PDA

View Full Version : Dowcipy [z zachodniopomorskiego]


Strony : 1 [2] 3

07 A-gent
23.11.2010, 17:30
Zastanawia mnie jaka jest różnica pomiędzy nimi :confused::)
gej ma apartament, porsche, kasę i dużo czasu ....

MuSStaFFa
24.11.2010, 22:45
Poszedł tata z synem na basen... tam po szybkiej kąpieli pod prysznicem... wchodząc na basen synek poślizgnął się i zaczął wywijać piruety....... w ostatniej chwili już w pozycji horyzontalnej chwycił tatę za " ptaszka " ... i się podciągnął.. i stanął na swoich małych nóżkach.....
Tata z uśmiechem i dumą na twarzy rzekł : " widzisz..... jak byś przyszedł z mamą to byś się na pewno w********** (wywrócił)... :-)

no i drugi ....

Co mówi Rumunka wysiadająca z tira przy trasie ???
"baza wirusów została zaktualizowana" :-)

Pozdrawiam all....

matjas
24.11.2010, 23:31
to się nazywa 'rehabilitacja' :) hehe

MuSStaFFa
24.11.2010, 23:36
to się nazywa 'rehabilitacja' :) hehe

staram się.... :-):bow:

wieczny
25.11.2010, 00:02
No to jeszcze interpunkcja i uśmieszki z listy emoticon żeby się czytelniej prezentowało. Potem to już Paaanie będziemy czekać na jakąś relację :). Tylko cholera już wszystko zwiedzone...

A żeby nie było, to znalazłem mały słowniczek. Dla tych jeżdżących. Angielski wszak podstawa, for siur.
I am from Beeftown - jestem z Wolomina

Glasgow - szklo poszlo

don't turn my guitar - nie zawracaj mi gitary

I animal to you - zwierze Ci sie

thanks from the mountain - dziekuje z gory

paintings coin - obrazy Moneta

I feel train to you - czuje do Ciebie pociag

without small garden - bez ogrodek

I see in boat - Widzew Lodz

coffee on the table - kawa na lawe

don't boat yourself - nie ludz sie

garden school band - zespol szkol ogrodniczych

kiosk of movement - kiosk ruchu

white without - bialy bez

let's go horses on the beton - poszly konie po betonie

Cef-xQ3Tdjc

Ol owas, dac łaj, aj siur.

siwy
25.11.2010, 00:31
w temacie:
http://aniawodense.blox.pl/resource/dania_z_kurczaka.jpg

jorge
25.11.2010, 08:17
v/hwP6ZZmcKHY?fs=1&hl=pl_PL

zbyszek_africa
25.11.2010, 08:43
Przyjechał mąz z Polski do żony, która już pare lat w Chicago przebywa...
Zabolał go ząb, poszedł do dentysty
Przychodzi do domu, ale coś czuje że nie tak, prosi żone, zobacz co tam..
Ta patrzy:o, ty wyrwał ci dwa zęby. Jak mu powiedziałeś:confused:
Nooo, powiedziałem 'tu'
To dobrze żeś mu nie powiedział 'ten'

pozdr.

ŁukaszBIA
25.11.2010, 08:52
Spotykają się dwie blondynki na przystanku. Jedna pyta:
-Jakim autobusem jedziesz?
- 1, a Ty?
-Ja jadę 2.
-O patrz jedzie 12, pojedziemy razem..

michoo
25.11.2010, 09:25
gmOTpIVxji8

ENDRIUZET
26.11.2010, 12:49
Dwie blondynki stoją nago przed lustrem. Jedna z nich ma czarne owłosienie łonowe.
- Widzisz – mówi do drugiej - taka całkiem głupia to ja nie jestem!



Winnetou i Old Sutherhand zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Sutherhand mówi do swego przyjaciela:
- Wystrzel, może nas ktoś usłyszy.
Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po chwili Old Sutherhand mówi znów:
- Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy.
Winnetou znów wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę i znów nikt się nie pojawia.
- Wystrzel jeszcze raz!
- Dobrze, ale to już ostatnia strzała!


- Wczoraj napadł mnie bandyta z nożem i krzyczał: "Pieniądze albo śmierć!"
- I co zrobiłeś?
- A co miałem zrobić? Śmierdziałem.


Pewien facet mieszkał z kaczką i obiecał jej kiedyś, że pójdą razem do kina. Wreszcie nadszedł ten dzień. Bileterka jednak nie chciała ich wpuścić. Facet pokazuje, że ma dwa bilety. Bileterka jednak powiedziała, że ze zwierzętami do kina nie wolno przychodzić. Więc facet wyszedł z kina i mówi do kaczki:
- Nie przejmuj się. Obiecałem kino, to wejdziemy do kina.
Po czym wsadził sobie kaczkę w rozporek. Gdy usiedli w kinie, otworzył ten rozporek, kaczka wystawiła głowę i obydwoje oglądają film. Koło faceta siedziała kobieta z mężem. W pewnym momencie mówi ona do męża:
- Słuchaj! Koło mnie siedzi facet, ma rozpięty rozporek i na wierzchu penisa.
Mąż na to:
- Nie zwracaj uwagi.
Po pewnym czasie kobieta znów mówi:
- Słuchaj! Ten facet z tym penisem...
- Mówiłem, żebyś nie zwracała na to uwagi - przerywa mąż.
- Jak mam nie zwracać uwagi? Jego penis zżera mi popcorn!



Dwóch facetów łowi ryby. Jednemu z nich bierze co chwilę, a drugi tylko moczy kije w wodzie. Ten pechowy wreszcie nie wytrzymał:
- Proszę mi powiedzieć, na jaką przynętę pan łowi?
- Łapię na pastylki na syfilis - zadrwił ten drugi.
Pechowy zostawia sprzęt na brzegu, wskakuje do swojej "Syrenki" i jedzie do najbliższej apteki.
- Poproszę 4 opakowania pastylek na syfilis.
- A co, złapał pan? - zainteresował się życzliwie aptekarz.
- Jeszcze nie, ale znam super miejsce!



- Ile będzie kosztował przejazd pana samolocikiem do Edynburga? - pyta szkockie małżeństwo.
- Mogę was przewieść za darmo, jeśli podczas lotu nie powiecie ani słowa!
Już po wylądowaniu pilot, który w czasie lotu wykonywał różne karkołomne akrobacje gratuluje Szkotowi:
- No, muszę przyznać, że jeszcze żadnemu z moich pasażerów nie udało się zachować milczenia w czasie lotu!
- A wie pan - przyznaje Szkot - że w pewnym momencie chciałem krzyknąć!?
- W jakim?
- Kiedy moja żona wypadła z samolotu!



Synek dresiarza wraca do domu po ostatnim dniu nauki w szkole:
- Jakie masz oceny? - inteligentnie zagaił ojciec dresik.
- Pięć pał... - ze smutkiem mówi mały.
- PIĘĆ??? Będzie lanie, oj duuuże lanie!
Na to synek ucieszony:
- Wiem tatko, mam ich adresy...

cheniek
08.12.2010, 20:13
http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/1291629192_by_krencik.jpg

chinol
14.12.2010, 12:41
mąz do zony :
kochanie może dzisiaj na jeźdźca ?
-- jaki najeźdźca?
germański qrwa .

Jarek
20.12.2010, 11:52
Czy juz Ci sie zdarzylo popatrzec na innych ludzi w twoim wieku z tym dziwnym uczuciem: Ja chyba nie wygladam tak staro?
Jezeli tak, ten dowcip Ci sie spodoba ...

Siedzialam w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozgladalam sie.
Zauwazylam na scianie dyplom ukoñczenia studiów, na którym figurowalo jego pelne imie i nazwisko.
Znienacka mi sie przypomnial wysoki, przystojny, ciemnowlosy chlopak o tym samym nazwisku.
Chodzil ze mna do liceum jakies 30 lat temu.
Czyzby mój nowy dentysta byl tym chlopakiem, w którym sie nawet troche podkochiwalam?
Jak go jednak zobaczylam, szybko porzucilam te mysli.
Ten prawie lysy facet z siwiejacymi wlosami, brzuszkiem i twarza pelna zmarszczek byl zbyt stary, by mógl byc moim kolega ze szkoly.
A moze jednak?
Zapytalam go, czy nie chodzil przypadkiem do XXVI LO?
Tak owszem, chodzilem i bylem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienil sie.
A w którym roku Pan zdawal mature? - zapytalam.
On odpowiedzial: W siedemdziesiatym szóstym.
Dlaczego Pani pyta?
To Pan byl w mojej klasie! - powiedzialam zachwycona.
Zaczal mi sie uwaznie przygladac.
I nastepnie ten wstretny, pomarszczony staruch zapytal:
A czego Pani uczyla?

Wolo
13.01.2011, 11:33
http://img411.imageshack.us/img411/8392/pzpnz.jpg

wd60
13.01.2011, 13:55
Przychodzi Jasio z przedszkola. Gęba cała podrapana. Aż przykro patrzeć.
- Co się stało, Jasiu? - krzyczy mama.
- Aaaaaa... Tańczyliśmy wokół choinki. Dzieci było mało, a jodełka spora...


Blondynka u doktora:
- Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
- Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią...
- A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
- Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił!
- Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
- Kretynko! Posmaruję tą część ciała, w którą cię uciął!
- To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli!
- Który to konkretnie?
- A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...


Nowobogacki Rosjanin złamał sobie rękę i przyszedł do lekarza. Prześwietlenie, konsultacja itd.
- No, proszę pana, złamanie. Trzeba będzie gips położyć
- Gips?! Ja ci, k...a, dam gips! Marmur kłaść!


Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi:
- Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta się jeden z robotników.
- Miejska Izba Wytrzeźwień


Jaka jest definicja odważnego mężczyzny?
- To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami, i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek a potem mówi:
- Ty jesteś następna, grubasku...

Według najnowszych badań przeprowadzonych przez międzynarodowych psychologów są dwie główne przyczyny, dla których mężczyźni spędzają wieczory w knajpie:
a) Nie mają kobiety
b) Mają kobietę


Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julie...
- To znaczy?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloize...
- Czyli jak?
- Jak, jak, jak,..., Srak kurwa! Czytałeś coś w ogóle kiedyś?
- Tak! Naszą Szkapę. Pociągniesz?


Rodzice Jasia uprawiali sex w pozycji na pieska. Nagle w drzwiach stanął Jasio.
- Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji - pomyślał tatko.
- A ty, niedobra! Ty...! - ryknął tatko i zaczął walić mamci klapsy w pupę.
Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz...!
A Jasio krzyczy: - Super tatko, super! Wyruchaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!


Kolega opowiada koledze:
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi nie wiem czemu środek na rozwolnienie.
- Zażyłeś ten środek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?
- Nie mam odwagi...


Sherlock Holmes wybrał się z Dr Watsonem do lasu. Biwak or something. W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta:
- Drogi Watsonie, czy śpisz?
- Nie..
- A co widzisz nad sobą, drogi Watsonie?
- Widzę miliony gwiazd drogi Sherlocku.
- I co ci to mówi, drogi Watsonie?
- Zależy jak na to spojrzeć: z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony galaktyk z
miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widzę, ze wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest szansa na dobrą pogodę jutro; z futurystycznego punktu widzenia sadze, ze kiedyś ludzie będą latać do gwiazd...
- A cóż Tobie to mówi drogi Sherlocku?
- Mnie to mówi, drogi Watsonie, że ktoś nam zapier***** namiot!


Co będzie jak się skrzyżuje blondynkę z psem husky?
- Ano... są dwie możliwości:
1. albo wyjdzie nam blondynka zajebiście odporna na mróz
2. albo husky, który będzie najlepiej ciągnął w całym zaprzęgu


Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny. Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik. Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku. Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża. Jeden mówi do drugiego:
- Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...

jorge
18.01.2011, 12:16
Przychodzi stary do domu wali się na fotel i woła:
- stara dawaj piwo
Ona - zniesmaczona odpowiada, może jakieś tajemne słówko??
- kolo myśli, myśli i w końcu drze się:
- hokus- pokus, czary-mary, zapier**laj po browary !!

ENDRIUZET
19.01.2011, 16:38
- Halo, czy to firma "Święta na telefon"?
- Tak.
- Co można u was zamówić?
- Mikołaja, Śnieżynkę, elfy, renifery, prezenty...
- To poproszę trzy Śnieżynki i dwa litry wódki.


Dyrektor w Berlińskiej szkole wybrał się na wizytację. Wziął dziennik i wyczytuje:
- Mustafa El Ekhzeri.
- Obecny!
- Ahmed El Kabul.
- Obecny!
- Kadir Sel Ohlmi.
- Obecny!
- Mohammed Endahrha.
- Obecny!
- Mi Cha El Mai Er!
Cisza...
- Mi Cha El Mai Er! - powtarza i nadal nikt się nie odzywa.
- Mi Cha El Mai Er!!!
Z otatniego rzędu podnosi się chłopaczek:
- To chyba ja, ale nazywam się Michael Maier!


- Kto to jest prawdziwy narciarz?
- Człowiek, którego stać na luksus połamania nóg w bardzo znanej miejscowości górskiej, przy pomocy bajecznie drogiego sprzętu.


W jednym przedziale jadą mężczyzna i kobieta, sami, trasa długa. Facet czyta gazetę, a kobieta - to się na siedzeniu powierci, a to oczami pomruga, a to westchnie... Facet - siedzi jak skała. W końcu, po godzinie, babka nie wytrzymuje:
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję, a pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: zajmijmy się seksem!
- Zawsze mówiłem - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok - że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.



ŻYJĘ JESZCZE ... NIE ZAPOMNIAŁEM O WAS :)

Wegrzyn
19.01.2011, 21:21
ŻYJĘ JESZCZE ... NIE ZAPOMNIAŁEM O WAS :)

No dobrze, że się odezwałeś, bo już myśleliśmy, że to koniec ;)

czosnek
20.01.2011, 23:15
18357

ENDRIUZET
21.01.2011, 01:55
Nad rzeczka był camping. Taki sobie zwyczajny - kilka domków, parę namiotów i kibelki nad woda. Poniżej rzeczka wpływała do lasu. W lesie, na pochylonym tuz nad woda pniu siedziały dwie wiewiórki i majtały nóżkami. Duża i mała. Duża - ojciec wiewiórka mówi do mniejszej:
- Synu, nauczony doświadczeniem wielu pokoleń, wieloma rozczarowaniami i upokorzeniami, chcąc oszczędzić ci ewentualnych przykrych chwil, oto przekazuję ci jedną z ważniejszych wskazówek. Popatrz tam - Pokazuje łapką coś płynącego woda. - Widzisz, to brązowe?
- Widzę.
- To NIE jest szyszka...



- Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny?
- 7.
- A ile będziesz miał w następne?
- 9.
- Siadaj, pała!
- Niech to szlag, pała w urodziny!

jorge
21.01.2011, 13:31
Idą dwa słonie przez dżunglę. Idą i pękają ze śmiechu. Łamią wszystko co napotykaja na swojej drodze. Po prostu kulają się ze śmiechu. Inne zwierzęta doniosły lwom. Wiadomo lew król dżungli musi wiedzieć co i jak więc udali się słoniom na spotkanie. Kiedy już stanęli na przeciw siebie lew zapytał:
-Ej słonie dlaczego wszystko rozwalacie dlaczego się tak śmiejecie??
słonie kulając się ze śmiechu nie były w stanie odpowiedzieć na pytanie więc lew tym razem ryknął:
-pytam dlaczego się tak śmiejecie. Natychmiast odpowiedzcie!!
w końcu jeden ze słoni ogarnął się troszkę i ze łzami w oczach powiedział:
-aaaaa zerżneliśmy małpy hahahahaha
-no i co z tego my też małpy rzneliśmy i połowa dżungli ale co jest w tym takiego zabawnego
-jak wy się spuszczaliście to nie pękały

Lepi
21.01.2011, 17:13
W tym wątku powinien publikować tylko EndriuZ, takie moje skromne zdanie. Więc bez urazy.

lord
22.01.2011, 08:50
Co to jest: wchodzi jednym uchem, wychodzi drugim a jednak zostaje w głowie?
Kilof.

Uriel
22.01.2011, 22:55
Idzie Kulczyk przez park, patrzy a tu za krzakiem koleś na kolanach. Podchodzi bliżej i widzi, że facet żre trawę. Zaintrygowany pyta:
- Przepraszam, ale czemu pan je trawę?
Gość speszony na to
- Wie pan, kryzys, zwolnili mnie. Oszczędności poszły, pracy nie ma coś jeść trzeba.
- Rany, panie, niech pan przyjdzie do mnie!
- Naprawdę? Dziękuję, ale wie pan, ja mam żonę...
- ALe co pan, prosze przyprowadzić ją także!
- No i trójkę dzieciaków też mam...
- Nie ma o czym gadać, niech pan zabiera rodzinę i przychodzi do mnie, mam zajebiście duży trawnik.

lord
22.01.2011, 23:54
Na uniwersytecie trwa egzamin. Trudny. Twarze studentów skupione, czoła zmarszczone i słychać tylko skrobanie długopisów. Nagle z ostatnich ławek dobiega szept: A w wojsku to byśmy teraz obiad jedli. Na przykład...makaron.

Uriel
23.01.2011, 00:00
Idzie misjonarz przez step. Nagle z traw wyskakuje lew! Misjonarz zaczyna się modlić nie widząc żadnej możliwości ucieczki:
-Panie Boże, natchnij tę bestię duchem chrześcijaństwa!
I stał się cud! Zagrały trąby anielskie, na lwa padł promień słońca, bestia osunęła się na tylnie łapy, przednie składając do modlitwy i odezwała się ludzkim głosem:
- Panie Boże, pobłogosław proszę ten posiłek, który zaraz spożyć będzie mi dane!

siwy
25.01.2011, 12:12
http://kwejk.pl/site_media/obrazki/1470__0734_87c8.jpeg

tomkow
25.01.2011, 22:17
http://piekielni.pl/page/1

miroslaw123
26.01.2011, 21:52
DZIEŃ POLAKA
Wstaje rano, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo.
Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zleca internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy.
Po uzupełnieniu żarcia o hiszpańskie owoce, belgijski ser i
greckie wino wraca do domu. Gotuje na rosyjskim gazie.
Na koniec siada na włoskiej kanapie i......szuka pracy w polskiej gazecie - znowu nie ma !
Zastanawia się,
Dlaczego, k...., w Polsce nie ma pracy ?

Lepi
26.01.2011, 21:55
w polskojęzycznej gazecie ;)

jackmd
26.01.2011, 22:57
Kiedyś było tak: Amerykanin wstawał o 7 00, wrzucał 2 jaja na bekon, jadł śniadanie, po czym zapalał Forda i jechał do pracy, gdzie był wykorzystywany przez kapitalistę. Niemiec też rano wstawał , ale wcześniej, o 6 00, podobnie dwa jaja na patelnię, nast. zapalał Garbusa i jechał do roboty, gdzie musiał ciężko harować na jakiegoś kapitalistycznego krwiopijcę.... A Polak budził się skoro świt, wrzucał 2 jajka w kalesony, zapalał sobie sporta i jechał tramwajem do fabryki, której był współwłaścicielem..Tak drzewiej bywało....i komu to przeszkadzało?

Kwintal
27.01.2011, 11:38
> W straży pożarnej dzwoni telefon.
> - Dzień dobry, czy to ZUS?
> - ZUS spłonął.
> Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
> - Dzień dobry, czy to ZUS?
> - ZUS spłonął.
> Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
> - Dzień dobry,czy to ZUS?
> - Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął! - odpowiada wściekły strażak.
> - Ale jak przyjemnie tego posłuchać!
>
> Profesor egzaminuje studenta wydziału historii.
> - Jakie ważne wydarzenie miało miejsce w 1794 roku?
> Student milczy.
> - Powstanie...- podpowiada profesor.
> Student milczy.
> - Kościuszko! - woła zniecierpliwiony profesor.
> Student wstaje i kieruje się do wyjścia.
> - Dokąd pan idzie? - pyta zdziwiony profesor
> - Przecież pan profesor wołał przed chwilą następnego.
>
> Praktykant pyta ordynatora szpitala:
> - Co mam wpisac w rubryce "przyczyna zgonu" ?
> - Swoje nazwisko ...
>
> Dorastająca corka pyta matkę:
> - Mamusiu, co się dzieje z miodem z miodowego miesiąca?
> - Wsiąka w męza i tak powstaje stary piernik.
>
> Przychodzi alkoholik do sklepu:
> - Czy jest denaturat?
> - Nie ma.
> - To poproszę jakieś inne wino.
>
> Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
> - Boli mnie gdy dotykam się palcem o tu (pokazując udo),
> oraz tu (pokazując ramię), a także tutaj (pokazując policzek).
> Lekarz diagnozuje:
> - Ma pani złamany palec.
>
> Rozmawiają dwie emerytki :
> - Co dostałaś, jak szłaś na emeryturę ?
> - O, takiego ch...a !
> - A ja głupia wzięłam pieniądze.
>
> Mówi jedna blondynka do drugiej:
> - Wiesz, dostałam hemoroidy.
> - Tak? A gdzie?
> - W dupie!
> - Dobra! Jak kupię coś fajnego, też ci nie powiem gdzie !
>
> Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego
> człowieka. I biadolą:
> - Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
> - No cóż - wyrokuje lekarz - trzeba będzie go leczyć.
> - Ale czym?!
> - Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem...

torak
22.02.2011, 10:25
http://smotri.com/video/view/?id=v1672822fb56

ENDRIUZET
22.02.2011, 17:15
Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy na całe gardło:
- No i kurwa gdzie?! Pytam was - gdzie jest ta pierdolona wiosna do kurwy nędzy? Co za pojebany kraj?! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków?! Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to kurwa wszystko jest?! A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba napierdala jakby ich tam w górze pojebało... Niby ponoć wiosna już jest, kurwa - łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, kurwa ...
A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie:
- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz...


Zima. Dwa jelenie stoją na paśniku i żują ospale siano nałożone tu przez gajowego. W pewnej chwili jeden z jeleni mówi:
- Chciałbym, żeby już była wiosna.
- Tak ci mróz doskwiera?
- Nie, tylko już mi obrzydło to stołówkowe jedzenie!



Wysoko w powietrzu spotykają się dwa płatki śniegu. Pierwszy pyta:
- Gdzie lecisz?
- Lecę w Tatry, na skocznię narciarską.
- A ja na autostradę, zrobię jakiś karambol samochodowy!



Dobry kumpel mówi do kumpla:
- Roman, muszę ci coś ci wyznać.
- Tak?
- Przespałem się z twoją żoną.
- No i co z tego?
- Rozwiedź się z nią!
- Po co?
- Słuchaj, całe osiedle z nią śpi. Rozwiedź się!
- Po co?
- Chłopie, pół miasta ją rżnie! Rozwiedź się!!!
- Po co?
- W kolejce się ustawiają, żeby ją dymać! Roman, rozwiedź się!
- Po co? Żeby w kolejce stać?!


Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę.
Po tygodniu o chlebie i wodzie koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo.
Na krzesło nijak się nie mieści.
Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kilogramów.
Postanowili nic mu nie dawać. Facet zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg.
- Co jest, czemu nie chudniesz?
- Jakoś, kurwa, nie mam motywacji...


- Jaki jest idealny mąż?
Taki który po powrocie z pracy zastaje żonę z kochankiem i mówi: "To wy sobie dokończcie a ja pójdę i zrobię kawę"
- Jaki jest idealny kochanek??
Taki który w tej sytuacji potrafi dokończyć...


Mąż z żoną leżeli wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał od ściany, zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę na seks, mówi: - Zaczekaj, mały jeszcze nie śpi. Po trzech minutach mąż ponownie próbuje przejść przez żonę, bo nadal męczy go pragnienie. - Mówiłam ci: zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi. Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni, odkręca kran i stwierdza, że nie leci woda. Sprawdza w czajniku - wody też nie ma. W końcu wyciąga z lodówki szampana. Żona słysząc huk otwieranego szampana, woła: - Co ty tam robisz?! Na to dziecko: - Nie chciałaś mu dać d..y, to się zastrzelił!



Goła kobieta wieczorem na ulicy zatrzymuje taxi, wsiada i podaje swój adres domowy. Kierowca cały czas zerka do lusterka. - Co gołej baby pan nie widział? - pyta kobieta. - Widziałem, widziałem, tylko cały czas zastanawiam się, skąd pani wyciągnie pieniądze za ten kurs?



Mąż wojskowy wraca z poligonu. Zastaje w domu żonę w łóżku z innym. Mąż w złości:
- AAAA!!! Zabiję sukę!!!
Kochanek szybko wyskakuje z łóżka. Mąż go gania po pokoju, tamten jak najszybciej chce uciec. W końcu udało się - złapał kochanka za członka, a tamten ciągle się szarpie i kopie. W końcu udaje mu się wyrwać. Wojskowy za strzelbę i w jego stronę 4 strzały oddał - niecelne. I mówi:
- Kurwa mać!!! Nie dość, że mu chuja wytarłem, to jeszcze salwą pożegnałem.

Wegrzyn
02.03.2011, 09:12
Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii.
Postanowił dodać do święconej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić, i tak się stało.
Czuł się wspaniale.
Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list:
"Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj:
- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
- Jest 10 przykazań, a nie 12;
- Jest 12 apostołów, a nie 10;
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T";
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;
- Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj**ali i to Żydzi, a nie Indianie;
- Nie wolno na Judasza mówić "ten sk**wysyn";
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada;
- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina;
- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k**wą;
- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla;
- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k**wa mać";
- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao";
- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup.
Amen!"

ENDRIUZET
10.03.2011, 00:23
Jest zakończenie roku szkolnego. Każde dziecko przyniosło prezent z własnego zakresu możliwości. Pani wiedząc, gdzie pracują rodzice dzieci próbuje zgadnąc, co dostała bez otwierania prezentu. Najpierw prezent daje Ania. Pani wiedząc, że jej rodzice pracują w kwiaciarni, potrząsa pudełkiem i mówi:
- Aniu, czy to są kwiaty?
- Skąd pani wiedziała?
Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi:
- Waldku, czy to są czekoladki?
- Skąd pani wiedziała?
Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać.
- Jasiu, czy to jest szampan?
- Nie...
Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować":
- No to może ajerkoniak?
- Nie...
- Poddaję się, Jasiu. Co to jest?
- Świnka morska!



W warsztacie serwisowym mechanik kończy składanie silnika po kapitalnym remoncie. Wszystko już zmontowane, jeszcze tylko dokręcić głowicę, podłączyć resztę bebechów i gotowe. Zadowolony z efektów pracy, otarł zroszone czoło i zauważył, że do warsztatowego sklepiku wszedł zamożny klient, w którym rozpoznał światowej sławy kardiochirurga. Mechanik machając przywołująco ręką, krzyczy do klienta przez całą halę:
- Hej doktorku! Pozwól pan tu na momencik!
Kardiochirurg nieco zaskoczony obcesowym potraktowaniem, lecz przyzwyczajony do tego, że różni ludzie rozpoznają jego twarz, podszedł do mechanika i pyta uprzejmie:
- Tak, słucham, o co chodzi?...
Mechanik wskazując na świeżo naprawiony silnik, zagaja z przekąsem: - Popatrz pan na ten silnik, "serce" tego wozu... Rozebrałem go do ostatniej śrubki, wymieniłem olej i wszystkie zużyte części, poskładałem i teraz jest jak nowy. Powiedz mi pan, jak to możliwe, że za taką samą robotę pan bierzesz wielki szmal, a mnie ledwo starcza na podatki?
Sławny kardiochirurg uśmiechnął się i powiada:
- Więc niech pan spróbuje to zrobić na pracującym silniku...



Pewien mężczyzna wszedł do knajpy ze swoim psem, zamówił piwo i zajął się oglądaniem w telewizorze meczu Concordii Knurów. Mecz skończył się niekorzystnie dla Concordii a wtedy pies głośno i wyraźnie powiedział: "O nie! Znowu!" Wszyscy w barze osłupieli. Barman pyta: - Mój Boże, czy twój pies właśnie powiedział "O nie, znowu"? - Tak - odrzekł mężczyzna - zawsze tak mówi gdy Concordia przegrywa ważny mecz. - Nie do wiary! A co mówi gdy wygrywa? - Nie wiem, mam go dopiero pięć lat...



- Panie doktorze, a jak szybko po operacji będę mogła uprawiać sex
- [szok, zaskoczenie, zmieszanie] Wie pani, ale pierwszy raz ktoś mnie się o coś takiego pyta przy operacji migdałków..


W piwnicy pękła rura kanalizacyjna, brudna woda sięga już po pas. Przybywa hydraulik Masztalski ze swoim uczniem. Podwija rękawy, bierze oddech, nurkuje. Po chwili wynurza się, wyciąga rękę i woła do ucznia:
- Obcęgi!
Uczeń podaje obcęgi, Masztalski bierze oddech, nurkuje i po chwili wynurza się ponownie.
- Klucz francuski! - woła i znika pod powierzchnią, po czym wynurza się, łapczywie chwytając powietrze:
- Widzisz, naprawione! A ty - zwraca się do ucznia - patrz i ucz się, bo inaczej cołkie życie będziesz narzędzia podawał ! !



Myśliwy wychodzi na polanę, na której środku rośnie wielki dąb z dziuplą. Jego uwagę przykuwają liczne ślady kul wokół dziupli. Niewiele myśląc wkłada głowę do środka i czuje ostrze noża na swojej szyi.
- Zrób mi laskę, albo zginiesz – rozlega się basowy głos.
Jako że życie było mu miłe usłuchał rozkazu, po czym odskoczył od drzewa i plując na wszystkie strony wystrzelał do dziupli wszystkie naboje....Aby sprawdzić efekt wsuwa znów głowę i znów niestety czuje nóż na gardle...
- Widzę, że ci się spodobało – rozlega się ten sam głos....



Bardzo pobożny i świątobliwy ksiądz umarł i natychmiast znalazł się w Niebie. Przy bramie św. Piotr przywitał go słowami: - Witamy w Niebie! Czekaliśmy tu na ciebie przez długi czas. Jesteś tu bardzo znany i jako specjalną nagrodę oferujemy ci spełnienie każdego życzenia jakie tylko wypowiesz. Więc co możemy dla ciebie zrobić? - Cóż - odpowiedział ksiądz - zawsze byłem wielkim wyznawcą Matki Bożej. Bardzo pragnę zadać jej jedno pytanie. Święty Piotr kiwnął głową w jakimś kierunku i nagle przed księdzem pojawiła się sama Maryja Dziewica. - O Pani - rzekł zaskoczony ksiądz - Zawsze byłem Pani wielkim zwolennikiem. Studiowałem Pani życie. Znam na pamięć każdy Pani wizerunek i zastanawia mnie, dlaczego na każdym obrazie jest jakaś gorycz w Pani spojrzeniu, jakiś smutek bije z Pani twarzy. Czy mógłbym poznać odpowiedź na to pytanie? - No cóż - odpowiedziała Matka Boska - Zawsze chciałam mieć córeczkę.



Dzwoni koleżanka do koleżanki:
- Jola mówiłaś, że lubisz ptasie mleczko.
- Tak, nawet bardzo.
- To wpadnij do mnie, mam tu dwóch orłów.



Dowódca pewnej Jednostki Wojskowej otrzymał informację, że zamówiona...syrena siedmiotonowa jest do odebrania w firmie XXX, której magazyn znajduje się z drugiej strony miasta.
Wezwał więc do siebie sierżanta i rozkazał przywiezienie przesyłki. Sierżant wybrał kilku sprytnych żołnierzy zorganizował ciągnik, największą przyczepę podczołgową i wyruszyli paraliżując ruch pojazdów w mieście.
Po jakimś czasie stawili się pod wyznaczonym magazynem.
Sierżant osobiście udał się do biura aby dopilnować odbioru syreny. Po dokonaniu formalności papierkowych magazynier przyniósł niewielkich rozmiarów skrzynkę i wręcza sierżantowi.
- Co to jest ?... - pyta zaciekawiony sierżant.
- Syrena generująca...siedem różnych tonów... - odpowiedział spokojnie magazynier.



Wchodzi facet do baru i widzi przy jednym stoliku siedzi inny facio, i wychyla setkę, później uderza pięścią w stół i cedzi przez zęby: - Tfu, Pie...ona Zastawa. Chwile później znów wychyla setkę i znów standard, pięść, i tekst: - Tfu, Pie...ona Zastawa. Po kilku sekundach znów, setka, pięść i tekst: - Tfu. Pie...ona Zastawa. Facet zaintrygowany podchodzi do pijącego pyta się: - Panie co się stało? - A posrana historia. Jestem TIRowcem. Dzisiaj rano wpadłem do rowu. Podjechał gostek Zastawą i zaproponował, że mnie wyciągnie. Ja na to ze śmiechem, że jak mnie tym wyciągnie to mu laskę zrobię. No i wyciągnął skubaniec Zastawą.
-Pie..olisz Pan... Stołową? ?



Stary farmer miał duży staw na tyłach swojego ogrodu. A i ogród niczego sobie. Stoliki wokół dużego grilla, trawniczek ładnie przystrzyżony, drzewka owocowe itp...
Pewnego wieczora farmer postanowił pójść nad staw i "rzucić gospodarskim okiem". Przy okazji wziął wiadro, coby w drodze powrotnej przynieść trochę owoców.
W miarę jak zbliżał się do stawu słyszał coraz głośniejsze hałasy i krzyki. W końcu dotarł nad staw i oczom jego ukazał się taki oto widok: kilka ładnych młodych dziewczyn kąpało się nago w jego stawie. Natychmiast go zobaczyły i podpłynęły na głębszą wodę.
- Nie wyjdziemy dopóki pan nie odejdzie! - krzyczały.
Stary farmer zmarszczył tylko brew i mówi:
- Nie przyszedłem tu po to żeby oglądać was pływające nago, ani po to żeby zmuszać was do wyjścia z wody nago - tu stary farmer popatrzył na trzymane w ręku wiadro - tylko po to żeby nakarmić aligatora.


Fąfara celując do nadbiegającego zająca, mówi do
stojącego obok gajowego:
-Ten zając może już szykować testament!
W chwilę później strzela i pudłuje. Zając znika w zaroślach.
-Niech pan się nie martwi - pociesza go gajowy-na pewno
pobiegł z testamentem do notariusza!



Rozmawiają dwie rozwódki:
- Z kim teraz sypiasz?
- Z pilotem.
- LOT-u?
- Nie, TV.

Beddie
18.03.2011, 02:02
Spotykają się dwie krowy w rzeźni:
- Część, jestem Mućka.
- No cześć, ja Krasula.
- Pierwszy raz w rzeźni?
- Nie, kurwa drugi

Rozmawiają dwie przyjaciółki. Jedna mówi:
- Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga:
- Dawno go sparaliżowało?

- Mamo, kupisz mi loda ?
- To, ze spie z Twoim ojcem nie znaczy jeszcze, ze od razu masz mi mowic "mamo"...
- No to jak mam sie do Ciebie zwracac ?
- no normalnie, jak zawsze, Andrzej ...

Okres przedświąteczny, zakupy, porządki i te rzeczy.
Mówi żona do siedzącego przed telewizorem męża:
- Może byś tak posprzątał?
Na to mąż:
- A może byś tak pospierdalała.

Trzech gości którzy ukończyli wyższe uczelnie zastanawia się jak się pozbyć teściowych.
Facet po Polibudzie:
- Kupię jej samochód, pogrzebię przy nim trochę, poprzestawiam i stara purchawa rozjebie się na drzewie.
Gość po Akademii Medycznej:
- Skombinuję arszenik i sypnę jej do żarcia. Zdechnie w 30 sekund.
Absolwent Akademii Rolniczej:
- Kupie całą paczkę ibupromu, wsadze wszystkie do gęby, przeżuję, ulepię z nich jedną dużą, wysusze w mikrofalówce i położę na stole...
Dwaj pozostali:
- I co dalej?
- Jak to co? Ona wejdzie do pokoju, powie: "Ojej, jaka wielka tabletka ibupromu!", a ja wyskoczę z szafy i ją pierdolne siekierą w plecy!

Jarosław Kaczyński na wizycie u seksuologa dalej uskarża się na napięcie, stres, nerwy... Na co lekarz:
- Kiedy radziłem panu by wypierdolił Pan fajne babki ze swojej partii nie to miałem na myśli tego, co Pan zrobił.

Małego niedźwiadka Aleksa uniosła kra na środek morza.
Pewnie by umarł z głodu i chłodu, gdyby lodołamacz "Arktyka" nie wkręcił go w śrubę...

Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na głos:"Kochani dziadkowie, wczoraj poszedłem pierwszy raz do szkoły i miałem godzinę wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze mówić prawdę więc się Wam do czegoś przyznam. W te wakacje jak byłem u was to zszedłem do piwnicy nasrałem do słoja z kompotem i odstawiłem z powrotem na półkę. Jasio"Dziadek skończył czytać, walnął babkę w ryj i mówi:- A mówiłem ci "Gówno"! Ale ty "scukrzyło się, scukrzyło się"!!!


U detektywa:
- Tak więc mamy pewien problem, otóż kiedy tydzień temu…
- Drogi panie – niechże pan okiełzna tę holenderską żywiołowość! Spokojnie, proszę usiąść, może zaparzyć kawki?
- Nie do wiary! Jak się pan domyślił, że pochodzę z Holandii? Przecież mówię bez obcego akcentu.
- Nic prostszego, mój drogi. Przede wszystkim – stanąłeś, drogi przyjacielu, jakieś trzydzieści centymetrów ode mnie – a to zwyczaj osób mieszkających w kraju o wysokiej gęstości zaludnienia. Wyglądasz na Europejczyka – a jakie państwa na naszym kontynencie są najgęściej zaludnione? Otóż Watykan, Malta i Holandia. Te dwa pierwsze to bastiony katolicyzmu, tobie zaś z kieszeni wystaje opakowanie fikuśnych prezerwatyw. To już wskazuje na pochodzenie z najbardziej wyzwolonego kraju Europy, a jeśli do tego dodać, że na mój widok poszerzyła ci się z podniecenia źrenica - to wyjdzie nam z dziewięćdziesięciopięcioprocentowym prawdopodobieństwem, żeś Holender z krwi i kości.
- Niesamowite! – jęknęła towarzyszka przybysza.
- To tylko banalna logika, moja droga Fräulein.
- Rany boskie! Skąd pan wiedział, że pochodzę z Niemiec? Stanęłam za daleko, ubrałam się nie tak jak trzeba?!
- Nic z tych rzeczy, moja droga. Po prostu ma pani obrzydliwy ryj.

ENDRIUZET
07.04.2011, 02:08
- Każdej nocy, panie doktorze, mam identyczny sen. Przede mną drzwi z napisem. Ja je pcham, pcham i nie mogę otworzyć.
- A co jest napisane na drzwiach? - pyta lekarz.
- Do siebie!


Rozmawia rosyjski żołnierz z amerykańskim. Amerykanin chwali się jak to u nich jest dobrze w armii, że mają dobry sprzęt, że dobrze ich szkolą itp. Aż doszło do tematu "wyżywienie". Amerykanin mówi, że oni dostają dziennie równowartość 8 tys. kalorii. Na to Rosjanin:
- Kłamiesz! Żaden człowiek nie zje dziennie 30 kilogramów ziemniaków!


Rozmawia dwóch nowobogackich Rosjan:
- Stary jaką sobie furę kupiłem, ma wszystkie najnowsze wypasy, dwa telewizory, pozłacana...
- Taa, a ja sobie kupiłem Wołgę.
- Wołga? A na co Ci ona?
- Jak to na co, będę sobie po niej jachtem pływał.



W czasie wizyty u dentysty dzwoni komórka pacjentki, która nie może rozmawiać. Kobitka bezradna. Dentysta w końcu sie zlitowal. Bierze komórkę:
- Halo... Kto mówi?
- Jak kto?! MĄŻ!
- Aaaa... Mąż... OK., zaraz kończymy.... Żona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni.



Szpital psychiatryczny. Ordynator oprowadza młodego psychiatrę po oddziale:
- Tutaj jest sala Napoleonów, a tutaj - mechaników samochodowych...
- A gdzie oni są? Nikogo nie widzę.
- Leżą pod łóżkami i naprawiają...

BABA
13.04.2011, 19:26
Spotyka się Polak, Rusek i Niemiec.
Zaczynają rozmowę na temat super technologii, jakie mają w kraju.

Rusek mówi:
- my to mamy najlepsze samoloty bojowe na świecie...weźcie np. 10ha pola kapusty.. jak upatrzę jedną sztukę i wyceluję w nią rakietę , to na 100% w nią trafię :D

Na to Niemiec odpowiada:
- a my to mamy najlepsze samoloty szpiegowskie na świecie...Jak będę leciał na wys. 10 000 m , to jak na ziemi będzie leżała gazeta , to będę mógł ją przeczytać :D

Polak lekko zdołowany , że nie ma się czym pochwalić , zaczyna opowiadać ...
- a u nas na wiosce jest taki Wiesiek ..... na jego wacku może usiąść 17 wróbli :D


Rusek i Niemiec popatrzyli na siebie z zazdrością i niedowierzaniem, po czym mówi Rusek:
- no może trochę przesadziłem z tą celnością... ale na pewno trafię blisko celu:D
Niemiec:
- no i ja przegiąłem.... może nie przeczytam tej gazety, ale na pewno ją zobaczę :D

Polak się zmieszał i mówi:
- no ja też coś ubarwiłem ...... siedemnastemu wróblowi ześlizguje się noga

DriverMSG
13.04.2011, 19:50
Polak się zmieszał i mówi:
- no ja też coś ubarwiłem ...... siedemnastemu wróblowi ześlizguje się noga

Więc stały, nie siedziały, bo jak by siedziały, to by im nóżki zwisały :p

majki
19.04.2011, 15:45
Pamiętnik prawdziwego mężczyzny :hehehe:

PIĄTEK 19.06.

Obudziłem się z nagle z przeświadczeniem, że odkryłem coś epokowego.
No, może nie na miarę Nagrody Nobla, ale przynajmniej na jakieś
porządne wyróżnienie bym zasłużył.Rzekomo najlepsze pomysły wpadają
do głowy podczas snu. Postanowiłem pisać pamiętnik i przyśniło mi
się, że kobieta jest jak automatyczna pralka. Każdą da się
odpowiednio zaprogramować i będzie działała zgodnie z oczekiwaniami.
Odpowiednie słowa,trochę ciepła i czułości, kwiaty, miła kolacja
itd. itp. i program działa. Zawsze wiadomo,co, kiedy i jak się
stanie, i na co i jak zareaguje. Pralka i kobieta są w swym działaniu
identyczne, z tą tylko różnicą, że pralki nie da się zapakować od
tyłu.

SOBOTA 20.06.

Nie rozumiem dlaczego kobitom do seksu są potrzebne czułe słowa?
Przecież gadanie podczas seksu to zbędne marnowanie czasu. Słowa
rozpraszają, przeszkadzają i zmuszają do myślenia. A po cholerę przy
seksie myśleć? Wczoraj kochałem się z żoną. Milczałem jak zawsze, no
bo o czym tu gadać? O Księdzu Rydzyku i jego finansach, czy o
polskiej piłce nożnej? O. Rydzyka nie lubię, a na piłce nożnej Stara
się nie zna. No to milczę. A ona do mnie:-Wiesz kochanie - a ja ją
bzykam od tyłu - w Tobie już nie ma takiej czułości jak dawniej.
Zaniedbujesz mnie. Mógłbyś chociaż czasami do mnie powiedzieć coś
pieszczotliwie? - D... wyżej KOCHANIE!!!

Lekarz powiedział, że szczęka może boleć jeszcze ze dwa tygodnie,
ale złamania nie było.

PONIEDZIAŁEK 22.06.

Ja wciąż nie rozumiem kobiet, a swojej żony w szczególności mimo
tylu lat małżeństwa. Wiecznie narzekają na swój wygląd. Za te jej
maseczki, szmineczki, kremiki, piździki, to już bym sobie dawno
mercedesa albo inne volvo kupił. Wczoraj narzekała, że ma małe
piersi. Mówię jej: - Kobieto nie masz większych zmartwień?
A ona mi narzeka, że się źle czuje, że powinna mieć większe, że może
dałbym jej na silikony? P....o babę, jak nic. Więc jej mówię:
- Pocieraj sobie kilka razy dzienne papierem toaletowym między
piersiami.-A to pomoże? Będą większe?
- D...e pomogło.

Dentysta powiedział, że tę jedynkę to da się wstawić, ale tylko na
metalowym implancie.Z dwójką nie będzie problemów, bo się tylko
trochę uszczerbiła.

WTOREK 23.06.

Dziś rano córka przyszła, żebym jej pomógł zawiązać buciki. No, to
wiążemy i wiążemy. Uczę ją o zajączkach i pętelkach, o motylkach
zawiązujących skrzydełka, na kokardkę i takich tam sznurówkowych
historyjkach, a ona mnie nagle pyta:
- Tato!! A dlaczego dziewczynki mają mniejsze stópki od chłopców?
- Aby w przyszłości mogły stać bliżej zlewu.

Chłopakom w pracy powiedziałem, że mi szczapa przy rąbaniu drewna
odbiła. Swoją drogą widać, że to mamy córcia - ma to pie**olnięcie
gówniara.

PIĄTEK 24. 07

Kochany Pamiętniczku, przepraszam, że mnie tu tak długo nie było.
Ale w niedzielę przy śniadaniu w zeszłym miesiącu rozmawialiśmy z
żoną na tematy religijne. Żona twierdziła, że kobieta to
lepszy "produkt" Boga niż mężczyzna. Więc jej przypomniałem, że to
mężczyznę stworzył Bóg jako pierwszego. A ona mi na to:
- Taaa... bo musiał zacząć od zera.

