zdarzylo mi sie tez mieć wode w paliwie. Motocykl zostal przeorany mechanicznie i elektrycznie.
Nic nie zostalo wykryte . Na koniec ( szkoda bylo paliwa bo zbiornik pelny)
Zostalo wylane paliwo do wiadra. Bylo pare litrow wody - po odstaniu. Motocykl w miare szedl doputy
Gaznik dostawal samo paliwo. Gdy poziom sie obniżal dostawal rowniez wode i zaczynaly sie cyrki

Coś mi sie zdaje , ze za pierwszym podejściem usuwania usterki usunales skutki, ale nie do konca przyczynę

Franz dzieki za uwagi , przykrecic srobke umiem i zaserwisowac( wymiana oleju, swiec i filtrow) , resza dla mechanika. Mechanik , ze mnie zaden i wole nie wciskac rak , gdzie nie jestem pewien, chyba ,ze musze - jak teraz:D

madafakinges
10.04.2017, 19:44
A kto Ci ja serwiserwisowal przed wyjazdem ze zostawił Ci takiego babola?

sizyrk
10.04.2017, 19:57
A kto Ci ja serwiserwisowal przed wyjazdem ze zostawił Ci takiego babola?

Tu w zadnym przypadku nie podejzewam mechanika , ktory serwisowal przed wyjazdem.Robota zostala wykonana elegancko. Dostalem , tez wytyczne , co to jeszcze dobrze bylo by zrobic przed wyjazdem i zostalo. Bardziej to zbieg okolicznosci.
Nie moge winic mechanika , za to , ze NGK spapralo sprawe , albo za to ,ze ktos trefne paliwo sprzedawal w hiszpani i zaworki rozwalil. A nawet na moje oko , jak porownalem z Simona zaworkami , gdzie gaznik nie byl otwierany chyba z 10 lat, wygladaly tragicznie.
To tak jakbym mial winic Tuska za to , ze kapcia zlapalem.
Afryka do Maroka szla ladnie.

szynszyll
10.04.2017, 20:27
Jak bylo napisane juz kilka razy ja przygotowywalem motocykl Sizryka. Podejrzewamy ze po zatankowaniu jakiegos cudu zaworki powiedzialy 'dobranoc'. Reszta to juz tego pochodna - swiece padly przez zbyt bogata mieszanke. Robilem wiele motocykli ktore wrocily z egzotycznych wycieczek i stan elementow gumowych w niektorych byl tragiczny. Mialem kiedys xtz po Moldawi gdzie membrany doslownie splynely do gaznikow a oringi mialy konsystencje plasteliny. Benzen, aceton, nitro, nafta - wszystko co sie pali - w Polsce tak nie robili?

Masz Madafakinges jakis sposob na to poza zabraniem zapasowych zaworkow? Motocykl pracowal u mjie prawidlowo a Sizryk przejechal nim kilkaset kilometrow przed wystapieniem awarii. Taki urok orientu :)

Sizryk to co dzis Ci mowilem przez telefon: ten zaworek jest bardzo popularny. Poszukaj w sklepie z mopedami i skuterami, wystepuje w wielu takich pierdziawkach. I koniecznie sprawdzaj poziom oleju czy go nie przybywa. Po calej akcji jak dojdziesz do ladu z gaznikami radze wymienic olej na nowy. Filtr oleju zostaw stary.

bicio
11.04.2017, 10:50
Nie musi być egzotyka. We Francji pomagaliśmy chłopakowi co zalał do Afry beny z jakimś bio-dodatkiem czy innym syfem i miał cały układ paliwowy do czyszczenia po tej akcji.

puszek
11.04.2017, 10:58
Masz szczęście ze to Afryka..