No szlag mnie trafił na gadzinę jedną hodowaną na mym męskim łonie
to jej odszczeknąłem:
- Yhm. A jak chciał stworzyć kobietę to się potknął i
powiedział "K...".
I słowo ciałem się stało.

Na OIOM-ie trzymali mnie tylko przez tydzień. Chirurg szczękowy
powiedział, że miałem szczęście, że szczęka mi się w mózg nie wbiła.
Mój wstrząs mózgu to byłby przy tym pikuś. Dopiero wczoraj mnie
wypisali.

SOBOTA 25.07.

Kobiety to zawsze mają jakieś pretensje. Wiecznie coś im się nie
podoba i nie wiedzą czego chcą. Pamiętam jak byłem przy urodzeniu
córki. Żona darła się jak głupia:
- Zróbcie coś z tym. Dajcie mi jakieś lekki. Ratunku to boli!!! To
Ty powinieneś tu leżeć za mnie i skręcać się z bólu!!! To Ty mi to
zrobiłeś!!!
Nie chciałem być niczemu winny jak zawsze, więc jej przypomniałem:
-Nie pamiętasz? Chciałem ci go wsadzić w pupę, ale powiedziałaś, że
to będzie zbyt bolesne.
Lekarz wylądował na urazówce. Mnie nie sięgnęła. Wróciłem po dwóch
tygodniach, jak wytrzeźwiałem, a ona się uspokoiła. Baby to zawsze
zwalają winę na nas.

NIEDZIELA 26.07.

I niech mi ktoś powie, że kobiety nie myślą permanentnie, tak jak
mężczyźni, o seksie. Siedziałem wczoraj wieczorem w barze z kolegą i
tłumaczyłem mu jak smakuje ogolona, bo on nigdy takiej nie miał
szansy popróbować. Nie wiedziałem jak mu wytłumaczyć więc mu mówię:
- Wyobraź sobie, ogoloną c... i różowego Chupa Chups.
- No i?
- Więc ogolona smakuje, jak ten lizak.
- A jak smakuje owłosiona?
-Jak lizak spod szafy.
Chyba nie zrozumiał. Bez flaszki nigdy nie zrozumie, więc idziemy do
baru. Podchodzę i zamawiam dwie szklanki Whisky. A barmanka do mnie:
- Z lodem czy bez?
- Bez loda. - odpowiedziałem - Kolega nie będzie czekał.
I co? Nawet barmance lody w głowie.
I niech mi któraś teraz powie, że tylko faceci ciągle myślą o seksie.

ŚRODA 29.07.

Po wczorajszej akcji poszedłem do pracy. Tym razem się udało. Miałem
tylko pobite oko i rozcięte usta. Nie chciałem znowu sprzedawać, że
to od rąbania drewna, więc przyznałem się, że to żona mnie pobiła.
Chłopaki pytali: - Za co? No więc, powiedziałem im, że za to,
że podczas seksu powiedziałem, do niej na "Ty". Nie uwierzyli.
A co? Miałem im powiedzieć, że w trakcie..., kiedy ona do mnie
powiedziała: - No już ze trzy miesiące się nie kochaliśmy. A ja jej
odpowiedziałem: - Chyba Ty.

To i tak dobrze, że się skończyło, jak skończyło, a nie tak, jak
wtedy, gdy wylądowałem ze wstrząsem mózgu, gdy dostałem w ryja
mrożonym kurczakiem. Kurde seksu mi się zachciało wtedy przy
lodówce. Przecież przy lodówce chyba każda lubi.
Szkoda tylko, że nie w Tesco...

PIĄTEK 31.07.

Kochany pamiętniczku dzisiaj robię eksperyment. Chcę sprawdzić kto
jest moim najlepszym przyjacielem: pies czy żona? Zamknę oboje na
noc w bagażniku mojego Zaporożca. Zobaczymy, kto się będzie cieszył
rano, że mnie znowu widzi. To był ostatni wpis w odnalezionym
pamiętniku.

Życie prawdziwego mężczyzny potrafi być pełne niespodzianek.

WNIOSEK: MĘŻCZYZNA I KOBIETA MAJĄ RÓŻNE WYOBRAŻENIA O PRAWDZIWYM MĘŻCZYŹNIE

Cz. 2

PIĄTEK 8.10
Kochany pamiętniczku przepraszam, że mnie tak długo tu nie było, ale w gipsie to się po ciulu pisze. Pies nie przeżył. Żona niestety tak. Jak wyciągałem zwłoki Joka, to ta cholera zatrzasnęła mi klapę bagażnika. Zaporożec cały, tylko mnie składali przez pół roku, bo skomplikowane złamanie otwarte z przemieszczeniami plus amputacja palców to nie w kij dmuchał. Palce przyszyli, pół roku rekonwalescencji, no i musiałem nauczyć się pisać lewą ręką. Naprawdę Cię przepraszam, bo wiem jaki czułeś się samotny.

PONIEDZIAŁEK 18.10
Mamy nowego pieska. Wacuś się nazywa. Żona powiedziała, że w końcu i imię i wielkość psa są adekwatne do tego co noszę w spodniach. Skąd ona tego słowa się nauczyła to ja nie wiem. Sąsiad ostatnio się mnie pyta po cholerę na bramie wieszam tabliczkę "Uwaga pies", skoro takie małe gówno na podwórku trzymam? No, jak to po co? Durne pytanie, bo mi go już trzy razy zdeptali.

CZWARTEK 18.11
I znowu mnie miesiąc nie było. A to wszystko przez tych gości, co żona na imieniny sprosiła. A mówiłem jej, że sobie pójdę i nie będę przeszkadzał. Kazała zostać i podawać do stołu. No to zostałem. Cały wieczór zapie**alałem jak głupi stół – kuchnia, kuchnia - stół, stół – kuchnia. A jak podawałem sery szwajcarskie, bo moja żona to chciała ekskluzywnie, jej szef zapytał mnie znienacka:
- A co tak śmierdzi?!
K...wa… debil jeb...ny, a co może śmierdzieć, jak mu szwajcara pod nos podtykam? To mu powiedziałem:
- Albo córka się zesrała, albo żona majtek nie założyła.
Reszty wieczoru nie pamiętam, obudziłem się na chirurgii, a ordynator przywitał mnie jak swego, i powiedział, że te resztki wazy to cholernie źle się mi z twarzy wyjmowało.

WTOREK 23.11
Kobiety to nie lubią szczerości. Całe życie ględzą: bądź szczery i bądź szczery, mów co myślisz, powinniśmy się dzielić odczuciami i myślami, szczerość buduje a kłamstwo rujnuje, i takie tam inne bzdety. No więc, leżymy sobie w łóżku, późno już. Stara obrócona do mnie zadem to jej szepczę cichutko do ucha:
- Kochanie, może odwróciłabyś się do mnie przodem, będzie mi przyjemniej.
- Chcesz mnie mój kochany? – wyszeptała namiętnie z radością.
- Nie, tylko bąki puszczasz – odpowiedziałem szczerze.
No … zachciało mi się k..wa szczerości! Debil jeden. Lekarz na ostrym dyżurze zastanawiał się z czego mam łeb, że wytrzymał spotkanie z dębową szafką nocną. Tym razem tylko pięć szefów, będę miał pamiątkę na czole. I bądź tu szczery z kobietą.

CZWARTEK 25.11
Aaaa … zapomniałem Ci pamiętniczku napisać, że żona zabrała mnie na wakacje w góry. Potrzebowała, żeby ktoś jej torby nosił. Raz nawet wybraliśmy się nad rzekę i mogłem pospacerować, to wybrałem się wpław na drugi brzeg. Stoję sobie podziwiam góry, a ta krzyczy do mnie z drugiego brzegu:
- Głęboka?!
Nie słyszałem za bardzo, co krzyczy więc jej odkrzykuję:
- To nie Oka, to Dunajec!
Patrzę, a ta lezie na drugą stronę. Woda po pas, później po szyję i poniosło ją w cholerę. Gdy się wykaraskała ledwo żywa lezie do mnie i drze się:
- Ja ci k…wa dam do jajec.
Ostatni tydzień spędziłem na chirurgii w Nowym Sączu, nos mi nastawiali.

SOBOTA 27.11
Wczoraj znowu po ryju dostałem. Żonie znowu się amorów zachciało. Nie chciałem dostać po ryju, że mi się nie chce, więc zabrałem się za nią. Wiła się po łóżku jak piskorz, a ja ciężko harowałem. W pewnym momencie drze się do mnie:
- Warkocz k…wa, warkocz!
No myślę sobie to się babie zachciało, ale przecież nie będę oponował, co by po ryju znowu nie dostać, więc też się drę:
- Wrrrrrrrrr!
Przyj***ła mi najpierw lampką nocną, a później wyszarpnęła spode mnie swój warkocz. Seks to jednak niebezpieczne zajęcie.

ŚRODA 1.12
Kobiety to o nic nie wolno zapytać. One zawsze zadają tysiące pytań. A jak Ty się o coś zapytasz, to je zaraz nerwy biorą. Ostatnio przy kolacji pytam się żony czy jest kiełbasa, a ta mi na to:
- Jest, Beskidzka.
No to się pytam grzecznie:
- Bez czego?
No i się nie dowiedziałem, bo dostałem deską do krojenia i ocknąłem się dopiero przy śniadaniu. Pobiegłem do lekarza, bo jakoś zawroty głowy i mdłości mnie brały, no ale przecież mu nie powiem, że mi żona przylutowała. Więc mu powiedziałem, że się z sąsiadem pobiłem, a on mnie pyta głupio:
- A co by było gdyby Pana żona pobiła?
- A to by było… trzeci raz w tym tygodniu – wymsknęło mi się nieopatrznie.

PIĄTEK 10.12
Wczoraj zapisałem się do PiS-u. Nie chcieli mnie przyjąć. Powiedzieli, że najpierw muszą mnie sprawdzić, wybadać, poznać moje intencje. To im powiedziałem, że albo dziś mnie zapiszą, albo rozgadam na całą parafię, że PiS nie chce przyjmować członków. No to się zgodzili. Ale przewodniczący strasznie chciał wiedzieć dlaczego tak bardzo chcę do partii. No to jak już mi wydał legitymację to mu mówię:
- Przychodzę dziś wcześniej z pracy, wchodzę do sypialni, a tam moja żona z jakimś facetem się bzyka. Poszedłem do kuchni walnąłem lufę, idę odpocząć do salonu, a tam moją córkę jakiś gówniarz popycha. No to wróciłem do kuchni, walnąłem kolejną lufę i wychodząc do Was z domu wykrzyczałem trzaskając drzwiami:
- No to ja Wam k**wy też wstydu narobię!

Wniosek: Prawdziwy mężczyzna jest jak Yeti. Wszyscy o nim słyszeli, a nikt nie widział.

samul
20.04.2011, 16:44
:eek: Ty to masz majki traumatyczne wspomnienia! :haha2:

bliźniak
20.04.2011, 21:11
Majki - dobre to :haha2:


Wielkie sympozjum - "Czy mężczyzna powinien mięć żonę, czy
kochankę?"

- Lekarz stwierdza, że przede wszystkim żonę, bo to zdrowie seksualne...

- Psycholog, że kochankę, bo wtedy jest uprzejmy,
elegancki i w ogóle się stara.

- Naukowiec dowodzi, że i żonę i kochankę, bo żona myśli, że jest u
kochanki, kochanka, że u żony, a on tup tup tup i do biblioteki...

bliźniak
20.04.2011, 21:20
-Panie doktorze, mówi 102 letni dziadek, wróżka przepowiedziała mi, że będę żył wiecznie, czy to możliwe?
-A pali pan?
-NIE
-Pije pan?
-NIE
-Seks pan może uprawia?
-NIE, mówi dziadek z nadzieją w głosie
-...to co to za życie...

swieczek
26.04.2011, 23:23
Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
-Jasiu, o co ci chodzi?
-Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej
klasie a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w
trzeciej klasie!
Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora, wyjaśniła
dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test i
jeśli nie odpowie na pytania to będzie musiał wrócić do pierwszej
klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się
zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na
przeprowadzenie testu.
Dyrektor pyta:
-Ile jest 3 x 3?
-9.
-Ile jest 6 x 6?
-36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor.
-Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno
dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
-Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
-Nogi.
-Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?
-Kieszenie.
-Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone,
smakowite i zawiera białawy płyn?
-Kokos
-Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył
powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
-Guma do żucia.
-Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu:
-Podaje dłoń.
-Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?".
-OK - powiedział Jasiu
-Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro
wcześniej niż tobie.
-Namiot
-Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba
zawsze ma mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
-Obrączka ślubna
-Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie
dmuchasz, czujesz się dobrze.
-Nos
-Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
-Strzała
Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi:
-Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań
źle odpowiedziałem!

nicek27
27.04.2011, 00:37
Pamiętnik prawdziwego mężczyzny :hehehe:
Bez flaszki nigdy nie zrozumie, więc idziemy do
baru. Podchodzę i zamawiam dwie szklanki Whisky. A barmanka do mnie:
- Z lodem czy bez?
- Bez loda. - odpowiedziałem - Kolega nie będzie czekał.


Nie mogę się przez to uspokoić.. Głupawy dostałem. Jak tu tera usnąć..:haha2:
:haha2::haha2:

majki
27.04.2011, 11:01
http://img3.wikary.pl/img/07/fa/07fa9fc71d415fe6864ba276abf5736d.jpg

:haha2: :haha2: :haha2:

torak
27.04.2011, 22:49
http://www.youtube.com/watch?v=4YCNv-KkM1Q&feature=player_embedded

A.Twin
29.04.2011, 15:11
Trzech spragnionych jedzie przez pustynię i widzą studnię z napisem : NIE PIJ, BO BĘDZISZ SIKAŁ.
Pierwszy -Nie piję !, drugi -Nie piję!, trzeci - A ja się napiję !
Jadą dalej, chce się pić, a tu druga studnia z napisem :NIE PIJ, BO BĘDZIESZ MIAŁ BIEGUNKĘ.
Pierwszy -Nie piję !, drugi -Nie piję!, trzeci - A ja się napiję !
Jadą dalej, gorąco, a tu trzecia studnia z napisem : NIE PIJ, BO BĘDZIESZ TAŃCZYŁ CZACZĘ.
Pierwszy -Nie piję !, drugi -Nie piję!, trzeci - A ja się napiję !
Jadą dalej, zatrzymuja się. Piekne widoki.
Pierwszy - Pięknie ! , drugi -Pięknie !, a trzeci - Sik, pryk, cza cza cza !

bliźniak
03.05.2011, 20:38
Mamy z moją żoną sposób na szczęśliwe i długie pożycie małżeńskie.
Dwa razy w tygodniu idziemy do dobrej restauracji, dobre winko, dobre jedzenie, później wspaniały, upojny, namiętny sex... Żona chodzi we wtorki, a ja w piątki...

---

Słyszałem, że twoja żona rozbiła twoje nowe autko. Stało jej się coś?
Jeszcze nie, zamknęła się w łazience...

---

Czasem na drodze spotykam prawdziwych szaleńców!
Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...
...czasem naprawdę trudno ich wyprzedzić!

---

Co może być piękniejszego od spaceru na świeżym powietrzu?
- Posiedzieć w zadymionym barze przy literku wódki.

torak
11.05.2011, 23:53
http://www.youtube.com/watch?v=bHjRORiMl7E&feature=player_embedded

bliźniak
16.05.2011, 21:13
Na farmę przyjeżdża młoda reporterka. Pyta farmera czy mógłby jej
wytłumaczyć skąd się bierze choroba szalonych krów.
- No,niech sobie pani wyobrazi, że taka krowa jest kryta przez byka raz w roku.
- Hmmm, to jest bardzo ciekawe, ale jaki to ma związek z chorobą
szalonych krów?
- No, to niech sobie pani wyobrazi, że taką krowę doi się 4x dziennie!!!!
- To pasjonujące,ale jakoś dalej nie widzę związku.
- Cierpliwości, właśnie dochodzę do sedna sprawy.
Proszę sobie wyobrazić, że ktoś się bawi pani piersiami cztery razy dziennie,
a posuwa tylko raz do roku - nie oszalałaby pani?

----------------------------------------------

Fachowcy z Ukrainy przyjechali na gospodarstwo do Irlandii wymalować
facetowi dom.
Jako że byli z Ukrainy mieli w zwyczaju przed robotą chlapnąć ze dwie
sety, ale niestety nie mieli za co.
Sprzedali więc farbę, kupili flaszkę, drugą, trzecią. i w końcu przepili
wszystko.
Po jakimś czasie fachowcy widząc że zbliża się właściciel domu,
szybko resztką farby wysmarowali koniowi mordę.
Właściciel się pyta:- dlaczego nic nie jest pomalowane
- Bo koń wypił całą farbę!
Właściciel bez zastanowienia wyciąga strzelbę i strzela koniowi w łeb
- Dlaczego od razu tak brutalnie? - pytają fachowcy ze zdumieniem-
- Mam już dość tego konia! Ostatnio jak byli tu murarze z Polski to 10
worków cementu zeżarł.

ENDRIUZET
28.06.2011, 01:20
Żona do męża:
- Mosze, pamiętaj, żebyś po mojej śmierci zaraz się znów ożenił!Małżonek uspokaja:
- Salcie, ty się nic nie martw. Ty zrób swoje, a o resztę już ja się zatroszczę.


- Holmesie, a jak myślisz, dlaczego mężczyznom podobają się długie,
damskie nogi?
- To elementarne, Watsonie. Zgodnie z prawami fizyki - im dłuższa
dźwignia, tym mniejszą siłę trzeba do niej przyłożyć.



- Nie dzisiaj, kochanie, tak mnie boli głowa, że chyba zaraz pęknie...
- Wczoraj też cię bolała. To kiedy?
- Wybacz, naprawdę, to migrenowe, mam to po swojej mamie, a ona po swojej...
- Dziwna rodzina. Jak wy się rozmnożyłyście?



Miejski autobus. Nastolatek do kaszlącej staruszki:
- Na zdrowie, babciu!
- Przecież zakaszlałam, a nie kichnęłam, chłopcze... - odpowiada zdziwiona staruszka.
- Dla mnie to babcia mogła się i chujem zadławić! Dla harcerza najważniejsze to być grzecznym!



Przychodzi stary żyd do wypożyczalni filmów DVD patrzy a tam jego kolega rówieśnik wypożycza pornusa. Podchodzi do niego i się pyta:
- Co ty filmy porno wypożyczasz w naszym wieku?
- No bo ja sobie to puszczam od tyłu.
- Jak od tyłu? Po co?
- Bo ja lubię patrzeć jak ona mu te pieniądze oddaje.

ENDRIUZET
12.07.2011, 13:30
Mój były szef mawiał, że wszystko da się wyleczyć seksem analnym.
Nikt w pracy nie śmiał kaszlnąć.


Podjeżdża beemka pod blok, wysiada dres i wrzeszczy:
- Kryyyyśkaaa!
Na balkon na piątym piętrze wypada teflonowa blondynka.
- Co?
- Zrób se grę wstępną, zara przyjde.


Napis na drzwiach do gabinetu psychiatrycznego:
"Proszę zachować ciszę. Nie jesteście sami. Oni was słyszą i są wszędzie!"


- Jak możesz pokazywać takie filmy dziecku?!
- To na sen.
- Na sen? Taki horror?! Tyle trupów?!
- No. Włazi gówniarz ze strachu pod kołdrę i tam zasypia.


Rozmawia dwóch górali:
- Baco, a jak ja bym się przespał z waszą żoną, to jak by my wtedy byli? Kumy? Szwagry?
- Wtedy to by my byli kwita.

wojtek77
13.07.2011, 08:10
W warsztacie samochodowym klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto.
Po chwili mówi do klienta:
- Przydałoby się wymienić świece.
- To wymieniaj pan, tylko szybko.
Mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
- Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy w chłodnicy, i wycieraczki ...
- Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
- No, gotowe.
- No to teraz - mówi klient pokazując palcem samochód przed warsztatem - bierz się pan za mój!

fabrizio13
13.07.2011, 19:41
Na pewno będziecie się bardzie śmiali z moich błędów niż kawale ale to nic zaczynamy :D:D:D

Po Sawane chodzi słonica w pewnym momencie skocze je na grzbiet mała mysz i zaczyna ją ru...ać od tył :D. Słonica chodzi dalej nie zważając na co myszka robi. z wysokiego drzewa małpy oglądaj całą scena jedna z nich bierze kokosa i celuje na głowę słonica trafiając prosto w baniach.:haha2:
słonica krzyczę; HAI TO BOLIIIIII
a myszka z tył. WIEM WIEM ALE BIERZ GO CAŁE


Sytuacja się powtarza po kilku dniach ale w tym razem z żyrafa. Myszka bierze ją ostro od tył żyrafa oglądają co ona robi nie widzi druty wysokiego napięcia i dostaje dobrą dawkę prądu aż cała drży
a myszka z tył. ALE DRŻYSZ MALEŃKA

ENDRIUZET
06.08.2011, 02:32
Student medycyny zdaje egzamin z zoologii. Znany z nietypowego poczucia
humoru Profesor pyta go:
- Czy krowie można zrobić skrobankę? Student nie potrafił odpowiedzieć
na pytanie i oblał egzamin. Rozżalony postanawia się upić. Idzie do
baru, zamawia kilka kolejek czystej wódki i kolejno wypija je przy
barze.
Podchodzi do niego barman i pyta:
- Pan to ma chyba jakiś problem, taki Pan smutny.
- Ano, mam problem. Proszę mi powiedzieć czy krowie można zrobić
skrobankę?
Osłupiały barman na to:
-O chłopie!!! Ale żeś się wpakował!!!


Podczas rutynowego badania lekarz pyta 80-letniego pacjenta o
samopoczucie.
- Nigdy nie czułem się lepiej panie doktorze. W dodatku mam 18-letnią
narzeczoną, która wkrótce urodzi nasze dziecko...
- Coś panu powiem - zaczyna ostrożnie lekarz. - Mój kolega jest
zapalonym myśliwym. Pewnego dnia wybierał się na polowanie w wielkim
pośpiechu i zamiast sztucera wziął parasol. Idzie przez las i nagle
wyskakuje przed nim niedźwiedź! Znajomy podnosi parasol do ramienia,
szarpie za rączkę, parasol
się otwiera... A niedźwiedź pada martwy z kulą w piersi.
- To niemożliwe! - wykrzykuje staruszek. - Ktoś inny musiał oddać strzał
z boku!
- No właśnie...


Korespondencja syna i matki:
Droga Mamo! Urodzil mi sie syn. Zona nie miala pokarmu, wziela mamke -
Murzynke, wiec synek zrobil sie czarny".
Matka odpisuje:
"Drogi Synu! Gdy Ty sie urodziles, rowniez nie mialam mleka w
piersiach.
Wychowales sie na krowim, ale rogi ci wyrosly dopiero teraz".


Przychodzi baba do lekarza. Lekarz po zbadaniu baby orzeka:
-Ma pani raka i pani dni są policzone.
Baba na to:
-Panie doktorze może pan coś mi przepisze.
-Dobrze, niech pani okłada się błotem.
-Panie doktorze, a czy to pomoże?
-Nie, ale się pani do ziemi przyzwyczai*



Dwaj Niemcy w restauracji we Francji udawali Anglików( bo Francuzi nie
lubią Niemców);
- Two martinis please
- Dry ?
- Nein, nein ! Zwei !



Przychodzi facet do fryzjera i pyta:
- Kiedy będzie pan wolny?
Fryzjer rozgląda się po zakładzie pełnym klientów i mówi:
- Niestety, nie wcześniej niż za dwie godziny.
- Dziękuję - mówi facet i wychodzi.
Dwa dni później ten sam mężczyzna znów przychodzi do fryzjera.
- Kiedy będzie pan wolny?
Fryzjer znów ma pełne ręce roboty, więc mówi:
- Niestety, nie wcześniej niż za dwie godziny.
- Dziękuję - mówi facet i wychodzi.
Sytuacja powtarza się za trzy dni, potem jeszcze raz i jeszcze raz.
W końcu fryzjer nie wytrzymuje i po kolejnej wizycie mężczyzny prosi
kolegę,
by poszedł za nim i wybadał dokąd pójdzie.
Po dwóch kwadransach kolega wraca do zakładu fryzjerskiego zataczając
się ze śmiechu.
- No i gdzie poszedł? - pyta fryzjer.
- Do twojego domu.

Agent
11.08.2011, 08:21
http://rysunki.bardzofajny.net/motocyklisci/ :D :D :D

ENDRIUZET
13.08.2011, 00:19
Szefowie największych banków zorganizowali mistrzostwa świata we włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka:
Reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym świetle. Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną.
Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się.
Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja.
Potem Kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu.
W końcu startują Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się nie zapala. Jeden Polak do drugiego:
- Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta żarówka?


Ojciec zauważa, że jego syn jest jakiś zmartwiony, postanawia z nim porozmawiać.
- Co się stało? Porozmawiajmy jak ojciec z synem.
- Lepiej, żebyśmy porozmawiali jak ojciec z ojcem...


W tramwaju kanar podchodzi do grupy szalikowców i mówi:
- Poproszę bilety do kontroli.
- Zjeżdżaj stąd! - reagują szalikowcy.
Kanar daje sobie spokój, podchodzi do staruszka i prosi o bilet. Na to staruszek:
- Nie słyszał pan co koledzy powiedzieli?


Pracownik często spóźniał się do pracy, bo zasypiał. Kierownik zagroził chłopu zwolnieniem i biedak kupił sobie kilka budzików. Któregoś dnia budzi się rano o 8:15 (do pracy 8). Budziki nawet nie gdaknęły. Przerażony leci do sąsiada-dentysty i mówi :
- Rwij pan 4 zęby z przodu i pomaż mi pan twarz krwią, powiem że miałem wypadek. Po zabiegu, pyta dentysty ile się należy, ten mówi 400zł. Gość zdziwiony mówi, że normalnie jest 40zł od sztuki, dentysta na to :
- Tak , ale dzisiaj jest niedziela.


Szef do pracownika
- Mam dla ciebie zadanie
- Słucham ?
- Wejdź na stronę praca.pl
- Wszedłem
- A teraz szukaj sobie nowej pracy...



Baba przy wiosennych porządkach znalazła stary kwit na odbiór butów u szewca sprzed 6 lat. Postanawia jednak zadzwonić:
- Czy są jeszcze u Pana pantofle z numerem 156
- Tak są - odpowiada po chwili szewc - i będą gotowe za tydzień.

7Greg
27.08.2011, 09:07
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2011/08/128892ea1c906b0e067bdbd952c2f932.png?1314353441

szymon25
27.08.2011, 17:26
jedza dwie świnie z jednego koryta... w pewnym momencie jedna sie porzygala a dróga do niej: nie dolewaj i tak nie zjemy...

chinol
28.08.2011, 08:43
Śmiertelny wróg człowieka pająka ?
-człowiek kapeć ;)


Chinol

niedi
28.08.2011, 09:13
jedza dwie świnie z jednego koryta... w pewnym momencie jedna sie porzygala a dróga do niej: nie dolewaj i tak nie zjemy...
Najbardziej rozbawiła mnie ta "dróga" świnia:D

ENDRIUZET
28.08.2011, 10:17
Kobieta poszła na zakupy. Podchodzi do kasy, sprzedawca nalicza ceny za poszczególne artykuły. Mleko, ser, warzywa, mydło, ze dwa soki, pokarm dla psa, kilka par majtek...
Nagle kasjer pyta:
- Pani nie ma męża, prawda?
Nieco zdziwiona z początku kobieta, uśmiechnęła się i odpowiada:
- Faktycznie, nie mam, a jak pan się domyślił?
- Bo ma pani wyjątkowo brzydki ryj.


myje się jeden więzień w łaźni, nagle przychodzi drugi i zaczyna go brać od tyłu i mówi:
- Wolisz ze Śliną czy bez?
Więzień pomyślał że bedzie mniej bolało gdy go bedzie brał od tyłu więc powiedział:
-ze Śliną
Wtedy ten drugi zawołał:
-Ślina chodź tu ! ! !


Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny. Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik. Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku. Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża. Jeden mówi do drugiego:
- Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...


Kobieta czeka na windę i oglądając się za siebie widzi mężczyznę w kominiarce.
Wsiada szybko do windy a mężczyzna za nią.
Jadąc windą mężczyzna do niej:
- Na kolana i rób mi loda
Kobieta przestraszonym głosem:
- Nie, błagam nie!
Mężczyzna jeszcze raz się powtórzył.
Więc kobieta zrobiła co trzeba.
Wnet mężczyzna ściąga kominiarkę i okazuje się że jest jej mężem i mówi:
- I co kurwa, jednak można?


Onegdaj młody Tusku pojechał za swoje pierwsze zarobione pieniądze na wycieczkę do Moskwy. Po powrocie zwierza się swojemu dziadkowi.
- Dziadku wiesz, tam w Rosji to wszystko jest znacznie droższe niż w Polsce.
- Tak?
- Co ty powiesz? - Dziwi się dziadek - Jak ja tam byłem to wszystko było za darmo!
- A to z jakim biurem podróży ty dziadku tam byłeś?
- Jak to z jakim? Z Wermachtem!


Dlaczego E. Wedel nie miał dzieci?
Bo cały interes ładował w kakao !


Jedzie wycieczka autokarowa po Francji. Przewodnik mówi:
- Właśnie mijamy najsłynniejszy burdel w Paryżu.
Jakiś głos z autobusu:
- A dlaczego mijamy?



rodzaje przebudzenia po ostrej imprezie

- na Kopciuszka - budzisz się w jednym bucie;
- na Rejtana - budzisz się pod drzwiami z rozdartą koszulą;
- na Królewnę Śnieżkę - budzisz się i dostrzegasz jeszcze siedmiu nieprzytomnych facetów;
- na Czerwonego Kapturka - budzisz się w łóżku babci;
- na Krzysztofa Kolumba - budzisz się i nie wiesz, gdzie jesteś;
- na Śpiącą Królewnę - budzisz się bo ktoś cię całuje, otwierasz oczy i widzisz, że pies cię liże.
-na Jezusa - budzisz się po 3 dniach
-na Kaczyńskiego - budzisz się we mgle rozjebany o brzozę.

fabrizio13
04.09.2011, 09:30
Wiem to nie odpowiedni wątek ale nie widziałem gdzie to dać:Sarcastic:. miłe czytanie :):)

Okydrcie - tkylo mdąrzy lduzie mgoą to przczyteać.
Nie moegałm ueiwrzyć że waśłciiwe młgoem zozureimć co cztyam. Fenoemen słiy lukidzego mógzu. Weułdg odykcira na Uinerwtesycie Cmabrigde, nie wżane w jaiekj kleojonści ułżoone są lietry w wryazie.Najawżnjszeią rzczeą jset żbey peirtszwa i otsanita letria błya na waśłciywm meijcsu. Rszeta mżoe być uożołna gdizeklowiek a i tak wcąiż mżemoy to bez porbelmu perzytczać. Dzejie się tak daltgeo bo ldzuki mzóg nie cztya kadeżj poejdnczyej ltiery, ale słwoa jkao cłaśoć. Neiasmowtie? tak... A ja zwasze mśylaełm że otrogarfia jset wżana...!

ENDRIUZET
14.09.2011, 13:43
Hmmmmm nigdy nie wklejałem linków w "swoim" dziale ale zrobię wyjątek bo piosenka jest bardzo motocyklowa i wyrywa z kapci:
http://www.youtube.com/watch?v=nwO2cJRLqN8&feature=player_embedded#!

gdziala
14.09.2011, 13:58
W oczach tancerki dostrzegłem nutkę obłędu :grass:

tomkow
19.09.2011, 12:25
http://hardcorowo.pl/

co poniektóre żarcki z tej strony to żenada, ale co tam ;)

Babel
20.09.2011, 12:46
takie tam :)

tom64
21.09.2011, 22:20
http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201109/1316465245_by_kwiatek333_500.jpg

tom64
21.09.2011, 22:24
http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201009/1316533362_by_Zaja90_500.jpg

szymon25
21.09.2011, 22:29
Najbardziej rozbawiła mnie ta "dróga" świnia:D

stwierdzona dysortografia :)

Blazimir
21.09.2011, 23:20
http://www.youtube.com/watch?v=WRQ3rwoqdeA

torak
23.09.2011, 21:30
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=RS3iB47nQ6E

ENDRIUZET
25.09.2011, 00:09
Pani doktor, mam problem. Członek mi nie staje. Doktor ujęła członka w dłoń i ten się naprężył.
- Przecież staje!
- No tak, ale nie mam wytrysku.
Doktorka poruszała trochę ręką i wytrysk nastąpił.
- No i czego Pan jeszcze chce?
- Buzi


Poszli studenci na egzamin.
Profesor:
- Mam dwa pytania. Jak się nazywam i z czego jest ten egzamin?
A studenci spojrzeli po sobie:
- Cholera! A mówili, że z niego taki luzak!!!


Jaka jest różnica pomiędzy więzieniem a małżeństwem?
W więzieniu nie trzeba się prosić o seks analny:)



W starożytnej Grecji Sokrates był szeroko znany ze swojej mądrości. Pewnego razu ten wielki filozof spotkał swojego znajomego, który biegł właśnie do niego by mu coś powiedzieć:
- Sokratesie czy ty wiesz, co właśnie usłyszałem o jednym z twoich studentów?
- Zaczekaj chwilę - przerwał mu Sokrates - zanim mi to powiesz chciałbym, byś przeszedł pewien test. Nazywa się testem "Potrójnego filtru"
- Potrójny filtr?
- Dokładnie - kontynuował Sokrates - Zanim powiesz coś o moim studencie, spróbujmy przefiltrować to, co chcesz mi powiedzieć. 1-Pierwszy filtr to prawda. Czy upewniłeś się, że to co słyszałeś o moim studencie jest w 100% prawdziwe?
- No nie, właściwie to tylko to słyszałem...
- Dobrze, czyli właściwie nie wiesz czy to jest prawda czy fałsz...Przejdźmy do filtru drugiego, filtr dobroci. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest czymś dobrym?
- Raczej nie, właściwie to coś przeciwnego
- Czyli chcesz mi powiedzieć o nim coś złego, nie wiedząc nawet czy to jest prawda.
Mężczyzna potrząsnął ramionami z zawstydzeniem a Sokrates kontynuował:
- Nadal możesz pomyślnie zdać ten test, bo mamy trzeci filtr: użyteczności. Czy to co chcesz mi powiedzieć o moim studencie jest dla mnie użyteczne?
- Nie specjalnie.
- Zatem - podsumował Sokrates - jeżeli chcesz mi powiedzieć coś, o czym nie wiesz czy jest prawdziwe, ani dobre ani też użyteczne dla mnie... To po co mi to w ogóle mówić?
Mężczyzna poczuł porażkę i był zawstydzony.
To jest powód, dla którego Sokrates był uważany za najwybitniejszego filozofa i darzony takim wielkim szacunkiem.
To również wyjaśnia, dlaczego nigdy się nie dowiedział, że Platon posuwał jego żonę.

Artuditu
25.09.2011, 00:34
Siedzi facet w teatrze i nagle czuje okropny smród.
Stuka gościa przed sobą i mówi:
- Przepraszam, czy pan się zesrał?
- Tak, a o co chodzi?

---------------------------

Jedzie facet w wagonie sypialnym. Ma dolne wyro do dyspozycji, a na górnym śpi już jakiś facet. Nagle ten na górze zaczyna srać na tego na dole, który woła:
- Halo! Proszę pana! Proszę się obudzić! Zesrał się pan!
- Nie śpię.

:lol19:

dubel
25.09.2011, 19:36
First grzybobranko jush niebawem,a tymczasem cosik z kategorii "mega";D---> ...Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy sie nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik... Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję... Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni w delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się spodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi... - Gdzie mój zabytkowy ford mustang?! - jęknął tylko. - Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię denerwować! Cieszysz się kochanie? Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć: "A może Renault Clio to nie był dobry wybór.. może Toyota Yaris...". Pozostałych dwudziestu sześciu ciosów już nie czuła...

torak
27.09.2011, 23:06
Czysta desperacja:http://allegro.pl/za-darmo-wynajme-studentom-piekny-dom-zabierzow-i1840240683.html

ENDRIUZET
29.09.2011, 12:28
Przychodzi 3 pedałów do lekarza i skarżą się, że chyba mają
nadwrażliwość odbytu. Lekarz mówi, że musi to zbadać. Bierze pierwszego gościa,
każe mu zdjąć spodnie i się pochylić, potem wkłada mu między pośladki
drewnianą szpatułkę lekarską i pyta:
-Co pan czuje?
-40-letni jesion, który przeżył dwa pożary lasu, z okolic Suwałk,
ścięty dwa sezony temu, obrobiony w tartaku koło Białegostoku, wykończony
niemieckim papierem ściernym o ziarnie...
-Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale zobaczymy jak reszta.
Wchodzi drugi pacjent, sytuacja się powtarza, tylko lekarz ładuje
mu między pośladki stetoskop i pyta:
-Co pan czuje?
-Niskoprocentowa ruda żelaza ze złóż północnej Szwecji, wydobyta
około 5 lat temu, przetopiona w hucie w Zagłębiu Ruhry, z lekkim dodatkiem
manganu, tytanu i....
-Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale jeszcze sprawdzę ostatniego z
was.
Wchodzi trzeci koleś, zdejmuje spodnie, pochyla się, lekarz
wkurzony chlusnął mu w tyłek kubek gorącej herbaty, a on na to:
-Oj oj oj!
-Co, gorąca?!
-Nie, gorzka



Małżonek wraca cichaczem, późno do domu.
- Która godzina? - pyta zaspana żona.
- Dziesiąta - odpowiada mąż.
- Tak? Słyszę że właśnie bije pierwsza...?
- No przecież zera nie może wybić, kochanie...



- To, jakim samochodem będziecie jeździć w raju, zależy od tego, czy
byliście wierni swoim żonom za życia! - mówi Bóg.
Pierwszy facet:
- O Boże, proszę, bądź łaskaw! Wiem, że zdradzałem żonę, ale na ziemi było
tyle pięknych kobiet, a ja chciałem mieć je wszystkie dla siebie!
Bóg:
- Wstydź się, synu, za karę dostaniesz dwudziestoletnią Nyskę.
- Drogi Boże, tylko raz zdradziłem i strasznie tego żałuję, nie bądź zbyt
srogi! - mówi drugi facet.
Bóg:
- Wstydź się, synu, ale dostaniesz BMW.
- Drogi Boże, będziesz ze mnie taki dumny - mówi trzeci. - Nigdy nie
zdradziłem żony, kochałem ją ponad wszystko, kupowałem jej róże codziennie,
sprzątałem cały dom, robiłem zakupy, podróżowaliśmy razem po całym
świecie...
- Wystarczy! - mówi Bóg. - Jestem z ciebie dumny. Dostaniesz każdy
samochód, jaki tylko zapragniesz.
Minęły dwa tygodnie. Pierwszy i drugi mężczyzna widzą, jak trzeci facet
zatrzymał się na samym środku skrzyżowania swoim nowym, błyszczącym Rolls
Royceem. Podchodzą do niego i pytają:
- Człowieku, dlaczego płaczesz, przecież masz samochód swoich marzeń! O co
ci chodzi?
Na to on zrozpaczonym głosem:
- Właśnie widziałem moją żonę na rolkach!


Wchodzi facet na dyskotekę w
Wołominie, a ochroniarz się go pyta:
- Ma Pan pistolet?
- Nie
- A może ma Pan nóż?
- Nie
- Siekierę?
- Nie
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija butelkę, daje mu ubitą szyjkę i mówi:
- Ja pierdole! Weź Pan chociaż to!...



Wstaje raniutko facet i idzie do łazienki wziąć prysznic. Patrzy, a tu przyrodzenie brązowego koloru nabrało.
- Ewelina, choć no tu natychmiast!
Żona z kuchni woła:
- Czesław, jestem zajęta! ZAJĘTA, rozumiesz! A to ugotuj, a to upierz,wyprasuj, zmyj podłogę. Dzieci do szkoły, dzieci ze szkoły, śniadanie, obiad, kolacja. I tak w kółko i tak w kółko. Nie mam czasu nawet dupy podetrzeć.
- Oo..o... właśnie! O tym chciałem z tobą porozmawiać


Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego
pupila- pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt
nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił.
Biegnąc słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega
zbliżającego się lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami
przeleciało mu całe życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w
trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki. "Może nie wszystko stracone"
- myśli pudelek i dopada padliny. Lampart wyłazi z krzaków, patrzy -
a tam ten dziwaczny mały stwór coś wpier...la, ciamka, mlaska.
Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do
siebie: " Mmmm...
jaki smaczny ten lampart...rarytas... mięsko palce lizać... a
kosteczki - co za rozkosz...". Lampart przeraził się i dał nura w
krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo
zżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając. Pudelek odetchnął,
ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej
obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza
się biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj, niedobrze" - myśli pudelek.
"Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?" Małpa faktycznie
dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka.
Lampart wkurwił się strasznie. Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i
wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się
z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie,
dłubie w zębach pazurem i gada do siebie: "Gdzie do cholery ta małpa?
Wysłałem ją po kolejnego lamparta a ta cipa, nie wraca i nie wraca..."

ENDRIUZET
29.09.2011, 12:41
Na poziomie !!!

http://www.youtube.com/watch?v=fgTyiaDmytw&feature=player_embedded

tomkow
29.09.2011, 13:28
z ulic Wrocławia wzięte:


Pewien mój kolega wracając z pracy do domu wstąpił na piwko w okolicach dworca głównego. Akurat nasi grali w siatkę, a przed telewizorem siedziało kilku osiłków. Kolega zagadnął: „jak myślicie, panowie, kto wygra?” A na to jeden bysiu się odwraca i rzeczowo odpowiada „my nie myślimy”.


Ulicą idzie malownicza parka – tapetowana blondi i ozdobione łańcuchami karczycho. Kobitka nadaje bez przerwy na wysokich częstotliwościach, a kark toczy się obok ze zwieszonym łbem. Nagle zatrzymuje się i mówi: „jebłem, to jebłem – nie drąż!”.

ENDRIUZET
29.09.2011, 14:36
Blondynka siedzi w samolocie, podchodzi do niej Stewardessa i pyta:
- Czegos sie Pani napije??
Blondynka odpowiada:
- Tak, poproszę. Orange Juice, może być jabłkowy.

-Ty co taki dzisiaj skwaszony? Stało się co?
-Aaa... To przez listonosza.
-To znaczy?
-Podejrzewałem żonę o zdradę więc zaczaiłem się w szafie. Przyszedł no i oczywiście wziął się ostro do roboty.
Pierwszy numer i to całe podglądanie nawet mi się spodobał ale się cholera drzwi od szafy otworzyły...
-No i co było dalej?!
-Żonie ochota jakby przeszła a wiesz, że listonosz zawsze puka dwa razy...



Detaliczny przedstawiciel handlowy firmy kosmetycznej stuka do drzwi jednego z domów. Otwiera dość młoda kobitka, z dużym biustem. Wokoło biega trójka dzieciaczków.
- Czy mogę pokazać produkty? - pyta komiwojażer.
- Oczywiście.
Koleś wyjmuje towary i pyta mamuśkę, czy zna choć jeden z nich.
- Tak. Wazelinę. Często jej używamy z mężem.
- Oooo.... Do czego?
- Do seksu.
- Proszę pani, działam w tej branży już 9 lat. Do tej pory wszyscy mówili, że smarują wazeliną zawiasy. Ewentualnie łańcuch w rowerze. A pani tak bezpośrednio... Jak państwo tego używają?
- Normalnie. Smarujemy klamkę drzwi od sypialni, aby dzieciaki nie otworzyły.

Pewien Arab wymyślił sobie, że zatrudni się na budowie w TelAvivie. Idzie na pierwszą napotkaną budowę i mówi, że chce się zatrudnić:
- Jak się nazywasz?
- Osama.
- Ten co jego żona się k*rwi w Jaffie?
Tu Arabisko się oburzył niemiłosiernie i postanowił za zniewagę donieść na budowlańca na policję:
- Nazwisko?
- Osama.
- Aaa, ten co jego żona się k*rwi w Jaffie?
Wreszcie pojął Arabina, że w Izraelu nie czeka go nic dobrego. Postanowił wyemigrować jako uciskany. Udał się do ambasady USA.
- Nazwisko?
- Osama.
- Bin Laden?!?
- Nieeeeeeeeeee... ten co jego żona się k*rwi w Jaffie..


Przychodzi pięcioletni chłopczyk, ze zdechłą żabą na smyczy i skarbonką pod pachą do burdelu. Podchodzi do Bu*del-mammy i pyta:
- Czy można prosić dziewczynę z AIDS?
- Mały przecież ty masz 5 lat? Co ty byś z nią zrobił i dlaczego z AIDS?
Nie, my nie mamy dziewczyn z AIDS!
- Ale ja naprawdę potrzebuję - mówi i rozbija skarbonkę.
Szefowa widząc pieniądze staje się bardziej skłonna do negocjacji.
- No dobrze, ale, po co ci ta dziewczyna z AIDS?
- Potrzebna!
- Powiedz, to może coś się znajdzie...
- No dobra. Chodzi o to, że jak zrobię to z dziewczyną z AIDS to będę miał AIDS. I jak wrócę do domu to moja opiekunka, która mnie wiecznie molestuje też będzie miała AIDS.
A potem jak mój tatuś ją odwozi to ona mu daje na tylnym siedzeniu...
I on tez będzie miał AIDS.
A jak tatuś wraca to w nocy grzmocą się z mamusią...
i ona też będzie miała AIDS.
A rano jak tato wychodzi do pracy, to przyjeżdża pan od zbierania śmieci, wpada do nas i mamusia daje mu dupy.
I on tez będzie miał AIDS.
I O TEGO GNOJA MI CHODZI, BO MI ŚMIECIARKĄ ŻABĘ PRZEJECHAŁ!!!!



Młode małżeństwo zaraz po ślubie umówiło się, że rano, ten kto pierwszy się obudzi będzie budził drugą połówkę seksem oralnym
Następnego ranka mąż obudził się pierwszy i delikatnym i zwinnym ruchem wsunął swojego penisa do ust śpiącej żony...

Andrez
02.10.2011, 12:28
Motocyklista jadący z prędkością 230 km/h zobaczył przed sobą małego wróbelka na wysokości twarzy. Starał się jak mógł, żeby go ominąć, ale przy tej prędkości nic się nie dało zrobić. Uderzony ptak przekoziołkował i upadł na asfalt. Motocyklista, mając wyrzuty sumienia, zatrzymał się i wrócił po ptaka. Ponieważ wyglądało na to, że wróbelek żyje, zabrał go z asfaltu. W domu umieścił go w klatce, włożył do niej trochę jakiegoś pożywienia i wodę w miseczce. Rano
wróbelek ocknął się. Popatrzył na wodę, popatrzył na jedzenie, popatrzył na pręty klatki przed sobą i mówi:
- O kur**! Zabilem motocyklistę!

Idzie dwóch policjantów ulicą.
- Te, widzisz to co ja?
- Nooo. Skórka od banana. Znowu się wyje*iemy.


Synek siedzi przy komputerze:
- Tato, co to znaczy "HDD format completed"?
- To znaczy, że już, k****, nie żyjesz!


Osiemdziesięcioletnia wdowa wraca z randki ze swoim dziewięćdziesięcioletnim narzeczonym.
- I jak było, mamo? - pyta córka.
- Wyobraź sobie, musiałam mu dać trzy razy po gębie!
- Co ty powiesz, dobierał się do ciebie??
- Nie, tylko myślałam, ze umarł...


Jasio pyta tatę:
- Tatusiu, czemu babcia się tak trzęsie?
- Nie gadaj tyle, szczeniaku, tylko zwiększaj napięcie!




Rodzina je spokojnie obiad, aż tu nagle wpada Jasiu i drze się:
- Mamo, babciu, siostro, Tatuś się powiesił na poddaszu.
Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędza po schodach na górę, a Jasiu spokojnie:
- Prima aprilis...
No to wszyscy wielkie "UFFFFF"...
A Jasiu kończy:
- ...w piwnicy...

Dwaj myśliwi idą przez las. W pewnej chwili jeden z nich osuwa się na ziemię. Nie oddycha, oczy zachodzą mu mgłą. Drugi myśliwy wzywa pomoc przez telefon komórkowy.
- Mój przyjaciel nie żyje! Co mam robić? - woła do słuchawki. Po chwili słyszy odpowiedź:
- Proszę się uspokoić. Przede wszystkim proszę się upewnić, że pański przyjaciel naprawdę nie żyje.
Po chwili rozlega się strzał.
- W porządku - woła do telefonu myśliwy. I co dalej?


Środek nocy. Pukanie do drzwi. Otwiera zaspany facet, patrzy... a na wycieraczce stoi taka maleńka śmierć. Facet patrzy i nie dowierza, a śmierć mówi:
- Nic się nie bój, ja po chomika...


- Kto powiedział ostrożności nigdy za wiele?
- Zięć zamykając teściową na kłódkę w trumnie!

Sędzia do oskarżonej:
- A wiec nie zaprzecza pani, z zastrzeliła męża podczas transmisji z meczu piłkarskiego?
- Nie, nie zaprzeczam. On mnie sprowokował.
- A jak panią sprowokował, co dokładnie powiedział?
- Strzelaj kurwa, strzelaj !!!


Rozmawia trzech gejów pierwszy mówi:
-Boks to jest za***isty sport, zawodnicy tak się macają, a jak jest zwarcie to już w ogóle prawie mam orgazm...
Drugi na to:
-Ja to jestem bardziej romantyczny, ja lubie szachy jak zawodnicy patrzą sobie w oczy, to jest niezwykle romantyczne...
A trzeci na to:
- W to jesteście leszcze, futbol amerykański to jest to, biegniesz, ostatnia minuta kopiesz piłkę i nie trafiasz i w tym momencie 10 tysięcy spoconych facetów wstaje i krzyczy "ch*j ci w dupę", a ty leżysz i marzysz...




Są zawody kto najdłużej wytrzyma w wodzie. Pierwszy pan wytrzymał 1min i wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on odpowiedział:
- ''Trening, trening i jeszcze raz trening".
Następny pan wytrzymał 2min i znowu wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on odpowiedział:
- ''Trening,trening i jeszcze raz trening".
Następny pan wytrzymał 3 min i wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on na to:
- Trening.....
Następny pan przyszedł, wchodzi do wody, 1min nic, 2min nic, 3min nic, po 4 minucie wychodzi ledwo oddycha więc lekarze szybko podbiegli ale na szczęście nic się nie stało, wszyscy ludzie pytają jak on to zrobił? A on na to:
- Gdzieś musiałem gaciami zahaczyć!





Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka, rwie kable, odpala "na krótko" i z piskiem odjeżdża ! Tak jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy łeb i mówi:
- O żesz k**wa, to mój.




Pijany facet sika pod ścianą dużego domu w środku miasta. Obok przechodzi zgorszona pani i patrząc się na niego mówi:
- Ale bydle!
Na to on:
- Niech się pani nie boi, mocno go trzymam.




Przychodzi naj*bany Kowalski z kumplem do domu, a tu żona wyjmuje kapciuszki, nową flaszkę i jedzonko.
- Jak ty to zrobiłeś, ze żona taka dla ciebie dobra?
- Bo jak kiedyś wróciłem do domu pijany i żonka zaczęła mnie rozbierać to krzyczałem:"Zostaw mnie k*rwo, ja jestem żonaty".

Po upojnej nocy ze słonicą, mrówek ledwo żywy kładzie się pod drzewem. Podchodzi do niego kolega:
- Cos taki wypompowany?
- Tak to jest, gdy chce się dogodzić ukochanej : buzi, dupci, buzi, dupci, a kilometry lecą...

Babel
06.10.2011, 08:02
Obecnie jest możliwość adoptowania Greka za jedyne 500 Euro .
Grek będzie robić za Ciebie wszystko na co nie masz czasu.
Spać za Ciebie do jedenastej.
Chodzić za Ciebie na kawę.
Odbywać poobiednią sjestę.
... Wieczorem siedzieć za Ciebie w knajpce.

Ja już adoptowałem i mam luz - mogę pracować od rana do wieczora!

P.S. Wpłaty należy przekazywać za pośrednictwem Komisji Europejskiej.

diverek
06.10.2011, 09:17
Czysta desperacja:http://allegro.pl/za-darmo-wynajme-studentom-piekny-dom-zabierzow-i1840240683.html

Facet niech zorganizuje lokalny nieco przedłużony zlot afrykański. Będzie trzoda jak się patrzy.:haha2:

fabrizio13
06.10.2011, 15:17
Obecnie jest możliwość adoptowania Greka za jedyne 500 Euro .
Grek będzie robić za Ciebie wszystko na co nie masz czasu.
Spać za Ciebie do jedenastej.
Chodzić za Ciebie na kawę.
Odbywać poobiednią sjestę.
... Wieczorem siedzieć za Ciebie w knajpce.

Ja już adoptowałem i mam luz - mogę pracować od rana do wieczora!

P.S. Wpłaty należy przekazywać za pośrednictwem Komisji Europejskiej.


To ja jako prawdziwe rodowite Włoch, tez się nadaje do adoptowania czy nie ??? W sumie mogę robić to samo co na liszce a dodatkowo( w tej samej cenę ) trzymać ciepły kapce aż do wieczora :lol19::lol19::lol19::lol19:

arty1
07.10.2011, 08:20
Czysta desperacja:http://allegro.pl/za-darmo-wynajme-s...840240683.html

Facet niech zorganizuje lokalny nieco przedłużony zlot afrykański. Będzie trzoda jak się patrzy.:haha2:

Cytat za onet.pl:

Kilka tygodni temu na portalach z ogłoszeniami pojawiła się oferta darmowego wynajęcia domu pod Krakowem. Właściciel szukał grupy hałaśliwych studentów i oferował im darmowe mieszkanie w zamian za zmuszenie obecnych lokatorów do opuszczenia domu. Okazało się, że lokatorzy jeszcze niedawno byli właścicielami domu, a teraz próbują odzyskać nieruchomość - informuje TVN24.

W ogłoszeniu właściciel domu skarżył się, że nie może zmusić lokatorów do wyprowadzki i dlatego postanowił skłonić ich do tego w niekonwencjonalny sposób.

O sprawie pisaliśmy w portalu Onet


Małżeństwo zamieszkujące dom było jego właścicielem, dopóki prawomocnym wyrokiem sądu nieruchomość nie została przekazana w ręce przedsiębiorcy, od którego wcześniej pożyczali pieniądze. To właśnie ten mężczyzna umieścił ogłoszenie.

Z Rafałem K. kobieta skontaktowała się w maju 2009. W internecie znalazła ofertę pożyczki i chciała w tajemnicy przed mężem i dziećmi wziąć kredyt na 40 tysięcy złotych na spłatę długów.

Zabezpieczeniem pożyczki miał być dom. W tym celu właścicielka i Rafał K. udali się do notariusza. Okazało się jednak, że akt, który podpisała kobieta, nie był poręczeniem, a aktem sprzedaży. Notariusz, który sporządzał akt sprawy, odmawia komentarza.

Kiedy o zdarzeniu dowiedział się mąż właścicielki, skontaktował się z przedsiębiorcą i próbował go przekonać, że zwróci całą kwotę, która jest w akcie notarialnym.

Rafał K. najpierw żądał więc 660 tys. złotych. Ostatecznie jednak odmówił wykupu domu. Rodzina skierowała wniosek do prokuratury, ale sprawę umorzono. Prokurator uznał, że materiał dowodowy nie daje podstaw, by stwierdzić, że pokrzywdzona została wprowadzona w błąd.

Właściciele złożyli też wniosek o unieważnienie aktu notarialnego. Po kilku miesiącach sąd pierwszej instancji przyznał im rację. Wtedy Rafał K. odwołał się od wyroku i sąd apelacyjny tym razem uznał jego racje. Wyrok stał się prawomocny. Sprawa trafiła do sądu kasacyjnego.

Rafał K. zapowiada, że zrobi wszystko, by zmusić lokatorów do opuszczenia domu. W między czasie wziął kredyt na hipotekę domu w wysokości 800 tysięcy złotych.

Rafał K. zapewnia, że to on skontaktował się z właścicielką domu, gdy trafił na ogłoszenie o sprzedaży nieruchomości po atrakcyjnej cenie.

- Ja się czuję osobą uczciwą, czuje się uczciwy i do zarzucenia sobie mam tylko to, że za długo ich tolerowałem. Za długo pozwoliłem na to, żeby mnie wodzili za nos i kręcili. I za długo to wszystko trwa. Już dawno powinienem porządek tam zrobić – kończy Rafał K.

Okazało się, że w podobny sposób Rafał K. oszukał też rodzinę na Pomorzu.

majki
13.10.2011, 12:08
Z Bash'a http://bash.org.pl/top/ :

<diankess> Jezu, matura w przyszlym roku, a ja nie wiem co ze sobą zrobić :< na jakie studia iść, co? co sądzisz o europeistyce? jest to kierunek przyszłościowy???
<holyghost> moj kuzyn to skonczyl i karmi malpy w zoo
<dianess> a socjologia??
<holyghost> moj kumpel to skonczyl i jest listonoszem
<diankess> no a taka polonistyka?
<holyghost> moja siostra to skonczyla i do dzisiaj roznosi ulotki
<diankess> oj taa... a twoj ojciec to co robi? -.-
<holyghost> moj ojciec jest alfonsem i czeka az skonczysz pedagogike

<Xeed> pamietam jak kupilem motocykl
<Xeed> mama do mnie, chodz cie przytule poki jeszcze cieply jestes

<Czarna> Ej jesteś jeszcze?
<Czarna> Mam takie pytanie do Ciebie bo akurat ty jesteś dostępny. Czym zmyć krew z bluzy?
<Smoku> zimną wodą z mydłem
<Smoku> zwłoki zakop w dole z wapnem
<Smoku> a samochód ofiary najlepiej spalić, w zatopionym zostają odciski palców
<Czarna> na razie

<dan3>Kochanie, wytarłam klawiaturę i teraz się z prawej strony świecą trzy
zielone lampki, co to znaczy?
<pushQ>To znaczy, ze klawiatura jest czysta

<gorgi> Nie wiem, co dodają do popularnych angielskich parówek (nawet tych renomowanych), ale są absolutnie niejadalne. Za to podobno nieźle się palą. Pozdrawiam
<zolty> A na opakowaniu napisane jest "Candles" ?

<rozek> kiedy pytają mnie co z tym Euro?
<rozek> odpowiadam im wszystko idzie zgodnie z planem
<rozek> nasz rząd robi WSZYSTKO by Polacy WYGRALI te mistrzostwa
<rozek> połowa drużyn nie dojedzie, nie doleci, ci którzy dadzą rade i tak nie będą mieli gdzie spać i jeść
<rozek> cud inżynierii na stadionach
<rozek> schody pułapki na narodowym
<rozek> nierosnąca trawa w Poznaniu
<rozek> już nie wspomnę o w****ionych kibolach rządnych krwi
<rozek> piłkarze! reszta w waszych rękach...

<Bruce>Polećcie jakiś zestaw witamin, który: zniweluje ospałość i lenia, poprawi koncentrację, da trochę energii i uzupełni przede wszystkim magnez oraz potas.
<mroo>kokaina i pomidory

http://i1.ryjbuk.pl/c80522c0527e26b57d4c270e8dad235383c9ed4b/stalin1-jpg

:D :haha2:

tomkow
14.10.2011, 22:16
24775

DriverMSG
14.10.2011, 22:43
AD powyższego http://www.youtube.com/watch?v=0-7hJ5LyOmE

i
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Niac1TqGPeA

Jeśli musisz włączyć komputer w celu rozproszenia nudy w samolocie postępuj zgodnie z poniższym schematem:
1. Wyjmij laptopa z torby i połóż na kolanach;
2. Powoli i spokojnie otwórz go;
3. Włącz;
4. Upewnij się, że osoba obok patrzy na twój ekran;
5. Włącz Internet Explorer;
6. Zamknij oczy, wznieś głowę ku niebu i poruszaj bezgłośnie wargami;
7. Weź głęboki wdech i kliknij na następujący link:
http://tnij.org/nt2w
8. Widok miny osoby siedzącej obok i zaglądającej CI przez ramie -
* b e z c e n n y *

Google.com (http://mrdoob.com/projects/chromeexperiments/google_gravity/)

tom64
19.10.2011, 22:22
Co to jest?
1. Nie świeci
2. Nie zmieści się w dupie
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Ruski przyrząd do świecenia w dupie

aciu
20.10.2011, 12:12
Dobry artykuł, na miano Pulitzera :)

http://wiadomosci.wp.pl/gid,13905411,title,Codziennie-szokuja-Polakow__,galeria.html

tomkow
20.10.2011, 19:26
An Arabian guy at the aeroport:
- Name?
- Ahmed al-Rhazib.
- Sex?
- Three to five times a week.
- No, no. I mean male or female?
- Male, female, sometimes camel.
- Holy cow!
- Yes, cow, sheep, animals in general.
- But isn't that hostile?
- Horse style, doggy style, any style!
- Oh dear!
- No, no! Deer run too fast.

Babel
21.10.2011, 07:58
Historia o martwym koniu


Stara mądrość mówi, że kiedy odkryjemy, że koń, na którym jedziemy padł, najlepszym wyjściem jest z niego zsiąść.


Jednakże w biznesie znane są również inne strategie, takie jak:


kupno mocniejszego bata,
zmiana jeźdźca,
zapewnienia typu "Zawsze jeździliśmy w ten sposób na tym koniu",
zwołanie komisji do zbadania konia,
organizowanie delegacji mających na celu sprawdzenie, jak gdzie indziej jeździ się na martwych koniach,
opracowanie standardów dotyczących jazdy na martwych koniach,
zatrudnienie psychologa mającego przywrócić martwemu koniowi chęć do jazdy,
szkolenie dla pracowników, mające podnieść ich zdolności jeździeckie,
analiza sytuacji martwych koni w dzisiejszym otoczeniu,
zmiana norm, która sprawi, że koń nie zostanie uznany za martwego,
zatrudnienie podwykonawców mających ujeżdżać martwego konia,
zebranie wielu martwych koni dla zwiększenia szybkości,
ogłoszenie, że żaden koń nie jest zbyt martwy,
przeznaczenie dodatkowych środków na zwiększenie wydajności konia,
przeprowadzanie analizy rynku mającej wykazać, czy podwykonawcy mogą ujeżdżać tego konia taniej,
kupno produktu mającego sprawić, że martwy koń będzie biegał szybciej,
ogłoszenie, że koń jest teraz: lepszy, tańszy i szybszy,
przeprowadzenie badań nad sposobami wykorzystania martwych koni,
dostosowanie wymagań wydajności dla martwych koni,
ogłoszenie, że przy produkcji tego konia, koszt był zmienną egzogeniczną,
uznanie obecnego stanu konia za standard,
awansowanie tego konia na stanowisko kierownicze

ruda
21.10.2011, 13:01
Historia o martwym koniu






Jakie to cholernie prawdziwe... ;-)

torak
24.10.2011, 22:12
http://www.youtube.com/watch?v=wYywQoJHB9A&feature=player_embedded#!

Babel
27.10.2011, 10:34
Przychodzi turysta do greckiego hotelu, kładzie 100 Euro kaucji i prosi o klucze do paru pokoi, żeby mógł stwierdzić czy któryś z tych pokoi mu odpowiada.
Właściciel hotelu daje mu wszystkie klucze, ponieważ i tak nie ma żadnego gościa.
Kiedy turysta idzie oglądać pokoje, hotelarz zabiera te 100 Euro i biegnie do rzeźnika, daje mu te 100Euro mówiąc, że te pieniądze to za zaległości, które jest mu .........winien. Rzeźnik biegnie do rolnika, z tymi 100 Euro i też spłaca swój dług, za świnie którą w zeszłym tygodniu kupił. Rolnik zapieprza do jedynej panienki we wsi i daje jej te 100 Euro, bo ma jeszcze ostatnie dwie wizyty do zapłacenia. Prostytutka biegnie do hotelu również z tymi 100 Euro bo wisi hotelarzowi czynsz za wynajęcie pokoju, w którym była z ostatnim klientem.
W tym momencie turysta schodzi po schodach i mówi, że żaden z pokoi mu nie odpowiada. Oddaje hotelarzowi klucze bierze swoje 100 Euro i opuszcza hotel. Wszystkie długi są spłacone, a i tak nikt nie ma pieniędzy... tak właśnie funkcjonuje pakiet ratunkowy EU dla Grecji..

Artuditu
30.10.2011, 19:19
HER DIARY: Tonight, I thought my husband was acting weird. We had made plans to meet at a bar to have a drink. I was shopping with my friends all day long, so I thought he was upset at the fact that I was a bit late, but he made no comment on it. Conversation wasn't flowing, so I suggested that we go somewhere quiet so we could talk. He agreed, but he didn't say much. I asked him what was wrong; he said, 'Nothing.' I asked him if it was my fault that he was upset. He said he wasn't upset, that it had nothing to do with me, and not to worry about it. On the way home, I told him that I loved him. He smiled slightly, and kept driving. I can't explain his behavior. I don't know why he didn't say, 'I love you, too.' When we got home, I felt as if I had lost him completely, as if he wanted nothing to do with me anymore. He just sat there quietly, and watched TV. He continued to seem distant and absent. Finally, with silence all around us, I decided to go to bed. About 15 Minutes later, he came to bed. To my surprise, he responded to my caress, and we made love. But I still felt that he was distracted, and his thoughts were somewhere else. He fell asleep - I cried. I don't know what to do. I'm almost sure that his thoughts are with someone else. My life is a disaster.

HIS DIARY: Motorcycle won't start today... can't figure out why.

jacoo
01.11.2011, 16:55
Rozmowa kwalifikacyjna.

- Spełnia Pan wszelkie wymogi, ale w mojej firmie trzeba być oszczędnym i kreatywnym, proponuję test - oto pomarańcza - wróci Pan jutro i powie jak ją spożytkował.
Nazajutrz księgowy wraca i stwierdza, że ją po prostu obrał i zjadł.

Na to Prezes: Źle, źle. Oszczędnie i kreatywnie, to trzeba było ją przeciąć na pół i z połówki wycisnąć sok do śniadania, a ze skórki można zrobić gustowną popielniczkę. Drugą połówkę zostawić na deser, pociąć w ćwiartki, a pokrojone kawałki skórki świetnie nadają się jako odświeżacz zapachu.

Ale dam Panu jeszcze jedną szansę: oto kiełbasa, proszę wrócić jutro i pochwalić się, czy zrozumiał Pan na czym polega kreatywność i oszczędność w naszej firmie.

Księgowy wraca i opowiada: przeciąłem ją na pół i pierwszą połowę pokroiłem w plasterki na chleb do śniadania.
Z drugiej połówki ostrożnie zdjąłem flak, pół kiełbasy zmieliłem przez maszynkę, dodałem bułkę tartą i zrobiłem klopsy na obiad.
Wieczorem umówiłem się na randkę z Pańską córką, gdzie po ciemku ofiarowałem jej aluminiowe klipsy z końcówek kiełbasy, jako srebrne kolczyki. Dziewczyna była wniebowzięta i poszła ze mną do łóżka, gdzie flaka od kiełbasy użyłem jako prezerwatywy.
O! mam ją dziś tutaj, przyniosłem ofiarować Prezesowi zawartość jako zabielacz do porannej kawy.
Jestem przyjęty?

Azja
03.11.2011, 18:32
_____

deptul
03.11.2011, 18:54
Kurde, Bajrasz, może to akumulator? :D

Patiomkin
09.11.2011, 14:47
Nie potrafię zrozumieć kobiet...

Mają cycki, ale się nimi nie bawią :fool2:

jacoo
11.11.2011, 13:09
Na ruchliwym skrzyżowaniu stoi młoda, ładna policjantka i reguluje
ruchem ulicznym. Nagle stwierdza.......że zaczyna się u niej okres,
niestety jej służba będzie trwała jeszcze 5 godzin, a ona nie ma przy sobie nic, co
by jej w tej sytuacji mogło pomóc.

W tej rozpaczliwej dla siebie sytuacji, łapie za radiotelefon i łączy
się z oficerem dyżurnym w komendzie. Przez radio zgłasza się kolega Józek.
Mówi do niego:
-Józek, możesz coś dla mnie zrobić?
Józek : Dla Ciebie ......wszystko !
Ona: Słuchaj, stoję tu na skrzyżowaniu, moja służba kończy się dopiero
za 5 godzin, a ja dostałam okres i nie mam nic przy sobie.
Możesz sobie to wyobrazić ?
Czy mógłbyś mi jak jak najszybciej przywieść moje tampony?
Znajdziesz je w moim biurku, w prawej, górnej szufladzie, ok? Ale,Józek proszę cie bardzo, pooooośpiesz sie !

Reguluje dalej ruchem....mija godzina, mija druga. Dopiero po trzech godzinach podjeżdża radiowóz na sygnale, hamuje z piskiem opon,
wychodzi z niego uśmiechnięty Józek, z daleka już wymachuje zadowolony pudełkiem z tamponami.
Ona :- Józek, ty jesteś dupa okropna! Prosiłam cię przecież, żebyś się
pośpieszył! Gdzie byłeś tak długo ???
Józek : Jak by Ci to powiedzieć? Jak przez radio podałaś ze masz okres.... to najpierw przyleciał ucieszony Kazik z kartonem szampana,
potem uradowany Tomek postawił skrzynkę piwa, a szczęśliwy Franek zafundował parę butelek dobrego wina i.....muszę Ci uczciwie powiedzieć, mnie też
spadł kamień z serca !

Raviking
16.11.2011, 19:04
"pamiętam jak kupiłem motocykl
mama do mnie:chodź cię przytule póki jeszcze ciepły jestes"

ENDRIUZET
07.12.2011, 17:27
- Co jest pomarańczowe i bardzo szkodzi na zęby?
- Cegła...


Co robi kobieta patrząc się na czystą kartkę?
- Czyta własne prawa


Na ulicy zepsuł się hydrant i leje się z niego woda.
Przyszedł fachowiec, który kluczem francuskim zakręca zepsuty zawór. W tym samym czasie z przeciwnej strony ulicy nadchodzi pijaczek mocno zataczając się na boki. Wreszcie podchodzi do fachowca i mówi:
- Pppanie, przestań pan kręcić tą ulicą bo nie mogę utrzymać równowagi!


W tramwaju pijak pyta pasażera:
- Przepraszam, czy zna pan taką nutę "z"?
- Odczep się pan.
Pijak podchodzi do kobiety:
- Zna pani taką nutkę "z"?
- Chrzań się, zboczeńcu!
Zalany facet pyta w końcu blondynki:
- Latunia, znasz nutkę "z"?
- A o co chodzi??
- No bo na tym słupie jest napisane: "Do-re-mi-zy".


Jasio daje babci cukierka...po chwili wchodzi do pokoju babci i pyta:
- Babciu smakował Ci cukierek?
- Tak, całkiem dobry mówi babcia!
Jasio na to:
- To dziwne.. Marysia go wypluła, pies go wypluł a tobie smakuje.

dabal
08.12.2011, 16:11
odrobina historii ...


Przed bitwą pod Grunwaldem spotykają się obie armie. Zadowoleni z tego, że się wzajemnie odnaleźli urządzają imprezkę.
W krzyżackim obozie wszyscy napierdoleni, klina klinem popychają, sytuacja trwa kilka dni. Pewnego poranka budzi się Wielki Mistrz Ulryk von Jungingen i odbierając podawaną mu flaszkę, pyta sługi:
- Co to my dzisiaj mamy?
- Dzisiaj ma być bitwa, Wielki Mistrzu...
- O k...a... - powiedział skacowany Mistrz przecierając twarz.
Gdy już po paru głębszych Mistrz zaczął kontaktować, doszedł do wniosku, że zamiast wymordowywać się wzajemnie można by wystawić do walki po jednym rycerzu z obu stron i wygra ta strona, której rycerz zwycięży. Nie będzie musiało tylu ginąć. Jak pomyślał tak zrobił. Wysłali więc kolesia z dwoma mieczami (czy dwóch gości z jednym mieczem?) z poselstwem do Polaków. A tam... balanga na całego! Trzeba znaleźć Jagiełłę! Po pewnym czasie odnaleźli go w końcu najebanego w stogu siana. Przystał Na wszystko, co mu powiedzieli...
Teraz trzeba wybrać odważnego do walki. Krzyżacy nie mieli z tym większego problemu - wybrali oczywiście Zygfryda de Loewe - najmężniejszego z mężnych. Był to rycerz z drewna nie strugany. 3,80 wzrostu, 2,40 w barach. Teraz trzeba znaleźć dla niego konia. Niestety, jakiego by nie przyprowadzili, to albo się załamywał albo Zygfryd kolanami o ziemie szorował... Sytuacja beznadziejna. Na szczęście Wielki Mistrz miał znajomości u Hannibala.
- Masz tu ode mnie tego słoniokonia. Na pewno będzie dobry.
Rzeczywiście, teraz to Zygfryd nawet stopami ziemi nie dotykał. Kolejny problem to miecz: szukają i szukają, ale żaden nie jest dobry. Największy miecz jaki znaleźli w całych Prusach to Zygfryd w trzech palcach trzymał! To przecież bez sensu! Poszli więc do kowala, aby wykuł odpowiednie oręże. Kowal wykuł najpotężniejszy miecz jaki istniał - siedmiometrowy!
Zygfryd zważył go w ręku, jak machnął, to za jednym zamachem ściął 14 dębów!
- No, tym to mogę walczyć!
Pozostała jeszcze zbroja. Jakiej by nie znaleźli to albo za mała, albo jakaś taka lekka... Ostatecznie stary znajomy kowal wykuł odpowiednią zbroję dla Zygfryda. Zajebista płytówka - pasowała jak ulał, zdobiona złotem i nader wszystko wytrzymała. Zygfryd był gotowy do walki.
Tymczasem w obozie Polaków ten sam problem. Jagiełło szuka ochotnika, ale nikt się nie zgłasza. Król postanawia wziąć ich sposobem - polewa dodatkową porcję miodu (wiele razy). Niestety, nawet totalnie najebani nie chcą walczyć. Jagiełło poszedł do starego druha - Zawiszy Czarnego. Niestety, ten nie był skory do opuszczania domu.
- Ubrudzę się tylko, jeszcze może mi się coś stać... Daj mi spokój!
Kolejny był Maćko z Bogdańca - ale ten również nie był chętny.
- Tu Jagienka na mnie czeka, a ja się będę gdzieś po jakiś polach bitwy chędożył? Nie ma mowy!
Następny Jurand - ale ten ma oczy wyjebane! BEZNADZIEJA!
Załamany Król wziął sznur i poszedł do lasu się powiesić. Idzie i nagle widzi: jakiś kurdupel - metr dwadzieścia - konus taki, ubrany w marną skórzaną kurteczkę, z zardzewiałą szabelką u pasa, opiera się o drzewo i napruty jak worek... spawa.
U Króla pojawiła się iskierka nadziei, takie małe światełko w tunelu. Podchodzi i pyta, czy ten się zgodzi na walkę.
- No pewnie! - odpowiedział napierdolony totalnie głos. Nie był w stanie powiedzieć nic więcej.
Teraz trzeba go wyposażyć. I tu problem. Jakiego konia by nie znaleźli, to dla małego Polaczka olbrzym. Nie utrzymałby go nawet. Olali sprawę. Teraz miecz. Niestety, nawet najmniejszego nie był w stanie unieść. Wyluzowali.
Jeszcze zbroja. Ale jakiej by nie przynieśli, to dla naszego bohatera jak dom wielka - popijawy by mógł w środku urządzać. Dali se siana. Zostawili mu tylko to co miał - cienką skórę i przerdzewiałą szabelkę. Na koniec poprosili tylko o jedno:
- Po wszystkim możesz robić co chcesz, ale w dzień bitwy, na Boga, przyjdź trzeźwy!
Słonce wzeszło, obie armie stoją naprzeciwko siebie. Z szeregu krzyżackiego wyłania się wspaniały rycerz. Ale gdzie Polak???... Szukają go i szukają. W końcu znaleźli - oczywiście napierdolony jak dzwonek. Mimo to tanio skóry nie sprzedamy. Cucą go i wypychają. Na ugiętych nogach, zataczając się wychodzi na pole bitwy. Naprzeciw niemu wielki Zygfryd de Loewe w błyszczącej złotem zbroi, z wykurwistym mieczem, na potężnym słoniokoniu. Spina wierzchowca i rusza do ataku. Pędzi z ogromną prędkością, ziemia drży pod kopytami słoniokonia, drugie słonce błyszczy na złotej piersi Zygfryda (wielki miecz zasłania to pierwsze).
Jagiełło wytrzeźwiał natychmiast i pojął co zrobił. "Ja pierdolę! Przecież on zaraz zmiażdży naszego i wpadnie w nas - rozniesie nas w puch. Jesteśmy już martwi!" - pomyślał zasłaniając twarz.
- W NOGI, kurrrrwa, W NOGI!!! - krzyczy Król i wszyscy spierdalają gdzie popadnie.
Zygfryd de Loewe na swym słoniokoniu wpada na kurdupla Polaka - huk, trzask, uniósł się tylko kurz i dym... Wielki Mistrz podjeżdża na miejsce potyczki,aby pogratulować swojemu zwycięstwa. Kurz opada, a tu straszny widok: słoniokoń leży z obciętymi nogami, parenaście metrów dalej Zygfryd (całe piszczele ma pokrwawione), a Polak stoi niewzruszony opierając się o szablę i mówi:
- Gdyby nie było "W NOGI", to bym cię k...a zajebał..."

wujaszek_misza
11.12.2011, 22:14
Mężczyzna, który wracał wieczorem do domu, został napadnięty przez chuliganów, brutalnie pobity i ograbiony. Leżał na chodniku cały we krwi. Drugą stroną ulicy szedł policjant. Popatrzył na leżącego i poszedł dalej. Po kilku minutach przechodziła grupa skautów, ale także nie zwróciła uwagi na pobitego. Podobnie było z przechodzącymi zakonnicami. Wreszcie pojawił się psycholog. Zobaczył leżącego, przyjrzał mu się i wykrzyknął: - Mój Boże, ktokolwiek to zrobił, natychmiast potrzebuje pomocy!

Psycholog i skazaniec
- Proszę dokończyć zdanie: "Dziadek i babcia posadzili rzepkę..."
- Rzepka odsiedział swoje, a jak wyszedł to załatwił Dziadka i Babcię

Pacjent do psychiatry:
-Panie doktorze, ja widze takie małe chochliki... one mnie obłażą. O! Znów atakują!
Pacjent zaczyna się otrzepywać z niewidzialnych chochlików, a psychiatra krzyczy:
-Nie na mnie, nie na mnie!

Sąsiad mówi rano na klatce schodowej do psychologa: Dzień dobry.
Psycholog myśli: Co on chciał przez to powiedzieć?

Spotkali się dwaj psychoterapeuci - jeden behawiorysta, a drugi humanista.
Humanista pyta:
- No co tam u Ciebie?
- Jakoś leci. Właśnie miałem ostatnią wizytę pacjenta, który moczył się w nocy.
- No i co z nim?
- No przestał się moczyć.
- A wiesz, też niedawno miałem pacjenta z tym samym problemem.
- No i co z nim?
- No moczy się nadal, ale teraz jest z tego dumny.

Psycholog do psychologa:
-Która godzina?
-Chcesz o tym porozmawiać?

Bies13
18.12.2011, 11:31
Absurdalne prawa - USA kontra Wielka Brytania


Alabama
– Zabroniona jest gra w domino w niedzielę.
– Nie wolno nosić sztucznych wąsów, które mogłyby wzbudzić chichy w kościelne.
– Sypanie soli na drogi zagrożone jest do kary śmierci włącznie.
Alaska
– W Fairbanks nie wolno częstować myszy wódką.
– W całym stanie wolno zabijać niedźwiedzie, ale nie wolno ich budzić ze snu zimowego w celu zrobienia fotografii.
Arizona
– W Tuscon nie wolno babom nosić spodni.
– W Globe karalne jest granie w karty na ulicy, jeżeli partnerem byłby Indianin.
– W Nogalcs zabronione jest noszenie szelek.
Arkansas
– Obywatel może bić żonę, ale tylko raz w miesiącu.
– Podrywanie kobiety na ulicy w Little Rock grozi miesiącem więzienia.
Kalifornia
– Można legalnie bić żonę, ale tylko paskiem skórzanym, który nie przekracza szerokości dwóch palców. Na większy rzemień musi notarialnie zgodzić się połowica.
– Z okna samochodu wolno strzelać tylko do wielorybów.
– Bez uprawnień myśliwskich zabronione jest zastawianie pułapek na myszy.
– W San Francisco karalne jest mycie samochodów za pomocą zużytej bielizny.
Kolorado
– W Durango karalne jest wychodzenie na ulicę w stroju, który budziłby wątpliwości co do płci w strój przywdzianego.
– W Logan Country grozi więzieniem pocałowanie śpiącej kobiety.
Connecticut
– W Hariford nie wolno tresować psów.
– Tamże surowo zabronione jest całowanie żony w niedzielę.
– Szybkość wozów strażackich ograniczona jest do 40 km na godzinę, nawet kiedy jadą do pożaru.
Delaware
– Nie wolno nosić obcisłych spodni.
Floryda
– Mężczyznom zabrania się noszenia spódnic bez szelek.
– Kobiety niezamężne pójdą do więzienia, jeśli będą skakać na spadochronie w niedzielę.
– W Saratosa zakazane jest śpiewanie w slipkach.
Illinois
– Kategorycznie zabronione jest wchodzenie do opery z pluszowym misiem.
– Karalne jest mówienie po angielsku, ponieważ językiem oficjalnym jest amerykański.
– W Cuernee kobieta ważąca ponad 100 kg nie ma prawa jeździć konno w podkoszulku.
Indiana
– Małpom nie wolno palić papierosów.
– W Gary obowiązuje zakaz chodzenia do teatru przed godziną szesnastą po zjedzeniu czosnku.
– W Fort Madison strażacy obowiązani są do piętnastominutowej rozgrzewki przed gaszeniem ognia.
Kansas
– W niedzielę nie wolno sprzedawać ciasta i czereśni.
– W Wichita pobicie teściowej nie może być motywem rozwodu.
– W Natoma nie wolno rzucać nożem w osoby ubrane w T-shirty w paski.
Kentucky
– Więzieniem grozi poślubienie czwarty raz tej samej osoby.
– Nie wolno kobiecie pojawić się na autostradzie w stroju kąpielowym, chyba że waży mniej niż 45 kg lub więcej niż 100 kg i znajduje się pod opieką dwóch policjantów.
Luizjana
– Nie jest przestępstwem ugryzienie kogoś, chyba że zrobiło się to sztuczną szczęką.
– Strażnicy jadący do pożaru muszą się zatrzymywać przed wszystkimi czerwonymi światłami.
Maine
– Nie wolno łaskotać kobiet piórami.
– Można się zakładać najwyżej o 3 dolary.
– W Waterwille zakazane jest publiczne wycieranie nosa.
Maryland
– W Haletrophe podlega sankcji prawnej całowanie się dłużej niż przez sekudnę.
– Nie wolno prześladować ostryg.
Michigan
– W Clawson wolno obojgu płciom uprawiać miłość z wieprzami, krowami, koniami, baranami i kurami.
– W Detroit karetki pogotowia mają szybkość ograniczoną do 30 km na godzinę bez względu na okoliczności atmosferyczne.
Minnesota
– 30 dni więzienia dla kobiety, która przebierze się za świętego Mikołaja.
Missouri
– W Saint Louis strażak, który uratowałby kobietę w koszuli nocnej, popełnia przestępstwo. Musi zaczekać w płomieniach, aż denatka w pełni się odzieje.
– W Kansas City nie wolno sprzedawać dzieciom fałszywych rewolwerów (na przykład na wodę), a tylko prawdziwe...
Oto 10 najbardziej absurdalnych brytyjskich praw:
Miejsce 10.
Można zabić Szkota w antycznym mieście York, ale tylko jeśli ma ze sobą łuk i strzałę. Ten przepis za najdziwniejszy uznało 2% badanych. I chyba nie można im się dziwić...
Miejsce 9.
Łamie prawo ten, kto wejdzie do Parlamentu w zbroi. Ta odpowiedź uzyskała 3% głosów. Wszystkim chłopcom przebranym za rycerzy radzimy nie zbliżać się do parlamentarnego gmachu!
Miejsce 8.
Zakaz zatajenia przed poborcą podatkowym informacji, których podatnicy... nie chcą mu przekazać. Jednak nie trzeba mówić poborcy tego, co według Ciebie mógłby wiedzieć. 3% Brytyjczyków, podobnie jak my, zastanawia się: kto wymyślił coś takiego?
Miejsce 7.
Głowę każdego nieżyjącego wieloryba znalezioną na wybrzeżu Wielkiej Brytanii trzeba oddać angielskiemu królowi. Ogon prawnie należy się królowej. Czyżby w pałacu Buckhingam kolekcjonowano części ciała wielorybów? Mamy nadzieję, że nie. Podobnie jak 3.5% badanych.
Miejsce 6.
Prawo mówi jednoznacznie: Angielki w ciąży mogą oddać mocz gdziekolwiek zechcą. Nawet do... czapki policjanta! 4% Brytyjczyków uznało, iż to właśnie jest najbardziej absurdalny przepis. Zgodzisz się?
Miejsce 5.
Szkockie prawo nakazuje: musisz wpuścić do domu każdego, kto do Ciebie zapuka i powie, że... chce skorzystać z toalety. Z tego wynika, że wszystkie szkockie WC są publiczne! To ciekawe... 4% głosów.
Miejsce 4.
Jedzenie słodkich pasztecików w Boże Narodzenie jest zakazane! Przepis ten został wprowadzony przez Olivera Cromwella w XVII wieku. Brytyjczycy przyznali temu prawu 5% głosów. Co ciekawe, prawie połowa badanych przyznała, że regularnie łamie ten przepis. Niestety nie wiemy, jaka kara grozi za tak poważne przewinienie.
Miejsce 3.
W Liverpoolu prawo do paradowania topless przysługuje - z nieznanych powodów - jedynie... sprzedawczyniom w sklepie z tropikalnymi rybkami. Nie mamy pojęcia, jaki związek mają z tym wszystkim tropikalne rybki... 6% Brytyjczyków uznało ten przepis za najbardziej absurdalny.
Miejsce 2.
Każdy, kto naklei na kopercie znaczek z królową do góry nogami będzie oskarżony o... zdradę stanu! Szczerze współczujemy Brytyjczykom, którzy mają problemy ze wzrokiem. Mogą się nawet nie zorientować kiedy zostaną uznani za zdrajców kraju... 7% głosów.
Miejsce 1.
Zdecydowanie zwyciężył przepis, który mówi, iż zakazuje się zgonu w gmachu parlamentu! Ktoś ma pomysł, jak ukarać można zmarłego za ten występny czyn? Najbardziej absurdalne prawo w Wielkiej Brytanii uzyskało 27% głosów.


W którym z tych miejsc byłoby wam łatwiej prowadzić normalne życie?

dabal
19.12.2011, 17:15
"Przychodzi turysta do greckiego hotelu i kładzie 100 euro, prosi o klucze do kilku pokoi, żeby mógł stwierdzić czy któryś z pokoi mu się spodoba. 100 euro zostawia, jako kaucję.

... Ponieważ nie ma żadnego gościa, właściciel hotelu daje mu wszystkie klucze.
Kiedy turysta idzie oglądać pokoje, hotelarz zabiera 100 euro
i biegnie do rzeźnika uregulować zaległości.
Rzeźnik gna do rolnika i spłaca swój dług, za świnię, którą w zeszłym tygodniu kupił.
Rolnik zapieprza do jedynej dziwki w mieście i daje jej te 100 euro, bo bzykał ostatnio 2 razy na "krechę".
Prostytutka biegnie do hotelu, bo wisi hotelarzowi 100 euro za wynajęcie pokoju, z którego często korzysta.
W tym momencie turysta schodzi po schodach i mówi, że żaden pokój mu się nie podoba.
Oddaje hotelarzowi klucze, bierze swoje 100 euro i opuszcza miasto.

Wszystkie długi są spłacone, a nikt nie ma kasy;)

Tak funkcjonuje pakiet ratunkowy UE...

Antek
20.12.2011, 22:30
A motocykl kupujemy tak:
http://www.joemonster.org/filmy/40546/Jak_kupic_uzywany_motocykl_

ENDRIUZET
22.01.2012, 02:10
Protestancki pastor rozmawia z piękną, smukłą i zgrabną kobietą... Jest pod silnym wrażeniem.Rozmowa przebiega w bardzo miłej atmosferze. W pewnym momencie, nie może się oprzeć silnej pokusie i kładzie jej dłoń na kolanie... Następnie powolutku przesunął dłoń nieco wyżej, do połowy uda.. Wtem piękna kobieta wypowiada głośno nr wersu z biblii. Pastor zaczyna się gwałtownie i zaczął zastanawiać.Cóż ona chciała mi powiedzieć? Przeprosił, a następnie szybko się pożegnał... Wrócił do domu i sprawdza co znajduje się we wskazanym miejscu Biblii.... Otwiera na właściwej stronie i czyta - ,,dobrze czynisz, rób tak dalej..."
Jaki jest morał tej opowiastki? Każdy powinien się znać na swojej pracy! :).


Przychodzi zakonnica do lekarza i mówi:
- Mam jakąś dziwną chorobę. W znajduję znaczki pocztowe w majtkach.
- Ależ siostro, to niemożliwe. Nie ma takiej dolegliwości.
- To proszę zobaczyć - przerywa doktorowi zakonnica i ściąga bieliznę.
Lekarz patrzy... faktycznie coś tam jest. Drapie się w głowę i patrzy bliżej... No znaczki pocztowe w majtkach jak wół. Patrzy bliżej i wreszcie się uśmiecha.
- Droga siostro. To nie znaczki tylko naklejki z bananów.


Mama do Jasia na spacerze w lesie:
- Zobacz jasiu pająk je biedronkę.
A jasiu z zaciekawinym głosem pyta się mamy:
- A co to jest dronka?


Facet z Poznania kłóci się z facetem z Krakowa, który jest bardziej skapy.
I żeby to sprawdzić poszli tam gdzie można najbardziej sprawdzić swoją szczodrość. Czyli do kościoła. I kiedy ksiądz chodził i zbieral na tacę wtedy cwany poznaniak rzucił mu 1 grosz i patrzy z pogardą na krakowiaka. Krakowiak popatrzył na poznaniaka potem na księdza i powiedział dumnym głosem:
- To za nas dwóch proszę księdza :)


Dwóch górali mały i duży sika na mur. Mały strasznie mruga oczami. Widząc to drugi pyta:
- Co tok mrugos?
- Bo mi do ocu prysko!


Idą Jaś z Małgosia przez mostek i Małgosi zachciało się sikać. Usiadła na poręczy mostu i sika. Nagle krzyczy:
- Jasiu, Jasiu nasikałam do kajaka.
Jasio wychyla się przez poręcz:
- To nie kajak, to twoja cipka się odbija w wodzie.