szynszyll
11.04.2017, 13:21
Honda Deuavile 700. kupiona od Tomkav4, szwajcar w stanie salonowym. przebieg 29 tys km. kilka tysiecy zrobione po Polsce. wyjazd na Chorwacje. tankowanie na duzej stacji na Wegrzech przy autostradzie. po kilku kilometrach zupelna padaka. powrot na przyczepie do PL. co sie okazalo? filtr wstepny i dokladny zabudowane na stale w pompie paliwa zupelnie zalepione gluto-smieciami. honda nie przewiduje filtra zewnetrznego - w takiej sytuacji zaleca wymiane calej pompy. jedyne 2500pln.

sizyrk
11.04.2017, 13:36
Honda Deuavile 700. kupiona od Tomkav4, szwajcar w stanie salonowym. przebieg 29 tys km. kilka tysiecy zrobione po Polsce. wyjazd na Chorwacje. tankowanie na duzej stacji na Wegrzech przy autostradzie. po kilku kilometrach zupelna padaka. powrot na przyczepie do PL. co sie okazalo? filtr wstepny i dokladny zabudowane na stale w pompie paliwa zupelnie zalepione gluto-smieciami. honda nie przewiduje filtra zewnetrznego - w takiej sytuacji zaleca wymiane calej pompy. jedyne 2500pln.

Ja dodam tylko tyle , ze zrobilem ok 1800 km i podejrzewam jedna ze stacji w Hiszpani. Bylem w Maroku jak to sie zaczelo dziac, ale jechalem na paliwie z Hiszpani.
A tak naprawde to nie ma sie co denerwowac, co sie stalo to sie nie odstanie, trzeba teraz madrze sporzytkowac czas i byc madrzejszym na przyszlosc - zabrac zaworki ze soba. Jak sie bede denerwowal i wk..... to AT i tak nie pojedzie, wiec po co to komu? Nie zawsze w zyciu jest jak sobie zaplanujemy! A czesto plan sobie , a zycie pisze swoje scenariusze.....:D

puszek
11.04.2017, 14:34
To sie nazywa przygoda..Poznasz jakies ładne Marokanki(albo Marokanów) kupisz trochę towaru do poprawy samopoczucia

sizyrk
11.04.2017, 23:23
To sie nazywa przygoda..Poznasz jakies ładne Marokanki(albo Marokanów) kupisz trochę towaru do poprawy samopoczucia

Juz poznalem ladne Marokanki, Puszek, a tak nawiasem mowiac to przed wyjazdem wyslalem ci wiadomosc i ...........

postaram zebrac jak najwiecej informacji od kolegi odnosnie warsztatow i takie inne.

Boski-Kolasek
12.04.2017, 00:22
o to dawaj zdjecia tych Marokanek

sizyrk
12.04.2017, 01:39
o to dawaj zdjecia tych Marokanek

Boski nie mialem czasu pstrykac...........:D:D:D

Neo
12.04.2017, 09:07
Boski nie mialem czasu pstrykac...........:D:D:D

.... uciekając przed męską częścią rodziny owej Marokanki? ;)

Nynek
12.04.2017, 10:14
Może porzuć chwilową tą niewdzięczną niebieko-pomarańczową staruchę na rzecz jakiegoś piździpierda z wypożyczalni: np. pierwsza lepsza z googla http://www.loc2roues.com/en/parc/Motos/2.
Czekając na części można pokręcić się po okolicy.

Nadmieniam, że nie zanam tej wypożyczalni tylko losowy traf z googla.

sizyrk
12.04.2017, 11:45
Może porzuć chwilową tą niewdzięczną niebieko-pomarańczową staruchę na rzecz jakiegoś piździpierda z wypożyczalni: np. pierwsza lepsza z googla http://www.loc2roues.com/en/parc/Motos/2.
Czekając na części można pokręcić się po okolicy.

Nadmieniam, że nie zanam tej wypożyczalni tylko losowy traf z googla.

Wlasnie o tym myslalem , dzis ide na miasto pozwiedzac i zorientuje sie ,coi jak.

Kolego i prosze nieobrazac mojej AT - data pierwszej rejestracji 2016!!!!!!!:D:D:D

wezyr
12.04.2017, 14:50
Wlasnie o tym myslalem , dzis ide na miasto pozwiedzac i zorientuje sie ,coi jak.

Kolego i prosze nieobrazac mojej AT - data pierwszej rejestracji 2016!!!!!!!:D:D:D

czyli NAT w starej budzie :dizzy: :)

szynszyll
14.04.2017, 09:53
Taka ciekawostke znalazlem w dzisiejszych wiadomosciach. To tak a propo tematu :) badania z tego roku. Pamietam takie same z lat 90-tych. Nie bylo tak kolorowo.

adoado0
14.04.2017, 11:34
To co, zaworki iglicowe must have przy dziwnych krajach? Duzo miejsca nie zajmują:)

sizyrk
14.04.2017, 13:51
[QUOTE=adoado0;527334]To co, zaworki iglicowe must have przy dziwnych krajach?

Twierdzisz , ze Hiszpania to dziwny kraj?:confused:

adoado0
14.04.2017, 14:27
[QUOTE=adoado0;527334]To co, zaworki iglicowe must have przy dziwnych krajach?

Twierdzisz , ze Hiszpania to dziwny kraj?:confused:

Bardziej miałem na myśli kraje bardziej egzotyczne, w tym Maroko, czy wschodnie i dalekowschodnie. I to tak zapytaniem bardziej było, czy warto brać zapasowe zaworki - choć nie wiem czy wtedy, zaraz nie pojawi się temat zapasowych korbowodów ;)

sizyrk
14.04.2017, 19:01
[QUOTE=sizyrk;527347]

Bardziej miałem na myśli kraje bardziej egzotyczne, w tym Maroko, czy wschodnie i dalekowschodnie. I to tak zapytaniem bardziej było, czy warto brać zapasowe zaworki - choć nie wiem czy wtedy, zaraz nie pojawi się temat zapasowych korbowodów ;)

No m7sze przyznac , ze nie pomyslalem:mur:

Robin
14.04.2017, 22:32
A ja jestem ciekawy czy nie wróciłoby wszystko do normy gdybyś podłączył przewody paliwowe na krótko (z pominięciem pompy). Szczególnie jeśli masz pompę Facet która daje za duże ciśnienie i twoje zmęczone zaworki nie dają rady. Próbowałeś - to pierwsza rzecz której akurat ja bym spróbował na Twoim miejscu.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka

szynszyll
15.04.2017, 06:03
Pompa jest oem. Od tego co piszesz zaczelismy zabawe.


czy miec zaworki? tak. jak najbardziej. robie afryke, azje i czesto zaworki zawodza. wyjazd do orientu = zaworki.

sizyrk
17.04.2017, 16:11
Niestety na weekend wszystkie wieksze motory byly zajete. Wiec czas spedzam na zwiedzaniu Marakeszu.Podziwiam jazde na skuterach i ich mozliwosciami ladunkowymi - 3 osoby na skuterku , czemu nie , rura plastikowa dluga na 3 metry , czy kawalek plotu wysoki na 3 metry.... dla marokanczykow nie stanowi problemu, czasami na sam widok mnie boli.

Franz
18.04.2017, 08:25
Pompa jest oem. Od tego co piszesz zaczelismy zabawe.


czy miec zaworki? tak. jak najbardziej. robie afryke, azje i czesto zaworki zawodza. wyjazd do orientu = zaworki.