Kobieta czeka na windę i oglądając się za siebie widzi mężczyznę w kominiarce.
Wsiada szybko do windy a mężczyzna za nią.
Jadąc windą mężczyzna do niej:
- Na kolana i rób mi loda
Kobieta przestraszonym głosem:
- Nie, błagam nie!
Mężczyzna jeszcze raz się powtórzył.
Więc kobieta zrobiła co trzeba.
Wnet mężczyzna ściąga kominiarkę i okazuje się że jest jej mężem i mówi:
- I co kurwa, jednak można?

Podrozniczka
01.02.2012, 00:38
Siedzi sobie gość na rybach, w pewnym momencie ma branie.
Wyciąga, a tam taka niewielka złota rybka.
Przyjrzał się jej i stwierdził, ze taka malizna to on sobie głowy nie będzie zawracał i juz chce ja wrzucić do wody, gdy nagle rybka się odzywa:
- Czekaj! Ja jestem złota rybka i spełnię Twoje życzenie.
- Wiesz co, ale ja już mam wszystko o czym można tylko marzyć, wiec dzięki, ale wrzucę Cie do wody.
- Nie, tak nie może być, tradycji musi stać się zadość.
Słuchaj postawie Ci taka chatę, że ludzie w promieniu 100 km będą Ci zazdrościć.
- Kiedy ja już mam taka chatę!
- No to dam Ci brykę jakiej nikt w Polsce nie ma.
- Tez już mam taka!
- A jak z Twoim życiem seksualnym, tzn. jak często to robisz?
- Ze dwa razy w tygodniu.
- To ja Ci załatwię, ze będziesz miał dwa razy dziennie!
- Eee tam, księdzu nie wypada.

dabal
02.02.2012, 11:20
Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka.
Pyta się:
- Ty zając chcesz się przejechać?
- No pewnie.
- Wsiadaj.
Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
- Ty zając, zlałeś się ze strachu?
Na to zajączek ze spuszczona głową.
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
- Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
- No pewnie.
Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
- Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając szczęśliwy odpowiada.
- No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.

wojtek77
07.02.2012, 10:01
Do egzaminatora podchodzi jakiś facet i mówi:
- Mój syn ma jutro egzamin. Ale na pewno go nie zda.
Na to egzaminator:
- Mogę się założyć z panem o 1000 złotych, że jednak zda.

michoo
07.02.2012, 10:18
Przychodzi facet do lekarza z sinym jednym jądrem.
- Panie doktorze co mi jest?
Lekarz zbadał go i wydał diagnozę:
- To rak, trzeba jak najszybciej amputować.

Operacja odbyła się, jednak po niedługim czasie ten sam facet przychodzi do lekarza.
- Panie doktorze ja się boję, mam sine drugie jądro i członka...
- No tak, złośliwa odmiana, trzeba natychmiast amputować.

Podobnie jakiś czas po wyjściu ze szpitala ten sam facet zgłasza się do lekarza:
- Panie doktorze, ja mam sine całe podbrzusze

Lekarz zbadał go dokładnie po czym powiedział:
- Mam dla pana dobrą wiadomość, to nie rak, gacie panu farbują...

ATomek
07.02.2012, 11:20
Ciężkie czasy nastały. Kierowców TIR też nie omija więc wspólnie z żoną ustalili, że ta dorobi trochę do skromnego budżetu stojąc przy drodze.
Żonę wysadził w lesie, prze ruchliwej :haha2: trasie mówiąc, że będzie wracał z trasy za da dni, to ją odbierze.
Wraca, żona stoi z kasa w kieszeni. Liczą- 1525zł
-No, nieźle, jak na pierwszy raz- myśli mąż
-Ale powiedz proszę- ta końcówka, te 5 to za co?
-Jak to za co? Wszyscy dawali po pięć!

Wegrzyn
07.02.2012, 11:55
Ciężkie czasy nastały. Kierowców TIR też nie omija więc wspólnie z żoną ustalili, że ta dorobi trochę do skromnego budżetu stojąc przy drodze.
Żonę wysadził w lesie, prze ruchliwej :haha2: trasie mówiąc, że będzie wracał z trasy za da dni, to ją odbierze.
Wraca, żona stoi z kasa w kieszeni. Liczą- 1525zł
-No, nieźle, jak na pierwszy raz- myśli mąż
-Ale powiedz proszę- ta końcówka, te 5 to za co?
-Jak to za co? Wszyscy dawali po pięć!

:haha2:

Brambi
07.02.2012, 14:35
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
Panie doktorze mam takie zielone kręgi na wewnętrznej stronie ud !
Lekarz ogląda hm mysli i mówi:
Pani ma partnera Cygana ?
Baba mowi że tak
Na to lekarz:
Pani mu powie że kolczyki nie są złote !!

plaku
08.02.2012, 11:18
"Moja nowa dziewczyna, to naprawdę zboczona suka. Kiedy spuszczę się jej do ust, ona czeka, aż sperma spłynie do gardła po czym puszcza z niej bąbelki! Na koniec pozwala aby całość skapywała po jej brodzie wprost na piersi. Co prawda jest sparaliżowana, ale wiem, że to uwielbia.":D

plaku
08.02.2012, 11:20
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/889 ... 5bdf8.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/889d168e80d5bdf8.html)

dabal
10.02.2012, 14:12
Leci sobie duży pasażerski samolot. Spokojnie, bez ciśnień, pogoda ładna.
Nagle podlatuje do niego wojskowy F16, którego pilotowi straszliwie się nudzi
i zaczyna wkurzać pilota dużej maszyny. Przelatuje nad nim, pod nim, jakieś
... beczki, korkociągi w niebezpiecznej odległości itp. Przy czym cały czas szydzi
z pilota samolotu pasażerskiego:
... - Czym ty latasz? Stodołą? Patrz na to, gościu. Zrobisz tak? Nie zrobisz! Mam
lepszy samolot i nie ma czegoś takiego, co potrafisz ty i twoja maszyna, czego
ja bym nie zrobił milion razy lepiej!
Koleś w pasażerce coraz bardziej wnerwiony, po którejś tam sugestii, by się
żołnierzyk odwalił, w końcu proponuje:

- Oki delta-tango-charlie-coś-tam. Teraz wykonam taki myk, ale jak go nie
powtórzysz - na dole stawiasz kolację, panienki i na kadłubie swojego "odkurzacza" piszesz: JESTEM ZŁOMEM. Umowa?
- Dawaj misiu. Nie ma takiej opcji żebyś wygrał, więc to Ty napiszesz to na swoim kadłubie i wódeczka, panienki na twój koszt!
- Uwaga. Zaczynam, to się nieco odsuń!

Pilot F16 czeka. Mija pół minuty, pułap ten sam, prędkość ta sama, nic się nie
zmienia. Mija minuta, dalej nic. W końcu pilot pasażerskiego odzywa się w słuchawce:
- Dobra skończyłem.
- A co to miało niby być?
- Byłem się odlać.

Pils
14.02.2012, 21:30
Ilu uzytkownikow forum potrzeba, zeby zmienic zarowke?

* 1 aby zmienić żarówkę i napisać że żarówka została zmieniona

* 14 którzy podzielą się podobnymi doświadczeniami przy zmienianiu żarówki i napiszą o tym jak inaczej można było to zrobić

* 7 którzy ostrzegą o niebezpieczeństwach grożących przy zmianie żarówki

* 1 którzy przeniesie temat do działu „Oświetlenie”

* 2 którzy zaczną się kłócić i przeniosą to do działu „Elektryka”

* 7 którzy wytkną błędy gramatyczne/ortograficzne w postach na temat wymiany żarówki

* 5 którzy pojadą tym co wytykali błędy

* 3 którzy poprawią te błędy

* 6 którzy będą się kłócić czy pisze się „żarówka” czy „rzarówka” i 6 którzy powiedzą im że są głupi

* 2 profesjonalnych elektryków którzy poinformują wszytskich że mówi się „lampa”

* 15 wszechwiedzących którzy twierdzą że siedzieli w tym temacie i mówi się „żarówka”

* 19 którzy napiszą że to forum nie jest o żarówkach i powinno się to przenieść do forum o żarówkach

* 11 którzy obronią temat mówiąc że wszyscy uzywają żarówek więc temat pasuje

* 36 którzy będą debatować która metoda zmieniania żarówek jest lepsza, gdzie kupić żarówki, jakiej marki i które są wadliwe

* 7 którzy podeślą linki gdzie można zobaczyć różne przykłady żarówek

* 4 którzy napiszą że te linki nie działają i podeślą nowe

* 13 którzy zacytują kilkanaście postów pod cytatami pisząc: „Ja też” / „Zgadzam się”

* 5 którzy napiszą że odchodzą z forum bo nie mogą dłużej znieść
kontrowersji wokół żarówek

* 4 którzy napiszą że „BYŁO!”

* 13 którzy napiszą żeby „szukać” zanim napisze się kolejne pytania o żarówki

* 1 który zrobi mały hijack i powie ze ma ustawke z koelsiami z pragi

* 1 który odpowie na oryginalny post po pół roku i zacznie temat od nowa.

czoko86
28.02.2012, 18:57
Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do
wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego
faceta ubranego w biały szlafrok.
-"Co ty do ku;;y nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś?"
zapytał Kazik.
- "To nie jest twoja sypialnia. Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie" dodał.
- "Że co ??!! Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem na
to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!"
- "To nie takie proste" odpowiedział Święty. "Możesz wrócić jako kura
albo jako pies. Wybór należy do ciebie"
Kazio pomyślał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest
stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i
relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
- "Chcę powrócić jako kura" odpowiedział.
W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie
upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje.
Wtedy podszedł do niego kogut.
- "Hej! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr"
powiedział kogut "Jak ci się podoba bycie kurą?"
- "No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje"
- "Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko" - powiedział kogut
- "Jak mam to zrobić?"
- "Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz"
Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chluś" i
jajko było już na ziemi.
- "Łoł to było za;;;iste" powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz, zaparł
się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał
usłyszał krzyk swojej żony :
-"Kazik co ty ku;;a robisz! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!!"
:haha2::lol19:

Kobra
28.02.2012, 20:29
Badania nad alkoholem wykazały ze :*
Wódka z lodem = atakuje nerki !*
Rum z lodem= atakuje wątrobę !*
Gin z lodem = atakuje mózg !*
Whisky z lodem = atakuje serce!*

Wygląda na to, ze ten cholerny lód szkodzi na wszystko!

ENDRIUZET
02.03.2012, 23:20
Wielki pożar w całej kamienicy. Małżeństwo wybiega z płonącego budynku.
Żona zwraca się do męża:
- Wiesz, Zdzisiek, po raz pierwszy od 20 lat
wychodzimy gdzieś razem..



Przy wspólnym posiłku dyskutują katolik, protestant, muzułmanin i żyd.
Katolik: - Jestem tak bogaty, że zamierzam kupić mBank.
Protestant: - Ja jestem bardzo bogaty i kupię sobie General Motors.
Muzułmanin: - Ja jestem bajecznie bogatym księciem... Kupię Microsoft
Zapadła martwa cisza, wszyscy czekają co odpowie żyd. Ten spokojnie zamieszał kawę, oblizał łyżeczkę i odłożył ją na spodek. Popatrzył na resztę biesiadników i mówi:
- A ja nie sprzedaję.


Dzieci po powrocie z wakacji na wieś. Jedno z nich relacjonuje:
- Mamusiu, widzieliśmy wielką grubą świnie, jeszcze grubszą niż ty! Matka posmutniała i zaczęła nagle płakać. Widząc to podeszło młodsze z nich, córeczka, i mówi:
- Nie płacz mamusiu, to nie prawda - nie ma grubszej świni od ciebie...



Związek Radziecki, lata 50-te. Do kołchozu przyjechał prelegent z pogadanką na temat miłości.
- Towarzysze, na świecie istnieją cztery rodzaje miłości. Rodzaj pierwszy, to miłość kobiety i mężczyzny. Wiecie napewno na czym ona polega. Ten rodzaj miłości jest bardzo popularny w Związku Radzieckim. Czasami występuje na imperialistycznym zachodzie.
Rodzaj drugi, to miłość kobiety do kobiety. Jest to zboczenie popularne w krajach imperialistycznych. U nas nie występuje.
Rodzaj trzeci, to miłość mężczyzny do mężczyzny. Obrzydliwe zboczenie popularne w krajach imperialistycznych. W Związku Radzieckim nie występuje.
Wreszcie czwarty, najczystszy rodzaj miłości. To miłość społeczeństwa i partii. W krajach imperialistycznych nie znana.
U nas bardzo popularna. Czy są jakieś pytania?
Wstaje staruszek.
- Towarzyszu prelegencie. Trzy pierwsze rodzaje miłości rozumiem. Natomiast jeśli chodzi o miłość społeczeństwa i partii, to czy mógłby towarzysz wyjaśnić kto kogo j*bie?



Dwaj myśliwi przechwalają się:
-Czy wiesz, że ostatnio w Afryce z odległości 500 metrów
jednym strzałem położyłem trupem słonia?
-A ja ostatnio płynąc przez Morze Koralowe własnoręcznie
udusiłem wieloryba!
-Tak, tak...A skoro już mowa o morzu...Czy słyszałeś cos
o Morzu Martwym?
-oczywiście.
-To właśnie ja z bratem zabiliśmy je!



Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem. I pyta go:
- Panie, a jak tutaj z komarami?
- Noooo... czasem są, ale my znaleźliśmy sposób!
- Tak? Jaki?
- Nooo.... sadzamy teściową na ławeczce przed chałupą i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lecą do niej i jest spokój!
- Ale ona się przecież zadrapie na śmierć!
- Nieeeee... jest sparaliżowana...


Straszna wichura się rozpętała. Na wysokim drzewie w zacisznej dziupli siedzi puchacz i raz po raz wypycha na zewnątrz jedną sówkę po drugiej. - Musicie nauczyć się latać! - tłumaczy cierpliwie. - Odbijacie się i hop! Lecicie. Sówki opierają się, straszliwy wiatr je przeraża ale ojciec bierze je i kopami w zadek ekspediuje z drzewa. Mordercze podmuchy porywają ptaszki i roztrzaskują o drzewa, o skały to znów ciskają nimi o ziemię. Plask! Łup! Ciap! Łubudu! Po chwili nie zostaje już ani jedna tylko wokół wszystko upstrzone jest flakami i pierzem. Ojciec zasępia się i mruczy: - No tak, a ja myślałem, że mój stary się przejęzyczył jak mówił "Pamiętaj synu, nie rzucaj sów na wiatr!"



Piraci zdobyli i zatopili na pełnym morzu statek pasażerski.
Pasażerów przeniesli na swój okręt i ustawili kobiety przy lewej burcie,
a mężczyzn przy prawej. Po godzinie wyszedł na mostek pijany w dupę
kapitan korsarzy i powiedział :
- Kobiety za burtę, a mężczyzn wyruchamy.
- Ale mężczyzn się nie rucha - krzyknęły chórem kobiety
- RUCHA SIĘ, RUCHA!!! - krzyknęli chórem mężczyźni.


Dżentelmen rozmawia ze swoją sąsiadką:
- Madame, słyszałem wczoraj jak Pani śpiewała...
- Tak tylko, dla zabicia czasu - odpowiada zawstydzona dama.
- Straszną broń Pani wybrała, Madame...

motormaniak
13.03.2012, 13:17
http://otomoto.pl/yamaha-xt-cross-350-M3066687.html nie ma jak stary niezawodny dwusów..

Patiomkin
14.03.2012, 17:09
Jak rozpoznać gatunek niedźwiedzia? Podchodzisz do niego, kopiesz go w dupę i uciekasz:
1. Jeśli uciekniesz na drzewo i niedźwiedź próbuje cię zrzucić trzęsąc drzewem, to jest to niedźwiedź grizzly.
2. Jeśli uciekniesz na drzewo a niedźwiedź wchodzi za tobą, to jest to niedźwiedź czarny.
3. Jeśli wchodzi za tobą i wpieprza liście, to jest to miś koala.
4. Jeśli biegniesz, biegniesz a w okolicy nie ma żadnego drzewa, to jest to niedźwiedź polarny.
5. Jeśli po kopnięciu niedźwiedź nie reaguje, to jest to miś pluszowy.
6. Jeśli po kopnięciu niedźwiedź płacze, to jest to miś Coragol - największa ciota wśród niedźwiedzi.

Feel
17.03.2012, 16:00
Żona dała mi do zrozumienia, co chce dostać na rocznicę ślubu:

Chcę coś błyszczącego, co leci od zera do setki w ciągu 3 sekund.

Wobec tego kupiłem jej wagę.

I wtedy zaczęła się awantura.

************************************************** ********************

Żona mówi : Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że
wróciłam do domu półżywa...

- Powinnaś, najdroższa, pójść jeszcze raz na ten spektakl...

I wtedy zaczęła się awantura

************************************************** ******

Gdy wróciłem wczoraj do domu, żona domagała się, żebym ją zabrał do
jakiegoś drogiego miejsca.

Wobec tego zabrałem ją na stację benzynową.

I wtedy zaczęła się awantura.

************************************************** ********************

Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do ZUS, żeby złożyć podanie o emeryturę.
Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymację
ubezpieczeniową, więc powiedziałem panience w okienku, że wrócę później.

Panienka na to:

Proszę rozpiąć koszulę.

Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała: Te siwe włosy na pana piersi są
dla mnie wystarczającym dowodem na to, że jest pan w wieku
emerytalnym. Nie potrzebuje pan iść do domu po legitymację.

Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała:

Powinieneś był spuścić spodnie. Wtedy byś też dostał rentę inwalidzką.

I wtedy zaczęła się awantura.

************************************************** ********************

Żona i ja poszliśmy na spotkanie maturzystów z mojej szkoły, wiele lat
po maturze. Zauważyłem pijaną kobietę, siedzącą samotnie
przy sąsiednim stoliku.

Żona spytała: Kto to jest?

Odpowiedziałem: To moja była sympatia. Słyszałem, że gdy przerwaliśmy
nasz romans, ona zaczęła pić i od tej pory nigdy nie była trzeźwa.

Żona na to: Kto by pomyślał, że człowiek może coś świętować tak długo?

I wtedy zaczęła się awantura.

Dzieju
18.03.2012, 07:40
Benedykt XVI zmarł i poszedł do nieba. Mówi do świętego Piotra:
- Zaprowadź mnie, proszę do Pana.
Piotr popatrzył na niego, wzruszył lekko ramionami i zaprowadził.
- Panie! - rzekł Benedykt - Jakże się cieszę, iż mogę oglądać Twoją chwałę...
- Zaraz, zaraz - przerwał Bóg, - kim ty jesteś? Ja cię nie bardzo poznaję...
- Panie! To ja, Benedykt XVI, na ziemi byłem głową Twego Kościoła, papieżem.
- Hmm... kościół powiadasz - zadumał się Pan. - A co to jest kościół?
- Panie - zająknął się Benedykt, - przecież, gdy na ziemi był Jezus...
Bóg mu przerwał:
- Jezus, aha... może on coś będzie wiedział... Jezus, pozwól na chwilę!
Jezus podszedł do Ojca.
- Słuchaj Jezusie, ty wiesz, co to jest kościół? - spytał Bóg.
- Nie mam pojęcia, tato.
- Wiesz co? Może pogadaj ty z tym gościem, mówi jakieś takie dziwne rzeczy...
Jezus wziął na bok Benedykta, porozmawiał z nim chwilę i wraca. Śmieje się, aż zatacza się ze śmiechu.
- Pamiętasz tato, jak byłem na ziemi? Kręciłem się wtedy wśród rybaków i z nudów założyłem kółko wędkarskie. I wyobraź sobie, oni do dzisiaj działają!

ENDRIUZET
19.03.2012, 10:27
Staruszka wchodzi do sklepu i mówi:
- Potrzebuję kilka rolek papieru toaletowego.
Młoda sprzedawczyni prezentuje na ladzie kilka gatunków papierów w różne wzorki i kolory.
- Który pani sobie życzy?
- Obojętnie - byle nie biały - bo się szybko brudzi.


Hrabina pyta sługi:
- Janie, co robi Hrabia?
- Leży i nie oddycha.
Na to hrabina:
- A tak, on zawsze był leniwy.


Premier Izraela usiadł do pokojowych negocjacji z Arafatem. Premier zapytał czy na początek negocjacji może przytoczyć pewną historię, na co Arafat się zgodził.
Premier zaczyna opowiadać : "Lata przed tym, jak Izraelici przybyli do Ziemi Obiecanej i osiedlili się w niej, Mojżesz wiódł ich przez 40 lat poprzez pustynię. Izraelici zaczęli narzekać na pragnienie i wtedy stał się cud : przed nimi pojawiło się źródło i strumień. Napili się więc, by zaspokoić pragnienie, a żeby w pełni wykorzystać możliwość, również się wykąpali. Mojżesz także się wykąpał. Kiedy wyszedł z wody, okazało się, że jego ubrania zniknęły.
- Kto zabrał moje ubrania ? - zapytał Mojżesz.
- To byli Palestyńczycy - odpowiedzieli Izraelici."
- Chwila, chwila - przerywa mu Arafat - nie było Palestyńczyków w czasach Mojżesza!
- No dobrze - odpowiada premier Izraela - skoro to już ustaliliśmy to możemy rozpocząć negocjacje.


Na jednej z uczelni student podchodził do egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zależało na wcześniejszym terminie, ale tez nie przygotował się jak należy. Profesor, zdegustowany stanem wiedzy młodego człowieka, otworzył drzwi i zwrócił się do oczekujących na egzamin: - Przynieście siano dla ośla. - A dla mnie herbaty! - dodał egzaminowany.


Icek Rabinowicz złowił złotą rybkę. Rybka jak to robią rybki zaproponowała mu spełnienie trzech życzeń w zamian za wolność. Rabinowicz pomyślał i powiedział:
- Chcę mieć wspaniałą willę, dziesięć milionów dolarów na koncie i piękną żonę.
- OK już to masz - powiedziała rybka.
Rabinowicz trzymając ją dalej na haczyku, podrapał się w głowę i powiedział:
- Taaaaaaa, to by było pierwsze...


Centrum Moskwy. Malowanie jakiegoś wieżowca. Na specjalnej windzie Wańka i Mańka. Wańce zachciało się lać.
- Mańka na dół jedziemy - lać mi się chce!
- No co ty, półgodziny minie zanim dojedziemy. Lej stąd - będzie szybciej
- Tam w dole ludzie łażą, jakoś tak nie tego..
- To słuchaj, wychyl się jak możesz najbardziej a ja cię potrzymam - wtedy trafisz do basenu i po robocie.
-Dobra
Jak tylko Wańka zaczął lać Mańkę wzięło na kichanie i wypuścił Wańke, który niczym gaz spadł na sam dół
Po trzech latach w jednej z kafejek w Paryżu siedzą sobie trzy kobitki i gadają..
- Najbardziej napaleni goście są we Włoszech - jeden taki trzy dnie za mną biegał, kwiaty nosił, od knajpy zapraszał..
- Nie, najbardziej napaleni są w Meksyku - taki jeden Meksykaniec łaził za mną cały tydzień, dobierał się do mnie, obłapywał. Napalony tak, że mało mu się nie wylało uszami..
- E co wy tam wiecie - mówi trzecia. Najbardziej napaleni są mimo wszystko Rosjanie. Idę sobie kiedyś przez centrum Moskwy i słyszę na głową jakiś szum. Patrzę, a tam gościu na mnie leci, rozporek rozpięty, oczy wybałuszone, trzyma się za członka i krzyczy: KUUUU*WAAA !


Siedzi facet u kochanki. Późno trzeba wracać. Mówi do kochanki: - Daj trochę wódki, ochlapię się, to nie będzie czuła twoich perfum. Wchodzi do domu, a żona go po mordzie... - Za co? - Myślałeś, ze jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?


Po skończonej awanturze w więzieniu, trwało przesłuchanie osobników odpowiedzialnych za jej rozpoczęcie. Naczelnik pyta się ich: - Dlaczego rozpoczęliście awanturę? Jeden odpowiada: - Z powodu złej jakości jedzenia. Znowu naczelnik: - A czym uszkodziliście kraty żeby wydostać się z cel? Odpowiedź z tyłu: - Tostami...


Spotykają się dwaj przyjaciele - Cześć, dawno cię nie widziałem. Gdzie przepadłeś? - W szpitalu leżałem. Nerwy leczyłem. - Co leczyłeś? - NERWY, KU*WA!!!

czosnek
20.03.2012, 11:31
29325

ENDRIUZET
03.04.2012, 23:35
Siedzą Tusk z Kaczyńskim, otoczeni wianuszkiem gapiów, nad brzegiem Wisły przy fontannie i łowią ryby. Złapał Kaczyński dużą rybę i już chciał ją zabić uderzeniem pięści, kiedy zewsząd rozległo się buczenie i nieprzyjazne głosy: morderca, faszysta, wróg ryb - wolnych stworzeń.. Kaczyńskiemu zrobiło się przykro i wyrzucił rybę z powrotem do rzeki. Wtem złowił Tusk rybę, przyciągnął ją do siebie, położył na kolanach i zaczął delikatnie głaskać. Gapie zareagowali odgłosami podziwu. "Powiedz mi w końcu Donaldzie - nie wytrzymał Kaczyński- co ty robisz? "Widzisz Jarku, robię to, co się ludziom podoba, a ryba i tak zdechnie...

Jarek
24.04.2012, 08:27
Oto jak trzeba pisać pisma urzędowe


Pismo Mehmeda IV:
Ja, sułtan, syn Mahometa, brat Słońca i Księżyca, wnuk i namiestnik Boga na ziemi, Pan królestw Macedonii, Babilonu, Jerozolimy, Wielkiego i Małego Egiptu, Król nad Królami, Pan nad Panami, znamienity rycerz, niezwyciężony dowódca, władca Drzewa Życia, niepokonany obrońca grobu Jezusa Chrystusa, wypełniający wolę samego Boga, nadzieja i uspokojenie dla muzułmanów, budzący przestrach, ale i wielki obrońca chrześcijan â nakazuję wam, zaporoskim Kozakom, poddać się mi dobrowolnie bez żadnego oporu i nie kazać mi się więcej waszymi napaściami przejmować.
Sułtan turecki Mehmed IV

Odpowiedź Kozaków:
Zaporoscy Kozacy do sułtana tureckiego!
Ty, sułtanie, diable turecki, przeklętego diabła bracie i towarzyszu, samego Lucyfera sekretarzu. Jaki z ciebie do diabła rycerz, jeśli nie umiesz gołą dupą jeża zabić. Co czort wysra, to zżera twoje wojsko. Nie będziesz ty, sukinsynu, synów chrześcijańskiej ziemi pod sobą mieć, walczyć będziemy z tobą na ziemi i wodzie, kurwa twoja mać.
Kucharzu ty babiloński, kołodzieju macedoński, piwowarze jerozolimski, garbarzu aleksandryjski, świński pastuchu Wielkiego i Małego Egiptu, świnio armeńska, podolski złodziejaszku, kołczanie tatarski, kacie kamieniecki i błaźnie dla wszystkiego co na ziemi i pod ziemią, szatańskiego węża potomku i chuju zagięty. Świński ty ryju, kobyli zadzie, psie rzeźnika, niechrzczony łbie, kurwa twoja mać.
O tak ci Kozacy zaporoscy odpowiadają, plugawcze. Nie będziesz ty nawet naszych świń wypasać. Teraz kończymy, daty nie znamy, bo kalendarza nie mamy, miesiąc na niebie, a rok w księgach zapisany, a dzień u nas taki jak i u was, za co możecie w dupę pocałować nas!
Podpisali: ataman koszowy Iwan Sirko ze wszystkimi Zaporożcami.

Datowanie niepewne: 1675-1680
Oryginalność: niepewna, prawdopodobnie falsyfikat; nie zachował się oryginał pisma, tekst pochodzi ze sporządzonej w XVIII w. kopii, odnalezionej w latach 70. XIX w.


List stał się inspiracją m.in. do:

obrazu Kozacy piszą list do sułtana (Ilia Riepin, 1891)
wiersza RĂŠponse des Cosaques Zaporogues au Sultan de Constantinople (Odpowiedź Kozaków zaporoskich sułtanowi w Konstantynopolu) Guillaume Apollinaire'a; jest to część poematu La Chanson du Mal-aimĂŠ (Piosenka niekochanego) z tomu Alkohole (1913).

Dla tych, którzy potrafią przeczytać, wersja oryginalna:

ĐŻ, Ń Ń ĐťŃ Đ°Đ˝, Ń Ń Đ˝ ĐśŃ Ń Đ°ĐźĐźĐľĐ´Đ°, ĐąŃ Đ°Ń ĐĄĐžĐťĐ˝Ń Đ° и Đ Ń Đ˝Ń , Đ˛Đ˝Ń Đş и Đ˝Đ°ĐźĐľŃ Ń Đ˝Đ¸Đş РОга, Đ˛ĐťĐ°Đ´ĐľĐťĐľŃ Ń Đ°Ń Ń Ń Đ˛ ĐśĐ°ĐşĐľĐ´ĐžĐ˝Ń ĐşĐžĐłĐž, Đ Đ°Đ˛Đ¸ĐťĐžĐ˝Ń ĐşĐžĐłĐž, Đ ĐľŃ Ń Ń Đ°ĐťĐ¸ĐźŃ ĐşĐžĐłĐž, РоНикОгО и МаНОгО Đ ĐłĐ¸ĐżŃ Đ°, Ń Đ°Ń ŃŚ над Ń Đ°Ń ŃŹĐźĐ¸, Đ˛ĐťĐ°Ń Ń Đ¸Ń ĐľĐťŃŚ над Đ˛ĐťĐ°Ń Ń ĐľĐťĐ¸Đ˝Đ°ĐźĐ¸, Đ˝ĐľĐžĐąŃ ĐşĐ˝ĐžĐ˛ĐľĐ˝Đ˝Ń Đą Ń Ń Ń Đ°Ń ŃŚ, никоП Đ˝ĐľĐżĐžĐąĐľĐ´Đ¸ĐźŃ Đą вОин, Đ˝ĐľĐžŃ Ń Ń Ń ĐżĐ˝Ń Đą Ń Ń Đ°Đ˝Đ¸Ń ĐľĐťŃŚ ĐłŃ ĐžĐąĐ° Đ ĐžŃ ĐżĐžĐ´Đ˝ŃŹ, ĐżĐžĐżĐľŃ Đ¸Ń ĐľĐťŃŚ Ń Đ°ĐźĐžĐłĐž РОга, надоМда и Ń Ń ĐľŃ ĐľĐ˝Đ¸Đľ ĐźŃ Ń Ń ĐťŃŚĐźĐ°Đ˝, Ń ĐźŃ Ń ĐľĐ˝Đ¸Đľ и воНикий ĐˇĐ°Ń Đ¸Ń Đ˝Đ¸Đş Ń Ń Đ¸Ń Ń Đ¸Đ°Đ˝ â ĐżĐžĐ˛ĐľĐťĐľĐ˛Đ°Ń Đ Đ°Đź, ĐˇĐ°ĐżĐžŃ ĐžĐśŃ ĐşĐ¸Đź каСакаП, Ń Đ´Đ°Ń ŃŚŃ ŃŹ Пно Đ´ĐžĐąŃ ĐžĐ˛ĐžĐťŃŚĐ˝Đž йоСО Đ˛Ń ŃŹĐşĐžĐłĐž Ń ĐžĐżŃ ĐžŃ Đ¸Đ˛ĐťĐľĐ˝Đ¸ŃŹ и Поня Đ Đ°Ń Đ¸ĐźĐ¸ нападкаПи но ĐˇĐ°Ń Ń Đ°Đ˛ĐťŃŹŃ ŃŚ ĐąĐľŃ ĐżĐžĐşĐžĐ¸Ń ŃŚŃ ŃŹ.
ĐĄŃ ĐťŃ Đ°Đ˝ Ń Ń Ń ĐľŃ ĐşĐ¸Đą ĐśŃ Ń Đ°ĐźĐźĐľĐ´ IV.


Đ Đ°ĐżĐžŃ Ń ĐśŃ ŃŚĐşŃ ĐşĐžĐˇĐ°ĐşĐ¸ Ń Ń Ń ĐľŃ ŃŚĐşĐžĐźŃ Ń Ń ĐťŃ Đ°Đ˝Ń !

Ти, Ń Ń ĐťŃ Đ°Đ˝, Ń ĐžŃ Ń Ń Ń Ń ĐľŃ ĐşĐ¸Đą, i ĐżŃ ĐžĐşĐťŃŹŃ ĐžĐłĐž Ń ĐžŃ Ń Đ° ĐąŃ Đ°Ń i Ń ĐžĐ˛Đ°Ń Đ¸Ń , Ń Đ°ĐźĐžĐłĐž Đ Ń Ń ĐľĐżĐľŃ ŃŹ Ń ĐľĐşŃ ĐľŃ Đ°Ń . ĐŻĐşiĐą Ń Đ¸ в Ń ĐžŃ Ń Đ° ĐťĐ¸Ń Đ°Ń , кОНи ĐłĐžĐťĐžŃ Ń Ń Đ°ĐşĐžŃ Ń ĐśĐ°ĐşĐ° но вй'Ń Ń ! Đ§ĐžŃ Ń Đ˛Đ¸Ń Đ¸Ń Đ°Ń , Đ° Ń Đ˛ĐžŃ Đ˛iĐąŃ ŃŚĐşĐž ĐżĐžĐśĐ¸Ń Đ°Ń . Đ Đľ ĐąŃ Đ´ĐľŃ Ń Đ¸, Ń Ń ĐşiĐ˝ Ń Đ¸ Ń Đ¸Đ˝Ń , Ń Đ¸Đ˝iв Ń Ń Đ¸Ń Ń iŃŹĐ˝Ń ŃŚĐşĐ¸Ń ĐżiĐ´ Ń ĐžĐąĐžĐą ĐźĐ°Ń Đ¸, Ń Đ˛ĐžĐąĐžĐłĐž вiĐąŃ ĐşĐ° Пи но йОiĐźĐžŃ ŃŚ, ĐˇĐľĐźĐťĐľŃ i Đ˛ĐžĐ´ĐžŃ ĐąŃ Đ´ĐľĐź ĐąĐ¸Ń ŃŚŃ ŃŹ С Ń ĐžĐąĐžŃ , Ń Đ°Ń ĐżŃ ĐžĐąĐžĐą Ń Đ˛ĐžŃ ĐźĐ°Ń ŃŚ.

JARU
26.04.2012, 12:46
Przychodzi smok na leśną polanę ze zwierzętami i pyta:
- Nazwisko?
- Niedźwiedź.
- Smok: Wpisuję cię na moją listę. Jutro stawisz się tu na polanie i cie zjem.
- Nazwisko?
...
- Wilk.
- Smok: Wpisuję cię na listę. Jutro stawisz się tu na polanie i cie zjem.
- Nazwisko?
- Zając.
- Smok: Wpisuję cię na listę. Jutro stawisz się tu na polanie i cię zjem.
- Zając: A można nie przychodzić?
- Smok: Można, wykreślam

ENDRIUZET
01.05.2012, 22:33
Po mszy Jasio podchodzi do księdza i mówi:
- Pańskie kazanie było zajebiste!
- Synu! Nie możesz tak mówić!
- Ale Pańskie kazanie było naprawdę zajebiste!
- Synu, opamiętaj się póki możesz!
- Było tak zajebiste, że postanowiłem dać 1000 zł na kościół.
- Pierdolisz?!


Jaka jest różnica między żoną, a kochanką?
- 30 kg.
A między mężem, a kochankiem?
- 30 minut.


- Jaką szkołę musi ukończyć polityk, żeby spełnił wszystkie swoje obietnice?
- Hogwart.

ENDRIUZET
20.05.2012, 00:46
- Co to jest, panie Kohn, że pan możesz zrobić, a ja za nic nie mogę?
- No nie wiem...
- Pan mnie możesz pocałować w dupę!


Po tańcu chłopak dziękuje swojej partnerce:
- Dziękuję za taniec. Świetnie się bawiłem!
- Ale ja tak kiepsko tańczę... - kryguje się dziewczę.
- Ale za to jak śmiesznie!


- Kiedy chłopiec zmienia się w mężczyznę?
- Kiedy przestaje obgryzać paznokcie, a zaczyna drapać się po jajach?
- Nie! Kiedy zaczyna rozumieć, że po drapaniu się po jajach nie należy obgryzać paznokci...

sizyrk
20.05.2012, 13:26
Bardzo dobre , po " kilku" usmialem sie do łez

Patiomkin
23.05.2012, 12:52
W Polsce nie ma brzydkich kobiet...
to tylko pozostałości po niemieckich zaborach


Życie jest piękne.
Jeśli właściwie dobierzesz antydepresanty.

Patiomkin
28.05.2012, 15:57
ajtam ajtam jaka za krótka

motormaniak
07.06.2012, 10:09
hFmPRt_B3Tk

ENDRIUZET
26.07.2012, 08:13
Mąż i żona oglądają w telewizji program psychologiczny o skrajnych emocjach.
W pewnym momencie odzywa się mąż:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Masz największego penisa wśród swoich kumpli.


Mąż nie mógł zadowolić swoją żonę w łóżku. Wybrał się do seksuologa i mówi:
- Proszę pana nie mogę zadowolić swojej żony, kiedy się kochamy to nawet nie krzyczy...
- Niech pan zadzwoni do agencji i zamówi striptizera z dużym interesem. Kiedy państwo będziecie się kochać, on w tym czasie ma tańczyć. Wtedy pańska żona powinna krzyczeć.
Koleś wyszedł z gabinetu i dzwoni do agencji. Zamówił striptizera z największym interesem i zaczął kochać się z żoną, podczas tego koleś z agencji tańczył. Niestety żona nie krzyczała. W końcu mąż mówi do striptizera:
- Wiesz, może zamieńmy się rolami...
Tak zrobili i po minucie żona zaczęła krzyczeć. Uradowany mąż mówi do kolesia z agencji:
- Widzisz, tak się kurwa tańczy...


Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po płomiennej przemowie pyta zgromadzonych:
- Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom?
Połowa wiernych podnosi ręce do góry. Niezadowolony kaznodzieja kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta:
- Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom? Tym razem zgłasza się jakieś 80%. Kaznodzieja jeszcze zawiedziony wraca do kazania. Mija kolejne 30 minut. Kaznodzieja znowu pyta:
- Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom?
Ponieważ wszyscy już myślą o obiedzie, wszyscy podnoszą ręce do góry. Wszyscy z wyjątkiem staruszki z drugiego rzędu. Kaznodzieja pyta:
- Dlaczego pani nie chce przebaczyć wrogom?
- Nie mam żadnych.
- Jakie to niezwykłe! Ile pani ma lat?
- 93.
- Niech pani wyjdzie na środek i powie wszystkim jak to możliwe, żeby w takim sędziwym wieku nie mieć żadnych wrogów.
Staruszka nieśmiało wychodzi na środek, bierze mikrofon i mówi:
- Przeżyłam wszystkich skurwysynów!


Teściowa do zięcia:
-Nigdy się nie zrozumiemy! Ja jestem zagorzałą katoliczką.
-Ale ja przecież też jestem za gorzałą.


Spotyka się dwóch znajomych.
- Co tam u ciebie?
- Mam dla ciebie złą wiadomość, a właściwie dwie złe wiadomości!
- !?! Co się stało?!
- Ktoś nam pieprzy twoją żonę...


W tramwaju facet pyta drugiego:
- Ile przystanków jest do Placu Wolności?
- Trzy
Za dwa przystanki facet upewnia się:
- To teraz jeszcze jeden?
- Nie, teraz pięć.


Kapitan Titanica wchodzi do sali balowej i oznajmia pasażerom:
- Mam dwie wiadomości - dobrą i złą. Od której mam zacząć?
- Od złej.
- Za chwilę nasz statek zatonie.
- A ta dobra?
- Dostaniemy 11 Oskarów!


Po 25 latach jeżdżenia Harleyem facet doszedł do wniosku, że zobaczył już kawał świata i uznał, że czas osiąść gdzieś na stałe. Kupił więc kawałek ziemi w Vermont, tak daleko od innych ludzi, jak to tylko możliwe. Z listonoszem widział się raz na tydzień, a po zakupy jeździł raz na miesiąc. Poza tym była tylko natura i on. Po mniej więcej pół roku takiego życia słyszy stukanie do drzwi. Idzie, otwiera i widzi wielkiego, brodatego tubylca.
- Cześć - mówi tubylec. - Jestem Enoch, twój sąsiad, mieszkający jakieś cztery mile w tamtym kierunku. Za jakieś dwa dni, wieczorem, urządzam małe przyjęcie. Miałbyś ochotę przyjść?
- Jasne, po pół roku na tym odludziu, będzie fajnie.
Enoch pożegnał się i juz miał iść, ale odwraca się i mówi:
- Słuchaj, jesteś tu nowy, więc chyba powinienem cię ostrzec, że będziemy tam ostro pili.
- Nie ma problemu, 25 lat jeździłem Harleyem. Myślę, że dam sobie radę.
Enoch już ma odchodzić, ale jeszcze odwraca się i mówi:
- Powinienem cię też ostrzec, że nie było jeszcze imprezy bez bijatyki.
- Z dwudziestopięcioletnim doświadczeniem jako motocyklista myślę, że dam sobie radę.
Enoch odwraca się i już ma iść, ale przypomina sobie jeszcze coś i mówi:
- Muszę ci też powiedzieć, że te przyjęcia to istna orgia seksu.
Widziałem już tam rzeczy, o których mi się nawet nie śniło.
- Po 25 latach jeżdżenia Harleyem i pół roku na tym odludziu jestem więcej niż gotów, zwłaszcza na to. Aha, Enoch, zanim zapomnę. Jak powinienem się ubrać na to przyjęcie?
- Ubierz się jak chcesz. I tak będziemy tylko my dwaj...


Do księdza przychodzi młoda para. Facet pyta księdza:
- To ile kosztuje ślub?
- A na ile wyceniasz przyszłą żonę?
Facet spojrzał na dziewczyna i dał księdzu 100 zł.
Ksiądz również na nią spojrzał i oddał mu 50.


Konduktor do pijaka:
-Bilet proszę!
-Nieee maammm!
- To płaci pan mandat!
- Nie mammm pieeeniędzy!
-A na wódkę Pan miał?
-Koooleeega mnie ugooościł!
-A na podróż to już nie dał?- z sarkazmem pyta konduktor
Na to pijak wyciągając flaszkę zza pazuchy:
- Jak to nie dał???!!


Ostatnio oglądałem sobie film na DVD i poniosły mnie emocje:
- Nie! Nie wchodź tam ty głupcze. Nie wchodź do tego kościoła!
Weszła moja żona i spytała jaki film oglądam.
- Nasze nagranie ze ślubu.


Żona uradowana wybiega z łazienki:
- Zenek, zrzuciłam dwa kilogramy!
- Tylko nie zapomnij spuścić wody.


Jechał facet autostradą i nagle mu się coś zachciało.
Potrzeba nie cierpiąca zwłoki.
Dojechał do najbliższej stacji benzynowej i udał się do świątyni dumania.
Kiedy już siedział i się koncentrował, usłyszał jak ktoś wchodzi do kabiny obok.
Po chwili z tejże kabiny dobiegło pytanie:
- Cześć, co tam u Ciebie słychać?
Facet głupio się poczuł, na ogół nie rozmawiał z obcymi, a tu jeszcze w takim miejscu.
Ale niepewnie odpowiedział:
- Nic, wszystko w porządku.
- Słuchaj, a powiedz mi co zamierzasz teraz zrobić?
- No, nie wiem - facet czuł się coraz bardziej skrępowany tą wymianą zdań.
- Jadę do Gdańska a potem wracam do Katowic.
- Wiesz co, zadzwonię do Ciebie później. Jakiś debil w kiblu obok odpowiada na wszystkie moje pytania.


Dwóch studentów biologii rozmawia po egzaminie:
- I co napisałeś na to pytanie: "Po co jest zgrubienie na końcu członka?"
- Napisałem że po to, by sprawiać większą przyjemność dziewczynie.
- E, to ja pewnie mam źle...
- A co napisałeś?
- Żeby się ręka nie ześlizgiwała....


Lekcja w szkole muzycznej.- Dziś będziemy omawiać utwory Beethovena.
Ale żeby było ciekawiej to jedno z was namaluje na tablicy obrazek, a reszta będzie zgadywać jakito utwór Beethovena.
Do tablicy podchodzi Marysia i rysuje wielki księżyc.
Dzieci krzyczą:Wiemy, wiemy - to "Sonata księżycowa".- Brawo!! - mówi pani.Następnie do tablicy podchodzi Zosia i rysuje wielki pastorał.
Dzieci krzyczą - wiemy, wiemy - to "Symfonia pastoralna".- Świetnie!! - mówi pani.
Następnie do tablicy podchodzi Jasio i maluje wielkieeeeeeego kutasa. Wklasie cisza.
Pani: Jasiu, co to ma znaczyć? Przecież to nie ma nic wspólnego z utworami Beethovena. Na to Jasio z pretensją w głosie:- "Dla Elizy"?!!

Wojtek_K
28.07.2012, 22:47
Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia? (metoda praktyczna)

...Najpierw trzeba znaleźć niedźwiedzia, podejść do niego po
cichutku
i
kopnąć go w jaja, oczywiscie z całej siły. Następnie
spierdalamy
i teraz:
- jeśli spierdalamy, a niedźwiedź nie goni nas wcale, to jest to
miś pluszowy;
- jeśli spierdalamy na drzewo, a niedźwiedź wchodzi za nami,
to jest to niedźwiedź brunatny;
- jeśli spierdalamy na drzewo, a niedźwiedź zaczyna nim trząść
tak, że spadamy w jego łapska, to jest to niedźwiedź grizzly;
- jeśli spierdalamy na drzewo, a niedźwiedź wspina się za nami
i zaczyna wpieprzać liście, to jest to miś koala;
- jeśli spierdalamy i nigdzie nie ma drzew, to jest to
niedźwiedź polarny...
A jak spierdalamy, a niedźwiedź zaczyna płakać, to jest to miś
Kolargol - największa pizda wśród niedźwiedzi!

majki
10.08.2012, 15:11
http://ryjbuk.pl/kotek-297930
Dobre! :D

cezeters
17.08.2012, 23:40
moje 4 letnie dziecko dziś po południu przyszło i z żalem oświadczyło, że kółko w jego rowerku ma kapcia. pomyślałem, że pewnie najechał gdzieś i tyle.

podczas wieczornego rytualnego siedzenia na kibelku zawołał mnie i powiedział, że ma mi coś ważnego do powiedzenia.



- co bartusiu?

- to ja zepsułem kółko od rowerka

- a co zrobiłeś?

- przekłułem tym szpikulcem na drewienku

- a dlaczego tak zrobiłeś?

- bo chciałem się ochłodzić

- i zrobiłeś jedną dziurkę?

- nie, całe okrążenie, ale później trochę nie zrobiłem, bo już się zmęczyłem...


...jutro wyjmę dętkę i sprawdzę jak szybko się męczy :D

ENDRIUZET
24.08.2012, 18:22
Taaaaa .... za oknem deszcz ....

mishieck
25.08.2012, 00:16
Technologia "rejli" na zdjęciach ;)
http://www.autokrata.pl/artykul/galeria-zrob-to-sam-nawet-jak-nie-potrafisz-14032

torak
27.08.2012, 19:37
Autentyczna rozmowa z żoną po wczorajszej przejażdżce rowerowej.
Żona ma na stopach skarpetki a`la sportowe,oznaczone L i P. Widzę że po lewej str. jest prawa więc mówię:
- Kochanie, już wiem czemu tak ciężko ci się pedałowało.
- ?
- Masz skarpetki źle założone.
- Ojej, i to obie

betu
27.08.2012, 21:47
to wszystko tlumaczy-dobrze zalozone skarpetki to polowa sukcesu ;)

Blazimir
29.08.2012, 10:09
Autentyk:

Rozmowa przez cb radio:
- Hej mobilki, jak tam droga do Kielc?
- Wiesz co, koło Ćmińska taka nieoznakowana radiolka stoi, siedzą i pączki wpie*dalają.
15 sekund ciszy...
- Nie wpie*dalamy pączków tylko bułki z serem.

Andrez
10.09.2012, 13:14
Mój ojciec poszedł dziś rano na polowanie. Przez pomyłkę zabrał moje papierosy. Do południa ustrzelił tygrysa, cztery strusie i dwa jednorożce.

Fizolof
11.09.2012, 20:21
Skąd wiadomo, że mężczyzna ma ochotę na seks?


Bo oddycha :D

Fizolof
19.09.2012, 18:24
http://www.chamsko.pl/demot/0_0_1292993473_Masz_kurwa_przez_maggie_middle.jpg

ollo78
04.10.2012, 21:06
Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna
przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy sie nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z
siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik... Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję... Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni w delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się
spodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi...
- Gdzie mój zabytkowy ford mustang?! - jęknął tylko.
- Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię
denerwować! Cieszysz się kochanie?
Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć: "A może Renault Clio to nie był dobry wybór.. może Toyota Yaris...". Pozostałych dwudziestu sześciu ciosów już nie czuła...

Rebel
07.10.2012, 09:56
http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=2637281809&ap=2&bid=8521&aid=24562922&tid=0

pewnie było ale i tak wklejam ... gość rozbawił mnie do łez :D

motormaniak
17.10.2012, 12:42
komentaż do meczu Polska -Anglia 16-10-2012
34636

Andrez
26.10.2012, 11:57
Jak jest najczęściej spotykana wada postawy u współczesnego mężczyzny?
Dupa na boku.

Aldo Raine
26.10.2012, 16:24
Mały Murzynek oblał się mlekiem i pobiegł do mamy się pokazać:
- Mamo,mamo! Zobacz jestem biały!
- Daj mi spokój. Idz się z tatą bawić.
Poszedł więc do taty:
- Tato,tato! Zobacz jestem biały!
- Daj mi spokój. Idz się bawić z innymi dziećmi!
Mały wychodzi z domu i mówi:
- Od 10 minut jestem biały i już mnie czarnuchy w****iają

wasilczuk
30.10.2012, 08:07
"Premier Tusk przychodzi do szkoły podstawowej i pozwala dzieciom na zadawanie pytań. Zgłasza się mały Krzysio:
- Ja mam trzy pytania. Po pierwsze: jak się pan czuje po wygraniu wyborów, które pan sfałszował? Po drugie: jak długo będzie pan jeszcze kłamał, kradł, niszczył Polskę i Polaków oraz działał na szkodę dziesiątek milionów ludzi? Po trzecie: jak pan w ogóle
jest w stanie spojrzeć w lustro?
Premier zaczął się namyślać, gdy wtem zadzwonił dzwonek. Po przerwie dzieci wróciły do klasy, usiadły, a rękę podniósł Michałek:
- Ja mam pięć pytań do pana premiera. Po pierwsze: jak się pan czuje po wygraniu wyborów, które pan sfałszował? Po drugie: jak długo będzie pan jeszcze kłamał, kradł, niszczył Polskę i Polaków oraz działał na szkodę dziesiątek milionów ludzi? Po trzecie: jak pan w ogóle jest w stanie spojrzeć w lustro? Po czwarte: dlaczego dzwonek na przerwę zadzwonił dwadzieścia minut wcześniej? I po piąte: co się stało z Krzysiem?"

Blazimir
31.10.2012, 18:06
Zasadniczo to nie dowcip, ale...sami przeczytajcie:

http://www.wykop.pl/ramka/229274/koledzy-z-rosji-dali-w-morde-niedzwiedziowi-w-tatrach/

DwaMariany
05.11.2012, 22:43
http://www.allegrofun.pl/show/2828

Jarek
08.11.2012, 11:41
Mężczyzna.

Jeden z dwóch modeli człowieka (♂).
Wyróżnia się ogólną nieprzytulnością, niechęcią do kooperacji, chropowatością oraz nadmierną sennością. Mężczyzna odżywia się piwem i chipsami, jego okres godowy trwa przez cały rok i składa się z licznych ultrakrótkich incydentów. Ożywia się na bardzo krótko, przerywając letarg, jeżeli zaobserwuje drugi model człowieka – kobietę w wieku rębnym, z którym jest w pełni kompatybilny, dzięki wykorzystaniu przeciwstawnych części kontaktujących się. Chęć zbliżenia manifestuje uśmiechem. Aby
zwiększyć szansę na zbliżenie, dokonuje wcześniej pewnego ciekawego i traumatycznego dla siebie obrzędu mycia całego ciała. Paradoks mycia się jest najciekawszym zwyczajem mężczyzny – myje się, chociaż w wyniku tego zabiegu przez najbliższy tydzień czuje się bardzo nieswojo.

W wyniku kontaktu z kobietą zachodzi reakcja addycji, czego produktem ubocznym jest tzw. dziecko (wersja larwalna jednego z dwóch modeli).
Mężczyzna nie wstydzi się swojej fizjologii, choć większość z nich powinna. Większość mężczyzn nie wie jednak, że kobieta także takową posiada. Wbrew plotkom, mężczyzna nie posiada paranormalnej zdolności oddawania moczu w linii prostej pod wiatr.
Mężczyzna zbudowany jest z:

umięśnionych kończyn
rzeźbionego torsu
szerokiej szyi
małego i bezużytecznego członka zwanego dumnie Wackiem. Według kobiet służy on do myślenia.
kulistej nakładki na szyję, potocznie zwanej głową - by wiatr nie wpadał ot, tak do przełyku podczas konsumpcji grillowanej golonki

Immunologia

System odpornościowy mężczyzny jest nadzwyczaj skuteczny przeciwko:

związkom kwasów tłuszczowych z sodem - popularne mydła sodowe są nieskuteczne
larwalnym stadiom człowieka - zwykle wytwarzana jest struktura obronna oddalająca prawdziwego mężczyznę od zagrożenia jakim jest dziecko, najczęściej ma formę konsoli do gier

bliskim kontaktom z zaawansowanymi wiekowo (czyt. równymi w latach z mężczyzną) samicami człowieka - zwykle używa w tym celu odjazdu w siną dal z dwudziestoletnią blondynką

lustrom - reakcja automatyczna - omija. Przy spojrzeniu w lustro doznaje halucynacji, najczęściej mających postać obrazu samego siebie z okresu studiów, w wyidealizowanej formie.

pzdr,jarek

ferdek
08.11.2012, 17:06
Natomiast dziewczyny marzą o miłych i troskliwych chłopakach...
niestety takie chłopaki mają już chłopaków
:D

Dzieju
09.11.2012, 21:39
Marzenia mężczyzny:
- córka na okładce Cosmopolitan
- syn na okładce pisma sportowego
- kochanka na okładce playboya
- żona ........ " ktokolwiek widział ktokolwiek wie "

rob
09.11.2012, 23:54
nie mam żony a mnie to śmieszy. straszne nie?... :)

Fizolof
10.11.2012, 07:35
nie mam żony a mnie to śmieszy. straszne nie?... :)
http://img2.demotywatoryfb.pl/uploads/201211/1352211128_pxwruh_600.jpg

Orzep
13.11.2012, 17:02
Jak zaczynamy sie kłócić, to całym sercem i "naMaxa"...często sie zatracając! :D
"To my, Polacy"
http://www.zamek.malbork.pl/uploaded/fck_files/image/obrazkiwydarzenia/2010/2010_grunwald_na_wesolo/grunwald_na_wesolo_GP.jpg

Marcin-BB
15.11.2012, 11:55
Zasłyszane dziś w "Trójce" (tematem dnia jest święto młodego wina):

W sklepie monopolowym stoi przed ladą elegancko ubrany mężczyzna i wybiera wina. Marudzi, kręci nosem, każe sobie podawać coraz to inne butelki i uważnie czyta etykiety. Sprzedawca dwoi się i troi, zachwala, pokazuje itp. Trochę to wszystko trwa, tak, że ustawia się kolejka. Za eleganckim panem stoi taki trochę mniej elegancki i z dużo mniejszym budżetem, za to widać, że jest w ogromnej potrzebie bo niecierpliwie przestępuje z nogi na nogę, ściskając w garści 4 zł 50 gr.
W końcu zniecierpliwiony puka w ramię eleganckiego gościa przed sobą i zachrypniętym głosem mówi:
- Panie- tu wszystko jest smaczne!!!!:)

Genek
15.11.2012, 21:50
Budzi sie Adam w raju po ciezkiej popijawie i czuje, ze cos jest z nim nie tak. Maca sie po calym ciele, maca i nagle przerazony wola: Gdzie sa wszystkie moje zebra?!...Na to glos z gory: A kto wczoraj panienki zamawial?:)

Arkadius
15.11.2012, 23:36
Facet mówi do żony:
-Kochanie, przynieś mi piwo.
żona, na to:
-Może jakieś magiczne słowo?
Facet:
-hokus pokus czary mary zapier..laj po browary!
żona odpowiada:
-hodus pokus, ence pence, zamiast cipki masz dziś ręce!!
na to face:
-skoro jesteś tak pyskata, dziś ominie cie wypłata
żona:
-bardzo mocne masz dziś czary, zaraz biegnę po browary.
:)

paszporcik0072
16.11.2012, 16:24
Para zakochanych spaceruje po parku:
-Kochanie pocałuj mnie jak Romeo piękna Julie
-To znaczy jak?
-Hmm a może przytul jak Abelard swą Heloizę
-Czyli jak?
-Jak?Jak? Srak!! Czytałeś kurwa cos w życiu ?
-Tak. Naszą Szkapę. Ugryżć cię w dupę ?

Orzep
18.11.2012, 14:50
...było, czy nie było?

http://www.kiepy.pl/uploads/2011_10/31/15919_3481_500_Jej-I-Jego-Dziennik.jpg

Arkadius
18.11.2012, 17:16
Orzep - jakie to prawdziwe :D :Thumbs_Up:

Kazmir
18.11.2012, 17:23
:haha2::haha2::haha2::Thumbs_Up:

motormaniak
19.11.2012, 11:20
znalezione na forum DR:
35697

dubel
19.11.2012, 20:26
Kobieta budzi się w łóżku. Naga. Nie pamięta, co tu robi, jak się tu znalazła.
Z łazienki wychodzi nagi Mężczyzna.
K: Aaaaaa! A Pan to kto?
M: Aaaaaa! A Pani to kto?
K: O mój Boże! Czy my...

M: Nie wiem. Cierpię na zaniki pamięci krótkotrwałej.
K: Ja też!
M: Chwila... Przyjechałem tu na wykład profesora Kowalskiego o...
K: ...nowych metodach leczenia zaników pamięci! Zapewne tam się poznaliśmy... A skoro jesteśmy tu...
M: ...musiało między nami coś zaiskrzyć i...
Kobieta ciągnie go do siebie. Uprawiają dziki, namiętny seks.
Po wszystkim mężczyzna idzie pod prysznic. Kobieta zasypia.
Budzi się w łóżku. Mężczyzna wychodzi z łazienki.
K: Aaaaaa! A Pan to kto?...



Mąż i żona jedzą obiad, żona paskudnie oblała się zupą:
- Popatrz jak ja wyglądam - jak świnia!
- No, i jeszcze się zupą oblałaś



W pierwszej klasie szkoly podstawowej, podczas lekcji biologii, pani pyta dzieci:
- Jakie dzwieki wydaje krowa?
Malgosia podnosi reke:
- Muuuu, prosze pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odglos wydaja koty?
Grzes podnosi reke:
- Miauuu, prosze pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu bardzo dobrze. A jaki dzwiek wydaja psy?
Jasio podnosi reke.
- No Jasiu powiedz - zacheca pani.
- Na ziemie sk***ysynu, rece za glowe i szeroko nogi!



Teściowa po 10 latach kłótni postanawia pogodzić się ze swoim zięciem. Zaprasza jego i córkę na obiad. Podaje kotleta, surówkę, ale zapomniała o ziemniakach. Wraca do kuchni. Przezorny zięć postanawia sprawdzić, czy kotlet nie jest zatruty. Kroi kawałek i daje kotu. Ten gryzie i nagle pada na ziemię. Zięć wstaje, idzie do kuchni, bierze patelnię i zabija teściową. Wraca do pokoju i mówi do żony:
- Kochanie, wyobraź sobie, że ta stara rura chciała mnie otruć. Wziąłem patelnię i ją zabiłem!
Na co kot wstaje, otrzepuje się i krzyczy:
- Jest!




Rano w biurze:
- Stary, skąd masz takie limo pod okiem?!
- A, bo jak się wczoraj wieczorem modliliśmy przy stole i właśnie mówiliśmy "ale zbaw nas ode złego", to niechcący spojrzałem na teściową...




Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykańskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Patrick Henry 1775 w Fil
adelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie nie powinni wiec ginąć"?
Znowu wstaje Suzuki:
- Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie.
Nauczycielka spogląda na uczniów z wyrzutem i mówi:
- Wstydźcie się. Suzuki jest japończykiem i zna amerykańska historie lepiej od Was!
W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś głośny szept:
- Pocałuj mnie w dupę pieprzony Japończyku!!!
- Kto to powiedział? - krzyknęła nauczycielka na co Suzuki podniósł rękę i bez czekania wyrecytował:
- Generał McArthur 1942 w Guadalcanal oraz Lee Iacocca 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze.
W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy szept:
- Rzygać mi się chce...
- Kto to był? - wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedział:
- George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu.
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstał i powiedział kwaśno:
- Obciągnij mi druta!!!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
- To już koniec. Kto tym razem???
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Białym Domu - odparł Suzuki bez drgnienia oka...
Na to inny uczeń wstał i krzyknął:
- Suzuki to kupa gowna!!!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku
Klasa już całkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje, gdy otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor i mówi:
- k***a, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem. . .Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku..



Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka.

W tym momencie otwierają się drzwi i wchodz
i Rysiek.....Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę !".

Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli:"k***a, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!". Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu krateczka-kaloryfer, wysportowany, a na klacie grają mięśnie.

Facet w szafie myśli: "k***a, ten Rysiek, to ekstra gość!". Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki,a tu pała aż do kolan. Facet w szafie myśli: "O rzesz k***a, Rysiek to zajebisty buhaj!"

W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się brzuch z cellulitisem i obwisłe piersi aż do pasa. Facet w szafie myśli: "Ja pie**olę! Ale wstyd przed Ryśkiem".



Robiłem ankietę.
Zapytałem 100 kobiet, jakiego szamponu używają podczas kąpieli?
98 z nich powiedziało:
- Jak ty tu k***a wlazłeś?!



Woda 60% - nowy napój dietetyczny! Woda 60% jest zalecana dla ludzi z nadmiarem wody w organizmie. Łatwa w spożyciu, poprawia apetyt i dobry nastrój. Rozluźnia świadomość. Skład: 60% wody, środek konserwujący (alkohol etylowy) - 40%...

motormaniak
20.11.2012, 22:28
35747

laska
22.11.2012, 20:58
To od mojego kolegi z biura, co czwartkowa porcja. Mam nadzieję, że On się nie obrazi a i nikogo nie urażę. :) Do do zamkniętego grona przesyłka więc i ciężar gatunkowy większy, pewnie część się powtarza. Najwyżej uzbieram ostrzeżeń i będzie ban.

- Co to jest: rude i szkodzi na zęby?
- Cegła.

* * * * *

Pacjent opowiada psychiatrze o swoich kłopotach.
- Co noc prześladuje mnie ten sam koszmarny sen. Śni mi się, że po całym mieszkaniu goni mnie teściowa z krokodylem na smyczy. Widzę wyraźnie te okropne żółte oczy, chropowate czoło, ostre zębiska...
- To rzeczywiście brzmi groźnie... - przyznaje psychiatra.
- Tak, a krokodyl wygląda jeszcze gorzej.

* * * * *

Budzi się facet rano po imprezie, patrzy, a koło niego borsuk siedzi. Zdziwiony przeciera oczy, ale borsuk nadal siedzi i jeszcze pyskuje:
- Kurna, tyle was, pijaków jest, że białe myszki nie wyrabiają.

* * * * *

Kapral pyta szeregowca:
- Z czego zrobiona jest lufa karabinu?
- Ze stali.
- Dobrzem, z czego zrobiony jest zamek karabinu?
- Też ze stali
- Źle.
- Dlaczego źle?
- Spójrzcie sami, szeregowy, co tu w książce napisali: "Zamek zrobiony jest z tego samego materiału"

* * * * *

Facet przechodząc obok ekskluzywnej restauracji widzi innego faceta wysiadającego z luksusowego samochodu z piękną kobietą trzymaną za rękę i wielkim ptakiem na tylnym siedzeniu samochodu. Zaintrygowany podchodzi
i pyta się:
- Panie a co to za dziwo?
Facet mu odpowiada:
- Widzi pan, miałem takie zdarzenie, złowiłem złotą rybkę i spełniła ona moje trzy życzenia.

* * * * *

Przychodzi ksiądz do burdelu.
- Brunetkę, około 22 lat, z dużym cycem bym chciał.
- Nie ma aktualnie - mówi burdelmama.
- To poczekam.
Siada i czeka.
- A może jakaś ruda albo.. łysa? - zagaduje burdelmama.
- Nie, dzięki. Poczekam na brunetkę - odpowiada ksiądz.
Burdelmama pomyślała chwilę.
- W sumie ja jestem brunetką. Może nieco starszą, ale cyc mam duży. Jeśli ksiądz reflektuje...
- Staruchów nie rucham! Poczekam...
- Staruchów?! - oburzyła się burdelmama. - Mnie też Bóg stworzył!
- Jak stworzył, to niech rucha! Ja poczekam.

* * * * *

- Jechał pan z prędkością 100 km/godz. Nie przyszło panu do głowy, że może się pan zderzyć z innym samochodem?
- Z innym? Na chodniku?

* * * * *

W pewnym środowisku krążyła fama, że karzeł Karol, posiada swój organ potężnych rozmiarów. Jolka, znana również w tych kręgach jako 'wielemogąca', zapragnęła bliżej poznać Karola.
Kiedy doszło do spotkania uradowana Jolka mówi:
- Mógłbyś mi zaprezentować to, o czym już tyle słyszałam ?
Kiedy Karol sięgnął do spodni i wyłożył organ Joli opadła szczęka.
- Wooow ! Faktycznie nie zmyślali. Mogę go wziąć do rąk i pocałować ?
- Ale tylko pocałować i nic więcej! Żebyś przypadkiem nie chciała ciągnąć !
- Dlaczego ?
- Pewnie nie uwierzysz, ale kiedyś miałem ponad 180 cm wzrostu.

* * * * *

- Mamusiu! A Jasio mnie ugryzł w ucho!
- Nieprawda! Sam się ugryzł!

* * * * *

Co robi trzech gejów, gdy napadną na kobietę w parku?
Dwóch trzyma ją za ręce, a trzeci układa jej fryzurę...

* * * * *

- Co to jest para wodna?
- Dwie rybki.

* * * * *

Jadą dwie blondynki tramwajem. Jedna pyta motorniczego:
- Czy tym tramwajem dojadę do dworca PKP?
- Tak.
- A ja? - pyta druga.

* * * * *

Steve Wonder uczestniczy w talkshow. Prowadzący pyta się go:
- Steve, jak to jest, że ty, tak doświadczony okrutnie przez los, wciąż masz tak dobry humor. Mimo tego, że jesteś niewidomy, wciąż zachowujesz pogodę ducha i razisz optymizmem, powiedz dlaczego?
- Wcale nie jest tak źle. Pomyśl, przecież mogło być gorzej. Mogłem na przykład urodzić się czarny...

* * * * *

Siedzi facet przed TV i wali konia. W pewnym momencie do pokoju wpada jego syn.
Ojciec niewzruszony, dalej robi swoje.
Syn: Tato, tato, co ty robisz???
Ojciec: Nic synu, walę sobie konia.
Syn: Ale tato, jak to?
Ojciec: Normalnie. Niedługo ty też będziesz tak walił.
Syn: Ale czemu?
Ojciec: Bo mnie już ręka boli.

* * * * *

Rozmawiają dwie blondynki:
- Podobno byłaś na urlopie?
- Tak.
- A gdzie?
- Nie wiem, jeszcze nie wywołałam zdjęć...

* * * * *

Teściowa po 10 latach kłótni postanawia pogodzić się ze swoim zięciem. Zaprasza jego i córkę na obiad. Podaje kotleta, surówkę, ale zapomniała o ziemniakach. Wraca do kuchni. Przezorny zięć postanawia sprawdzić, czy kotlet nie jest zatruty. Kroi kawałek i daje kotu. Ten gryzie i nagle pada martwy na ziemię. Zięć wstaje, idzie do kuchni, bierze patelnię i zabija teściową. Wraca do pokoju i mówi do żony:
- Kochanie, wyobraź sobie, że ta stara rura chciała mnie otruć. Wziąłem patelnię i ją zabiłem!
Na co kot wstaje, otrzepuje się i krzyczy:
- Jest!!!

* * * * *

- Nie rozumiem, dlaczego mam panu zapisać środki nasenne, skoro pół nocy przesiaduje pan w barze...
- To nie dla mnie, to dla mojej żony!

* * * * *

Było sobie dwóch matematyków - kobieta i mężczyzna. Jedzą kolację przy świecach i nagle mężczyzna się pyta:
- Myślisz o tym samym co ja?
- Tak.
- I ile Ci wyszło?

fabrizio13
22.11.2012, 23:08
Pacjent opowiada psychiatrze o swoich kłopotach.
- Co noc prześladuje mnie ten sam koszmarny sen. Śni mi się, że po całym mieszkaniu goni mnie teściowa z krokodylem na smyczy. Widzę wyraźnie te okropne żółte oczy, chropowate czoło, ostre zębiska...
- To rzeczywiście brzmi groźnie... - przyznaje psychiatra.
- Tak, a krokodyl wygląda jeszcze gorzej.

Przychodzi ksiądz do burdelu.
- Brunetkę, około 22 lat, z dużym cycem bym chciał.
- Nie ma aktualnie - mówi burdelmama.
- To poczekam.
Siada i czeka.
- A może jakaś ruda albo.. łysa? - zagaduje burdelmama.
- Nie, dzięki. Poczekam na brunetkę - odpowiada ksiądz.
Burdelmama pomyślała chwilę.
- W sumie ja jestem brunetką. Może nieco starszą, ale cyc mam duży. Jeśli ksiądz reflektuje...
- Staruchów nie rucham! Poczekam...
- Staruchów?! - oburzyła się burdelmama. - Mnie też Bóg stworzył!
- Jak stworzył, to niech rucha! Ja poczekam.

:lol19::lol19::lol19::lol19::lol19::lol19::lol19:: lol19::lol19::lol19:

Orzep
24.11.2012, 04:36
To i Ja od siebie kilka życiowych...
Uprzedzam są wulgarne!

Spotyka się na peronie dwóch kolegów, lata się nie widzieli! Radość!!!
Śmieją się, całują, poklepują, obściskują... dopóki jednemu z nich nie stanął kutas.


List do niegdyś popularnego, młodzieżowego czasopisma:
Drogie BRAVO
Mam 12 lat i nie miałam jeszcze stosunku.
Czy mój Tata jest pedałem?
Zosia


ON do niej:
Kobieta!!! Zrzędliwy dodatek do pizdy!
ONA do niego:
Facet!!! Przewód pokarmowy zakończony chujem!


Kobieta w pociągu, w trakcie menstruacji poczuła, że ma "pełno".
Biegnie do WC zmienić podpaskę! W ostatniej chwili wyprzedza trzech Facetów.
Zamknęła za sobą drzwi, zmieniła i chce wyrzucić "balast...nie ma kubła, a spłukiwanie nie działa!
Zażenowana, słysząc głosy mężczyzn przed drzwiami wyrzuca przez okno!
Waciakiem dostaje idący obok torów Facet, centralnie w pysk!
Odkleja oburącz zakrwawioną podpaskę od twarzy, patrzy i mówi zdziwiony:
...ooo? Zwykła wata, a tak mi ryj rozjebała!



Myślmy nad tym, o czym mówimy:

ca1nQa2Feb0

Orzep
26.11.2012, 22:22
http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/534052_498594090173766_907330844_n.jpg

Aldo Raine
26.11.2012, 22:30
http://img805.imageshack.us/img805/6364/czlowiekniewielblondd.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/805/czlowiekniewielblondd.jpg/)

jorge
27.11.2012, 12:40
Pany tu miały być tylko kawały chyba :D

tedix86
27.11.2012, 18:55
Spotyka sie matematyk z polonista:
- Wiec ta funkcja ciagla...
- Nie, nie, nie CIAGNELA

PABLO_RTP
04.12.2012, 15:59
Leżałem sobie powoli zasypiając, kiedy poczułem, że ręka zbliża się do moich części prywatnych i zaczyna je pieścić. - Daj spokój. Dziś był ciężki dzień. Jestem zmęczony i boli mnie głowa. - To nie działa tutaj w ten sposób - odparł mój współwięzień.

Fizolof
06.12.2012, 20:28
Dwóch przyjaciół wraca późnym wieczorem z pokera. Jeden skarży
się drugiemu.
- Wiesz, nigdy nie mogę oszukać żony. Gasze silnik samochodu i
wtaczam go do garażu, zdejmuje buty, skradam się na piętro, przebieram
sie w łazience. Ale ona zawsze się budzi wydziera na mnie, ze tak
późno wracam.
- Masz złą technikę. Ja wjeżdżam na pełnym gazie do garażu,
trzaskam drzwiami, tupie nogami, wpadam do pokoju, klepie ja w tyłek i
mówię: "Co powiesz na numerek?". Zawsze udaje, ze śpi...

************************************************** *

Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie krokodyla w dupę. Krokodyl rozdziawił paszczę, a facet rozpina rozporek, wyciąga penisa i kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i napierdziela krokodyla po głowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z bólu łzawią. Po pięciu minutach napi****nki wyciąga penisa, krokodyl zamyka paszczę, a facet podchodzi do publiki i pyta:
- Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego; gwarantuję pełnię bezpieczeństwa; bez obaw - nic nikomu się ni stanie!
W cyrku cisza, przez dłuższy czas nikt się nie zgłasza, po chwili z trzeciego rzędu podnosi się stara babcia i mówi:
- Ja tam może bym spróbowała, tylko żeby pan mnie tą deską po głowie tak nie walił...

**************************************************

Dzwoni żona
- Halo?
Kobiecy głos po drugiej zapytał:
- Kochanie, dlaczego tak cię dziwnie słychać? Jesteś w saunie?
- Tak - odpowiada facet.
- Wiesz co, kochanie stoję przed sklepem jubilerskim i widzę kolię z diamentami, wiesz którą, tą która zawsze mi się podobała. Mogę ją sobie kupić? Mogę skarbie? Kosztuje trochę ponad 10 000$
- A o ile więcej? - zapytał facet.
- No..., ten..., właściwie to poniżej 20 000$
- No dobrze, ale w żadnym wypadku nie kupuj, jeśli kosztuje więcej niż 20 000$. Rozumiesz?
- Tak, kochany jesteś, aha, skarbeńku, skoro już do ciebie dzwonię, byłam w salonie BMW, właśnie dostali taki model o jakim marzyłam, to wyposażenie, ten silnik, nawet taki kolor jak chciałam. Cena? Jak dla mnie tylko 60 000$. Proszę skarbie, mogę go sobie kupić?
- No dobrze, skarbie. Ale spróbuj obniżyć cenę do 55 000$. OK?
W tym momencie kobitka załapała, że dziś jest jej szczęśliwy dzień i postanowiła to w pełni wykorzystać.
- Kochanie, wiesz, że bardzo bym chciała, żeby z nami mieszkała moja mama. Wiem, że tobie ten pomysł nie odpowiada, ale czy moglibyśmy spróbować? Czy mogłaby przyjechać na jakieś 3 miesiące? Jeśli ci nie będzie pasować, zawsze będziesz mógł mi powiedzieć, że masz dosyć i wtedy poproszę ją, żeby już pojechała.
- No dobrze, kochana. Spróbujmy. Ale jeśli będzie słabo, to...
- Dziękuje ci, kochany! Kocham cię ponad wszystko, cieszę się z tego że wieczorem się zobaczymy!
- Ja też, skarbie, to do wieczora.
Facet odkłada telefon, rozejrzał się po saunie i zapytał:
- Czy ktoś wie, czyja to komórka?

********************************************

Wsiada facet do taksówki w Warszawie.
- Szybko proszę mnie zawieźć do Gdyni, ale żeby kurs była za darmo!
Taksówkarz chwilę pomyślał i mówi:
- Ok będzie za darmo, ale przez całą drogę musi pan trzymać piłkę tenisową w zębach.
Gość zastanowił się. Coż ma do stracenia taki kawał drogi za free i tylko piłka w zębach.
- Dobra zgadzam się! Gdzie jest ta piłka?
- Z tyłu na haku - odpowiedział taksówkarz

*************************************************

Rozmawia dwóch kolegów, pracujących w Gdańsku. Jeden pyta:
- Stary, jak ty to robisz? Masz żonę, dzieci i jeszcze codziennie prawie zaliczasz panienkę, a ja stary kawaler i nic nie mogę wyhaczyć?
- To proste - odpowiada drugi. - Po pracy jadę na dworzec do Sopotu i idę pod dworzec PKP. Tam pełno żon, czekających na powrót męża z pracy. Ponieważ nie wszyscy wracają o czasie, wypatruję samotnej, zezłoszczonej kobiety i zagaduję. I dalej już leci... Spróbuj, zobaczysz, ze to proste.
Na drugi dzień kawaler odświętnie ubrany, wypachniony postanowił skorzystać z rady, a nuż widelec się uda. Ze zdenerwowania przejechał jednak Sopot, ponieważ nie chciało mu się wracać, pomyślał:
"Przecież w Gdyni musi też być pełno czekających kobiet".
I rzeczywiście - kiedy pociąg opuścili już wszyscy, pod dworcem zostało kilkanaście samochodów z czekającymi kobietami.
Wybrał więc sobie atrakcyjną blondynę, podszedł i zagadał. Już po kilku chwilach zaprosiła go na kawę, zaraz potem wylądowali w łóżku. Tak byli sobą zajęci, że nie usłyszeli, jak wrócił mąż. Igraszki przerwał im dopiero krzyk:
- Mam cię, niewierna s**o!
A po chwili:
- A tobie mówiłem k***a wyraźnie - SOPOT, a nie GDYNIA!

sorry za cenzurę ale trochę się boje przymusowej 2 tygodniowej banicji po tym jak (ktos) życzliwy doniesie, ze używam słów
wulgarnych :haha2::haha2::haha2:

Fizolof
06.12.2012, 20:29
Ten bez cenzury. Trudno, raz się żyje...:D


Amerykanski statek kosmiczny dolecial na Marsa ... wyladowali ... juz
zbieraja sie do wyjscia az tu nagle podlecialo 2 Marsjan, takich
smiesznych zielonych i bzzzzz zaspawali im drzwi wyjsciowe.
Amerykanie probuja wyjsc ... 10 minut, 30 minut ... po godzinie sie
udalo.
Wyszli a tam juz zebrala sie wieksza grupka Marsjan.
No wiec witaja sie i pytaja :
- Czemu zaspawaliscie nam drzwi wyjsciowe ?
Na co Marsjanie :
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem. Niedawno tu
Polacy
byli ... koledzy zaspawali im drzwi a oni po 5 minutach juz byli na
zewnatrz ... i jeszcze prezenty przywiezli ...
Amerykanie :
- Prezenty ? Polacy ? jakie prezenty ?
Marsjanin :
- Wpierdol to sie nazywalo czy cos, ale wszyscy dostali

Aldo Raine
06.12.2012, 23:02
:haha2::haha2::haha2:Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie krokodyla w dupę. Krokodyl rozdziawił paszczę, a facet rozpina rozporek, wyciąga penisa i kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i napierdziela krokodyla po głowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z bólu łzawią. Po pięciu minutach napi****nki wyciąga penisa, krokodyl zamyka paszczę, a facet podchodzi do publiki i pyta:
- Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego; gwarantuję pełnię bezpieczeństwa; bez obaw - nic nikomu się ni stanie!
W cyrku cisza, przez dłuższy czas nikt się nie zgłasza, po chwili z trzeciego rzędu podnosi się stara babcia i mówi:
- Ja tam może bym spróbowała, tylko żeby pan mnie tą deską po głowie tak nie walił...

Orzep
07.12.2012, 13:07
...nie znałem tego z piłeczką tenisową! Obśmiałem się jak norka ;)
To ja coś starego, ale na czasie prezentowym:

Mama miała dwóch synów:
- optymistę i pesymistę.
Chciała im wyrównać trochę szans w życiu i postanowiła, że na gwiazdkę da im nieco odmienne prezenty - optymiście coś dołującego, a pesymiście coś wystrzałowego.
Jak pomyślała tak zrobiła. Pesymiście kupiła kolejkę elektryczna z rozjazdami, tunelami, semaforami... słowem odlot.
Dla optymisty miała coś gorszego - zapakowała do pudełka końskie gówno.
Przyszła gwiazdka, chłopcy dostali prezenty obejrzeli je, i mama pyta pesymisty, co też mu Mikołaj przyniósł.
A ten jak nie zacznie narzekać: że kolejkę elektryczna, ale na pewno nie działa, pewnie się szybko zepsuje, że trzeba tyle to rozkładać itd. itp.
No więc mama podeszła do optymisty:
- Co tam synku dostałeś od Mikołaja.
- Konika, ale gdzieś uciekł!

matjas
07.12.2012, 14:51
ooooooo nie..... serio - popłakałem się!

Guziec
07.12.2012, 15:11
Znacie trzy seksualne gady ? ? ?

- Anakondon.
- Piton.
- Boa Du*iciel.

Czupakabra
07.12.2012, 17:04
Tata wielbłąda dumnie patrzy , jak bryka jego pociech. Wtem mały wielbłąda podbiega do ojca.
-Tato, tatooo, a po co nam takie szerokie kopyta?
-Bo wiesz synku, jak tak idziemy przez pustynię, to się w piach nie zapadamy, a przez to łatwiej nam się idzie.
-Tato, tatooo , a po co nam takie długie rzęsy?
-Wiesz synu, one chronią nasze oczy przed wpadniem piachu wczasie burzy.
- zajebiście tato! - Tato tatooo, a na co nam te garby?
- Synu dzięki temu możemy długo wytrzymać bez jedzenia i picia!
- Ale my to mamy fajnie tatooo, zajebiście nas ta natura obdarzyła!
Tato, tataooo, a na chuj nam to wszystko?..., jak my w zoo mieszkamy!

Blazimir
07.12.2012, 20:59
To ja też doloze do pieca:

Trzy wzburzone żony spotykają się 3 tygodnie po tym, jak ich mężowie zapisali się do Bowling Clubu.
- Tak dalej być nie może! - zaczyna pierwsza – Oni tam grają i chleją piwsko! Mój wczoraj po treningu nie był w stanie dojść do mieszkania i zasnął na wycieraczce!
- To się musi skończyć! - nawija druga – Mój doszedł wprawdzie do domu, ale bąkał tylko coś niewyraźnie i w końcu położył się spać w wannie!
- Koniec, raz na zawsze !– wrzeszczy najbardziej wkurzona trzecia żona - Mój doszedł wprawdzie o własnych siłach do mieszkania, położył się nawet do łóżka i zasnął. Po chwili przebudził się jednak i zaczął się do mnie dobierać. Wsadził mi dwa palce do c*pki, trzeci w dupę a po chwili zaczął się drzeć:
"Józek, daj inna kulę, bo ta mi się coś k***a, ślizga!!!

ENDRIUZET
07.12.2012, 22:55
Siedzi facet i czyta gazetę, rozkoszując się spokojem o poranku. Nagle jego żona zakrada się do niego od tyłu i uderza go ogromną patelnią w tył głowy.
- Za co to?! - pyta przerażony facet.
- Co to był za świstek papieru z imieniem Marylou w kieszeni twoich spodni? - dopytuje się wściekła żona.
- Ależ, kochanie - tłumaczy się facet - pamiętasz, dwa tygodnie temu poszedłem na wyścigi konne, Marylou to imię klaczy, na którą postawiłem.
Żona się uspokoiła. Trzy dni później facet znów siedzi w swoim fotelu i czyta gazetę, gdy żona znów przywala mu patelnią.
- A to za co? - pyta facet.
- Twoja klacz dzwoniła!!!


- Tu seks telefon, spełnię twoje najskrytsze pragnienia!
- Genia to ja... kup chleb do domu...


W mroźny, zimowy wieczór elegancko wyglądający gość w "średnim" wieku poderwał w knajpie młodą, piękną kobietę. Było to o tyle łatwe, że ta widziała przez okno, jak facet wysiadał z nowiutkiego Mercedesa 600. Bez oporów więc przyjęła propozycję wspólnego spędzenia nocy. Facet zabrał ją do swojej willi pod miastem. Płonący kominek, dobra whisky, kanapki z kawiorem, nastrojowa muzyka, słowem wszystko zbliżało ich coraz bardziej w stronę sypialni. W pewnym momencie mężczyzna zaproponował przejażdżkę po pobliskim, zaśnieżonym lesie. Ona trochę niechętnie, ale jednak wyraziła zgodę. Zajechali Mercem na polanę w środku głuszy, facet wyjął z bagażnika sztucer, przeładował i powiedział:
- Rozbieraj się.
Kobieta przestraszona sytuacją, a jeszcze bardziej 25-stopniowym mrozem, próbowała protestować, ale strzał w powietrze spowodował, że wykonała polecenie dość szybko. Gdy już goła stała boso na śniegu, gość rozkazał:
- Lep bałwana - i dla uniknięcia ewentualnych protestów znowu strzelił w powietrze ze sztucera.
Kobieta rzuciła się toczyć śniegowe kule. Po 40 minutach na polanie stał bałwan jak malowany. Miał nawet śniegowe rączki i nosek z kawałka gałęzi. Za to kobieta była cała zdrętwiała z zimna…
Klient schował sztucer, owinął ją grubym pledem i zabrał znowu do swojej willi. A tam kominek, kawior, gorący grog, nastrojowa muzyka. Gdy kobieta odzyskała mowę, wykrzyczała:
- Co to wszystko miało znaczyć!!!!!?
- Widzisz, moja śliczna - odpowiedział spokojnie gość - Ja już jestem kiepski w łóżku. A dzięki temu bałwankowi mam pewność, że tą noc zapamiętasz do końca życia.


W jednym przedziale jadą mężczyzna i kobieta, sami, trasa długa. Facet czyta gazetę, a kobieta - to się na siedzeniu powierci, a to oczami pomruga, a to westchnie... Facet - siedzi jak skała. W końcu, po godzinie, babka nie wytrzymuje:
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję, a pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: zajmijmy się seksem!
- Zawsze mówiłem - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok - że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.


Na przystanku, facet pali papierosa, drugi mówi:
- Mógłby mnie pan poczęstować?'
- Proszę.
- A ogień też mógłbym dostać?
- Widzę, że z przyrządów do palenia masz pan tylko mordę.


Mąż zastaje żonę z kochankiem w łóżku. Wpada we wściekłość, wyciąga pistolet i zabija kochanka żony. Żona do niego z wyrzutem:
- I ty się dziwisz, że nie masz przyjaciół!

JARU
10.12.2012, 23:12
W pociągu jedzie polak, rusek, zakonnica i blondyna.
wjechali do tunelu i nagle usłyszeli trzask
gdy wyjechali to zobaczyli ze ruski się trzyma za policzek

Zakonnica sobie myśli -no tak, świnia złapał blondynę za kolano i dostał w pysk

Blondyna sobie myśli - to debil zamiast mnie to się pomylił i macał zakonnice i dostał w ryja

Rusek sobie myśli - polak zboczeniec złapał jakaś , a ta myślała ze to ja i mnie walnęła

Polak sobie myśli - w następnym tunelu znów mu przyp..olę

.

Soltys
11.12.2012, 13:59
Jaki jest rekord świata w skoku w dal wśród trędowatych?
Dwa metry kwadratowe.

spider2you
14.12.2012, 17:25
Kiedy Neil jako pierwszy stanął na Księżycu, nie tylko wypowiedział swoje słynne zdanie: "Jeden mały krok dla człowieka, jeden gigantyczny skok dla ludzkości", lecz dodał kilka zwyczajnych uwag, którymi często wymieniał się z innymi astronautami i Kontrole Lotów. Tuz przed wejściem z powrotem do lądownika, powiedział wyjątkowo enigmatyczne zdanie: "Powodzenia Panie Gorsky".
Wielu ludzi w NASA sądziło, ze była to zwyczajna uwaga dotycząca jakiegoś sowieckiego kosmonauty, z którym Armstrong rywalizował.
Jednak po sprawdzeniu, okazało się, ze nie ma żadnego Gorsky'ego ani w programie kosmicznym Rosji, ani Stanów Zjednoczonych. Przez lata wielu ludzi pytało Armstronga, co znaczyło owe tajemnicze zdanie, ale on się tylko uśmiechał. Dopiero parę lat temu (5 czerwca 1995 roku w Tampa Bay na
Florydzie) Neil odpowiadał na pytania po wygłoszeniu swej przemowy. Wtedy właśnie pewien reporter odgrzebał to dwudziestosześcioletnie pytanie i zadał je. Tym razem Armstrong wreszcie odpowiedział. Zaznaczył, ze Pan Gorsky umarł i dlatego czuje, ze może odpowiedzieć na to pytanie.
Kiedy był mały, grał ze swym przyjacielem w baseball na podwórku. Jego przyjaciel uderzył piłkę, która wylądowała przed oknem do sypialni sąsiadów Państwa Gorsky. Kiedy Neil schylił się, by podnieść piłkę, usłyszał Panią Gorsky krzyczącą na Pana Gorsky'ego. "Seks oralny! Chcesz seksu oralnego ?!? Będziesz miał seks oralny, gdy dzieciak sąsiadów wyląduje na Księżycu!"

Dzieju
15.12.2012, 06:52
Przychylilem się do waszej sugestii , odn zamieszczonego "dowcipu" i posprzątałem.
Czy komuś coś jeszcze nie pasuje ?

madafakinges
15.12.2012, 13:58
niech ktoś podrzuci mi tamten dowcip na priva:D

a ode mnie;
-co jest lepsze od medalu na paraolimpiadzie?
-bieganie...

arty1
15.12.2012, 14:20
niech ktoś podrzuci mi tamten dowcip na priva:D

a ode mnie;
-co jest lepsze od medalu na paraolimpiadzie?
-bieganie...

Może chciałbyś osobiście opowiedzieć ten dowcip Darkierowi i Ewie ?
http://africatwin.com.pl/showthread.php?t=11742

madafakinges
15.12.2012, 15:01
jeżeli ktoś ma w domu np. problem z ojcem alkocholikiem to nie powinniśmy opowiadać kawałów o pijakach?

Scorpi
15.12.2012, 15:41
a co tu widze ze zaczynaja sie spory jak w sejmie po pis trwam rydzyk i innych paru debili... To są kawały i na jaki temat by sie czegoś nie napisało to zawsze ktoś moze być urazony : jakiś jaś czy blondynka albo policjant alkocholik czy inny zajać niedzwiedz i lekarz.... dajcie na looz bo co niektózy to sie zabardzo spinacie jak stringi na Kaliszu.

rob
15.12.2012, 17:34
dobry kawał hardkorowy jest dobry bo jest hardkorowy :)

arty1
15.12.2012, 18:21
Ja nie czuję się urażony, bo niby dlaczego miałbym być.
Dowcip uważam za kiepski i prostacki, a ponieważ są wśród nas osoby niepełnosprawne (bądź mają takie osoby w rodzinie) to zaproponowałem abyś im ten setny dowcip opowiedział osobiście. Zapewne wszyscy by się ubawili po pachy. Koniec tematu z mojej strony bo to dział z dowcipami, a nie wywodami moralizatorskimi.