Jesli tak jest , to przygotowując motocykl powinieneś je sprawdzić - wymienić na nowe.
Nastepna furia afrykanska?
Wiadomo co pada - pompa, przez zle przejscie na wtyczkach regler, pada regler - wygotowuje akumulator , wygotuje aku - mozliwy moduł, kontrola łożysk w kołach
Lub zapobiegawczo wymiana jak znaczny przebieg, o klockach , uszczelniaczach na amorach i smarowaniu linek itp itd

Zeby nie bylo niedomówień klient -mechanik
Lista rzeczy do zrobienia przed wyprawą
Wycena kazdej pozycji
Jesli brak środków na wszystko - wykreslenie na własną odpowiedzialność tego czy owego
Co najrzadziej ulega awarii

szynszyll
18.04.2017, 11:00
I co by Ci dala wymiana na nowe? Gazniki byly SPRAWNE jak oddawalem motocykl. przeciez zawsze to sprawdzam. Syf z paliwa je uszkodzil. Nowych by nie uszkodzil wg Ciebie?

moj blad polega na tym, ze nie polecilem Sizrykowi wziac zapasowych zaworkow. male to jest i tanie a rozwiazaloby problem. i tu bije sie we wlochata piers.

problem nie dotyczy oczywiscie tylko Afryk. jak pisalem wyzej - dostawalem na serwis motocykle po podrozach w ktorych wszystkie elementy gumowe byly do wymiany - miekly i rozplywaly sie badz twardnialy i kruszyly dla odmiany.

reasumujac - miejcie przy sobie zaworki na wymiane. taki urok gaznikow.

sizyrk
18.04.2017, 12:52
Jesli tak jest , to przygotowując motocykl powinieneś je sprawdzić - wymienić na nowe.
Nastepna furia afrykanska?
Wiadomo co pada - pompa, przez zle przejscie na wtyczkach regler, pada regler - wygotowuje akumulator , wygotuje aku - mozliwy moduł, kontrola łożysk w kołach
Lub zapobiegawczo wymiana jak znaczny przebieg, o klockach , uszczelniaczach na amorach i smarowaniu linek itp itd


Zeby nie bylo niedomówień klient -mechanik
Lista rzeczy do zrobienia przed wyprawą
Wycena kazdej pozycji
Jesli brak środków na wszystko - wykreslenie na własną odpowiedzialność tego czy owego
Co najrzadziej ulega awarii

Franz mam AT juz 5 lat i z taka przypadloscia sie nie spotkalem, jak widac , czlowiek uczy sie cale zycie i to czasami bolesnie. Widzialem zaworki Simona i jego przy moich wygladaly jak nowe , a gazniki w niej to byly chyba sciagane w zeszlym wieku , bo taki syf byl na gaznikach , ze srob nie widzialem. Po zdjeciach , ktore widzialem u niego , AT raczej nie jezdzila tylko do sklepu. Wiec , tak mysle, poprostu mialem pecha. Teraz to mam juz kupionych 4 komplety zaworkow :D

Dodam kolejny raz , wystapienie pierwszych objawow , bylo po minieciu Tangeru i AT przejechala ok 1800 km bez problemu. Jedyne co mnie meczy , ze to nie paliwo w Maroku tylko Hiszpania, bo jak byly pierwsze objawy to w baku jeszcze Hiszpanskie paliwo.

Nynek
18.04.2017, 15:28
Franz mam AT juz 5 lat i z taka przypadloscia sie nie spotkalem, jak widac , czlowiek uczy sie cale zycie i to czasami bolesnie. Widzialem zaworki Simona i jego przy moich wygladaly jak nowe , a gazniki w niej to byly chyba sciagane w zeszlym wieku , bo taki syf byl na gaznikach , ze srob nie widzialem. Po zdjeciach , ktore widzialem u niego , AT raczej nie jezdzila tylko do sklepu. Wiec , tak mysle, poprostu mialem pecha. Teraz to mam juz kupionych 4 komplety zaworkow :D

Dodam kolejny raz , wystapienie pierwszych objawow , bylo po minieciu Tangeru i AT przejechala ok 1800 km bez problemu. Jedyne co mnie meczy , ze to nie paliwo w Maroku tylko Hiszpania, bo jak byly pierwsze objawy to w baku jeszcze Hiszpanskie paliwo.