Ziarko
15.12.2012, 18:39
Dowcip uważam za kiepski i prostacki, a ponieważ są wśród nas osoby niepełnosprawne ....

prostacki to tak, ale nie kiepski. A że niepelnosprawne - niech nauczą się śmiać sami z siebie. bo zaraz ani o Polaku Rusku i Niemcu nie bedzie możan opowiadać jak i o Żydach czy murzynach bo pewnie tez tacy sie znajdą co mają w rodzinie.

Scorpi
15.12.2012, 20:30
heh not o na rozluznienie atmosfery dowcip hamski ale zdrowy. Niech nie czytaja go cierpiący na głód i obrzydzenie pokarmowe zeby nie było pozniej 2 stron żygania ze to nie zdrowe.

Mały jasio woła do mamy....

- mamo mamo ja chce kupe!!!!
- To idż do kuchni i se ukrój :D

Raviking
15.12.2012, 20:38
Scorpi :Thumbs_Up:
:lol8:

bliźniak
16.12.2012, 12:43
Mamo, to jajko jest nieświeże - woła Jasiu
Jedz, nie dyskutuj! - odpowiada mam z kuchni
Mamo, a dzióbek i pazurki też muszę...?

puszek
16.12.2012, 13:13
prostacki to tak, ale nie kiepski. A że niepelnosprawne - niech nauczą się śmiać sami z siebie. bo zaraz ani o Polaku Rusku i Niemcu nie bedzie możan opowiadać jak i o Żydach czy murzynach bo pewnie tez tacy sie znajdą co mają w rodzinie.

Kolego, dowcipy o Żydach czy murzynach są dopuszczalne...Żydzi sami się z siebie śmieją, Polacy i Niemcy też... Ale kawał o Icku i Salci to coś innego od żartowania z ludobójstwa... To tak jakby żartować z Ostaszkowa czy Miednoje .

tom64
16.12.2012, 13:26
prostacki to tak, ale nie kiepski. A że niepelnosprawne - niech nauczą się śmiać sami z siebie. bo zaraz ani o Polaku Rusku i Niemcu nie bedzie możan opowiadać jak i o Żydach czy murzynach bo pewnie tez tacy sie znajdą co mają w rodzinie.
Niepełnosprawne - niech się nauczą śmiać sami z siebie..
No nie wytrzymałem..
Sam się z siebie naucz śmiać. Przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś.
I zaśmiej się sam z siebie

rob
16.12.2012, 14:04
W niejednym przypadku było tak że ktoś tu na forum chciał być bardziej papieski od Papieża... Może nie jest to właściwe miejsce na kawały "hardkorowe" ale te zawsze będą powstawały. Są sposobem na oswojenie lęku przed tragedią, śmiercią itp... Wqrwia mnie antysemityzm, rasizm jako taki na serio a uwielbiam kawały "krwiste i okrutne" za surrealizm...

Tuż przed wigilią pukanie do drzwi.
-Kup Pan Rumunka, kup Pan Rumunka...
-Dziękujemy, w tym roku mamy karpia!

:)

smigacz
16.12.2012, 15:31
Rachunek z archiwum Książąt Czartoryskich z Krakowa za restaurację kościoła świętokrzyskiego dla króla Stanisława Augusta A.D. 1773
1.Za przerobienie brody Bogu Ojcu zlp 6,00
2.Za konia pod św Jerzego zlp 30,0
3.Za trzy gołe dziewice dla św Mikołaja zlp 50,00
4.Za skórę nową dla św Augustyna zlp 10,00
5.Za skrzypce dla św Wolfganga zlp 6,00
6.Za przyprawienie rogów Mojżeszowi zlp 6,00
7.Za wyczyszczenie św Jadwigi z przodu i z tyłu zlp 4,00
8.Za dorobienie dziecka św Elżbiecie zlp 8,00
9. Za dorobienie diabła pod św Michała zlp 7,00
10.Za zalepienie dziury św Barbarze zlp 15,00
11.Za wyzłocenie gałek św Jackowi zlp 1,00
12.Za dorobienie ogona św duchowi zlp 1,00
13.Za dorobienie nogi św Łazarzowi zlp 2,00

Sylwek bbi
16.12.2012, 17:48
Nie no to już przechodzi wszelkie pojęcie. Ludzie dowcipu już nie można zapodać? Dzieju przychylasz się do sugesti niektórych osób??? Może jak Kononowicz tu posprzątaj niech ''nic nie zostanie''! Niech żyje cenzura! Niech żyje porządek i ład! Do łagru! Do łagru!!!:vis:

zbyszek_africa
16.12.2012, 19:41
Mamo, mamo, Jasio zdjął tatusiowi buty i łaskocze go pod stopami...
Jasiu nie dokuczaj tatusiowi!!
Mamo, mamo, Jasio buja tatusia...
JASIU!! nie dokuczaj tatusiowi!! Po to się powiesił żeby mieć wreszcie święty spokój.....


Mamo, mamo, Jasio to dłubie tatusiowi w nosie...
Jasiu! zostaw tatusia w spokoju..
Mamo, mamo Jasio widelcem wydłubał tatusiowi oko...
JASIU!! jak nie przestaniesz tatusiowi dokuczać to zaraz zamknę trumnę...
:D

ps.
Już za młodego te kawały chodziły i ten dzieja też, ale tolerancję każdy ma inną

pozdr.

Fizolof
16.12.2012, 20:08
Widzę, ze trwa konkurs na najbardziej hardcorowy kawał :)
Co zrobić, żeby małe murzynki w Afryce nie chodziły głodne?
Obciąć im nogi ...

Dlaczego w Rumunii nie ma łabędzi?
Bo Rumuni szybciej dopływają do chleba...

Mały murzynek wpadł do rzeki pełnej aligatorów.
Zanim go wyciągnęli to zdążył cztery aligatory zjeść.

madafakinges
16.12.2012, 20:17
Na miejsce zbrodni przychodzi typowy teksański szeryf w okularach typu kobra i petem w gębie...
patrzy, a tam leży murzyn;
ręce związane z tyłu, nogi to samo... przestrzelone kolana, dziura w brzuchu skatowana twarz...
Szeryf rzuca niedopałka na ziemie, gasi go "kowbojkiem", spluwa i mówi;
w życiu nie widziałem tak brutalnego samobójstwa...

miras77
16.12.2012, 21:14
W mieście zapalił się najwyższy budynek.Przyjechali strażacy i rozstawili drabiny żeby ratować ludzi z ostatniego piętra.Niestety okazało się,że po rozstawieniu najdłuższej drabiny do ostatniego piętra brakuje kilku metrów.Największy ze strażaków stwierdził,że wejdzie na szczyt drabiny i będzie łapał skaczących.Pierwsza wyskoczyła kobieta,strażak wyciągną wielkie łapska i ją złapał i pomógł zejść po drabinie.Tłum na dole klaskał.Następny skakał czarny.Skoczył i strażak wyciągnął ręce i nagle zabrał,następnie spojrzał do góry i krzyknął:
-Ale spalonych to nie rzucajcie!!!

miras77
16.12.2012, 21:17
-Mamo,mamo tata powiesi się na strychu.Kobieta w te pędy goni na strych.Rozgląda się ale nikogo nie widzi.Wtedy dzieciak odpowiada:
-Prima aprilis bo w piwnicy.

miras77
16.12.2012, 21:18
Jak się nazywają ząbki małego murzynka?
Kiełki bambusa.

Robin
16.12.2012, 21:27
Dlaczego do dzieci z Etiopii nie przyszedł św Mikołaj?


Bo nie jadły

smigacz
16.12.2012, 21:28
Jak się nazywa mała Turczynka -miniaturka, mały Rosjanin -mikrus, mały Niemiec - mikroszkop, pół Niemca - szkopuł, a ślad Niemca na wodzie to ribentrop.

miras77
16.12.2012, 21:32
Jak sie nazywa ekskluzywna męska prostytutka?
Szmat drogi.

Blazimir
16.12.2012, 21:54
Jak się nazywa mała Turczynka -miniaturka, mały Rosjanin -mikrus, mały Niemiec - mikroszkop, pół Niemca - szkopuł, a ślad Niemca na wodzie to ribentrop.

A katar z dwóch dziurek nosa naraz?

Bismarck.

sambor1965
16.12.2012, 22:38
Nikt nikomu tu niczego nie wycinał. Każdy zwraca na siebie uwagę jak może, jeden relacją, a inny dowcipem. Widzę, że aktywni są tu bardziej koledzy z niewielkim stażem. Aktywność tutaj jest również cenna i daje jakieś wyobrażenie o reprezentowanym poziomie.

Chcecie z tej bajki dowcipy? Prosze bardzo:

Po czym poznać że w Niemczech jest za wielu Polaków?
--- Cyganie ubezpieczają swoje mieszkania...

W więzieniu w Teksasie siedzi dwóch Teksańczyków i Murzyn. Pyta się jeden Teksańczyk drugiego:
- Ile dostałeś i za co?
- Dostałem 2 lata za zamordowanie czarnucha.
Pyta się teraz drugi pierwszego:
- A ty ile dostałeś i za co?
- Ja dostałem 5 lat za zamordowanie całej rodziny czarnuchów.
Następnie pytają się Murzyna:
- A ty ile i za co?
- Dostałem 20 lat za jazdę rowerem bez kasku.

I na koniec trochę apropos poziomu niektórych ostatnich dowcipów:

Szef firmy wrócił z lunchu w dobrym humorze i zwołał wszystkich pracowników, aby wysłuchali kawałów, które usłyszał. Wszyscy się śmiali na całe gardło poza jedną dziewczyną. Co z tobą? - spytał niezadowolony szef. Nie masz poczucia humoru? Nie muszę się śmiać - odpowiedziała. W piątek się zwalniam.

madafakinges
16.12.2012, 22:43
Jeszcze parę lat na forum i będę się brzydził tymi kawałami...

Orzep
16.12.2012, 22:56
W dowcipach rewolucja, widzę też!?
Obserwuję dalej i chyba się w piątek zwolnię z pisania tu...pozostawiając sobie mozliwość kontaktu z wartościowymi Ludźmi ATF!

Dzieju
17.12.2012, 07:43
Nie no to już przechodzi wszelkie pojęcie. Ludzie dowcipu już nie można zapodać? Dzieju przychylasz się do sugesti niektórych osób??? Może jak Kononowicz tu posprzątaj niech ''nic nie zostanie''! Niech żyje cenzura! Niech żyje porządek i ład! Do łagru! Do łagru!!!:vis:
Ten dział miał być, jak myślałem na luzie, jak sama nazwa wskazuje.
Niestety robi się inaczej. Nie mam zamiaru brać w tym udziału.
Szkoda że niektórzy biorą sobie teksty tu pisane jakoś osobiście , może to zima , ale to nie ważne.
Trzeba uważać na kawały o eskimosach bo mogą do nas wpaść z pretensjami :)
Miłego pisania.

smigacz
17.12.2012, 08:29
Fakt miało być z przymrużeniem oka i z pewnym żartem i dystansem do wszystkiego niestety poprawność "polityczna" zaczyna dominować także tutaj. Do d.. , nie długo nie będziemy mogli napisać o papierze toaletowym bo obrazimy czyjeś "uczucia".:Thumbs_Down:

Ziarko
17.12.2012, 08:34
Kolego, dowcipy o Żydach czy murzynach są dopuszczalne...Żydzi sami się z siebie śmieją, Polacy i Niemcy też... Ale kawał o Icku i Salci to coś innego od żartowania z ludobójstwa... To tak jakby żartować z Ostaszkowa czy Miednoje .

Czym się różni Żyd od Murzyna?
Żyd jedzie na obóz a Murzyn na kolonię...

Poszło dwóch Żydów na lody. Jeden dostal kulke drugi z automatu.

Co robi Żydówka w piecu? podnieca ogień i puszcza się z dymem....

Kolejka Żydów w Oświecimiu. Hans rozdziela:
- ty do pieca, ty do gazu, do pieca, do gazu....
- Ja chcę do pieca, ja chcę do pieca - krzyczy mały Żydek
- Oooo, nie Icek, ty już nam dwa razy przez komin uciekłeś..

- Tato, jutro lecę do Rzymu
- Synku nie leć, nie słyszałes że samoloty spadaja teraz?
- aaa, a co tam znowu?
- nie slyszaleś? no ten w Smoleńsku....
- Aa, tato, spoko, ja latam rejsowymi.

Dla mnie to taka abstrakcja, w żaden sposób nie łączę tego z przeżyciami prawdziwych osób. nieszczęść na ziemi jest tyle, że nie wypadałoby opowiadać żadnego dowcipu.

madafakinges
17.12.2012, 10:24
casting, na wąskim korytarzu kłębi się tłum...
Ciasno, duszno i zaczyna śmierdzieć...
Ludzie czekają, a nikt do nich nie wychodzi... Godzina, druga, trzecia, część osób wyszło, zostali najbardziej wytrwali.
Nagle otwierają się drzwi wychodzi wieki, łysy koks. Rozgląda się po ludziach i mówi wskazując palcem ty, ty i ty...
i ja i ja!
i ty... Wypierdalać!

bliźniak
17.12.2012, 10:40
Przychodzi baba do seksuologa:
Dzień dobry, moszna?
Prącie, prącie
Ja tylko na minetkę.
;)

spider2you
17.12.2012, 12:53
- Nie otwieraj szafy! Tam jest Twój prezent.
- Za późno, już otworzyłem. Swoją drogą to wybrałaś gówniany prezent - po cholerę mi półnagi mleczarz?


Sosnowiec, górnicza rodzina: zapracowany górnik, żona fleja, niezadbana, niedomyta, dom brudny, niezadbane dzieci, pusta lodówka, obiad w barze. Górnik musi coś z tym zrobić w trosce o swoje dzieci... i by nie zazdrościć swoim kumplom.
Rozmawia z kumplami w pracy jak rozwiązać ten problem. I wymyślili: trzeba kobietę zabić
Pierwszy mówi:
- Walnij babę siekierą, masz z głowy, weźmiesz nową dobrą i pracowitą kobietę.
Drugi mówi
- Eee, policja odkryje sprawcę, pójdziesz do pierdla, a dzieci do sierocińca, lepiej ją utop.
Trzeci mówi:
- Eee, też znajdą sprawcę, to nie rozwiązanie, mam pomysł, zabzykaj ją na śmierć: o złą wolę nikt ciebie nie posądzi.
Pomysł wydawał się być świetny. Górnik wrócił z szychty, rzucił babę na łóżko i bzykał do samego rana. Ta nad ranem leży ledwo żywa, wygląda jakby zaraz miała oddać ostatnie tchnienie. Mruknął pod nosem idąc na kolejną szychtę:
- No, teraz już sama zdechniesz.
Uradowany opowiedział kumplom, że jest wolny, szczęśliwy i że niedługo będzie miał nową dobrą i pracowitą żonę.
Wraca do domu by zająć się dziećmi, nie zdążył otworzyć drzwi, a tu żonka otwiera drzwi. Patrzy, a tu gorący obiad na stole, żona w nowej kiecce, prosto od fryzjera, mieszkanko wysprzątane, dzieci w czystych ubrankach, lekcje poodrabiane.
Górnik rozdziawił gębę ze zdziwienia, a żonka mu na to:
- No co się dziwisz, ty do mnie po ludzku, to ja do ciebie też po ludzku.


Blondyneczka wróciła właśnie po pierwszym dniu w szkole w nowym roku do domu :
Mamusiu, Mamusiu (krzyczała od progu)Dzisiaj na matematyce liczyliśmy. Wszystkie dzieci
potrafiły liczyć tylko do czterech, jednak ja policzyłam aż do dziesięciu. Spójrz :
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10

- Bardzo dobrze, odrzekła jej matka
- Czy to dlatego, że jestem blondynką ? Spytała się dziewczyna
- Tak kochanie, to dlatego, że jesteś blondynką

Następnego dnia blondyneczka znowu wróciła sama w skowronkach do domu. Mamusiu, mamusiu
(zakrzyczała od progu). Dzisiaj na polskim mówiliśmy alfabet i wszystkie dzieci potrafiły
powiedzieć tylko do literki D. Za to ja potrafię aż do G. Spójrz : A,B,C,D,E,F,G.

- Bardzo dobrze, odrzekła jej matka
- Czy to dlatego, że jestem blondynką ? Spytała się dziewczyna
- Tak kochanie, to dlatego, że jesteś blondynką

Trzeciego dnia, znowu wróciła zadowolona do domu. Mamusiu, mamusiu
(zakrzyczała od progu)Dzisiaj mieliśmy wychowanie fizyczne. I kiedy się przebieraliśmy
w szatni zauważyłam, że wszystkie dziewczyny mają płaskie piersi. A ja mam to :
Podniosła koszulkę do góry odsłaniając dwie jędrne piersi.

- Bardzo dobrze, odrzekła jej matka
- Czy to dlatego, że jestem blondynką ? Spytała się dziewczyna
- Nie skarbie, to dlatego, że masz 24 lata.


Jedno z pytan, ktore pojawiło się na egzaminie na wydziale Chemii NUI Maynooth (National University of Ireland).
Odpowiedz jednego ze studentow byla na tyle wyjatkowa, ze profesor
podzielil sie nia ze swoimi kolegami.

Pytanie:
Czy pieklo jest egzotermiczne (oddaje cieplo) czy endotermiczne (absorbuje
cieplo)?
Wiekszosc odpowiedzi oparta byla na prawie Boylesa, ktore mowi, ze w stalej
temperaturze objetosc danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna do jego ciśnienia.
Jeden ze studentow napisal tak:
Najpierw musimy stwierdzic jak zmienia sie masa piekla w czasie. Do tego
potrzebna jest liczba Dusz ktore ida do piekla I liczba dusz ktora pieklo opuszcza.
Moim zdaniem, mozna ze sporym prawdopodobienstwem przyjac, ze Dusze, ktore raz trafiły do piekła nigdy go nie opuszczaja. Na pytanie : ile Dusz idzie do piekła, można spojrzeć z punktu widzenia wielu istniejacych dzisiaj religii. Wiekszosc z nich zaklada ze do piekła idzie sie wtedy, gdy nie wyznaje sie tej wlasciwej wiary. Ponieważ religii jest wiecej niz jedna i dlatego ze nie mozna wyznawac kilku religii jednocześnie, można zalozyc, ze wszystkie dusze ida do piekla. Patrzac na częstotliwość narodzin i smierci, mozna zalozyc, ze liczba dusz w piekle wzrastac bedzie logarytmicznie.
Rozwazmy wiec pytanie o zmieniajacej sie objetosci piekla. Poniewaz wg prawa Boylesa wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerzac sie musi powierzchnia piekła tak aby temperatura i cisnienie w piekle pozostaly stale, istnieja dwie mozliwosci:
1. Jesli pieklo rozszerza sie wolniej niz liczba przychodzacych do niego Dusz,
temperatura i cisnienie w piekle beda tak dlugo rosly, az pieklo sie rozpadnie.
2. Jesli pieklo szybciej sie rozszerza niz liczba przychodzacych tam Dusz, wówczas temperatura i cisnienie w piekle bedzie spadac tak dlugo az pieklo zamarznie.
Ktora z tych mozliwosci jest bardziej realna?
Jesli wezmiemy pod uwage przepowiednie Sandry, ktora powiedziala do mnie:
"predzej pieklo zamarznie niz sie z toba przespie", jak rowniez to, ze wczoraj z nią spałem, mozliwa jest tylko ta druga opcja. Dlatego tez jestem przekonany, ze pieklo jest endotermiczne i musi byc juz zamarzniete. Z uwagi na to ze piekło zamarzło, mozna wnioskowac, ze zadna kolejna Dusza nie moze trafic do piekła, a ponieważ pozostaje jeszcze tylko niebo, dowodzi to tez istnienia Osoby Boskiej, co z kolei tlumaczy dlaczego Sandra caly wczorajszy wieczór krzyczała: "O, Boze!".

Student otrzymal ocene ' Bardzo dobry '.

paszporcik0072
19.12.2012, 13:04
Siedział sobie facet w domu wieczorem zmęczony po pracy, a tu nagle ktoś zapukał do jego drzwi.
Facet otworzył i zobaczył jeża.
- Czego chciałeś? - zapytał facet
- Klej masz?
- Nie mam.
Jeż odwrócił się i odszedł. Zdziwiony facet zamknął drzwi i wrócił do swoich zajęć.
Po chwili znowu ktoś zapukał. Facet otworzył, a tam znowu jeż.
- Czego znowu chcesz? - spytał poirytowany facet.
Na to jeż spokojnie:
- Klej przyniosłem.

Fizolof
20.12.2012, 07:50
Ja pierdziele:dizzy:

http://img1.demotywatoryfb.pl/uploads/201212/1355969250_e2oci8_600.jpg

http://img1.demotywatoryfb.pl/uploads/201212/1355969250_e2oci8_600.jpg

igi
20.12.2012, 08:18
Jednakowoż demotywatory rulez!!!

lord
20.12.2012, 22:54
Żona do męża:
-Kochanie, czy te dżinsy mnie pogrubiają?
-Mam być szczery?
-Jasne
-Dymam twoją siostrę

Andrez
21.12.2012, 11:29
Siedzę właśnie w podziemnym bunkrze ze zbrojonego żelbetu grubości 170 cm. Mam ze sobą żywność i wszystkie rzeczy niezbędne do przeżycia najbliższych 6 m-cy. I żeby było jasne – nie wierzę w żadne przepowiednie Majów, po prostu zapomniałem o urodzinach żony.

Soltys
21.12.2012, 17:08
Święta Bożego Narodzenia zostają odwołane…
.
.
.
Józef się przyznał :haha2:

Acer
21.12.2012, 22:34
Siedzą dwa żule na ławce kompletnie skacowani, nagle jeden mówi:
- Władziu, już nie mamy za co pić mam tylko 1,50zł nawet na byczka nie starczy!!!
- Nie pękaj Stefan, mam pomysł!!! Weźmiemy tę kase, kupimy hot-doga i wyciągniemy parówkę, pójdziemy do najlepszego lokalu w mieście i zalejemy się w trzy dupy, na koniec wyciągne tą parówkę, a ty zaczniesz mi ją ssać, powiedzą, że pedały i wywalą nas z lokalu i bęcie git.
Jak postanowili, tak zrobili. Kupili hot-doga, poszli do lokalu, zalali się, Władziu wyciągnął parówkę i Stefan mu possał. I tak jeden lokal, drugi, trzeci i zrobił się dziesiąty.
- Władziu ja ci powiem, że ja mam już dosyć, a tak wogóle to już po czwartym lokalu miałem dosyć.
- Stefan ja też ci coś powiem. JA PO DRUGIM LOKALU ZGUBIŁEM PARÓWKĘ!!!

Fizolof
02.01.2013, 15:43
Po 25 latach jeżdżenia Afryką pewien facet doszedł do wniosku, że zobaczył już kawał świata i uznał, że czas osiąść gdzieś na stałe. Kupił więc kawałek ziemi w Vermont, tak daleko od innych ludzi, jak to tylko możliwe. Z listonoszem widział się raz na tydzień, a po zakupy jeździł raz na miesiąc. Poza tym była tylko natura i on.
Po mniej więcej pół roku takiego życia słyszy stukanie do drzwi. Idzie, otwiera i widzi wielkiego, brodatego tubylca.
- Cześć - mówi tubylec. - Jestem Enoch, twój sąsiad, mieszkający jakieś cztery mile w tamtym kierunku. Za jakieś dwa dni, wieczorem, urządzam małe przyjęcie. Miałbyś ochotę przyjść?
- Jasne, po pół roku na tym odludziu chętnie się zabawię, będzie fajnie.
Enoch pożegnał się i już miał iść, ale odwraca się i mówi:
- Słuchaj, jesteś tu nowy, więc chyba powinienem cię ostrzec, że będziemy tam ostro pili.
- Nie ma problemu, 25 lat jeździłem Afryką. Myślę, że dam sobie radę.
Enoch już ma odchodzić, ale jeszcze odwraca się i mówi:
- Powinienem cię też ostrzec, że nie było jeszcze imprezy bez bijatyki.
- Z dwudziestopięcioletnim doświadczeniem jako motocyklista myślę, że sobie poradzę.
Enoch odwraca się i już ma iść, ale przypomina sobie jeszcze coś i mówi:
- Muszę ci też powiedzieć, że te przyjęcia to istna orgia seksu. Widziałem już tam rzeczy, o których mi się nawet nie śniło.
- Po 25 latach jeżdżenia Afryką i pół roku na tym odludziu jestem więcej niż gotów, zwłaszcza na to. Aha, Enoch, zanim zapomnę. Jak powinienem się ubrać na to przyjęcie?
- Ubierz się jak chcesz. I tak będziemy tylko my dwaj.

fabrizio13
05.01.2013, 23:36
ENDRIUZET Bardzo cie proszę ratuj nas z własny głupot :bow::bow: od kiedy już nie piszesz robi się tu smutno :Sarcastic:

sebol
07.01.2013, 21:39
Jak nazywa się blondynka,która właśnie wyszła spod prysznica? :)

Czysta głupota

Genek
07.01.2013, 21:51
Gada dwóch kolejarzy w Warsie.
-Słuchaj jadę z kumplem z Katowic do Szczecina a tam po drodze zajebista dupcia przy torach.
-No i co?
-Bierzemy ją na skład i zaczynamy walić, na początku na zmianę w jedną dziurkę potem w drugą a na koniec na dwa baty
-A w usta też brała?
-Nie. Głowy nie znaleźliśmy.




Teściowa z zięciem oglądają deszcz meteorytów; zięć pomyślał życzenie, a teściowa nie zdążyła :D

sizyrk
13.01.2013, 20:32
Project Manager usiadł w samolocie obok małej dziewczynki. Manager zagadał do dziewczynki czy ma ochotę trochę z nim porozmawiać. Dziewczynka zamknęła spokojnie książkę którą czytała i powiedziała:
- Ok. Bardzo chętnie. Więc o czym będziemy rozmawiać?
Manager na to :
- Może o logistyce?
- OK - odpowiedziała - to bardzo interesujący temat. Mam jednak pytanie:
Jak to się dzieje że koń, krowa i jeleń jedzą to samo, czyli trawę. Jeleń wydala małe suche kuleczki, krowa duże, płaskie, rzadkie placki, a koń wysuszone klumpy. Może potrafi mi Pan wytłumaczyć co jest tego przyczyną?
- Nie mam pojęcia - odpowiedział manager po chwili zastanowienia.
Na to dziewczynka:
- Czy czuje się Pan zatem naprawdę wystarczająco kompetentny by rozmawiać o logistyce skoro temat zwykłego gówna przekracza pańskie możliwości?

bliźniak
18.01.2013, 10:56
Przychodzi zomowiec do sklepu i mówi:
- Poproszę episkopat.
- Chyba epidiaskop.
- Już ja wiem, co mówię, w szkole byłem prymasem!
- Chyba prymusem.
- Nie pozwalajcie sobie! Mam to nawet na papieżu!
- Chyba na papierze.
- Nie róbcie ze mnie idioty! Dobrze wiem, że papierze jest w Rzymie!
- Dobrze, w takim razie diecezja należy do pana.
:D

kasper
20.01.2013, 12:30
Do domu dopiero co poznanej kobiety
wchodzi facet i widzi pięciu chłopców
w wieku od 4 do 12 lat. Nagle słyszy:
- Bernard, ząbki! Bernard, koniec
zabawy! Bernard, myjemy się i do
sypialni!
- Który to Bernard? - pyta facet.
- Każdy z nich ma na imię Bernard -
odpowiada kobieta, więc mówiąc do
jednego, mówię do wszystkich. I oni
już to wiedzą.
- Dobrze - mówi lekko zdziwiony facet.
A jak chcesz z każdym z osobna
pogadać, to co?
- To wołam ich po nazwisku.

Patiomkin
21.01.2013, 14:09
Ja nie piję alkoholu!
Ja dezynfekuję rany duszy...

źródło: demotywatory

Fizolof
23.01.2013, 06:58
Wraca marynarz po długim rejsie do domu.
Rozgląda się po mieszkaniu i mówi do żony:
-Tego wysokiego Jacusia pamiętam, tego czarnego Wacusia pamiętam, tego grubego Wojtka też, ale tego małego co tam siedzi pod ścianą to już sobie nie przypominam!!!
- Siedzi sobie grzecznie w kącie?! To niech sobie siedzi! Co się dziecka czepiasz?!

spider2you
23.01.2013, 09:34
Kobieta w swoim życiu wstydzi się 5 razy, a facet 2 razy.

Kobieta wstydzi się:
1 raz, jak idzie do łóżka pierwszy raz z mężczyzną,
2 raz, jak idzie do łóżka pierwszy raz z mężem,
3 raz, jak idzie do łóżka pierwszy raz z kochankiem
4 raz, jak pierwszy raz bierze za to pieniądze
5 raz, jak pierwszy raz za to musi płacić

Facet wstydzi się:
1 raz, jak nie może drugi raz,
2 raz, jak nie może pierwszy raz.

-------------------------------------------------------------

Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
-Tato, ile jest rodzajów biustów?
Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
-Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma 20 lat są jak melony, okrągłe i twarde. Jak ma 30-40 lat są jak gruszki- wciąż ładne, ale nieco wydłużone, a po 50-tce są jak cebule...
-Cebule? - dziwi się syn.
-TAK, patrzysz i płaczesz.
Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
- Mamo, a ile jest rodzajów ptaszków?
Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała:
-Też trzy, zależnie od wieku faceta- u dwudziestolatka jest jak dąb- twardy i potężny. Jak facet ma 30-40 lat, jest jak brzoza- elastyczny, ale niezawodny. A po 50-tce jest jak choinka na Boże Narodzenie.
-Jak choinka? -dziwi się córka.
-Tak, drzewko jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby...

----------------------------------------------------------------------------

Są dwa rodzaje kobiet: dobra i idealna.
Dobra to taka która ma: duże D, małe P i nieźle w garści trzyma Ch.

Gdzie:
D - to domowe ciepło - P - potrzeby własne - Ch - chałupa

A kobieta idealna to taka jak sam sobie przetłumaczyłeś

Fizolof
23.01.2013, 20:19
Modlitwa wieczorna kobiety :

Ojcze nasz, który jesteś w niebie
Mam taką prośbę wielką dziś do Ciebie
Daj mi faceta i ma być bogaty
Ma mieć Ferrari - za cash nie na raty
Duze mieszkanie, a najlepiej willę
Ma mnie wciąż słuchać, nie tylko przez w chwilę
Ma mnie zadowalać kiedy mam ochotę
Śniadanie mi robić - nie tylko w sobotę
Oglądać romansy, biżuterię kupić
W życiu mym nie będzie mogł się nigdy upić
Nie chce nigdy widzieć jego własnej matki
Ja wydaję kasę - on płaci podatki
On nie ma kolegów - ja mam koleżanki
Kont ma mieć on wiele - okoliczne banki
Złotych kart bez liku, czeków co nie miara
Jak mi to załatwisz - wzrośnie moja wiara

Modlitwa wieczorna faceta :

Panie mój daj mi głuchoniemą nimfomankę z dużym kontem w banku.
Ma być właścicielką sklepu monopolowego i mieć własny jacht i napalone
koleżanki nimfomanki. Wiem że to się nie rymuje - ale tu nie o rym chodzi

myku
23.01.2013, 20:22
:lol8::lol8::lol8:.Zgadzaloby sie :D

ENDRIUZET
19.02.2013, 03:24
ENDRIUZET Bardzo cie proszę ratuj nas z własny głupot :bow::bow: od kiedy już nie piszesz robi się tu smutno :Sarcastic:


Czeba bendzie coś tu popisać :)



Rząd opracował program poprawy sytuacji demograficznej kraju, pod hasłem: "Pier***cie się wszyscy!".


Antoś wraca do domu z przedszkola cały podrapany na twarzy. Mama przestraszona pyta:
- Jasiu! Co się stało?!
- Dzisiaj było mało dzieci w przedszkolu.
- Dobrze, ale co to ma wspólnego z twoimi zadrapaniami?!
- Pani kazała nam ustawić się w kółko, złapać za rączki i tańczyć dookoła choinki.


Słyszałem w radiu, że jutro ma być 2 razy zimniej niż dzisiaj. Nie mogę się już doczekać, co z tego wyniknie. Dziś jest 0 stopni...


Do Tuska przychodzi doradca:
- Panie premierze, mamy problem...
- No co jest.
- Mamy sondaż, z którego wynika, że Polakom żyje się dobrze i są bardzo zadowoleni.
- To super, a gdzie problem?
- Sondaż przeprowadzono w Wielkiej Brytanii...


- Ale masz wypasiony zegarek!
- Złoty.
- Skąd masz?
- Wygrałem wyścig.
- Jaki wyścig?!
- Ja, dwóch ochroniarzy z galerii handlowej i dwóch policjantów z patrolu.


Rżewski tańczy na balu z 17-letnią Olgą Iwanowną:
- A skądże u panienki takie białe i gładkie rączki?
- Bo ja noszę zawsze białe rękawiczki.
- A to panienka, za przeproszeniem, farmazony jakieś opowiada, bo ja
od dwudziestu lat noszę białe kalesony, a dupa czerwona i pryszczata.


Restauracja, w której jestem szefem kuchni została wynajęta na konferencję homeopatów, przygotowałem więc zupę rybną. W zasadzie była to tylko wrząca woda, ale jestem pewien, że pamięta ryby.


- Dlaczego Benedykt XVI abdykuje skoro Jan Pawel II był papieżem aż do śmierci?
- Ponieważ Niemcy pracują do emerytury, a Polacy do śmierci.


Siedzą dwaj Marsjanie, a obok nich opada lądownik z flagą USA
namalowaną na burcie. Zielone ludki patrzą na siebie i jeden mówi:
- Ty, stary! Przecież my nie mamy żadnej ropy!


- Cześć Zenek, skąd dzwonisz, bo mi się numer nie wyświetla?
- Z domofonu, idiotko!


Facet u lekarza:
- Panie doktorze, mój członek jest jak szalony koń...
- To znaczy?!
- Mówię mu "Stój!", a on nie stoi...


- Zenek, mam zagadkę. Co to są kaszaloty?
- Okropne, paskudne lachony, kijem bym nie tknął!
- Nie, k***a, Zenek debilu, to walenie!
- Twoja sprawa. Ty takie walisz, ale ja nie...


- Kiedy powstało Tesco w Świebodzinie?
- 5 lat przed Chrystusem...

Wegrzyn
20.02.2013, 17:58
Nareszcie ojciec założyciel wrócił :D

fabrizio13
20.02.2013, 20:21
:brawo::brawo::brawo::brawo::bow::bow:

Genek
21.02.2013, 00:26
Spotykają się dwie niemowy. Jeden mówi do drugiego ("migając"):
-cześć, co słychać?
-a nic, idę na terapię i za tydzień będę normalnie mówił
-przecież to niemożliwe...
-spotkamy sie za tydzień, to ci opowiem.
Spotykają się po tygodniu i ten drugi mówi z rękami w kieszeniach:
-cześć, jak słyszysz, mówię już normalnie
-o k..., stary, jak ty to zrobiłeś?
-wiesz, jest na krakowskiej taka klinika. strasznie drogo i trzeba być cierpliwym, ale po tygodniu mówisz jak każdy
-ok, dzięki, spróbuję.
Facet udał się do tej kliniki, zapłacił okrągłą sumkę, po czym recepcjonistka prowadzi go długim, ciemnym korytarzem do małego ciasnego pokoju w którym jest tylko łóżko. Po chwili do pokoju wchodzi ogromny nagi murzyn z wielką pytą po kolana, wali gościa w pysk, rzuca na łóżko i przywiązuje każdą kończynę do narożników, po czym atakuje od tyłu
-AAAAAAAAAAAAAA !!!!!!- drze się niemowa z bólu
a Murzyn:
- dzisiaj A, Beee, Ceeee i tak cały alfabet dwa razy, a za tydzień pełnymi zdaniami... :D





Przychodzi facet do burdelu:
- Chcę taką co nic nie mówi.
- Dobra. Pod 13.
Wchodzi do pokoju - jest! Leży. Zabrał się do dupczenia. Nagle patrzy a tu dziwce jakieś bańki z nosa wychodzą. Idzie na skargę do burdelmamy i mówi:
- Pani tej dziwce jakieś bańki z nosa idą!
Burdelmama bierze telefon i dzwoni:
- Kostnica? Zmieńcie trupa spod 13 bo się przepełnia.

ari 750
03.03.2013, 23:28
Przychodzi ledwo widzący dziadek do burdelu i prosi burdel mamę o naprawdę spokojną dziewczynę .Ta widząc szkiełka od okularów u dziadka grubości denek od jaboli postanawia zrobić mu kawał i zamiast dziewczyny daje mu napompowaną lalkę . Dziadek z bananem na ustach i lalka w reku zasuwa na piętro .Mija parę minut i nagle dziadek wpada na dół i krzyczy .To miała być spokojna , ja ją ugryzłem a ona świsneła pierneła i przez okno wypierdolila

ari 750
03.03.2013, 23:41
Przychodzi Jasiu do taty i mówi .Wiesz tato wszyscy sie w klasie ze mnie śmieją , bo wszyscy są biali a ja jestem czarny . Tata pokiwał głowa ,uśmiechnoł się i mówi , ciesz się że nie szczekasz taka była impreza ...

Guziec
09.03.2013, 23:22
A teraz zagadka
Jak nazywa się ręka boksera ??

..... fajtłapa.....

tomkow
12.03.2013, 13:19
http://www.leroymerlin.pl/elementy-mebli-i-okucia/plyty-meblowe-polki/plyty-meblowe/plyta-wiorowa-laminowana-swiss-krono-group,p7519,l841.html#!oceny

spider2you
12.03.2013, 14:03
http://www.leroymerlin.pl/elementy-mebli-i-okucia/plyty-meblowe-polki/plyty-meblowe/plyta-wiorowa-laminowana-swiss-krono-group,p7519,l841.html#!oceny

Dobre, mają ludzie wyobraźnię :)

Lepi
12.03.2013, 14:11
Ano mają. W świetle ostatnich wydarzeń mówi to, że każde narzędzie można sprowadzić do poziomu absurdu.... ;)

tomkow
12.03.2013, 14:26
Ano mają. W świetle ostatnich wydarzeń mówi to, że każde narzędzie można sprowadzić do poziomu absurdu.... ;)

ano - biedne te nasze mody... :D

Genek
14.03.2013, 23:04
Facet bzyka laskę i gdy jest już po wszystkim mówi do niej: - Gdybyś mi powiedziała od razu, że jesteś dziewicą to byłbym bardziej delikatny. Na to ona: - Gdybyś był bardziej cierpliwy to byś poczekał aż zdejmę rajstopy :D

Mech&Ścioła
16.03.2013, 18:02
Dzwoni Palikot do Biedronia: Gdzie jesteś?
Biedroń: w Kaliszu

Arkadius
17.03.2013, 00:12
a nie na Grodzkiej ;)

mizoko
17.03.2013, 21:45
KAWAŁ: Wraca Stoch po MŚ do domu, a tam żona przygotowała przyjęcie na jego cześć. Są wszyscy: Tajner, Kruczek i Mateja, Małysz, Hula, Murańka Miętus, Kot, Żyła, Zniszczoł, komentatorzy...oraz sąsiedzi i górale. Dla rozluźnienia atmosfery Tajner zaczął wspominać dobre czasy: „A wiecie czym różnił się Małysz od Matei?” ….cisza, więc mówi dalej… „Skupieniem, ...skupieniem na belce… a poza tym miał dłuższego fijasa, taaak…, na Fijasie dorobił się Fortuny, na tym polegał cały Kruczek i za to należy mu się Pochwala!!! W pewnym momencie skończyły się Harnasie...Żona mówi do Stocha: "Kamil, - skocz po piwo do sklepu". Stoch na to: "Dla mnie za blisko, niech Miętus skoczy"...Na to Miętus: "Dla mnie za daleko, niech Żyła skoczy". Żyła mówi: "Ja? Dlaczego ja? Jak byłem w wojsku zawsze skakał najmłodszy, czyli Kot". Na to Kot: "Ale najmłodszy jest Murańka, niech on skoczy". Klimek zaczyna nieśmiało:" Jaaa??? Przecież nie sprzedadzą mi piwa! Może... niech skoczy najstarszy i najlepszy, Adam!"...Wszyscy patrzą na Małysza. Szpakowski podpuszcza: "Leeć, Adam, leeżeć….!" A Małysz: "Ja już dawno nie skaczę... Teraz jeżdżę. Poza tym jak ostatnio Hołowczyc etap wygrał tośmy tak zawalczyli, że o mało cały Dakar nie zwrócił i jeszcze potem mówił: Pamiętaj Adam - pijesz, nie jedź, więc nie jadę. Niech Stefan hula". Ale impas…, potrzebny jest jakiś Kruczek, Łukasz mówi: "Stefan, no nie bądź Żyła, nie daj się prosić"....I Stefan skoczył, :-)... Wraca ośnieżony i chlipie coś pod nosem: "Fortuna nam nie sprzyja, wziąłem z belki ostatnie Harnasie, ale jak wychodziłem z progu coś mnie z boku zawiało, nie wiem jak to się stało, alem w punkcie K wszystkie Harnasie Zniszczoł, a w telemarku Miętusy pogubiłem”.

Andrez
19.03.2013, 11:04
KAWAŁ: Wraca Stoch po MŚ do domu, a tam żona przygotowała przyjęcie na jego cześć. Są wszyscy: Tajner, Kruczek i Mateja, Małysz, Hula, Murańka Miętus, Kot, Żyła, Zniszczoł, komentatorzy...oraz sąsiedzi i górale. Dla rozluźnienia atmosfery Tajner zaczął wspominać dobre czasy: „A wiecie czym różnił się Małysz od Matei?” ….cisza, więc mówi dalej… „Skupieniem, ...skupieniem na belce… a poza tym miał dłuższego fijasa, taaak…, na Fijasie dorobił się Fortuny, na tym polegał cały Kruczek i za to należy mu się Pochwala!!! W pewnym momencie skończyły się Harnasie...Żona mówi do Stocha: "Kamil, - skocz po piwo do sklepu". Stoch na to: "Dla mnie za blisko, niech Miętus skoczy"...Na to Miętus: "Dla mnie za daleko, niech Żyła skoczy". Żyła mówi: "Ja? Dlaczego ja? Jak byłem w wojsku zawsze skakał najmłodszy, czyli Kot". Na to Kot: "Ale najmłodszy jest Murańka, niech on skoczy". Klimek zaczyna nieśmiało:" Jaaa??? Przecież nie sprzedadzą mi piwa! Może... niech skoczy najstarszy i najlepszy, Adam!"...Wszyscy patrzą na Małysza. Szpakowski podpuszcza: "Leeć, Adam, leeżeć….!" A Małysz: "Ja już dawno nie skaczę... Teraz jeżdżę. Poza tym jak ostatnio Hołowczyc etap wygrał tośmy tak zawalczyli, że o mało cały Dakar nie zwrócił i jeszcze potem mówił: Pamiętaj Adam - pijesz, nie jedź, więc nie jadę. Niech Stefan hula". Ale impas…, potrzebny jest jakiś Kruczek, Łukasz mówi: "Stefan, no nie bądź Żyła, nie daj się prosić"....I Stefan skoczył, :-)... Wraca ośnieżony i chlipie coś pod nosem: "Fortuna nam nie sprzyja, wziąłem z belki ostatnie Harnasie, ale jak wychodziłem z progu coś mnie z boku zawiało, nie wiem jak to się stało, alem w punkcie K wszystkie Harnasie Zniszczoł, a w telemarku Miętusy pogubiłem”.


Taaa...

motormaniak
23.03.2013, 20:47
raczej nie wsadzę jej w dziale: "co warto posłuchać"

bMBDN3D2Bz8

lortprodisz
23.03.2013, 22:39
raczej nie wsadzę jej w dziale: "co warto posłuchać"

bMBDN3D2Bz8


:dizzy:sory hangry no spikink ingleze :D:D:D

piotreklodz
28.03.2013, 01:46
Dlaczego silnik diesla jest sprawniejszy i ekonomiczniejszy od benzynowego?

(wywód profesora dr hab. będącego jednocześnie dziekanem na państwowej uczelni, wykład z przedmiotu "maszyny budowlane")

Bo ropa jest bardziej śliska od benzyny, smaruje cylinder i tłok ma lepszy poślizg...



i to miało miejsce na prawdę.... :dizzy::dizzy::dizzy:

Lepi
28.03.2013, 07:27
Może miał takich studentów, że nie dało się inaczej. Mój wykładowca tłumaczył wojskowym w którą stronę i dlaczego dioda prostuje prąd. Jest trójkątna (symbol) i prąd wpływa szerszą stroną a potem jest ściskany aż się wyprostuje :)

Blazimir
28.03.2013, 08:01
Mała kawalerka na siódmym piętrze, w "gomułkowskim" wieżowcu gdzieś na Mokotowie. Późny wieczór. W łóżku mąż i żona już kończą grę wstępną, gdy rozlega się natarczywy dzwonek do drzwi. Zły jak diabli mąż zakrywa się ręcznikiem i otwiera. Do przedpokoju wchodzi czterech facetów w ciemnych garniturach i białych rękawiczkach, dźwigających na ramionach trumnę. Pakują się do pokoju, w którym leży wielce zdziwiona, naga kobieta, obchodzą stojący na środku stół i wychodzą:
- Co się, ku*wa, dzieje? - pyta facet
- Nic - odpowiada jeden z mężczyzn - Klatkę macie tak wąską, że nie można normalnie wykręcić z tym pudłem.

Andrez
29.03.2013, 16:26
Może było, nie pamiętam...