Kurdę nie mógł Ci sprzedać swoich zaworków skoro użytkuje afrę tylko lokalnie ?

sizyrk
18.04.2017, 17:38
Kurdę nie mógł Ci sprzedać swoich zaworków skoro użytkuje afrę tylko lokalnie ?

Doszlismy do tego , ale niestety , jego ciekly u mine takze.
Jak sie dowiedzialem , zaworki ukladaja sie do gniazda i zalozenie juz uzywanych moze zakonczyc sie klapa i jak juz wczesniej napisalem , gazniki juz bardzo dlugo nie byly ruszane .

sizyrk
18.04.2017, 17:48
No dobra to tak dla tych co to byli by jak ja i wykonywali ten sam manewr.
Paczka wyslana z polski we srode , nadana FEDEX -em, odebralem we wtorek w Marakeszu ok 14:30.
Wiec nie jest zle. Warto miec kogos , kto mowi po arabsku lub francusku. W piatek dzwonili , ze musze zaplacic jakies oplaty i znajomy z Maroka to ogarnial oraz odprawe celna, ktora jak moj znajomy mi wytlumaczyl, trzeba zlecic FEDEC-owi, jak nie trzeba szukac kogos kto to zrobi. Tak zostalo mi to wytlumaczone. W FEDEX-ie mowia po angielsku , ale raczej mialem trudnosci z dogadaniem sie. Pytali sie co jest w paczce.
Przy odbiorze jak sie okazalo nic nieplacilem. Nie wiem czemu, powiedzieli ,ze nie musze. Wiec koszty 200 PLN czesci , plus 350 PLN za paczke. Znajomy poszedl ze mna do ich siedziby z dowodem , podpis i mam czesci w reku.:bow::bow:
Jutro :at:
:D

Boski-Kolasek
19.04.2017, 14:05
inshallah brother !!!

A teraz opisuj dalej!

Widzisz jak to jest z tymi wyspiarskimi parchami :)

sizyrk
19.04.2017, 15:05
inshallah brother !!!

A teraz opisuj dalej!

Widzisz jak to jest z tymi wyspiarskimi parchami :)
:confused:
Oj tam oj tam, ja w sumie nie moge narzekac. Poprostu mialem pecha ot co, przyklepanym odrobine moja niewiedza ( brak zaworkow ), ale za to poznalem fajnych ludzi:D

madafakinges
19.04.2017, 15:42
Poskładałeś afra rznie?

sizyrk
19.04.2017, 16:03
Poskładałeś afra rznie?

Tak , nie jest idealnie , ale juz sie nie zalewa. Jedzie. Dzis wieczorem startuje do Casablanki.

Franz
19.04.2017, 16:25
o:confused:
Oj tam oj tam, ja w sumie nie moge narzekac. Poprostu mialem pecha ot co, przyklepanym odrobine moja niewiedza ( brak zaworkow ), ale za to poznalem fajnych ludzi:D
Brak zaworkow to nie jest Twoja niewiedza´
SAM nie wiedzialem ze to nastepna afrykanska furia a obczytany jestem troche
we forum. ZE znajomym przejechalem w jednej trasie ponad 10 tys na bliski wschod ale on nawet o zaworkach nie wspmnial choc mial wszystko co w afryce pada

sizyrk
19.04.2017, 16:32
o
Brak zaworkow to nie jest Twoja niewiedza´
SAM nie wiedzialem ze to nastepna afrykanska furia a obczytany jestem troche
we forum. ZE znajomym przejechalem w jednej trasie ponad 10 tys na bliski wschod ale on nawet o zaworkach nie wspmnial choc mial wszystko co w afryce pada

Tez nie wiedzialem, wziolem ECU , zapasowy regulator, pompa nowa i pare innych drobiazgow......Teraz bede wiedzial i zawsze wozil ze soba komplecik zaworkow :D Juz powedrowaly zapasowe do mojego podroznego pudelka.