Liceum, młoda chemiczka w przed zajęciami siedzi nad menzurkami i coś dłubie. Wchodzi polonistka i pyta:
- Co robisz?
- Ekstahuje...
- O!!! To zrób mi ze dwa!!!

matjas
29.03.2013, 17:12
Może było, nie pamiętam...

Liceum, młoda chemiczka w przed zajęciami siedzi nad menzurkami i coś dłubie. Wchodzi polonistka i pyta:
- Co robisz?
- Ekstahuje...
- O!!! To zrób mi ze dwa!!!

chodziło pewnie o 'ekstrakcję' zatem należy napisać 'EKSTRAHUJE' :)

Andrez
31.03.2013, 21:27
Jedna litera i od razu Aj waj...
Ale cały sens kawału diabli wzięli!

MOTOMYSZA
04.04.2013, 17:40
Ding-dong!
- Dzień dobry pani.
- A to ty Piotrusiu. Co się stało?
- Tata mnie przysłał, bo dłubie przy motorku i nie może sobie poradzić.
- Stary, rusz dupę i idź pomóc sąsiadowi.
- Tata jeszcze mówił, żeby pan sąsiad wziął jakiś specjalny klucz, bo tata nie ma.
- A jaki?
- Szklana pięćdziesiątka.

DwaMariany
04.04.2013, 19:11
Tata jeszcze mówił, żeby pan sąsiad wziął jakiś specjalny klucz, bo tata nie ma.
- A jaki?
- Szklana pięćdziesiątka.
No patrz Pan, też mam taki klucz. Nawet w ręku go w tej chwili trzymam.

płock1964
05.04.2013, 02:24
No patrz Pan, też mam taki klucz. Nawet w ręku go w tej chwili trzymam.

Do naprawy motorka lepsza jest setka

torak
05.04.2013, 16:17
Przychodzi ziemia do doktora:
Panie doktorze - wiosna mi się spóźnia...

KOKOS
05.04.2013, 17:16
Norweskie biegaczki ostrzegają Marit Bjoergen:
- Marit uważaj!! Nie bierz tyle męskich hormonów, bo jak cię kontrola antydopingowa przyłapie to stracisz wszystkie puchary i medale
Marit odpowiada:
- A koło chuja mi to lata

matjas
05.04.2013, 18:23
dwa ostatnie miazga :D
napijmy się!

siwy
06.04.2013, 17:02
http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/528459_561919630509046_1842524612_n.jpg

Arkadius
06.04.2013, 17:17
Co pozytywnego kojarzy się wam myśląc o pedofilu?
.
.
zwalnia przy szkole.



Kumpel do kumpla:
-co robisz jak ci się zsunie prezerwatywa?
-próbuje wypierdzieć.

siwy
09.04.2013, 08:52
http://img.myepicwall.com/i/2013/04/4164cc6fbcd7e0632d880ef999aefa2b.jpg?1365419792

ŁukaszBIA
09.04.2013, 21:14
Żona wysyła męża do sklepu:
-Idź stary, kup 7 bułek.
-Ale ja na pewno zapomnę ile mam kupić.
-Kup tyle bułek ile razy kochaliśmy się wczoraj- podpowiada żona.
Facet w sklepie:
-Poproszę 7 bułek.. albo nie, 5 bułek, loda i kakao...

Artuditu
10.04.2013, 01:21
Uwaga, będzie niepoprawnie. ( nie jestem homofobem)

Co ma wspólnego "pedał" i papuga?

Obsrany patyk!

:rules:

siwy
10.04.2013, 09:08
Co ma wspólnego małżeństwo i więzienie ?
- W więzieniu łatwiej o anal.

Andrez
10.04.2013, 13:15
Przyjechali turyści w góry, na 2 tygodniowy urlop. Niby fajnie, ale przyjezdny strasznie nabijał się z bacy. A to że śmiesznie mówi, a to że na zadupiu mieszka, a to że nie wie co to wifi, a to że kozę po cyckach maca 2 razy dziennie... Bacy niespecjalnie się podobało, ale nie chciał turysty poobijać - w końcu to gość, i w dodatku zapłacił - aż wieczorem w przeddzień wyjazdu turysta pyta bacy:
- Baco, napijecie się?
- Ano, moge sie i napić...
Wypili po kilka kieliszków i zebrało się turyście na podśmiehujki.
- Baco, jakbym tak się przespał z Waszą żoną, to kto by my byli... Kumy, śwagry?
Baca pomyślał przez chwilę i mówi:
- Wtedy?... Wtedy to by my byli kwita...

fabrizio13
11.04.2013, 22:59
Superman krąży nad miastem. Nagle - na dachu wieżowca dostrzegł opalająca się nago Supergirl. Na dodatek Supergirl opalała się w takiej pozycji, ze zareagowałby okazy mężczyzna, a co dopiero Superman. Zatoczył koło i spadł na nią jak jastrząb. Wszedł w nią. Supergirl była trochę zdziwiona, ale bardziej zdziwiony był Niewidzialny Człowiek.

Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze nie wiem co mam robić. Codziennie jak wstaję jestem zsikany.
- Jak to się dzieje?
- W nocy we śnie przychodzi do mnie krasnoludek i pyta "sikamy", na to ja odpowiadam "sikamy".
Rano się budzę i mam mokre prześcieradło.
- Jak następnym razem przyjdzie krasnoludek to niech pan powie "nie sikamy"
Przychodzi facet na następną wizytę.
-I jak, poprawiło się?
- Niech pan nawet nie pyta. Przyszedł do mnie krasnoludek i pyta "sikamy" na to ja odpowiadam "nie sikamy".
A krasnoludek "no to może kupę?"

ENDRIUZET
14.04.2013, 03:17
Pewnego dnia zabrałem ze sobą mojego dziadka do sklepu w centrum miasta aby kupić mu nowa parę butów. Zatrzymaliśmy się na chwilę, żeby coś przekąsić. Kiedy podchodziłem do stolika gdzie siedział dziadek, zauważyłem jak przygląda się on nastolatkowi z nastroszonymi różnokolorowymi włosami. Mój dziadek przyglądał mu się uważnie aż w końcu młody chłopak bardzo wulgarnie odezwał się do dziadka:
- Co, ku*wa, stary dziadu, nigdy w życiu nie zrobiłeś nic zwariowanego?
Znając mojego dziadka szybko połknąłem kawałek pizzy, który miałem w ustach, aby nie zakrztusić się podczas jego odpowiedzi. Nie zawiodłem się. Bardzo spokojnie i bez zmrużenia oka odpowiedział:
- Tak... raz się tak naj**ałem, że wyr*chałem pawia i właśnie się zastanawiam czy nie jesteś przypadkiem moim synem...


Spotykają sie koledzy:
- Stasiu, co tam w pracy?
- A nic... W zeszłym tygodniu nasz szef utknął w windzie.
- I co zrobiliście?
- Nic. Ciągle się zastanawiamy.


Rozmawiają dwie przyjaciółki. Jedna żali się, że jej z facetem nie wychodzi:
- No nie rozumiem, coś nie teges, coś nie gra.
- Bo on jest mądry, a ty piękna.
- Nie łapię?
- No właśnie o tym mówię.

Genek
22.04.2013, 21:32
Kobieta o poranku ziewa. Mężczyzna o poranku ma wzwód.
Przypadek?
Nie wydaje mi się. :D

Afryka_Dzika
25.04.2013, 08:55
Idzie facet do apteki i prosi o 100 prezerwatyw. Aptekarka daje mu prezerwatywy a on płaci, dziękuje i wychodzi. Następnego dnia facet ponownie wchodzi do apteki:
- Pani mnie wczoraj oszukała. Dała mi pani tylko 98 prezerwatyw!
- Przepraszam najmocniej! Ma pan tutaj jeszcze dwie.
- Dziękuję, ale tak czy inaczej pani mi wczoraj wieczór zrujnowała!!!

------------------------------
Do taryfy wsiada mocno zalany gość i kierowca się go pyta:
- Dokąd jedziemy?
- Aleossochodzziii ?
- Pytam się dokąd mam pana zawieźć.
- Aleeeeoccssochodzi ?
- Wsiadł pan do taksówki i ja pana mam gdzieś zawieźć, więc niech mi pan powie gdzie! - coraz bardziej zdenerwowanym głosem
- Alejaktooocssochozzzi?
- Panie! Gadaj pan gdzie mam jechać!
- Nierozumemosssochozzzi...
- Kurwa! Wsiadłeś palancie do taksówki, ja jestem usługodawcą a pan jebanym klientem, i mam kurwa prawo wiedzieć gdzie mam pana do chuja wafla zawieźć!!!
- Ajaaaa jestem kljentemmm i mamm prawooo wiezzzziec osssochozzi!

------------------------------
Pijany facet podchodzi do konfesjonału, ale nic nie mówi. Po pewnym czasie zniecierpliwiony ksiądz puka, chcąc ośmielić wiernego do wyznania grzechów.
- Nie masz co pukać koleżko - słyszy w odpowiedzi. - Z tej strony tez nie ma papieru...

------------------------------

Wchodzi farmer do pubu i powtarza:
- Tego się nie da wytłumaczyć...Tego się nie da wytłumaczyć...Tego...
- Stary, czego się nie da wytłumaczyć? - pytają koledzy
- Słuchajcie... Doję wczoraj krowę, a ona jak mnie kopnie przednią nogą. Więc się wkurzyłem, wziąłem sznurek, związałem jej przednie nogi i dalej ją doję. Wtedy ona kopnęła mnie tylną nogą. Znowu się wkurzyłem, chciałem jej związać tylne nogi, ale nie miałem już sznurka, więc wyciągnąłem pasek ze spodni i zmotałem jej tylne nogi. Wtedy ona zaczęła mnie bić ogonem. Wstałem więc, złapałem ją za ten ogon i odgiąłem go do tyłu i wówczas spadły mi spodnie. Akurat do obory weszła moja żona. I tego się nie da wytłumaczyć...

-------------------------------
Jasio wraca ze szkoły po zakończeniu roku szkolnego. Spodziewa się srogiego lania, na świadectwie same pały, ale ojciec wziął go do pokoju, wyciągnął fajki i częstuje.
- Pal!
- Ale ja nie palę przecież.
- Dobrze wiem że palisz, bierz, nie gadaj...
No to Jasio zajarał. Za chwilę ojciec stawia flachę...
- Pij!
- Ale ojciec, przecież ja nie piję...
- Nie pieprz głupot, masz tutaj i pij...
No i tak sobie siedzą, palą fajki, piją wódeczkę. Jasio rozwalony na kanapie, szumi mu miłow głowie, nagle ojciec wyjmuje świerszczyka i daje Jasiowi. Ten bierze, wertuje, patrzy z pożądaniem na te kobiety i pyta:
- Tato, kto te wszystkie dupy rżnie ?
- Prymusi synu, prymusi.

------------------------------
Pewnego wieczoru Lord John wpada na herbatkę do Lorda Tomma. Siedzą i piją przez chwilę w milczeniu, aż Lord John nagle pyta:
- A gdzie Lady Marry?
- Lady Marry leży na górze -odpowiada Lord Tomm.
- W takim razie wpadnę do niej na chwilę - mówi wstając Lord John.
Wchodzi po schodach i znika w jednym z pokoi na górze. Po dłuższej chwili Lord John wraca, dyskretnie poprawiając garderobę i siada w milczeniu naprzeciw Lorda Tomma. Rozmowa się nie klei więc unosi filiżankę z herbatą do ust i łyka odrobinę. Po czym wykrzywiając się z niesmakiem mówi:
- Zimna jakaś!
Na to Lord Tom odpowiada ze stoicką flegmą:
- No cóż, nic dziwnego - już trzy dni jak nie żyje!

------------------------------

Stoi zawiany gość po latarnią i krzyczy:
- Tadziu otwórz, no otwórz, przecież się umówiliśmy, że do ciebie przyjdę, Tadziuuuuu...!!!
Podchodzi policjant i pyta:
- A co to tak stoimy i krzyczymy, co?
- Umówiłem się z Tadziem, a teraz Tadziu nie chce mnie wpuścić.
Policjant wyjął pałkę, uderzył kilka razy w latarnię i krzyknął stanowczo:
- Panie Tadeuszu, proszę otworzyć, przecież widzimy, że się świeci.

------------------------------
Laborki z chemii. Studentka do koleżanki:
- Co robisz?
- Ekstrahuje...
- Naprawdę? To zrób mi dwa!

------------------------------
Poszli studenci na egzamin.
Profesor:
- Mam dwa pytania: Jak ja się nazywam i z czego jest ten egzamin?
A studenci spojrzeli po sobie:
- Cholera! A mówili, że z niego jest taki luzak!!!

------------------------------
Remont szkoły przeciągnął się na rok szkolny. Jest ciepło i okna są otwarte, a zza okien co chwilę dobiega krzyk:
- Wacek, kurwa, podaj to wapno!!!
Nauczycielka na przerwie podeszła do ekipy i mówi:
- Panowie, tu są dzieci, mówcie przynajmniej bardziej zdrobniale!
Po przerwie zza okna dobiega krzyk:
- Wacek, kurwa, podaj to wapieńko !!!

------------------------------
Rozmowa dwóch facetów:
- Dlaczego na swoją żonę mówisz flanelciu ?
- To zdrobnienie
- Zdrobnienie?!?! Od czego ?
- Ty szmato.

------------------------------
Przychodzą dwie łechtaczki do sklepu mięsnego. Jedna mówi do drugiej:
- No mów!
- Nieeee, wstydzę się.
- No mów!
- No dobra. Poproszę dwa kilo ozorków!

------------------------------
W dowód przyjaźni Bush z Putinem zamienili się sekretarkami. Po jakimś czasie sekretarka Busha telefonuje do niego z Rosji.
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam. Kazano mi związać włosy, założyć stanik i przedłużyć spódnicę.
Wkrótce do Putina telefonuje ze Stanów jego sekretarka.
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpuścić włosy, zdjąć stanik i tak skrócić spódnicę, że lada moment będzie mi widać kaburę i jaja.

dubel
25.04.2013, 20:10
39761

Genek
25.04.2013, 21:13
Tak ad. wczorajszego BVB vs Real;P
Żona budzi Mourinho nad ranem:
- Kochanie, wstawaj, już piąta!
- Coo? Znów Lewandowski?!

ENDRIUZET
29.04.2013, 23:57
- Cześć Zenek, skąd dzwonisz, bo mi się numer nie wyświetla?
- Z domofonu, idiotko!


Jan pyta żonę, jak chce uczcić ich 40-stą rocznicę ślubu.
- Chcesz nowe futro z norek?
- Nie bardzo.
- Hm, a może nowego Mercedesa?
- Nie.
- A może nowy domek letniskowy gdzieś na wsi?
- Nie, dzięki - znowu odmawia.
- No to co byś chciała?
- Janek, chcę rozwodu! - zażądała.
- Wybacz, dziubku, nie planowałem wydać tak dużo!


Taksówkarz wiozący marynarza pędzi jak wariat pomimo mgły gęstej jak mleko.
- Jak pan w takiej mgle potrafi tak szybko jeździć? - odzywa się niespokojnie marynarz.
- A wy, tam na morzu, jak sobie radzicie we mgle?
- Pływamy według przyrządów.
- No właśnie, ja też - za siedemdziesiąt groszy będzie dworzec.


Polak, Czech i Niemiec wchodzą do baru.
- Co podać? - pyta barman.
- Dla mnie setka czystej i schabowego mówi Polak.
- Dla mnie tradycyjnego Pilsnera i gulasz z knedlikami mówi Czech.
- A dla mnie kieliszek Rakı i kebaba dodał Niemiec.


- Antoś, czemu profesor, jak odebrał ci ściągę, to nie dość że nie wywalił, ale jeszcze postawił czwórkę?!
- Jaka tam ściąga... raptem dwa wzory napisane na banknocie 100 euro...


Wykopaliska w Izraelu, uczeni w pewnej jaskini znaleźli blok z wyrytymi symbolami. Z wielkim trudem blok wydobyli z jaskini i przewieźli do Uniwersytetu, ustawili go na podium i publicznie debatowali nad tajemniczymi symbolami.
Profesor Goldbaum zaczął:
- Jako pierwszy od lewej widzimy symbol płonącego krzewu, wnioskuje z tego ze znaki te wyrył ktoś z rodu Mojżesza...
W tym momencie podnosi rękę jeden ze studentów pierwszego roku, siedzący w pierwszym rzędzie:
- Czy mogę zabrać glos?
- Cisza, cisza, teraz profesorowie analizują te symbole!
Profesor Szwarcmund:
- Drugi rysunek od lewej przedstawia dwie młode niewiasty, moim zdaniem znaczy to ze starożytne ludy miały kobiety w wielkiej estymie...
Znów student z pierwszego rzędu:
- Ale ja bym...
- Cisza, cisza!
Profesor Apfelbrot:
- Trzeci symbol od lewej oznacza bez wątpienia Świątynie Salomona w Jerozolimie, a czwarty zaraz obok przedstawia wóz drabiniasty, co moim zdaniem oznacza ze starożytni ludzie nie tylko znali koło, ale także podróżowali w celach religijnych...
Student z pierwszego rzędu:
- Ja bym tylko chciał...
- Cisza, cisza!
Profesor Burgenmeyer:
- Piąty symbol przedstawia rybę, a szósty mężczyznę oddającego mocz na ziemie. Moim zdaniem oznacza to ze starożytni korzystali z darów morza, a także uprawiali i nawozili w sposób naturalny ziemie...
Student:
- Może ja powiem...
- Cisza, cisza!!!
Profesor Goldbaum:
- Ostatni znak widzimy wyraźnie jest Gwiazda Dawida, co oznacza z pewnością ze starożytni na tych terenach byli pochodzenia hebrajskiego...
Student wstaje i krzyczy:
- Dajcie mi coś w końcu powiedzieć! Po pierwsze po hebrajsku czyta się od prawej do lewej, a po drugie to znaczy: Dawid, olej te ryby, wskakuj w brykę i przyjeżdżaj do Jerozolimy, tu dziewczyny aż się palą!


- Ale masz wypasiony zegarek!
- Złoty.
- Skąd masz?
- Wygrałem wyścig.
- Jaki wyścig?!
- Ja, dwóch ochroniarzy z galerii handlowej i dwóch policjantów z patrolu.


Restauracja, w której jestem szefem kuchni została wynajęta na konferencję homeopatów, przygotowałem więc zupę rybną. W zasadzie była to tylko wrząca woda, ale jestem pewien, że pamięta ryby.


Śmiali się, gdy poszedłem na politologię. Mówili, że to bez żadnej przyszłości, że nie znajdę pracy. Teraz to ja się śmieję, gdy nakładam im mniej frytek lub pluję do sosu.


Siedzą dwaj Marsjanie, a obok nich opada lądownik z flagą USA
namalowaną na burcie. Zielone ludki patrzą na siebie i jeden mówi:
- Ty, stary! Przecież my nie mamy żadnej ropy!

Orzep
01.05.2013, 10:10
http://img4.demotywatoryfb.pl//uploads/201304/1367233979_by_klariss_600.jpg

dubel
01.05.2013, 19:27
Dwaj młodzi księża rozmawiają na temat spowiedzi.
Pierwszy stwierdza:
- Od tego, co się teraz słyszy od młodzieży przy spowiedzi, to się człowiekowi dosłownie czapka podnosi.
- To po co kładziesz ją na kolanach.

Guziec
05.05.2013, 06:54
Może już było ?


..... kasa biletowa, kino

-- dwa bilety

-- Hobbit ??

-- nie, żona

dubel
05.05.2013, 18:52
Nad rzeką siedzi krowa i pali trawkę.
Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem.
- Jasne! Ciągnij macha bracie i poczuj się cool!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił.
Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy.
Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie trochę.
- Daj trochę stuffu, ja też chcę.
- Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- Bóbr, k****, WYPUŚĆ POWIETRZE!

Pewnego razu na religii katechetka pyta dzieci:
- Macie jakieś święte obrazy w domu?
Na to Julek:
- Mam obraz Benedykta XVI!
Katechetka: - Bardzo ładnie, Julek.
Odzywa się Gosia: - Ja mam obraz kardynała Nycza!
Katechetka: - Świetnie, Gosiu!
Odzywa się Marysia: - Ja mam obraz naszego biskupa.
Katechetka: - Wybornie. A Ty, Jasiu?
Jasio odpowiada:
- Nie mam żadnych obrazów.
Katechetka: - Oj, to nieładnie!
Ale szybko Jasiu kontynuuje: - Moja Mama odsiaduje wyrok za obrazę uczuć religijnych i postanowiła, że jak wyjdzie to ich wszystkich powiesi.

Do papieza przychodzi przedstawiciel coca coli:
Wasza Swietobliwosc, mam super oferte - jesli wasi ksieza, beda od teraz mowic:
naszej coca coli codziennej, daj nam panie"
to placimy milion dolarow rocznie.
Papiez tylko pokrecil glowa

- ale my mozemy placic i 100 mln, nie daje handlowiec, za wygrana

Papiez odwraca sie do swojego doradcy marketingu
- jak dlugo jeszcze, mamy kontrakt z ta piekarnia?



Student zdaje egzamin z elektrotechniki, lecz odpowiedzi studenta są poniżej krytyki. W końcu profesor zły, mówi:
- Dam panu trójkę, jeżeli powie pan ile jest żarówek w tej sali.
Student zaskoczony szybko policzył i odpowiada:
- Trzydzieści.
- Nieprawda - mówi profesor, po czym wyciąga z kieszeni żarówkę.

Za rok ten sam student podszedł do egzaminu i sytuacja się powtórzyła. Na pytanie profesora o ilość żarówek odpowiedział:
- Trzydzieści jeden.
Na co profesor z uśmiechem:
- Nieprawda. Nie mam w kieszeni żarówki.
- Ale ja mam.

Młode małżeństwo wybrało się do leśniczówki na noc poślubną.
Koleś poszedł po drewno. Po chwili wraca i mówi:
- Ale zmarzłem w dłonie
- To chodź i wsadź mi między uda, szybko się rozgrzeją - mówi żona
Gość znów wyszedł po opał, wraca, ręce zmarznięte. Oczywiście żona ogrzała je pomiędzy udami.
Mąż załapał temat i po raz kolejny postanowił wyjść po drewno. Wraca i znów użala się na przemarznięte dłonie.
Żona już nie wytrzymała i mówi:
- Że tobie tak k...wa uszy nie zmarzły....


Adam i Jan pewnego słonecznego dnia cięli drzewo piłą motorową. Pech chciał, że Adam ukrócił się o prawą rękę, obciął ją na wysokości barku. Jan szybko chwycił rękę, zapakował szczelnie do foliowego worka i odwiózł kolegę do szpitala i zostawił w rękach najlepszego chirurga w mieście.
Następnego dnia Jan przechodził obok boiska do koszykówki a tam Adam z przyszytą ręką gra, trafia za trzy punkty raz po raz. Jan pomyślał "ten chirurg to jest cudotwórca!". Podszedł do kumpla, pogadali i następnego dnia znów poszli ciąć drzewo. I znów Adam w nieszczęśliwy sposób odciął sobie kończynę, tym razem prawą nogę zaraz przy pachwinie. Jan nauczony ostatnimi wydarzeniami wrzucił odciętą nogę do worka i zawiózł przyjaciela do chirurga.
Kolejnego dnia Jan znów przechodził koło boiska, taka była jego trasa do pracy i po raz kolejny, nie mogąc uwierzyć oczom, spostrzegł skaczącego i biegającego Adama, który wsadzał piłkę do kosza z impetem. Jan pomyślał "no nie wierzę, ten chirurg jest genialny!".
Za kilka dni Jan z Adamem znów cięli drewno i tym razem Adam obciął sobie głowę. Automatycznie, nie zastanawiając się nawet, Jan wrzucił głowę do foliowej torby i zawiózł z korpusem Adama do chirurga. Później wrócił do domu a po kilku godzinach dostał telefon od chirurga:
- Mam złą wiadomość - powiedział lekarz. - Pana przyjaciel nie żyje.
- Och... rozumiem... ale panie doktorze, wierze, że zrobił pan wszystko co pan mógł. To i tak nie mogło się udać...
- Wie pan co... ja się nie obwiniam - odparł lekarz. - Obwiniam pana, bo jakby pan zrobił kilka dziur w tym worku to Adam by się nie udusił.

Andrez
06.05.2013, 15:27
http://img4.demotywatoryfb.pl//uploads/201304/1367233979_by_klariss_600.jpg

Prorok jaki czy co?

Sylwek bbi
07.05.2013, 20:12
http://img.sadistic.pl/pics/332387_787e83e74f2f.png

dubel
07.05.2013, 22:37
Spotyka beduin na pustyni białego.
Biały ma na ramieniu papugę, a Beduin węża wokół szyi.
- Te, biały...- mówi Beduin - skąd jesteś?
- Z Polski.
- Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie, może wypijemy razem?
- No to polej!
Wypili jednego i nic, Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał drugiego, Polak wypił i nic.
- A trzeciego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał znowu, wypili Polak tylko rękawem otarł gębę, a Beduin już podchmielony:
- A czwartego?
A na to papuga:
- I czwartego, i piątego, i wpierdol dostaniesz, i tego robaka ci zjemy...

Orzep
12.05.2013, 18:25
http://weselnybox.pl/img/5187a0e8b3ff1.jpg

wojtek77
18.05.2013, 06:29
Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40.
rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota:
- Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować
awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo że ktoś nas
odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość.
Karol drapie się w głowę i mówi do Heli:
- Kochanie, opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowałam tuż przed wyjazdem.
- A za telefony?
- Też zapłaciłam, najdroższy.
Karol myśli, myśli, myśli...
- A ZUS-y nasze popłaciłaś?
- O Boże, kochanie, na śmierć zapomniałam! Och, dowalą nam karę!
Karol całuje ją tak, jak nie całował od lat 30., śmieje się, wrzeszczy
jak wariat:
- Przeżyjemy! Znajdą nas! Te k...y znajdą nas, nawet na końcu świata!

kajman
20.05.2013, 12:18
Mąż z żoną siedzą przy obiedzie. Żona niefortunnie oblewa się zupą. Wstaje, wskazuje na siebie i mówi:
- wyglądam jak świnia .......
A mąż na to:
- tak, i jeszcze oblałaś się zupą .....





Co to jest czarne i nie pracuje ??

odp - połowa Londynu

kajman
20.05.2013, 16:07
Cholerni jankesi

Po kolei :
1. 13 miliardów lat temu Amerykanie wynegocjowali ze Stwórcą dokonanie
Wielkiego Wybuchu (oczywiście amerykański przemysł obronny dostarczył
niezbędnej ilości TNT), przy okazji załatwili powstanie planety Ziemia
którą planowali zawładnąć w XXI wieku.Tajna klauzula do zawartej wówczas
umowy zawierała szczegółowy schemat rozlokowania złóż ropy naftowej o
którą będą mogli w przyszłości walczyć, zapewniając kolejne intratne
kotrakty swoim firmom zbrojeniowym.


2. Kilkadziesiąt tysięcy lat temu Amerykanie namówili ludność
pochodzenia mongolskiego, aby przekroczyła cieśninę Beringa i opanowała
Nowy Świat, bo wykalkulowali sobie że gdy w XVIII i XIX wieku będą z nią
walczyć o opanowanie Dzikiego Zachodu, powstanie gotowy scenariusz do
tysięcy westernów które stworzą potęgę Hollywood, oraz zawładną umysłami
ludności całego świata, a także i jej tyłkami co objawia się do dziś w
tym ,że wszyscy noszą jeansy.

3. Dwa tysiące lat temu Amerykanie wpłynęli na Pana Boga, aby Ten wysłał
na Ziemię swojego Syna i głosił prawdy, których przekazywanie zacofanym
ludom stworzy doskonały pretekst do gnębienia Indian.

4. Amerykański agent Mahomet napisał Koran i rozpowszechnił jego treść
wśród Arabów. Była to oczywiście prowokacja CIA obliczona na
zaszczepienie wśród ludności arabskiej nastrojów antyamerykańskich,
których apogeum zaowocuje atakiem na WTC - niezbędnym pretekstem do
wojny z Irakiem.

5. Pięćset lat temu Amerykanie namówili Genueńczyka Krzysztofa Kolumba,
aby ten przeniósł się do Hiszpanii. Bezbłędnie przewidzieli bowiem, że
Król i Królowa tego kraju wyślą go na zachód w poszukiwaniu nowej drogi
do Indii. Zaznaczam : DO INDII. To jest szczególnie istotne, bowiem to
matactwa amerykanów sprawiły, że Kolumb szukał na zachodzie Indii a nie
Ameryki, w konsekwencji napotkanych ludzi nazwał Indianami a nie
Amerykanami. Gdyby wiedział że jest w Ameryce, cały misterny plan
Amerykanów szlag by trafił.

5.Czterysta lat temu Amerykanie poprzez perfidne knowania namówili
Holendrów, aby ci założyli na Manhattanie osadę zwaną później Nowym
Jorkiem. Wiedzieli bowiem, że atak na to miasto stanie się w przyszłości
doskonałym pretekstem do podbicia krajów arabskich.

7. 150 lat temu pojawia się pierwszy polski ślad w całej aferze.
Sponsorowany przez amerykański przemysł Polak Ignacy Łukasiewicz
opracowuje technologię rafinacji ropy naftowej.

8. Niewiele lat później uaktywniają się działania amerykańkich służb w
Niemczech, gdzie podsuwają one niejakiemu Deimlerowi pomysł
skonstruowania samochodu. O wpływie tego wynalazku na przyszłe stosunki
amerykańsko - arabskie nie trzeba chyba nikogo przekonywać.

9.Lata dwudzieste XX wieku - i znowu Niemcy! w niejasnych
okolicznościach (jednak z pewnością na skutek ameryańskich matactw)
Adolf Hitler propaguje w swoim kraju idee antysemickie, których
konsekwencją jest wojna i holocaust - czyli wspaniały pretekst do
zainstalowania pod koniec lat czterdziestych Żydów w Palestynie -
amerykańskiego Konia Trojańskiego w Świecie Arabskim.

10.Koniec lat siedemdziesiątych XX wieku - Apogeum amerykańskiej
intrygi. W skutek brawurowych działań waszyngtońskiej agentury dochodzi
do wybuchu rewolucji islamskiej w Iranie - co umożliwia poparcie i
wzmocnienie Saddama Husajna - wroga irańskich Szyitów. Drugim
brzemiennym w skutkach zdarzeniem jest inwazja dokonana przez
amerykańskiego asa wywiadu w skórze sekretarza KPZR - Leonida Breżniewa
na Afganistan - co z kolei stanowiło pretekst do wyszkolenia i
wyekwipowania Ossamy Bin Ladena, który wtedy występował przeciw
Rosjanom, ale Amerykanie doskonale wiedzieli już wówczas, że za ćwierć
wieku te dwie postaci : Husajn i Bin Laden odegrają kluczową rolę jako
prowokatorzy niezbędni do uzasadnienia amerykańskiej interwencji na
bliskim wschodzie.

Cholerni jankesi...

Rojek
20.05.2013, 16:39
ad 5. Kolumb był Polakiem! :haha2:
hhE2kt0rwiM

JARU
25.05.2013, 09:37
Moja żona coś późno wraca ostatnio z pracy. Gdy ją pytam, co tak długo robiła, odpowiada, że musiała dłużej zostać bo mieli zebranie, szkolenie... Gdy pytam, czy przyjechać po nią do pracy, mówi, że wróci taksówką. Tydzień temu wziąłem jej telefon do ręki w celu sprawdzenia godziny a ona rzuciła się z krzykiem, że to jej prywatny telefon, że mojego ona nie rusza itp... Gdy mam ochotę na sex ona kategorycznie odmawia, i wymyśla setki wymówek. Gdy już zasnę, często wychodzi z sypialni i rozmawia z kimś przez telefon albo siedzi na NK. Wczoraj, gdy wyszła z pracy postanowiłem pójść za nią. Aby mnie nie zauważyła, kucnąłem sobie za moją Audi Q7, (4,2TDi) i zauważyłem straszny, zapieczony brud na moich alusach. Moje pytanie: czy znacie jakiś dobry środek do czyszczenia felg polerowanych (nie lakierowanych) na bazie kwasu fosforowego?

Orzep
25.05.2013, 09:38
Jaru....hahaha!

JARU
25.05.2013, 12:01
Mnie powaliło z nóg, może damy to do warsztatu afrykanera? ;)

Orzep
25.05.2013, 12:38
...mnie to przypomina :D

"Jej pamiętnik:
Dziś mój mąż zachowywał się bardzo dziwnie. Zaplanowaliśmy wieczorem wyjście do restauracji na kolację. Poszłam z koleżankami połazić po sklepach i trochę się spóźniłam.
Przypuszczam, że zauważył moje spóźnienie, ale nic nie powiedział. Rozmowa nie kleiła się. Zaproponowałam, byśmy poszli do jakiejś zacisznej knajpki, w której moglibyśmy spokojnie porozmawiać. Zgodził się, ale nie był przy tym zbyt rozmowny. Pytałam, co się stało, a on w odpowiedzi mówił, że nic. Próbowałam to wyjaśnić, obawiając się, że może jest na mnie zły, ale on nie przyznawał się i twierdził, że nie ma się czym martwić.
W drodze do domu powiedziałam mu, że go kocham, ale w odpowiedzi tylko się uśmiechnął i nadal w skupieniu patrzył na drogę. Dlaczego nie odpowiedział, że też mnie kocha?
W domu oglądaliśmy telewizję i też nie porozmawialiśmy normalnie. Czułam, że on myśli o czymś i to coś go zdenerwowało. Poszłam spać. Po 15 minutach przyłączył się do mnie, ale ciągle nie był dla mnie czuły, nawet mnie nie objął. Gdy zasnął, rozpłakałam się. Nie mogę zrozumieć, co zrobiłam nie tak. Za co się na mnie obraził?

Jego pamiętnik:
Motocykl nie chce odpalić... nie mogę dojść dlaczego!!!"

kajman
26.05.2013, 18:03
Hmm może mnie ktoś oświeci, bo ostatnio tak zastanawiam się
Natura, ewolucja tak przebiega, że ten świat jakoś do siebie pasuje

i tak doszedłem do pewnych przemyśleń

- czy to przypadek że rano kobieta (żona, kochanka, sąsiadka) zawsze ziewa a facet (mąż, kochanek, sąsiad) ma wzwód ??

Orzep
26.05.2013, 18:07
Kajman, po kilkunastu latach z jedną partnerką...lepiej to "rozchodzić"!
Natomiast "naWyjeździe" to...można dostać w ryj od Żony jak przeczyta! :D
Pozdro Orzep

kajman
26.05.2013, 18:26
a teraz szowinistycznie....wiem, wiem, kolezanki nazywają mnie "męską szowinistyczną świnią"

- co to jest kobieta ??
.
.
- najlepszy przyjaciel człowieka

Orzep
26.05.2013, 18:42
a teraz szowinistycznie....wiem, wiem, kolezanki nazywają mnie "męską szowinistyczną świnią"

- co to jest kobieta ??
.
.
- najlepszy przyjaciel człowieka

Ja kiedyś zacytowałem frazes:
-Zrzędliwy dodatek do "kuciapy".
...na to moja Partenrka wyszczekana, odpowiedziała:
-FACET!? Przewód pokarmowy, zakończony chujem! ;)

Pozdro Orzep

kajman
26.05.2013, 18:46
to teraz coś na facetów - zasłyszane od "koleżanek"

- kiedy facet popełnia samobójstwo ??
- jak spada z poziomu swego ego do poziomu swojego IQ




drugi

mężczyzna dojrzewa do piątego roku życia.....potem tylko rośnie

kajman
26.05.2013, 18:53
Kolega kiedyś przychodzi na spotkanie z nami do knajpy i ma podbite oko, wogole wyglądał na jakiegoś tak poobijanego. Pytamy się co się stał, on na to
- żona mnie trochę poturbowała, dostała jakiegoś amoku czy co

Hmmm no wiemy że czasami jak dostana te no ...żony, napadu to lepiej jak najszybciej zejść z linii ognia, ale dopytujemy się co takiego zrobił
On na to
- aaa bo powiedziałem "może ty"
My, zdziwko nas złapało - jak to za takie coś ?? To co ona, klimakterium przechodzi czy może tak plamy na słońcu na nią działają

Kolega wreszcie sie przełamał i opowiada:

Leżę już w łóżku, wieczorem, światło zgaszone. Prawie zasypiam, nagle żona mnie trąca w plecy i zagaja
- kochanie, już miesiąc jak nie uprawialiśmy seksu
Ja odruchowo, nie zastanawiając się
- może ty .......

No i stało się jasne co się później działo

kajman
26.05.2013, 19:05
Koleżanki tak raz na tydzień zawsze spotykały się gdzieś na mieście w jakiejś knajpie. Tak, na babskie plotki.
Pewnego razu jedna z nich przychodzi z podbitym okiem. Koleżanki wielce strapione pytają co sie jej stało. Ona na to
- mój Staszek mi przyłożył
- jak to? Do sadu z nim, na policje - zaczęły koleżanki, jedna przez drugą
- w sumie to nie mam do niego aż tak wielkiej pretensji
- no co ty?, durna jesteś. Nie można facetowi popuścić
- aa bo to w sumie przez was
- jak to przez nas

- pamiętacie jak ostatnio siedziałyśmy i gadałyśmy o facetach? I ty (wskazała na Jolkę) powiedziałas że jak się kochasz z Grześkiem to on ma zimne jajk. Ty też (wskazała na Zośkę) mówiłaś że twój Zbyszek też ma zimne jajka w czasie stosunku.
Nigdy tego nie sprawdzałam. No i ostatnio kocham się z moim Staszkiem, siedzę na nim i cyk go ... za jajka. Faktycznie miał zimne, i mówię do niego
- ooo ty masz tak samo zimne jajka podczes stosunku jak Grzesiek i Zbyszek...........

Sylwek bbi
27.05.2013, 20:50
Sprzedawca wyjaśnia niemcowi zasady zakupu towaru na raty:
- Płaci pan z początku małą sumę, a potem nie płaci pan ani grosza przez pół roku.
Klient:
- To pan mnie zna?



Telewizyjny program rozrywkowy "Jeden z Dziesięciu". Prowadzący zadaje uczestniczce pytanie:
- w spodniach i na świadectwie?
Uczestniczka:
- pała
Prowadzący :
-to też, ale chodziło o pasek


-Slucham, dyżurny komisariatu.
- Sąsiad z 7 piętra się nachlał i bije żonę!
- I co z tego?
- Ale on ją gania z siekierą po klatce schodowej!
- I co z tego?
- Grozi, że nas wszystkich pozabija!
- I co z tego?
- Ale on namalował sprayem na klatce CHWDP!
Przyjąłem, wysyłam radiowóz.


- Ile jest 3 x 3? - pyta Żyd syna
- Dwanaście! - odpowiada syn.
- Nieprawda, dziewięć!
- Oj tato, wiem. Chciałem się tylko potargować.


Mam najbardziej romantycznego mężczyznę na świecie. Aż się popłakał, jak mu na masce samochodu serce wydrapałam.


Seks jest naprawdę jak matematyka.
Dodaj łózko.
odejmij ubranie,
podziel nogi...
i módl się aby nie wykonać mnożenia!


Przychodzi facet do burdelu i pyta się:
- Mam 5zł, co mogę kupić u was z to?
- Hmmm... za 5zł to możemy dać Panu deskę z dziurką.
Facet zdziwił się, ale jednak dał się skusić. Poszedł, zrobił co trzeba i mu się to spodobało. Przychodził przez cały miesiąc i brał deskę z dziurką.
Pewnego razu przychodzi, wyciąga 5zł i mówi:
- A dla stałych klientów macie coś?
- Tak, mamy. Proszę iść do końca korytarza i drzwi po lewo.
Facet idzie zadowolony, wchodzi, patrzy... a tam deska, ale bez dziurki. Biegnie szybko i mówi:
- Ależ proszę Pani, tam nie ma dziurki!
A ona na to:
- Dla stałych klientów DZIEWICA!

Zatrzymuje policjantka gościa na ścigaczu za przekroczenie prędkości.
Gościu nie zsiadając z motoru pyta :
- No dobra. Ile ?
- 500 PLN !
- Drogo. Ale niech będzie. Zakładaj kask i wskakuj. Pojedziemy do mnie http://www.sadistic.pl/images/smiles/liebe00.gif


Wchodzi hardkorowy koksu do domu i mówi do żony:

-Zrób mi stejki.

-Może jakieś magiczno słowo?

-Nie ma opierdalania sie.




Niemcy postanowili zbudować nowy odcinek autostrady. No i ogłosili przetarg. Do przetargu przystąpiło 3 przedsiębiorców: Turek, Niemiec i Polak.
Komisja otwiera kopertę z ofertą Turka. 100 tys Euro. Myślą sobie pewnie spaprze robotę, ale co tam
Kolejna koperta, Niemca: 200 tys Euro. Komisja z uznaniem - w końcu ta niemiecka precyzja jest w cenie, no ale zobaczmy jeszcze 3 kopertę
W 3 kopercie oferta polaka: 300 tys Euro. Komisja z niedowierzaniem przepytuje Polaka na okoliczność:
-Polak, czemu ty taki drogi - to Niemiec za profesjonalną robotę chce 200 a ty 300 tys? Na to polak:
- już tłumaczę. 100 tys dla mnie, 100 tys dla szanownej komisji, i 100 tys dla Turka - w końcu ktoś to musi zbudować

Spotyko się Gerda z Trudom:
Gerda: Trude, Ty se kup nowe gardiny bo jo wszystko widza co Ty ze swoim starym wyrobiosz...
Truda: A Ty se kup nowe bryle, bo jo nie ze swoim wyrobiom ino z Twoim.

Orzep
31.05.2013, 16:14
https://lh5.googleusercontent.com/-Do0fs5c8tvY/UXqROIvMTCI/AAAAAAAAKg8/_DU5i9s0Xhw/w536-h414/y1F3BTimi3Y.jpg

Grucha
31.05.2013, 19:05
Nauczycielka poleciła dzieciom, żeby napisały wypracowanie, które zawierać będzie cztery aspekty:
1. Monarchia
2. Seks
3. Religia
4. Tajemnica
Powiedziała, że kto skończy będzie mógł iść do domu. Dzieci zaczęły pisać. Po kilkunastu sekundach wstaje Jasio i oddaje pracę. Nauczycielka nie chce wierzyć, że udało mu się już skończyć. Prosi go, żeby odczytał swoje wypracowanie.

Jasio czyta z dumą:
- " Ktoś zerżnął królową! Mój Boże! Kto...?" :haha2::haha2::haha2:

Ziarko
31.05.2013, 20:36
Autentyk, z przed 15 lat:

komenda Policji, tel. od starszej pani:
- proszę przyjechać natychmiast. ta młoda para, z bloku naprzeciwko uprawia seks na widoku publicznym!!! Jak tak można, Panowie zróbcie coś., tfu, tfuu te świnie znów to robią. Przyjedźcie natychmiast !!!!
- Prosze spokojnie. Gdzie to jest?
Babcia:
- ul. Poznańska 6/3. Proszę, Oni tak już od kilku dni.

po czasie
puk, puk
- dzień dobry. Pani zgłaszała?
- tak.
- Proszę panią, sprawdziliśmy. Na podwórzu, placu zabaw i w parku nie ma nikogo.
- ależ są, proszę tylko spojrzeć, w tym oknie, o tam, w bloku naprzeciwko.
Policjanci podchodzą do okna i...
- proszę panią, ale tu nic nie ma o czym Pani mówi.
- Nie tak, tak nic nie zobaczycie. Trzeba wejść na szafę.....

Wojtek_K
07.06.2013, 14:47
1."Biegnie Smolarek lewą stroną, po prawej puszcza Bąka."

2. "Adam Małysz skoczył 125 metrów. Czy Janne Ahonen go przeleci?"

3. "Jadą! Całym peletonem. Kierownica obok kierownicy, pedał obok pedała."

4. "Trener Włoch rozkłada ręce, trzymając się za głowę."

5. "Nawet nie pseudokibiców a bandytów, bo tak trzeba nazwać tych dżentelmenów".

6. "Zawodnicy są tak zaangażowani w walkę, jak aktorki filmów porno w dialogi"- Jerzy Kulej.

7. "Mecz zaczyna się za 15 minut, a wynik ciągle jest ten sam."

8. "Podczas meczu piłkarskiego nad stadion opada gęsta mgła. Jak państwo widzą, zawodników już nie widać!"

9. "Ta radość jest niesamowita. Ludzie się bawią, tańczą się.."-Tomaszewski

10. "Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo, ale za to nie grzeszą urodą" - Andrzej Zydorowicz

11. "Dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwo obraz, więc możemy spokojnie we dwójkę oglądać mecz."

12. "Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej."

13. "Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna. Dwie ostatnie noce spędziła poza wioską."

14. "Na trybunach nie ma żony Michała Bąkiewicza. Może dlatego, że nie jest żonaty."

15. "Zawodniczka nawiązała łączność z koniem."

16. "Siatkarze plażowi są często samotni, bo nie mają czasu na założenie rodziny. Ale są za to bardzo rodzinni."

17. "Obrona Mike'a coraz bardziej śmierdzi. Jak dworcowa knajpa."

18. "Polak walczy z Murzynem - to ten w czerwonych spodenkach."

19 "Szurkowski, cudowne dziecko dwóch pedałów."

20. "Na stadionie nikt nie siedzi, nikt nie stoi - wszyscy stoją."

21. "Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty."

22. "Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie."

23. "Teraz widać, ile kręci się tu dziwnych owadów podobnych do nietoperzy."

24. "Jeśli Tyson podniesie się po tym ciosie, to będzie największy cud od zmartwychwstania Łazarza".