Nynek
19.04.2017, 18:14
Tak , nie jest idealnie , ale juz sie nie zalewa. Jedzie. Dzis wieczorem startuje do Casablanki.

Czyli odwrót ... będziesz miał motywację aby powrócić i się rozliczyć z Marokiem.

sizyrk
19.04.2017, 20:30
Czyli odwrót ... będziesz miał motywację aby powrócić i się rozliczyć z Marokiem.

Na chwile obecna wracam w przyszlym roku , jak zycie pozwoli:D

sizyrk
21.04.2017, 19:10
Z Marakeszu przejechalem do Casablanka. AT dalej ma Problem. W Casablance motorem zajmuje sie mechanik. Po ogledzinach okazuje sie , ze zaworek ssania tylnego cylindra sie nie zamyka i stad cale zamieszanie. Mam nie dotykac ssania i po przyjezdzie wymienic sprezynke na nowa.

szynszyll
21.04.2017, 19:23
Sprezynki zamowimy nowe u ktoregos z producentow. Poprosimy o twardsze - te oryginalne bywaja zbyt slabe. Potrzeba 'agresywniejszych'.

sizyrk
21.04.2017, 19:26
Sprezynki zamowimy nowe u ktoregos z producentow. Poprosimy o twardsze - te oryginalne bywaja zbyt slabe. Potrzeba 'agresywniejszych'.
:Thumbs_Up::Thumbs_Up::Thumbs_Up:

Boski-Kolasek
21.04.2017, 22:24
Ja się na mechanice nie znam a na swoim irlandzkim parchu przejechałem trasę do Kirgizji i z powrotem niekiedy lejac coś co tylko przypominało benzynę i jadąc na wysokości ponad 3k i.. się nie zjebalo nic :)
Opisuj jak tam w Casablance się zyje!!!

sizyrk
24.04.2017, 21:13
Ostatni dzien w Maroku. Afryka zdecydowanie nie chce ,abym wracal. Motor jedzie bez problemu , problem bedzie tylko ze startem przy zimnym silniku. Melduje sie w Tanger , na przeprawe. Port wyglada jak miasteczko uchodzcow , kolejķi nawet do toalety..... Zaczepiam straznika, okazuje sie, ze z powodu silnego wiatru promy nie kursuja od 3 dni...... , a ludzie czekaja , aby sie przeprawic. Rozmawiam z chlopakami z Austri ,oni czekaja 2 dni i spali w porcie. Okazuje sie ,ze promy juz kursuja,ale jest wielka obsuwa czasowa bo mnustwo ludzi sie przeprawia. Ja po 2 godzinkach kupuje bilet i sie odprawiam. Zadowolony zjezdzam i okazuje sie ,ze tam spora kolejka. Przeprawiam sie nastepnego dnia ok 9:30 . Dobrze ,ze maja mala knajpke tam i mozna jedzenie i cos cieplego kupic. To rozwala caly moj plan. Mialem nadzieje na przeprawe i spanie juz w Hiszpani, znow okazuje sie ,ze nic nie jest pewne, ach zycie......... Kimam na promie ile moge , bo po zjezdzie musze zrobic ile sie da kilometrow. I tak udaje mi sie zrobic prawie 700 km tego dnia. Zajezdzam na camping i nigdy nie zjadlem tak duzo i nie spalo sie tak wspaniale.

sizyrk
24.04.2017, 21:22
Ja się na mechanice nie znam a na swoim irlandzkim parchu przejechałem trasę do Kirgizji i z powrotem niekiedy lejac coś co tylko przypominało benzynę i jadąc na wysokości ponad 3k i.. się nie zjebalo nic :)
Opisuj jak tam w Casablance się zyje!!!

No coz , mam nadzieje ,ze na drobne awarie juz limit wyczerpalem:D Boski takie jest zycie.......

Casablanca -to spore miasto i jak sie dowiaduje , to ono napedza caly kraj tu jest wszystko. Ulice zatloczone , maja swoj klub motocyklowy. Jak dojade do domu ,podesle namiary na warsztat motocyklowy i sklep gdzie, jak z zapewnien personelu moga miec wszystko.......
W casablence spendzam 2 dni . Piewszego odstawiam moto do garazu , ale dowiaduje sie ,ze musza najpierw skonczyc tego co jest na podnosniku. Wiec ide zobaczyc morze...... drugiego zostaje z motocyklem i patrze co jest grane.

sizyrk
01.05.2017, 13:03
Wstaje tego ranka o6 , pakuje sie i o 7 wyjaz , zeby na spokojnie dojechac na prom. Okazuje sie, ze recepcja otwarta od 8:30 ,a tam brama i tylko mala bramka. Bramka okazuje sie wystarczajaca dla AT , ale musze sciagnac kufry, bo za szeroko. 20 min i juz jestem w drodze. Pogoda chlodna , aczkolwiek sloneczna. Aut na drodze jak na lekarstwo, przejezdzam moze z 5 km i mija mnie 2 auta - swieto jakie? Ok 12 czekam juz na prom. Duzo Anglikow jezdzi do Hiszpani - pogoda lepsza. Podjezdza nowa AT rozmawiam z gosciem - okazuje sie ,ze zarabia na zycie jezdzac na moto. Za 10 dni wylatuje i robi Kanada - Alaska ok 16 dni. Rozmawiam na tamat motorow - stwierdza ,ze nie ma jak Honda. Mial 5 GS 1200 ,wszystkie nowe i wszystkie oddal , bo mialy powazne problemy. W jednym urwal sie kardan, w nastepnym pada elektronika , w jeszcze jednym zjadlo walki rozrzadu - podkresla,ze motory nie byly starsze niz kilka miesiecy. Stwierdza ,ze bylo by do przyjecia po kilku latach uzytkowania, ale nie miesiacach. Nie jest zadowolony z 800 takze, musial sie pozbyc ,a mial chyba z 6 sztuk - ciagly problem z silnikami. W AT ma zmieniony caly uklad wydechowy i zmiana map , jak twierdzi 115 koni na tylnym kole........... Wsiadamy na prom . Tam poznaje dwoch kolesi na dosc dziwnym polaczeniu dwoch moto BMW 1000 i kle 500 - zabawni.
Prom i UK - wita mnie kazda mozliwa pogoda - jade w sniegu, deszczu , gradzie i burzy zakonczonej sloneczna koncowka.Uf...... w domu:D

qbaRD07
02.05.2017, 12:11
Hej, gratuluję Ci Maroka, mnie to jeszcze czeka.
Mimo trudności mam wrażenie że przeszedłeś nad tym bez ciśnienia, tego Ci gratuluję.
Dojechałeś, wspomnienia i doświadczenie są już Twoje ... na zawsze.

Krótko ale fajnie się czytało, jedynie więcej zdjęć bym chętnie zobaczył.

PZDR

sizyrk
02.05.2017, 18:54
Hej, gratuluję Ci Maroka, mnie to jeszcze czeka.
Mimo trudności mam wrażenie że przeszedłeś nad tym bez ciśnienia, tego Ci gratuluję.
Dojechałeś, wspomnienia i doświadczenie są już Twoje ... na zawsze.

Krótko ale fajnie się czytało, jedynie więcej zdjęć bym chętnie zobaczył.

PZDR

Zdjecia beda tylko comp mi padl I czeka na swoja kolej.

szynszyll
15.06.2017, 11:42
o tej fotki szukalem i udalo sie odszukac. tak wygladaly obie membrany w xtz750 po wycieczce do moldawi. nie wiem co daniel tam nalal ale musialo byc konkretne :)