Jarek
07.06.2013, 15:05
faceci


Oto 30 powodów dlaczego faceci są fajni:

1. Ich dupa nigdy nie jest czynnikiem decydującym podczas rozmowy o pracę.
2. Ich orgazmy są zawsze prawdziwe.
3. Ich nazwisko zostaje.
4. Garaż jest cały ich.
5. Ich plany weselne troszczą się same o siebie
6. Mechanicy samochodowi zawsze mówią im prawdę.
7. Gówno ich obchodzi, że ktoś nie zauważa ich nowej fryzury.
8. Ta sama robota, większa płaca.
9. Zmarszczki i siwe włosy dodają mu charakteru.
10. Nie muszą opuszczać pokoju, aby poprawić sobie krocze.
11. Suknia ślubna 2000 PLN; Wynajem smokingu 100 PLN.
12. Ludzie nigdy nie gapią się na ich klatkę piersiową podczas rozmowy.
13. Nowe buty nie trą, nie robią pęcherzy, nie deformują stóp.
14. Jeden nastrój, zawsze!
15. Rozmowy telefoniczne w 30 sekund.
16. Pięciodniowe wakacje wymagają tylko jednej walizki.
17. Sami otwierają słoiki.
18. Dostają fory za każdy przejaw troskliwości.
19. Bielizna kosztuje 5 PLN za trójpak.
20. Jeśli mają 40 lat i są samotni, nikt tego nie zauważa.
21. Trzy pary butów w zupełności wystarczą
22. Nie używają podpasek.
23. Jeśli inny facet przyjdzie na przyjęcie w takim samym ubraniu, mogą zostać najlepszymi przyjaciółmi na wiele lat.
24. Nie muszą znać nazw więcej niż pięciu kolorów.
25. Nie muszą się zastanawiać, w którą stronę kręcić nakrętką czy też śrubą.
26. Posiadają Dar niezauważania zagnieceń na ubraniach.
27. Ta sama fryzura potrafi przetrwać latami, a nawet dekadami.
28. Jeden portfel, jeden kolor przez wszystkie pory roku.
29. Manicure robią przy pomocy scyzoryka.
30. Zakupy Świąteczne dla 25 członków rodziny robią24 Grudnia, w
kilka minut.

Wegrzyn
08.06.2013, 00:08
faceci


Oto 30 powodów dlaczego faceci są fajni:

1. Ich dupa nigdy nie jest czynnikiem decydującym podczas rozmowy o pracę.
2. Ich orgazmy są zawsze prawdziwe.
3. Ich nazwisko zostaje.
4. Garaż jest cały ich.
5. Ich plany weselne troszczą się same o siebie
6. Mechanicy samochodowi zawsze mówią im prawdę.
7. Gówno ich obchodzi, że ktoś nie zauważa ich nowej fryzury.
8. Ta sama robota, większa płaca.
9. Zmarszczki i siwe włosy dodają mu charakteru.
10. Nie muszą opuszczać pokoju, aby poprawić sobie krocze.
11. Suknia ślubna 2000 PLN; Wynajem smokingu 100 PLN.
12. Ludzie nigdy nie gapią się na ich klatkę piersiową podczas rozmowy.
13. Nowe buty nie trą, nie robią pęcherzy, nie deformują stóp.
14. Jeden nastrój, zawsze!
15. Rozmowy telefoniczne w 30 sekund.
16. Pięciodniowe wakacje wymagają tylko jednej walizki.
17. Sami otwierają słoiki.
18. Dostają fory za każdy przejaw troskliwości.
19. Bielizna kosztuje 5 PLN za trójpak.
20. Jeśli mają 40 lat i są samotni, nikt tego nie zauważa.
21. Trzy pary butów w zupełności wystarczą
22. Nie używają podpasek.
23. Jeśli inny facet przyjdzie na przyjęcie w takim samym ubraniu, mogą zostać najlepszymi przyjaciółmi na wiele lat.
24. Nie muszą znać nazw więcej niż pięciu kolorów.
25. Nie muszą się zastanawiać, w którą stronę kręcić nakrętką czy też śrubą.
26. Posiadają Dar niezauważania zagnieceń na ubraniach.
27. Ta sama fryzura potrafi przetrwać latami, a nawet dekadami.
28. Jeden portfel, jeden kolor przez wszystkie pory roku.
29. Manicure robią przy pomocy scyzoryka.
30. Zakupy Świąteczne dla 25 członków rodziny robią24 Grudnia, w
kilka minut.

:bow::haha2:

Walis
10.06.2013, 19:50
AVE :brawo:

MOTOMYSZA
18.06.2013, 16:36
Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00. - Stefan, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz? - A co ja na to poradzę. - Ubieraj się i idź do sklepu. - Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło.
- Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź.
Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić. Na kasie stała za***ista laseczka. Stefan trochę z nią pogadał, pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli do niej. Poszli i troszkę potentegowali. Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00. Wyskakuje z łóżka i mówi do laski:
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
Laska zdziwiona przynosi mąkę i posypuje ręce Stefana, po czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy kolację bez masła. - Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała zajebista laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy. Obudziłem się i szybko przyjechałem do domu.
Żona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie powiedziała:
- Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
-Pierdolisz Stefan, znowu byłeś na kręglach!!!

arty1
19.06.2013, 23:01
Nie wiem gdzie to wstawić więc wstawiam tutaj, bo się uśmiałem, nicka mam od 17 lat :devil: wyśledził mnie :bow:
http://content.hardcorowo.pl/sQZetxRpuOnd/1.gif

Sylwek bbi
25.06.2013, 18:03
Jestem dobrą kobietą. Na przykład wczoraj rano dałam żulowi 10
złotych.
- A co na to mąż?
- Krzywił się, że mało, ale podziękował.

***
ONA: - Seks dopiero po ślubie.
ON: - No to jak wyjdziesz za mąż, zadzwoń...

***
- Czy kobieta po pięćdziesiątce może jeszcze się podobać?
- Tak, tak. A po dwóch jeszcze bardziej.

***
Jednak my górą!
Trzech przywódców republik bananowych spotyka się w barze na
Karaibach i sącząc drinki rozmawiają o pracownikach w swoich krajach.
- W moim państwie - mówi pierwszy - ludzie pracują zawsze do zachodu
słońca, lub do świtu. Nigdy krócej.
- W moim państwie - mówi drugi - ludzie pracujątak długo, aż padną z
wyczerpania.
- A w moim państwie ludzie pracują aż do śmierci - odpowiedział
wreszcie trzeci, na co dwóch jego przedmówców wzniosło toast:
- Wygrałeś Donald, twoje zdrowie!

***
Facet powinien pamiętać:
- datę, kiedy się poznał z kobietą,
- datę pierwszej randki,
- kiedy po raz pierwszy poszli do restauracji,
- dzień pierwszego pocałunku,
- dzień pierwszego seksu.
Ale nie ma facetów, którzy by zapamiętali tyle dat. Dlatego starają
się zrobić to wszystko jednego i tego samego dnia.

***
Teść ma być operowany przez zięcia. Przed podaniem narkozy zapowiada:
- Lepiej się postaraj, jeżeli ja umrę, to żona planuje przeprowadzić się do was.

***
Wraca pijany mąż późną nocą do domu. Otwiera drzwi, widzi, stoi żona
z wałkiem i teściowa z patelnią. Mąż mówi:
- Idźcie spać, baby, nie jestem głodny!

***
Wraca gość z delegacji wcześniej niż zapowiadał. Wchodząc do domu
zauważył że w sypialni spod kołdry wystajądwie pary stóp: małe i
duże.
Nabrał pewności co do niewierności żony. Z przedpokoju wziął kij
baseballowy i zaczął bić nim od stóp aż po głowy przez kołdrę, z
lubością wsłuchiwał się w jęki bitych. A że się trochę
zasapał, poszedł do kuchni się napić.
Wchodząc do kuchni zobaczył żonę przy zlewie.
- A, to ty kochanie - powiedziała - przywitałeś się z teściami ?!

***
- Wiesz... Mam cudownego męża. Nie pije, nie pali, nie bije mnie i
nie zdradza, nie ogląda meczy, nie żałuje mi pieniędzy - mówi jedna.
- Dawno go sparaliżowało ?

***
Wchodzi pijany facet do mieszkania, siada przy stole i wali ręką w
niego mówiąc:
- Kto w tym domu rządzi?
- My - odzywają się, żona z teściową.
- To rządźcie dalej, bo przepiłem całą pensję.

***
- Ech, nie wyspałem się dzisiaj...
- A przyczyna ?
- Przyczyna też się nie wyspała...

***
- Jak sądzisz, Stefan, czy maseczka z ogórków poprawia mój wygląd ?
- Oczywiście, Marysiu. Ja nie rozumiem tylko, po co ty ją za każdym razem zmywasz?

***
- Jolka, ty palisz? Od kiedy ?
- Od tego wieczoru, gdy mój mąż wrócił z delegacji i zobaczył peta w popielniczce.

***
Dwóch chłopów pojechało na targ żeby kupić byka. Dobrze się targowali i zostało im trochę kasy, w sam raz na panienkę w "agencji towarzyskiej".
Niestety tylko na jedną. Dodatkowo weszli tam z bykiem, tak na wszelki wypadek żeby się nigdzie nie zapodział. Rano bajzelmama pyta się pracownicy:
- I jak było?
- Ci dwaj w kamaszach to nic specjalnego, ale ten przebrany za wikinga to dał mi do wiwatu...

***
- A jak skończysz tę obecną szkołę synu, to wyślemy Cię do kolejnej, żebyś otrzymał wyższe wykształcenie.
- A jakie to jest wyższe tato ?
- Takie, które jeszcze w latach 80-tych zeszłego wieku było nazywane średnim.

dubel
01.07.2013, 21:57
Niemcy :haha2:
41328

motormaniak
01.07.2013, 22:20
http://www.sadistic.pl/motocyklowa-walka-vt211444.htm
zawsze tak robię :)
(znalezione z forum suzuki dr)

ENDRIUZET
02.07.2013, 10:39
Pracownik banku próbuje wytłumaczyć klientowi zasady płacenia na raty.
Proszę pana najpierw płaci pan niewielką sumę a potem przez 3 miesiące nie płaci pan nic.
Na to klient:
- To pan mnie zna?

Mówi żona do męża:
- Kochanie, sprawmy sobie wyśmienity weekend!
- Cudowny pomysł moja droga, do zobaczenia w poniedziałek.

Facet próbuje wyrzucić teściową przez balkon.
Pod balkonem przechodzi sąsiad i krzyczy:
- Panie, zabijesz pan człowieka!
- To się pan odsuń!

Sprzedam: Garnitur Ślubny. Włożony tylko raz. Przez pomyłkę.

Rok 1497. Płynie sobie statek piracki straszliwego kapitana "Rudobrodego". Nagle na horyzoncie pojawia się statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulę!
Kapitan założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Płyną dalej. Nagle na horyzoncie pojawia się drugi statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulą!
Znów założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich.
Po kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta:
- Kapitanie! Dlaczego na "akcje" zawsze zakłada pan czerwoną koszulę?
- Bo jak napadamy na statek, to mogą mnie przecież ranić, a na czerwonej koszuli nie widać plam krwi. A gdy nie widać, że kapitan jest ranny, to duch załogi nie upada i wszyscy walczą jak lwy!
W tym momencie majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie 12 brytyjskich statków wojennych!
- Dobra jest! Podajcie moje brązowe spodnie.

W szpitalu, po operacji lekarz zwraca się do pacjenta:
- Mam dla Pana dwie wiadomości: dobrą i złą. Którą chce Pan najpierw?
- Złą - odpowiada pacjent.
- Przez pomyłkę amputowaliśmy Panu nie tą stopę, co trzeba...
- O ja pierd*le! A dobra wiadomość?
- Stan chorej stopy wyraźnie się poprawił.

Mąż z żoną ogląda horror.
Nagle na ekranie pojawia się przerażająca, kobieca postać.
Żona wystraszona wykrzyknęła:
- O matko!!!
- Poznałaś, co?

Ding-dong!
- Dzień dobry pani.
- A to ty Piotrusiu. Co się stało?
- Tata mnie przysłał, bo dłubie przy motorku i nie może sobie poradzić.
- Stary, rusz dupę i idź pomóc sąsiadowi.
- Tata jeszcze mówił, żeby pan sąsiad wziął jakiś specjalny klucz, bo tata nie ma.
- A jaki?
- Szklana pięćdziesiątka...

Do baru wchodzi małżeństwo staruszków ( ok. 90 lat). Babcia siada przy stoliku, a dziadek idzie zamówić zestaw (napój, hamburger i frytki). Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i nalewa do nich równiutko po połowie napoju, następnie bierze frytki i robi dwie równiutkie porcje, następnie wyjmuje nożyk i kroi równiutko hamburgera na pół. Całą tą sytuację obserwuje ze współczuciem pewien młody człowiek. Wreszcie żal mu się ich zrobiło, więc podchodzi i mówi:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?
Babcia z uśmiechem:
-Bardzo Pan uprzejmy, ale dziękujemy. jesteśmy małżeństwem od 70 lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy.
Młodzieniec odchodzi. ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko i nie je, a dziadek się zajada. Podchodzi, więc znowu i pyta:
-Przepraszam, ale dlaczego pani nie je?
-Bo czekam na zęby...

Na sali sądowej prawnik zwraca się do świadka:
- Jak na pana pochodzenie społeczne, odznacza się pan wielką inteligencją...
Na to świadek:
- Gdybym nie był pod przysięgą z pewnością odwzajemniłbym komplement.

tedix86
05.07.2013, 21:19
Wnuczek pyta dziadka:
- Jak to się stało, że poznałeś babcię? Nie było przecież wtedy ani internetu, czatu, gadu-gadu ani komórki...
- Wiesz wnusiu, czatowałem na babcię przed internatem, potem gadu gadu i gdyby nie ta komórka za stodołą, to nie byłoby ani Twojego taty ani Ciebie:)

Jasiu jedzie na motorku do kościoła a ksiądz do Jasia:
-dlaczego nie wchodzisz do kościoła?
Jasiu na to:
-bo nie ma kto mi popilnować motonga.
ksiądz odpowiada:
-duch święty ci popilnuje.
Jasiu wchodzi do kościoła i żegna się przed krzyżem "w imię ojca i syna amen".
Ksiądz się go pyta:
-a gdzie duch święty?
Jasiu odpowiada:
-pilnuje mi sprzeta.

Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu,
żona patrzy, a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
- Kochanie co oznacza ten kieliszek na opakowaniu? - pyta żona.
- To znaczy, że zakup trzeba opić.

Ziarko
13.07.2013, 08:34
Premier przechadza się ulicami Warszawy z żoną - oglądają wystawy sklepowe. Zatrzymuje się przed jedna z nich i mówi do żony- Zobacz kochanie: spodnie 50 zł, marynarka 40 zł, futro 150 zł. Widzisz? To nie są wysokie ceny, a wszyscy mówią że u nas drogo, że jest źle i nikogo na to nie stać. To tylko propaganda tych nierobów!
Żona spojrzała na niego czule i jak to tylko kobieta potrafi powiedzieć: Debilu..., to jest pralnia!

cezeters
15.07.2013, 01:36
Wraca mąż do domu a tam żona walizki pakuje - swoje.
-Co robisz? pyta mąż
-jade do Stanów, tu ci loda robie za darmo a tam 100$ mi zapłacą
-jade z tobą - chce zobaczyc jak za 200 dolcow caly rok przeżyjesz

rupert
16.07.2013, 09:18
Osioł pyta lwa:
- Lew, czemu ty jesteś królem zwierząt, a nie ja?
- No, bo mam grzywę!
- Ja też mam.
- I mam taki pędzelek na końcu ogona!
- I ja też mam.
Lew zamyślił się i kontruje:
- A ja dłużej od ciebie seks uprawiam, zanim skończę!
- Nie wierzę!
- A chodź, sprawdzimy!
- Ok, sprawdzajmy!
- Dobra, to ja pierwszy. Nadstaw się i mierz czas.
Lew zabrał się za osła i po 21 minutach skończył. Teraz kolej osła…
Lew leży, kontroluje czas, minęło 15 minut, a osioł ani myśli kończyć. Lew zatem sięga po komórkę, dzwoni do lwicy i pyta:
- Kochanie, co ty robisz, żebym ja szybciej kończył?
- No, Lewku, na przykład pupą kręcę.
Lew zaczął wiercić pupą, osioł jakby poczerwieniał, ale dalej robi swoje. Lew znowu dzwoni do lwicy:
- Słuchaj, a co jeszcze robisz?
- No, miziam cię pazurami po jajeczkach.
Lew zaczął miziać osła i osioł w 20 minucie finiszuje i pada wyczerpany. Lew dumnie pyta:
- No i co, teraz przyznasz, żem jest królem zwierząt?
Osioł, z wciąż zamkniętymi z rozkoszy oczami:
- Lew, tyś nie król… tyś BÓG!


--------------------

Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam wspaniale.
- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką.
- Niech i tak będzie.
Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
- To ta ruda pośrodku.
- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
- Bo już mnie wkurwia!


-------------------------


Facet do kumpla:
- Chodź ze mną pogratulować Stefanowi. Dziecko się mu urodziło.
- Tak? A co ma?
- Wyborową.

Andrez
18.07.2013, 11:00
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarke:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie
jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolonu uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, :cenzura: . Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy....

rupert
18.07.2013, 21:32
https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/q71/1013481_550654811646833_373452147_n.jpg

ENDRIUZET
25.07.2013, 15:24
Przychodzi ginekolog do neurologa w poradni.
- Jędruś mówię Ci coś niesamowitego. Mam pacjentkę w gabinecie co ma łechtaczkę jak arbuz…
Neurolog:
- Co Ty? Niemożliwe!
- No chodź, zobacz!
- Nie mam czasu, mam pełno pacjentów.
- No chodź na chwilę.
Idą do gabinetu ginekologa, a tam pacjentka leży na fotelu, ale na oko neurologa całkiem normalna:
- No przecież normalna
Ginekolog:
- No, ale spróbuj…



Wraca mąż do domu i gdy tylko wchodzi żona podbiega do niego, ściąga mu spodnie i zaczyna obciągać. Mąż szczęśliwy, nie wie co się dzieje. Gdy żona kończy on mówi:
-Nie wiedziałem, że aż tak spodobam Ci się bez wąsów.
- O kur**, to Ty??!

duzers04
31.07.2013, 22:03
Do burdelu ktoś puka do drzwi. Burdelmama otwiera, a w drzwiach stoi młodzieniaszek.
- Dzień dobry, chciałbym skorzystać z usługi ale mam tylko 5 zł.
- Tylko pięć złotych? Za pięć złotych to se możesz konia zwalić.
I trzasnęła drzwiami.
Po jakimś czasie znowu ktoś puka do drzwi, burdelmama otwiera a tam ten sam młodzieniaszek.
- Co znowu chcesz? - pyta baba
- Przyszedłem zapłacić.

matjas
01.08.2013, 10:56
autentyk z lektoratu z łaciny na który niestety zmuszony byłem uczęszczać.

nauczamy się przysłówków 'już' i 'zaś' czyli po łacinie 'iam' oraz 'autem'.
łacinnica prosi publikę o stworzenie zdania z powyższymi wyrazami. kumpela wypala:

'Iam ci już nie dziewica, autem zaś nie jeżdżę'

:D :D :D

Lucky Luke
07.08.2013, 11:42
Taki żarcik:
Wraca żona do domu, wchodzi z torbą zakupów do pokoju, wykłada mężowi piwo, zakąski...
- A ty, kochanie, czemu meczu nie oglądasz? A może goloneczkę ci zrobić?
- Mocno?
- Nie bardzo. Reflektor, zderzak i maska

Artuditu
15.08.2013, 09:26
W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o sprzedanie pół główki sałaty. Niestety chłopak zaczął odmawiać. Klient był upierdliwy i bardzo się upierał, więc chłopaczek poszedł na zaplecze zapytać kierownika.
Przychodzi i mówi:
- Panie kierowniku, jakiś palant chce kupić pół główki sałaty.
W tym momencie ogląda się za siebie, a tam stoi klient i patrzy na niego, więc szybko dodaje:
- A ten miły pan reflektuje na drugie pół główki.
Kierownik się zgodził, ale potem na przerwie poszedł do sprzedawcy i mówi:
- No chłopcze mogłeś mieć dzisiaj niezłe kłopoty, ale wykazałeś się opanowaniem i refleksem, potrzebujemy takich ludzi jak ty w naszej firmie. Skąd w ogóle pochodzisz?
- Z Nowego Targu proszę Pana.
- A dlaczego stamtąd wyjechałeś?
- Wie Pan, to takie miasto bez przyszłości, same dziwki i hokeiści.
- Hmmmm, moja żona też pochodzi z Nowego Targu !
- Taaaaak, a w której gra drużynie?

sebol
28.08.2013, 20:26
Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantów, zatrzymując samochód jądacy z
nadmierna prędkością.
- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
- Co to znaczy: €w naturze€?
- No, wiecie, mogłabym zdjąć majtki i wam dać...
Policjant odwraca sią do kolegi i pyta: - Potrzebne ci są majtki?
- Nie!
- Mnie tez nie.

wasilczuk
16.09.2013, 15:41
Spotkanie polityczne dyplomaty amerykańskiego i rosyjskiego w Waszyngtonie. Wystąpienia, kamery, flesze itd. Na koniec wizyty rosyjski dyplomata otrzymuje prezent pamiątkowy- mahoniowe pudełko na cygara z pamiątkowym napisem.
Po jakimś czasie rewizyta w Moskwie. Na koniec amerykanin dostaje złotą papierośnicę. Siedząc już w samolocie powrotnym na spokojnie rozpakowuje suwenira, otwiera klapkę i czyta " Potockiemu Sapieha".

calgon
16.09.2013, 17:23
dobre!!!

matjas
16.09.2013, 18:11
definicje alternatywne:

CO TO JEST APATIA? - stosunek do stosunku po stosunku;

KTO TO JEST KONSERWATYSTA - Liberał, który ma dorastającą córkę;

KTO TO JEST DYPLOMATA - ktoś kto potrafi powiedzieć 'spierdalaj' w taki sposób, że nie możesz doczekać się początku nowej podróży

:D

matjas

wasilczuk
17.09.2013, 08:11
Kto wynalazł rower?
Ruski u niemca na strychu.

Genek
23.09.2013, 23:36
Synowa dzwoni do teściowej i pyta:
- Mamusiu, jak się dziecko zesra to przebiera ojciec, czy matka?
Teściowa odpowiada:
- Oczywiście, że matka!
Na to synowa:
- No to Mamunia się zbiera i przyjeżdża, bo synuś tak się napierdolił, że do kibla nie trafił.

sebol
30.09.2013, 18:19
Rozmowa dwóch młodych żydów:
- Ale masz piękny zegarek. Skąd go wytrzasnąłeś?
- Pamiątka rodzinna. Mój ojciec jak umierał, to mi go sprzedał.

sebol
02.10.2013, 09:15
Dla posiadaczy Harleya :)


Po 25 latach jeżdżenia Harleyem pewien facet doszedł do wniosku, że zobaczył już kawał świata i uznał, że czas osiąść gdzieś na stałe. Kupił więc kawałek ziemi w Vermont, tak daleko od innych ludzi, jak to tylko możliwe. Z listonoszem widział się raz na tydzień, a po zakupy jeździł raz na miesiąc. Poza tym była tylko natura i on.
Po mniej więcej pół roku takiego życia słyszy stukanie do drzwi. Idzie, otwiera i widzi wielkiego, brodatego tubylca.
- Cześć - mówi tubylec. - Jestem Tom, twój sąsiad, mieszkający jakieś cztery mile w tamtym kierunku. Za dwa dni, wieczorem, urządzam małe przyjęcie. Miałbyś ochotę przyjść?
- Jasne, po pół roku na tym odludziu chętnie się zabawię, będzie fajnie.
Tom pożegnał się i już miał iść, ale odwraca się i mówi:
- Słuchaj, jesteś tu nowy, więc chyba powinienem cię ostrzec, że będziemy tam ostro pili.
- Nie ma problemu, 25 lat jeździłem Harleyem. Myślę, że dam sobie radę.
Tom już ma odchodzić, ale jeszcze odwraca się i mówi:
- Powinienem cię też ostrzec, że nie było jeszcze imprezy bez bijatyki.
- Z dwudziestopięcioletnim doświadczeniem jako motocyklista myślę, że sobie poradzę.
Tom odwraca się i już ma iść, ale przypomina sobie jeszcze coś i mówi:
- Muszę ci też powiedzieć, że te przyjęcia to istna orgia seksu. Widziałem już tam rzeczy, o których ludziom się nawet nie śniło.
- Po 25 latach jeżdżenia Harleyem i po pół roku na tym odludziu jestem więcej niż gotów, zwłaszcza na to. Aha, Tom, zanim zapomnę. Jak powinienem się ubrać na to przyjęcie?
- Ubierz się jak chcesz. I tak będziemy tylko my dwaj.

sagattic
03.10.2013, 19:19
Tak mnie wczoraj naszło, dzisiaj doprawiłem ;)

43016

DriverMSG
03.10.2013, 19:39
http://obrazki.elektroda.pl/4805869800_1380821946_thumb.jpg (http://obrazki.elektroda.pl/4805869800_1380821946.jpg)

Patiomkin
03.10.2013, 19:39
Tak mnie wczoraj naszło, dzisiaj doprawiłem ;)

43016

wizy przez kolejną dekadę mamy jak w banku

DriverMSG
03.10.2013, 19:40
Przychodzi klient do restauracji Wietnamskiej i prosi kelnera o najlepsze danie jakie jest w ofercie.
Kelner przynosi duży talerz z czymś w podobie gulaszu.
Klient zjada wylizując talerz, płacąc pyta kelnera co to był za posiłek taki dobry.
kelner odpowiada "trzipsy", co pan opowiada przecież to była mięsna potrawa, a nie żadne chipsy. Przecia mowa ze to trzi psy.



Przychodzi Chinczyk do sklepu w którym sprzedawca nie znosi żółtków!
- poprosić chappi dla moj pies !
Sprzedawca na to:
- nie sprzedam ci chappi do puki mi nie pokażesz swojego psa!
Na to Chinczyk odpowiada:
- ja ni chdzić z moja pies do sklepa
Sprzedawca:
- jak nie pokażesz mi swojego psa to nie sprzedam chappi.
Wkurzony Chinczyk przyprowadził i pokazał psa. Sprzedawca sprzedał karmę.
Na następny dzień Chinczyk przychodzi do sklepu:
- poprosić whiskas dla moj kot.
Oczywiście sprzedawca nie chce sprzedać karmy dla kota dopuki Chinczyk nie przyprowadzi i pokarze kota.
Chinczyk:
- ja nie zabierac kot na kupowac w sklep.
Oczywiście sprzedawca stawia warunek, musi zobaczyć kota inaczej nie sprzeda karmy dla kota.
Wściekły Chinczyk przynosi kota do sklepu.
Na następny dzień wpada zdyszany Chinczyk do sklepu z papierową torebką i mówi do sprzedawcy:
- wezmie ta torebka i do renka i wsadzi do srodka swoja renka.
sprzedawca wsadził rękę do środka i mówi:
- no i co.
Chinczyk:
- ty cuja cieplo ?
Sprzedawca mówi:
- Tak
Chinczyk:
ty cuja cieplo i menko ?
Sprzedawca mówi:
Tak czuję ciepłe i miękie.
Chinczyk na to:
- to dobra ze ty cuja cieplo i menko, to spzeda mi tera paper toaletowa

Mech&Ścioła
16.10.2013, 21:25
U W A G A!!!

Dział kadr przypomina pracownikom o obowiązkowych badaniach krwi i kału.
Celem badania jest ustalenie czy pracownik ma pracę we krwi czy w dupie.

Raviking
01.11.2013, 00:40
http://katolandia.pl/demot/0_0_0_1731057828_middle.jpg

dubel
01.11.2013, 16:10
:haha2::haha2::haha2: ZAJEBISTE!!!

jorge
01.11.2013, 21:00
To wątek o kawałkach nie fotach ...

Andrez
03.11.2013, 21:44
I tak dobre ;-)

MOTOMYSZA
17.11.2013, 08:35
Sędzia pyta oskarżonego w sądzie: -Co Pan zrobił z tą cysterną wódki?
-Sprzedałem!-odpowiada oskarżony.
-A co Pan zrobił z pieniędzmi?
-Przepiłem!!!





Pijany Facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co Facet: -Wielkie mi halo. Zegarek, ku*wa! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!!!

ENDRIUZET
08.12.2013, 04:06
Byłem dzisiaj na siłowni. Przywieźli nową maszynę, całkiem fajna. Po pół godzinie jednak miałem dość: spuchłem, rzygać mi się chciało. Ale naprawdę ma wszystko! Żelki, snickersy, marsy, kit-katy.


- Ojcze, czy w czasie postu kobietę można?
- Można synu, ale nie tłustą!

Siedzi dwóch facetów. Jeden gada przez telefon:
- Cześć, kotku. Tak, kotku. Będę wieczorem, kotku. Kupiłem, kotku. Pa, kotku.
- Żona?
- Nie, kuźwa! Kota nauczyłem mówić..

Andrez
09.12.2013, 09:33
Przed lustrem staje nagi facet . Długo ogląda nieogoloną , spasioną i pokryta krostami mordę, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, patrzy na swoje krzywe nogi i wielki tyłek. Kątem oka rzuca na swój gruby i mocno wystający brzuch. Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku przepięknej dziewczyny , po czym ponownie spogląda na siebie i mruczy: : Kurwa, jak można do tego stopnia kochać pieniądze… ?

Wojtek_K
10.12.2013, 19:04
"Weronika nie słucha poleceń nauczyciela i mówi, że jej to
zwisa. Proszę powiedzieć córce, iż nie może jej nic zwisać"

"Wojtek samodzielnie chodzi po klasie."

" Zbyszek sprawdza językiem koleżance czy ma wszystkie migdałki"

"Wycina genitalia męskie i żeńskie z papieru i bawi się nimi na
kolanach kolegi."

"Uczeń Tomasz pomalował kolegę Radka flamastrem po głowie.
Jednocześnie informuję, iż Radkowi wpisuję uwagę o treści: Uczeń
Radek cieszy się z tego, że został pomalowany flamastrem przez
kolegę Tomka."

"Agnieszka kopnęła kolegę w krocze tak mocno, że kolega już
drugą godzinę chodzi z genitaliami w rękach, tzn. je trzyma w
ręku przez odzież wierzchnią w postaci spodni męskich czarnych"

"Radek na moje uwagi odpowiedział: "Spoko, luzik."

"Michalina upomniana, żeby się nie denerwowała, bo złość
piękności szkodzi, odpowiedziała: "To pani z pewnością nie
zaszkodzi."

"Rysuje trumny na marginesach, twierdząc, że zakłada przyszkolny
zakład pogrzebowy, a ja mogę być pierwszym klientem."

"Córka bezcześci eksponaty w pracowni biologicznej, wkładając
cietrzewiowi w dziób papierosa."

"Odmówił odpowiedzi na lekcji polskiego, twierdząc, że
postmodernizm gwałci jego poczucie estetyki."

"Wysłany z gąbką wrócił z wiadrem i szmatą."

"Uczeń na lekcji krzyczy: nie ma seksu bez pumeksu!."

"Podtapia kolegę na basenie twierdząc, że tamten ma skrzela i
sobie poradzi."

rupert
12.12.2013, 12:40
Żona pyta męża:
- Kochanie, jakie kobiety podobają Ci się najbardziej, piękne czy mądre?
Mąż odopwiada:
- Ani takie, ani takie, ty mi się najbardziej podobasz...
:D

igi
12.12.2013, 12:52
dyplomat ;)

honda_honda
12.12.2013, 16:00
:Thumbs_Up:

zipo
12.12.2013, 18:06
Rozmowa dwóch polityków:
- Donald, to za ile można kupić Niepodległą?
- A z ludźmi, Władimir, czy bez? Bez ludzi taniej!
- No to bez.
- To poczekaj jeszcze trzy lata sami wyjadą.
...

Raviking
21.12.2013, 21:31
czytać do końca :haha2:

http://content.hardcorowo.pl/TDNTaeRWVTn2/1.jpg

Andrez
22.12.2013, 23:58
Dobre ;-)

Raviking
31.12.2013, 19:31
http://img819.imageshack.us/img819/5313/26339948235956848639694.png

cheniek
01.01.2014, 02:33
Przychodzi panienka do ginekologa i mówi:
- Panie doktorze, mrówka mi weszła w intymne miejsce, gryzie mnie tam, nie mogę wytrzymać.
- Ależ moja pani, właśnie kończę godziny pracy, wysterylizowałem narzędzia, proszę przyjść jutro.
- Ale ja nie wytrzymam do jutra doktorze, proszę tam zajrzeć i coś zrobić. Lekarz się zlitował, posadził kobitę na fotelu, patrzy na młodą, wilgotną orchidee i widzi faktycznie mrówkę, która przed palcami ucieka do środka, więc mówi:
- Wstawiłem instrumenty do sterylizatora, ale spróbuje Pani pomóc. Posmaruje czubek mojego penisa żelem plemnikobójczym, włożę go do środka, mrówka się przylepi, wyjmę, będzie po sprawie.
Panienka zgodziła się, choć lekko zawstydzona, doktor powoli i delikatnie włożył swojego posmarowanego penisa do środka. Panienka różowa na twarzy z przejęcia, doktor patrzy, myśli, w końcu mówi:
- Wie Pani co, zmieniłem zdanie, ja tę mrówkę zatłukę na śmierć.

bliźniak
18.02.2014, 12:32
- Ile kosztował Rosjan występ polskiej reprezentacji na olimpiadzie?
- 4zł.

MOTOMYSZA
24.02.2014, 20:57
-Co to jest? "Nie świeci i nie mieści się w dupie?"
Radziecki przyrząd do świecenia w dupie!!! :)

michoo
26.02.2014, 07:32
http://www.youtube.com/watch?v=Zbzj60BmsJA

Genek
27.02.2014, 22:45
Wchodzi facet do cukierni, prosi 10 pączków, bierze rozrywa, zjada dżem i resztę wyrzuca, wychodzi.
Następnego dnia sytuacja się powtarza, zamawia 20 pączków, wybiera dżem, resztę wyrzuca.
Trzeciego dnia zamawia 30 pączków, cukiernik sprzedaje ale w połowie zniecierpliwiony i zaintrygowany wyskakuje z pytaniem:
- Pan to jest motocyklistą, prawda?
- Tak, a skąd pan wie?
- Bo motocykl stoi przed sklepem.

Orzep
01.03.2014, 12:01
https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/t1/1897654_839241636102324_128268553_n.jpg

Orzep
04.03.2014, 14:20
Przed chwilą dowiedziałem się ,że w związku z napiętą sytuacją między Ukrainą i Rosją!
Francja się poddała...

:haha2:

dabal
04.03.2014, 14:34
Ukrainiec żenił się z Rosjanką, przed nocą poślubną ojciec udziela mu ostatnich ojcowskich rad:
- synu złap żonę i z całej siły pchnij na łóżko - niech wie, że Ukraina jest silna i mocna. Potem pokaż jej kutasa - niech wie, że Ukraina jest wielka!!
Na co wtrąca się dziadek z sąsiedniego pokoju....
- potem zwal sobie konie niech wie, że Ukraina jest NIEZALEŻNA

cheniek
06.03.2014, 08:07
Z Moskwy dochodzą sprzeczne sygnały - z jednej strony Rosjanie są przeciwni homoseksualisom, z drugiej wchodzą w Ukrainę od tyłu...

skarp
30.03.2014, 18:39
Normalnie się popłakałem :D
Rodzaje gówna:
http://www.teksty.jeja.pl/217,rodzaje-gowna.html
http://www.teksty.jeja.pl/594,rodzaje-gowna-cz-2.html

sagattic
01.04.2014, 19:47
Czym się różni skuter od roweru?
-
-
-
Rower ma dwa pedały a skuter tylko jednego.

sebol
04.04.2014, 15:54
0-20 lat - kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale jeszcze nie odkryta.
20-30 lat - kobieta jest jak AFRYKA: gorąca i wilgotna.
30-40 lat - kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie doskonała.
40-50 lat - kobieta jest jak EUROPA: po dwóch wojnach światowych, wykorzystana ale wciąż piękna.
50-60 lat - kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedza gdzie to jest, ale nikt nie chce tam jechać.

ENDRIUZET
03.05.2014, 10:54
Blondynka: Ej ruda pożycz mi szampon!
Ruda: Przecież masz swój, nowy, widziałam jak kupowałaś!
Blondynka: Tak ale on jest do włosów suchych, a ja już je zmoczyłam.


Fabryka. Wchodzi pracownik do biura szefa i pokazuje maila: "Czy mogą pomarańcze być różowe?" Szef patrzy na pracownika: "Co mi Pan tu przyniósł? Do mnie z czymś takim???"
Pracownik: U brygadzisty z tym byłem.
Szef: I co?
Pracownik: Miałem przyjść do Pana z tym.
Szef: Ale co powiedział brygadzista?
Pracownik: Powiedział, że ch.. wie... No to jestem.


Facet żali się kumplowi, że jego żona co rok wyjeżdża z koleżankami do sanatorium i wraca bardzo rozpromieniona i zadowolona. Kolega poradził, żeby ten pojechał do tego sanatorium i zbadał sprawę. Mąż po powrocie żony z sanatorium jedzie do tego uzdrowiska. Udaje się do portiera myśląc, że ten na pewno wszystkich zna.Pokazuje mu zdjęcie żony z koleżankami i pyta czy zna tą kobietę wskazując jedną z koleżanek
- o znam! To ku..wa taka jakich mało!
- a tą drugą pan pamięta? - pokazuje na drugą koleżankę
- Panie to kur...wiszcze takie, że większej tu nie było!
- a tą Pan pamięta? - pokazuje na żonę
- o taak! pamiętam! Ta to porządna panie! Z mężem przyjechała, z mężem wyjechała!


Na skrzyżowaniu na światłach stał konny policjant. Za nim zatrzymał się Jasiu, na nowiutkim, błyszczącym rowerku.
- Ładny rower! - mówi policjant - dostałeś go od Mikołaja?
- Taaaakk!
- To w przyszłym roku powiedz Mikołajowi, żeby Ci przyniósł lampkę - powiedział policjant i wypisał mu mandat za brak świateł. Jasiu wziął mandat, popatrzył i mówi:
- Ładny koń, dostał go pan od Mikołaja? - Hehe, tak, tak - odpowiedział rozbawiony policjant.
- To w przyszłym roku niech pan powie Mikołajowi, żeby dał mu ch**a między nogami, a nie na plecach!


Młoda nauczycielka zaraz po studiach po raz pierwszy przyszła do nowej pracy. Na jej lekcję pokazowa przyszedł dyrektor i usiadł w ostatniej ławce za Jasiem. Młoda nauczycielka odwróciła się i napisała na tablicy zdanie "Ala ma kota".
- Dzieci, proszę przeczytać zdanie, które napisałam.
Tylko Jasio się zgłasza.
- Tak, Jasiu?
- Ale ma tyłek!
Nauczycielka zaczerwieniona:
- Jasiu, dostajesz uwagę!
A Jasiu zdenerwowany odwraca się do tyłu i mówi:
- To jak nie wiesz, to nie podpowiadaj!!!


Otwarcie olimpiady, na mównicę wchodzi Putin:
- O, O, O, O, O!
Chwila konsternacji. Nagle asystent mówi:
- Władimirze Władimirowiczu, to symbol olimpijski. Tekst macie niżej...


Treść : Żona do męża:
- Kochanie pod łóżkiem naszego syna znalazłam takie pisemko sadomaso... Wiesz pejcze, maski, związani ludzie...
- I co my teraz zrobimy?
- Nie wiem, ale klaps to chyba nie jest dobry pomysł...


W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o pół główki sałaty. Niestety chłopak zaczął odmawiać. Klient był nieugięty i bardzo napierał, więc sprzedawca poszedł na zaplecze zapytać kierownika. Przychodzi i mówi:
- Panie kierowniku, jakiś palant chce kupić pół główki sałaty.
W tym momencie obejrzał się, a za nim stoi klient i patrzy na niego, więc szybko dodaje:
- A ten miły pan reflektuje na drugie pół główki!
Kierownik się zgodził, ale potem poszedł do sprzedawcy i mówi:
- Chłopcze, mogłeś mieć niezłe kłopoty dzisiaj, ale wykazałeś się opanowaniem i refleksem, potrzebujemy takich ludzi w naszej firmie. Skąd pochodzisz, chłopcze?
- Z Nowego Targu, proszę pana
- A dlaczego stamtąd wyjechałeś?
- Wie pan, to miasto bez przyszłości, same dziwki i hokeiści.
- Hmmmm, moja żona pochodzi z Nowego Targu!
- Taaaak? A na jakiej gra pozycji?


Idzie facet brzegiem Wisły.
Widzi faceta klęczącego i pijącego wodę z rzeki.
Spacerowicz woła:
-Co pan robi? Niech pan nie pije! Otruje się pan, chemikalia i odpadki!
-Was? Ich verstehe nicht!
-Powoli, bo zimna.

maciej33
04.08.2014, 20:58
co mowi arab z HiV'em przed stosunkiem???
raz kozie smierc!

paszporcik0072
28.09.2014, 19:11
Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę.
- Tutaj? Jesteś nienormalny.
- No, tak szybciutko, nic się nie stanie.
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna.
- Ale to tylko laska, nic więcej, kobieto.
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził.
- No dawaj nie bądź taka.
- Powiedziałam Ci, że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt Cię nie zobaczy, głupia.
- Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię. A jak nie, to tata mówi, że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofonu bo jest k**wa 3 rano!

paszporcik0072
28.09.2014, 19:16
Idą dwie zakonnice: siostra Matematyka (M) i siostra Logika (L). Siostra M mówi:
- Widzisz tego mężczyznę, który idzie za nami od dłuższego czasu?
- Tak.
- Za 2 min nas dogoni.
- Zgodnie z prawami logiki musimy się rozdzielić, a wtedy pójdzie tylko za jedną z nas. Spotkamy się w zakonie.
Do zakonu przychodzi pierwsza siostra M.
Parę min później siostra L.
Siostra M pyta się:
- O Boże, o Boże ! I co się stało?
- Zgodnie z prawami logiki mężczyzna mógł pójść tylko za jedną z nas i wybrał mnie.
- I co i co ?
- Zgodnie z prawami logiki gdy przyspieszyłam, on również to zrobił.
- I co dalej?
- Zgodnie z prawami logiki zaczęłam biec, a on zrobił to samo.
- O Boże ! I co?
- Zatrzymałam się i on zgodnie z prawami logiki zrobił to samo.
- O Boże, o Boże i co?
- Podciągnęłam do góry sutannę, a on zgodnie z prawami logiki zdjął spodnie.
- O Boże, o Boże ! I co?
- Zgodnie z prawami logiki zakonnica z zadartą suknią biegnie szybciej, niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami.

Dla każdego kto myślał inaczej 15 zdrowasiek.

Andrez
05.10.2014, 22:34
Co łączy piłę łańcuchową z papierem toaletowym?

Chwila nieuwagi, i palec ujebany...

Scorpi
06.10.2014, 11:20
Przychodzi mały Jasio do mamy i mówi:
Mamo, Mamo,.... ja chce kupę...
To idż do kuchni , se ukrój!!!

Babel
08.10.2014, 19:48
Co robi dzik w zamku....

Penetruje lochy

Rojek
08.10.2014, 22:45
:haha2::D;):Thumbs_Up: Babel monitor oplułem.

MOTOMYSZA
09.10.2014, 21:05
__________________________________________________ ______________
Idzie ulicą dwóch facetów w prochowcach. Po czym poznasz,że jeden z nich jest z Torunia?
-Po tym, że ma prochowiec włożony w spodnie:haha2:
__________________________________________________ _______________

(i żeby nie było: nie mam nic do Torunia i torunian!):Thumbs_Up:

jorge
10.10.2014, 10:20
__________________________________________________ ______________
Idzie ulicą dwóch facetów w prochowcach. Po czym poznasz,że jeden z nich jest z Torunia?
-Po tym, że ma prochowiec włożony w spodnie:haha2:
__________________________________________________ _______________

(i żeby nie było: nie mam nic do Torunia i torunian!):Thumbs_Up:

Tylko masz napisane Brzydgoszcz :D. To regionalnie śmieszne - trzeba wiedzieć jak tam jest ;) (studiowałem na UMK).

Scorpi
10.10.2014, 10:52
Jest trzech pedałów. Który ma urodziny???

Ten po środku. Dyma jest dymany i jeszcze temu z przodu konika pogania :D

Jarek
10.10.2014, 12:54
teraz to nie ..pedał ani żaden gej...teraz to ...waginosceptyk:)

Lepi
10.10.2014, 13:33
Czytałem że to osoba nieheteroseksualna.

motormaniak
10.10.2014, 13:40
testosteron w czystej postaci. tego chyba żadna niewiasta nie wymyśliła...http://i1.ujarani.com/3/9/9Arlu.jpg

piotr_3miasto
10.10.2014, 17:17
Mam nadzieję, że nie pojawiło się wcześniej: ;)
http://i2.pinger.pl/pgr461/5399a378001346a8521c8f84

rupert
10.10.2014, 19:53
http://www.andrzejrysuje.pl/wp-content/uploads/2014/10/arcybiskup_Gadecki.png

jorge
11.10.2014, 02:36
DOWCIPY DLA KAŻDEGO Z FORUM AT.
(bardzo proszę nie wklejać linków do filmów na youtube)

Dziękuję !!!

ZAPRASZAM WSZYSTKICH DO UZUPEŁNIANIA TEMATU O NOWE DOWCIPY !!!!

:mur: wymeldowuję się.